netkobietyWszystkie działy
Samotność

Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

25 odpowiedzi5 069 wyświetleńzałożony przez singiel34, 27.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez singiel34 (2011-11-27 13:47:36)

Temat: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną, powiernika, terapeutę, przyjaciela, a nie jako atrakcyjnego mężczyznę...


To moja wina, wiem, bo jestem obecnie zbyt obliczalny, przewidywalny, nudny, zbyt spokojny, zbyt ugodowy, za mało agresywny, mam różne kompleksy... Brakuje we mnie szaleństwa, romantyzmu,  spontaniczności...

Gdy byłem młody, miałem to  wszystko- dla swojej byłej żony byłem w stanie wbrew otoczeniu przewrócić swoje życie do góry nogami... ale przestałem to umieć... a, jeżeli chcę być seksowny, to powinienem np. w jednym impulsie rzucić pracę i pojechać za być może kobietą mojego życia na drugi koniec Polski... no i umieć pobić innego mężczyznę, gdy ten będzie uwłaczać czci mojej wybranki... Tym bardziej, że mój zawód ( redaktor ) nie jest seksowny, seksowny dla kobiet jest np. policjant czy hydraulik...

Jestem maminsynkiem i ciepłymi kluchami na ten moment.

2

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Sądzę, że Twoim problemem nie jest przewidywalność, tylko... użalanie się nad sobą. Serio, po przeczytaniu kilku Twoich wypowiedzi od razu pomyślałam że jesteś niepewny siebie, depresyjny, pozbawiony wiary we własne możliwości, zakompleksiony - a to są cechy, które najczęściej zniechęcają kobiety do mężczyzn (zresztą nie tylko - działa to w obie strony). Mało kto uzna za seksowną osobę, która wciąż marudzi jakim to jest życiowym nieudacznikiem... Więc pora wziąć swoje życie w swoje ręce i zacząć coś w nim zmieniać! Wszystko jest w zasięgu Twoich możliwości.

3

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Właśnie ,popieram nikt na siłę nie będzie Ciebie uszczęśliwiał, jeżeli sam nie wezmiesz się za siebie.
Najważniejszy jest ten pierwszy krok ,taka chęc ,że chcesz coś zmienic w swoim życiu.
Twoja przyszłośc zależy od Ciebie,nie jesteś małym chłopczykiem i nikt na siłę nie będzie Cię prowadził za rączkę .
Sam decydujesz o swoim życiu,od Ciebie zależy jaka będzie Twoja przyszłośc.
Każdy ma jakieś kompleksy ,ale trzeba nauczyc się z tym życ.
Jeżeli sam patrzysz na siebie tak krytycznie, to w taki sam sposób inni będą Cię postrzegali.
Więc głowa do góry i zacznij pozytywnie myslec i rusz się do przodu,wyznacz sobie jakiś cel i do tego celu zmierzaj.
Pozdrawiam

4 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-27 18:53:57)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
Anemonne napisał/a:

jesteś niepewny siebie, depresyjny, pozbawiony wiary we własne możliwości, zakompleksiony - a to są cechy, które najczęściej zniechęcają kobiety do mężczyzn (zresztą nie tylko - działa to w obie strony).

Tak się kobietom na tym forum zdaje że mają być "pewne siebie" aby się podobać.
Na mnie nigdy w najmniejszy sposób to nie działało, nie wyobrażam sobie żeby na jakiegokolwiek faceta działało.

strzała napisał/a:

Sam decydujesz o swoim życiu,od Ciebie zależy jaka będzie Twoja przyszłośc.

No nie, to czy kobiety będą go traktowały jako osobę aseksualną zależy od... od kobiet!

5

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
Paweł24 napisał/a:
Anemonne napisał/a:

jesteś niepewny siebie, depresyjny, pozbawiony wiary we własne możliwości, zakompleksiony - a to są cechy, które najczęściej zniechęcają kobiety do mężczyzn (zresztą nie tylko - działa to w obie strony).

