witam MAm problem ze swoim partnerem jestem z nim 2 lata ja mam dziecko 4 letnia dziewczynke on ma swoich dwojke 11 i 3 latka do momentu kiedy mieszkalismy w moim miescie, a jego dzieci 100km od nas bylo wszystko wporzadku. Wtedy akceptowal moje dziecko robil jej prezenty bawil sie z nia a teraz kiedy przeprowadzilismy sie do jego miasta wszystko sie zmienilo. licza sie tylko jego dzieci moje jest jak powietrze. caly czas slysze ze moje dziecko ma swojego ojca i niech sie martwi o nie. nawet nie wiecie ja to boli. prosze o pomoc jak mam z nim rozmawiac? bo brakuje mi juz sil wszystkiego chyba probowalam. chcialam dodac ze ja jego dzieci bardzo lubie, ale one sa bardzo nastawiane przewciwko mnie przez jego byla zone.
Podobne tematy
2 2011-11-27 22:31:27 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-11-27 22:34:10)
Strasznie brzydko sie zachował.Nie miał swoich dzieci blisko to zajmował sie twoim teraz jak sie wszystko zmieniło dziecko poszło w odstawkę.Ciekawa jestem czy rozumie chociaz troche co czuje twoja córka...proponuje powazna rozmowę i konkretna decyzje co dalej z wami bedzie,niech sie wypowie bo moze juz mu sie odwidziało?
Wydaje mi sie ze jest nie odpowiedzialny skoro tak lekką ręka odstawił twoja córkę na boczny tor.Wiem ze jest Ci przykro i że dziecko także cierpi.
Szczera rozmowa może coś ułatwi a nawet rozwiąże i pamiętaj że czasem lepiej jest porozmawiać i usłyszec nawet kilka złych słów niż nie rozmawiać i łudzić sie że wszystko bedzie dobrze.
Powodzenia życze
Strasznie brzydko sie zachował...
Cóż za eufemizm. Powiem szczerze - facet powinien być na wylocie już w Twoim życiu. Wiem, że to nie jest proste. Czy rozmowa coś pomoże? Wątpię... Jest przecież już dużym chłopcem i chyba ma jakiś własny system wartości. Przynajmniej - mieć powinien. Myślę, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego "faworyzowania" własnych dzieci i odtrącania Twojej córki. Aż cisną mi się słowa, których tu nie wypada użyć by określić postępowanie tego "faceta". Przepraszam, ale skoro jego uczucia względem Twojej córeczki okazały się fałszem - czy jakieś inne, ale względem Ciebie - były/są oby prawdziwe? Zadaj sobie to pytanie. Wybacz, że tak ostro tu pojechałem. Facet nie zasługuje na bycie z Wami. Jest egoistą.
ix
DZiekuje Wam bardzo za odpowiedz dzisiaj bedzie ostatnia rozmowa albo w jedna albo w druga. Wiem ze nic ta rozmowa nie wywalcze ale ultimatum postawie.
Kiedy się w dorosłym wieku wchodzi w związek - liczy się na coś poważnego. Nie bardzo wiem, jak możesz poważnie planować dalszą wspólna przyszłość z facetem, który traktuje twoje dziecko jak trędowate. Wybierasz między własnym dzieckiem a facetem. Dziecko masz tylko jedno, a facetów po tym świecie chodzą miliony...
Twój partner (?) nie akceptuje Twojego dziecka.
Chcesz z nim porozmawiać i postawić ultimatum. Jeśli zależeć mu będzie na kontakcie z Tobą ponownie założy maskę akceptującego, ponownie będzie udawał. Prędzej czy później znowu pokaże swoją nieprzyjemną postawę.
Zmian postaw nie dokonuje się na pstryknięcie palcami.
Nie bardzo to rozumiem ,miałabym wątpliwości właśnie, czy ten facet tak naprawdę Cię kocha.
Twoja córka jest częścią Ciebie,nie da się chyba tego oddzielic,jedno zaprzecza drugiemu.
Dzieci są niewinne ,bezbronne.Nie możesz wybierac między facetem i dzieckiem.
W tym momencie dziecko jest najważniejsze i kropka.
Nie pozwól,żeby ktoś je krzywdził w ten sposób,bo ponosisz za to pełną odpowiedzialnośc.