Zacznę od początku:) Kiedyś będąc w restauracji ze znajomą, poznałam pewnego mężczyznę. Zaprosił mnie i moja koleżankę do swojego towarzystwa. Poznałam jego znajomych, którzy jak się okazało akceptują moją osobę mimo kilku lat różnicy między nami.
Opowiadali mi o nim i o tym jak się znają i czym się zajmują na co dzień. On zawsze siedział obok mnie, był miły , nie pozwalał za nic zapłacić. Kolejnym razem będąc w tej samej restauracji przypadkowo spotkałam jego koleżankę która zaprosiła mnie do ich stolika i jak się okazało później pojawił się i on. Uśmiechnął się do mnie , usiadł obok i wszyscy razem dobrze bawiliśmy się w swoim towarzystwie. W pewnym momencie podczas rozmowy przysunął się do mnie i dał mi buziaka w policzek a do ucha wyszeptał że jestem bardzo fajna. Przedstawiał mnie wszystkim swoim znajomym, jak się okazało jest bardzo w porządku mężczyzną , ma swoje zasady, których się trzyma. Odprowadził mnie do domu,a ze w pewnym momencie zachował się nie tak jak powinien, na drugi dzień napisał do mnie z przeprosinami .Innym zaś razem gdy byłam ze znajomymi w restauracji najpierw spotkał ich i pytał się o mnie później przysiadł się do mnie rozmawiał dość długo kilka razy jeszcze mnie przepraszał mimo iz sprawa była juz wyjaśniona. Często spoglądał na mnie , uśmiechał się do mnie, mimo iz jego znajomi czekali na niego. Powiedział mi , że zależy mu na naszej dalszej znajomości i chce mnie poznać i ma nadzieję , że kiedyś się jeszcze spotkamy, i że będziemy w kontakcie. Dużo opowiedział mi o sobie , rozmawialiśmy o życiowych sprawach i o tym co robimy na co dzień, czego oczekujemy itp. Można powiedzieć, że przybliżył mi troszkę swój świat i swoich znajomych, którzy od tej pory gdy ich spotkam rozmawiają ze mną. Zawsze lepiej mi oceniać czyjeś sytuacje niż własną , polubiłam go i zależy mi na znajomości. Chciałabym wiedzieć czy on może coś do mnie czuć i jak wy ta sytuacje oceniacie z innej perspektywy niż moja:)
1 2011-11-21 12:14:23 Ostatnio edytowany przez dziewczyna21 (2011-11-21 12:28:08)
Podobne tematy
pytasz o to czy on coś może czuć?:) bo nie rozumiem do końca
Sytuacja wygląda sympatycznie, ale ja bym na Twoim miejscu na razie żadnych romantycznych teorii nie dopisywała. Wyraźnie się jemu spodobałaś, ale mógłby powziąć jakieś konkretniejsze działania, typu zaproszenie na randkę. Bo tekst w stylu: "zależy mi na poznaniu ciebie i kontynuowaniu naszej znajomości i mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy" to takie pitu pitu, co znaczy - "ma nadzieję, że się spotkacie"? Czy Waszym życiem ma rządzić przeznaczenie i jak los chce to wpadniecie na siebie gdzieś w nieoczekiwanym miejscu? Moim zdaniem dobrze, żeby ten pan zrobił konkretniejszy krok wtedy ta znajomość mogłaby stawać się powoli bardziej określona.
A do maślenia i komplementów na razie proponowałabym zachować dystans. Niektórzy faceci mają taki styl bycia.