Tak się kobietom na tym forum zdaje że mają być "pewne siebie" aby się podobać.
Na mnie nigdy w najmniejszy sposób to nie działało, nie wyobrażam sobie żeby na jakiegokolwiek faceta działało.

Przede wszystkim nie należy mylić pewności siebie z zarozumiałością czy narcyzmem. Nie mówimy tutaj o postawie "co to nie ja", tylko o przekonaniu, że jest się wartościową osobą. Jeśli sami nie uważamy siebie za wartościowych, trudno o to, żeby inni postrzegali nas jako wartościowych. Ludzie instynktownie wyczuwają brak pewności siebie u innych i równie instynktownie to wykorzystują. Mówiąc krótko: żeby być lubianym, najpierw trzeba polubić samego siebie.

6 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-27 19:01:06)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Cóż... ja się z tym powszechnie przyjmowanym na tym forum poglądem który właśnie wyraziłaś nie zgadzam i już.

7

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

A co ma do tego wszystkiego Twój zawód?

Miałeś żonę, więc już na randki kiedyś chodziłeś. Czyli rusz za przeproszeniem tyłek. smile I biegiem leć po jakąś kobitkę. smile
Zrób coś, zacznij żartować, śmiać się, flirtuj itp. Tylko nie czekaj na wypisanie recepty na maminsynków itp.

8

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Hmm....
Tylko żeby "żartować, śmiać się i flirtować" to trzeba się podobać, a żeby się podobać trzeba "żartować, śmiać się i flirtować".
To jest takie zaklęte koło.

9 Ostatnio edytowany przez strzała (2011-11-27 19:28:32)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Każdy może śmiac się ,żartowac i flirtowac bez względu na to, czy to komu się podoba czy nie.
A żeby podobac się innym,to najpierw trzeba podobac się sobie.
Jeżeli sami siebie nie akceptujemy to tym bardziej innych będziemy sobą odstraszac.

10

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

singiel34,
mało jest kobiet, dla których opisywane przez Ciebie Twoje zachowanie, jest seksownym. Takie cechy są poszukiwane przez kobiety chcące być w związkach opiekuńczo-wychowawczych, nie zaś partnerskich. I czy rzeczywiście szukasz dla siebie mamusi?

Mało też jest kobiet, które szaleją za nieodpowiedzialnymi, porzucającymi pracę i chętnymi do bójki, mężczyznami.

11 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-27 20:28:22)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

PS. Bil Gates jak usłyszał coś z czymś się nie zgadzał zwykł mawiać: "to jest najgłupszy pomysł jaki w życiu słyszałem".
I mi czasem przychodzi taka sama myśl.

---------------------------------------------------

Wielokropek napisał/a:

Mało też jest kobiet, które szaleją za nieodpowiedzialnymi, porzucającymi pracę i chętnymi do bójki, mężczyznami

Jesteś tego pewna?

strzała napisał/a:

A żeby podobac się innym,to najpierw trzeba podobac się sobie.
Jeżeli sami siebie nie akceptujemy to tym bardziej innych będziemy sobą odstraszac.

Anemonne już to powiedziała.

12

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
Paweł24 napisał/a:

PS. Bil Gates jak usłyszał coś z czymś się nie zgadzał zwykł mawiać: "to jest najgłupszy pomysł jaki w życiu słyszałem".
I mi czasem przychodzi taka sama myśl.

---------------------------------------------------

Wielokropek napisał/a:

Mało też jest kobiet, które szaleją za nieodpowiedzialnymi, porzucającymi pracę i chętnymi do bójki, mężczyznami

Jesteś tego pewna?

Wielokropek napisał/a:

A żeby podobac się innym,to najpierw trzeba podobac się sobie.
Jeżeli sami siebie nie akceptujemy to tym bardziej innych będziemy sobą odstraszac.

Anemonne już to powiedziała.

Paweł skoro nie zgadzasz się ze wszystkim co piszemy, to moja rada -rzuc prace ,zacznij się zachowywac jak najgorszy chuligan ,lej się do upadłego,pokaż kto tu rządzi ,a wtedy będziesz miał odpowiedz na wszystkie Twoje pytania.

