Postanowiłam napisać tu na forum, ponieważ nie mogę się przyzwyczaić do nowej sytuacji w moim życiu. Z finansowych względów rodzice zdecydowali o wynajęciu naszego mieszkania. Przeprowadziliśmy się na mieszkanie po babci, która zmarła mi na rękach w tym właśnie miejscu. Kompletnie nie mogę się tu odnaleźć...Nie lubię tego mieszkania.. W moim starym mieszkaniu (mieszkałam tam od urodzenia,ponad 20 lat) miałam taki komfort psychiczny, a tu czuję się obco, momentami mam wrażenie jakbym się tu dusiła.. Mimo,że mieszkam z rodzicami, czuje się samotna. Tam miałam znajomych sąsiadów po prostu byłam u siebie.A tu..
Dodatkowo nie mam pracy (co też wpłynęło na decyzję o przeprowadzce),całe dnie spędzam w domu co jeszcze bardziej mnie dobija. Marzę, żeby wrócić do mojego starego domu, a ten wynająć, ale nie mam takiej możliwości bo rodzice dobrze się tu czują, bo jest większe itd. Jest mi strasznie źle, cały czas próbuję się jakoś zaadaptować, ale nie potrafię, psychicznie czuję się jak wrak
Podobne tematy
Dziecko drogie, rzeczywiście masz trudną sytuację. Szczerze współczuję.
Może spróbuj odczytać tą sytuację inaczej, może ten dom babci chce ci coś przekazać, coś podszepnąć.
Nie wierzę w duchy, ale wierzę w to, że nasi bliscy zmarli jakoś nad nami czuwają. Ten dom ci mówi - wyjdź ze mnie,
szukaj pracy, wyjdź do ludzi, spotykaj się kimś, może pomóż komuś (wolontariat, opieka nad dziećmi, ..)
Potem zmień wystrój pokoju, umeblowanie, cokolwiek i myśl ciepło o babci.
Pozdrawiam