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-27 20:27:57)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
Paweł24 napisał/a:

(...)

Wielokropek napisał/a:

Mało też jest kobiet, które szaleją za nieodpowiedzialnymi, porzucającymi pracę i chętnymi do bójki, mężczyznami

Jesteś tego pewna?(...)

Jestem.

Paweł24 napisał/a:

(...)

Wielokropek napisał/a:

A żeby podobac się innym,to najpierw trzeba podobac się sobie.
Jeżeli sami siebie nie akceptujemy to tym bardziej innych będziemy sobą odstraszac.

Anemonne już to powiedziała.

Nie przypisuj mi nie moich słów.

14

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Już poprawiłem.

15

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
strzała napisał/a:
Paweł24 napisał/a:

PS. Bil Gates jak usłyszał coś z czymś się nie zgadzał zwykł mawiać: "to jest najgłupszy pomysł jaki w życiu słyszałem".
I mi czasem przychodzi taka sama myśl.

---------------------------------------------------

Wielokropek napisał/a:

Mało też jest kobiet, które szaleją za nieodpowiedzialnymi, porzucającymi pracę i chętnymi do bójki, mężczyznami

Jesteś tego pewna?

Wielokropek napisał/a:

A żeby podobac się innym,to najpierw trzeba podobac się sobie.
Jeżeli sami siebie nie akceptujemy to tym bardziej innych będziemy sobą odstraszac.

Anemonne już to powiedziała.

Paweł skoro nie zgadzasz się ze wszystkim co piszemy, to moja rada -rzuc prace ,zacznij się zachowywac jak najgorszy chuligan ,lej się do upadłego,pokaż kto tu rządzi ,a wtedy będziesz miał odpowiedz na wszystkie Twoje pytania.

Żeby się zaczął umawiać na ustawki i został hoolsem np. Legii (: D ??. Spokojnie, bitwa pod Grunwaldem była największą ustawką na swiecie, same ustawki nie są niczym złym ( jestem za ich legalizacją ). Złem jest np. nieplanowane, anarchiczne i bezcelowe pobicie i skopanie kogoś na ulicy.

Przepraszam Was za użalanie się nad sobą, szukam stałej pracy, robię doktorat, pracuję nad sobą.

Po prostu jestem DDD ( Dorosłe Dziecko Dysfunkcji ). Moja była żona była Dorosłym Dzieckiem Alkoholika plus Dorosłym Dzieckiem Dysfunkcji i dlatego rozwiedliśmy się z hukiem. Dwoje DDA/DDD w związku razem, to pomyłka.
Ona potrzebuje syna pełnego normalnego, zdrowego, kochającego się małżeństwa ( jeżeli rozwodników, to takich, co się przyjaźnią po rozwodzie ), a nie moich rodziców, co się przed rozwodem pobili.

Nie miałem w zasadzie ojca, wychowywały mnie tylko kobiety, więc sam jestem kobietą...

16

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
singiel34 napisał/a:

Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną, powiernika, terapeutę, przyjaciela, a nie jako atrakcyjnego mężczyznę...

Jak sam wchodzisz w taka role to tak cie traktuja. Jak na dzien dobry jestes "przyjacielem calego swiata" to tak jestes traktowany.

singiel34 napisał/a:

To moja wina, wiem, bo jestem obecnie zbyt obliczalny, przewidywalny, nudny, zbyt spokojny, zbyt ugodowy, za mało agresywny, mam różne kompleksy... Brakuje we mnie szaleństwa, romantyzmu,  spontaniczności...

Jak ja lubie jak faceci wiedza na 100% co lubia kobiety biorac pod uwage ze same kobiety czesto tego nie wiedza smile
Wiesz, kazdy ma kompleksy. Nikt nie potrzebuje na dokladke jeszcze cudzych wiec moze czas jakos nad tym popracowac?


singiel34 napisał/a:

Gdy byłem młody, miałem to  wszystko- dla swojej byłej żony byłem w stanie wbrew otoczeniu przewrócić swoje życie do góry nogami... ale przestałem to umieć... a, jeżeli chcę być seksowny, to powinienem np. w jednym impulsie rzucić pracę i pojechać za być może kobietą mojego życia na drugi koniec Polski... no i umieć pobić innego mężczyznę, gdy ten będzie uwłaczać czci mojej wybranki... Tym bardziej, że mój zawód ( redaktor ) nie jest seksowny, seksowny dla kobiet jest np. policjant czy hydraulik..

Jak zyje nie slyszalam zeby kogos nieprzecietnie krecil hydraulik! big_smile No i skoro kiedys te "szalenstwa" ci wychodzily to moze pora je odgrzebac? Podobno jazdy na rowerze tez sie nie zapomina smile Co do bicia innych mezczyzn to tez bym od ciebie uciekla. Dla zadnej wielkiej milosci nie dam sie wrobic w konflikt z prawem. I zawsze wydawalo mi sie ze inteligencja jest w cenie. Coz, najwyraznie malo wiem o potrzebach kobiet smile

singiel34 napisał/a:

Jestem maminsynkiem i ciepłymi kluchami na ten moment.

A mnie sie zawsze wydawalo ze jest sie tym kim jest przez wiekszosc swojego zycia. A nie na ten moment jestem tym a jutro kims innym. No i jesli na dzien dobry kobiecie stwierdzisz ze jestes maminsynkiem to rzeczywiscie kazda w miare rozsada  babeczka bedzie uciekac od ciebie podnoszac za soba kurz z drogi. Tu jest chyba generalna zasada. Z maminsynkami sa same problemy. To tak jakbys sobie na czole wywiesil "Mam HIV".

Pozostaje tylk zyczyc powodzenia i szybkiego uswiadomienia sobie ze masz kompletnie bledne pojecie o kobietach i ich potrzebach. Moze dlatego zadna cie nie chce?

17

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Dziękuję.

Po prostu jestem odizolowany od kobiet, mam zdecydowanie męską profesję, robię doktorat z historii wojskowości, moje seminarium jest w 100 % męskie, jestem od rozwodu odizolowany od kobiet. W dodatku mam bardzo złe doświadczenia z małżeństwa, wyszedłem z niego kompletnie wypalony, spaliłem sie jak świeca i wychodziłem z tego powoli przez jedenaście lat.
Moi znajomi to są wyłącznie mężczyźni, w moim otoczeniu ( poza moją przyjaciółką ), nie ma kobiet.

Jestem zwykłym mężczyzną, wypiłem w życiu wiele piwa z kumplami, imprezowałem dużo, ostatnie polubiłem piłkę nożną.

Wbrew pozorom nie jestem taki, o jakim pisałem w pierwszym poście.
Po prostu nie mam dostępu do kobiet w wieku 27- 35 lat, a młode studentki, spotykane w bibliotekach, nie są partnerkami dla mnie. Moi znajomi ( z niwy zawodowej i hobbystycznej ) to wyłącznie mężczyźni

Nie znam kobiet bliżej ( paradoksalnie ), mam tak męską, skrajnie różną psychikę, że nie jarzę meandrów Waszej, kobiecej psychiki- i dlatego w pewnym momencie zaistniałem jako użytkownik na Netkobietach.

Chyba pójdę, żeby poznać kobiety w wieku 27- 35, na jakieś " damskie " studia podyplomowe- na polonistykę na przykład... Na kurs językowy nie, by na kursach są prawie same młode studentki.

18

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Nie musisz znac meandrow naszej psychiki zeby znalezc partnerke. smile
Skoro problem jest w braku dostepu do "samic" ze wzgledu na typowo meskie zainteresowania to moze trzeba zaczac jakos inaczej? smile
Moze rzeczywiscie nauka jakiegos jezyka by ci pomogla? Znajdz sobie, nie wiem wloski czy hiszpanski i rozgladaj sie. A nuz widelec spotkasz jakas seniorite ktora ci sie spodoba? Albo jakakolwiek inteligentna przedstawicielke plci zenskiej. Nie dosc ze moze ten plan wypali to jeszcze bedziesz mial dodatkowy jezyk w atutach

19 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-28 11:06:23)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Ja to nie mam żadnej przyjaciółki i nigdy nie miałem.

A na studiach (większość facetów) ta mniejszość dziewczyn można podzielić na dwie części. Pierwsza mnie nienawidzi a druga nie lubi.


singiel34 napisał/a:

nie jarzę meandrów Waszej, kobiecej psychiki

Mi jedna dziewczyna powiedziała kiedyś (w kłótni) że mam iść na kurs psychologi big_smile.

----------------
singiel, chyba najlepiej przez znajomych poznawać dziewczyny. Czyli: koleżanki twoich kolegów są twoimi koleżankami big_smile.
Albo ta przyjaciółka, przecież ma jakieś koleżanki. A najlepiej to mieć siostrę.
Poza tym, czemu nie chcesz takiej studentki?

20

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

singiel34 - zmieniłeś definicję swojego problemu - bo na początku pisałeś, że Ty sam jesteś przyczyną swoich miłosnych niepowodzeń, a teraz doszedłeś do wniosku, że jednak fakt, że nie masz kontaktu z kobietami, bo obracasz się w męskim towarzystwie - jest podstawowym kłopotem. Nie wiem, czy odbierać to jako ewolucję Twojego sposoby myślenia, czy niespójności Twojego sposoby widzenia świata wink.

21 Ostatnio edytowany przez singiel34 (2011-11-29 00:17:55)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
warkoczyk napisał/a:

singiel34 - zmieniłeś definicję swojego problemu - bo na początku pisałeś, że Ty sam jesteś przyczyną swoich miłosnych niepowodzeń, a teraz doszedłeś do wniosku, że jednak fakt, że nie masz kontaktu z kobietami, bo obracasz się w męskim towarzystwie - jest podstawowym kłopotem. Nie wiem, czy odbierać to jako ewolucję Twojego sposoby myślenia, czy niespójności Twojego sposoby widzenia świata wink.

Faktycznie mój sposób widzenia świata może być odbierany jako niespójny... czy to świadczy o mojej niedojrzałości i kompletnie dyskwalifikuje mnie jako atrakcyjnego mężczyznę... ??.



Siostrę mam, bardzo inteligentna i sensowna osoba, studiuje drugi kierunek zagranicą i ma z pierwszego kierunku wiele koleżanek.

Co do studentek, to bardzo chętnie bym się z kimś takim umówił.

Tylko o czym mogę z taką kobietą rozmawiać. O pracy, studiach, Dodzie... ??.

22 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-30 13:16:33)

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

A o czym z nie-studentką?

23

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...
Paweł24 napisał/a:

A o czym z nie-studentką?

O tak zwanej " d..ie Maryni " , dopóki się nie wysonduje, gdzie kobieta studiuje, jakie ma pasje i zainteresowania. Wtedy można się skupic na Niej.

Politykę odradzam... jak na przykład przyznasz się kobiecie, że jesteś sympatykiem Palikota i jesteś fanatycznie za legalizacją marihuany, albo jesteś zwolennikiem Korwina i jesteś fanatykiem podatku liniowego, albo popierasz Marka Jurka i jesteś zwolennikiem kar cielesnych dla potomstwa... to każda co mądrzejsza kobieta ucieknie, one mogą lubić ekscentryków... ale nie lubią ŚWIRÓW,

24

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

I tu się chłopcy mylicie;)

25

Odp: Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

tak to można wiele na temat jakie kobiety wolą jakich mężczyzn i na odwrót faceci jak mają fajne babki to też ciągle narzekają
sztuką jest umiejętność bycia z kimś a nie szukanie i ciągłe narzekanie

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kobiety traktują mnie jako osobę aseksualną...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026