Jestem z chłopakiem 9 lat na początku układało się dobrze, ale od kiedy zaczął pracować (prowadzić własną działalność) skupia się wyłącznie na pracy i dorabianiu się twierdząc,że robi aby zapewnić mi byt w życiu. Moim problemem jest, że On nie umie zemną rozmawiać jedynym naszym tematem to jest jego praca a poza tym milczenie, rzadko gdzieś wychodzimy wolny czas spędzany przez nas to: on patrzy w komputer a ja w telewizję i tak sie mijamy. Poza tym nawet nie mamy wspólnych celów. Rozmawiając z nim o naszych problemach że nie potrafi zemną rozmawiać, nie mamy wspólnego języka, ani celów On twierdzi, że mamy ale tak naprawdę to są jego cele. Mówiąc mu, że jak tak dalej będzie to z nami koniec, On poprawia się na jeden dzień a później to samo . Nie wiem co mam robić, chce z nim być bo go kocham ale nie mam siły naprawiać sama tego związku. Co mam robić...
Podobne tematy
Witaj! Przeczytałam Twoją historię, kurcze to tak jest w życiu początki związku są piękne a potem ludzie gdzieś się oddalają od siebie. Spróbuj porozmawiać, ze swoim partnerem może to coś pomoże. Mnie niedawno zostawił narzeczony po 5 latach nie radzę sobie z tym mam też córkę jest mi cięzko wydaje mi sie, że już nikogo i nikt mnie nie pokocha. To jakiś czas był związek na odległość i także przestaliśmy ze soba rozmawiac on ma tam swoją pracę zaczął pisac z jakąs inna kobietą i spotykac się tam ale im nie wyszło świat mi się zawalił. A tak bardzo się kochaliśmy kiedyś. Całuję gorąco i życzę powodzenia
3 2011-11-21 16:09:17 Ostatnio edytowany przez pączek w lukrze (2011-11-21 16:12:22)
Witajcie. majusia, widać taka jest dynamika Waszego związku i w sumie większości zwiazków: najpierw jest super, jest magia, spojrzenia wystarczą za słowa, potem się ludzie oddalają, ale ciągle mają spólne tematy, potem tematów jest mniej, ale ciągle macie siebie, a potem już tylko mijanie się: i z sobą, i z tematami. Wtedy cele też już macie inne, i to nalepszy dowód na to, że w związku źle się dzieje! ALBO bardzo szczerze porozmawiacie i postawisz sprawę na ostrzu noża: czuje się zaniedbywana, czuje, że w tym związku jesteś tylko Ty, ALBO napiszesz mu bardzo szczery list, w którym to wszystko wyznasz, i ALBO pod wpływem tych wydarzeń (rozmów, listu) będziecie nad tym pracować - razem, a jeśli sami sobie nie poradzicie to z terpaeutą, ALBO będziecie musieli sie rozstać, pomimo, że się kochacie. Podkreślaj, że go kochasz, i że chcesz go wspierać, ale w zwiazku powinny być dwa serca, dwie głowy, ale czujące i myślące podbnie. Jeśli czujesz, że coś nie gra MUSICIE coś zmienić, bo wierz mi, miłość jest bardzo łatwo rozpieprzyć. Wierz mi, jestem tego przykładem.
Powodzenia.
Dziękuję spróbuję z nim jeszcze raz porozmawiać, może to coś zmieni
wydaje mi się, że powinnaś w nim porozmawiać dokładnie tak samo jak z nami tutaj. Unikałabym natomiast zbyt ostrego stawiania sprawy typu odejdę, zostawię cię itp... Uświadomo mu, że jego zawodowe sukcesy są i dla ciebie ważne ale macie też prywatną sferę, o którą trzeba dbać nie mniej niż o zawodową. I to na pewno nieprawda, że nie macie o czym rozmawiać! Wkradła się po prostu nuda lub wg niektórych kryzys, ale tak naprawdę to przejście związku w inną fazę, na inny etap i do tego nowe okoliczności zawodowe...
Jeśli rozmowa nie pomoże, powinnać nim delikatnie "wstrząsnąć" a dokładniej zorganizować sobie parę wieczorów bez niego. Niech się zainteresuje, gdzie mu umykasz, co robisz bez niego itp. Gdy przesiadujecie razem w domu on ma poczucie "złapanego zająca", ty siedzisz obok, ma cię na oku ale nie jesteś zbyt inwazyjna, nie domagasz się zainteresowania. On nie musi się starać, kontakt sam traci na sile i obumiera
Nie błagaj o jego zainteresowanie, sama urozmaić sobie czas np spotkaniem z koleżankami, wyjdż potańczyć, wróć później niż on się spodziewa a zobaczysz że sam się zainteresuje! Myślę że same słowa niewiele zdziałają, bardziej zmiana postawy i brak kontaktu z Twojej strony ![]()
powodzenia ![]()
No też uważam że powinnaś mu uświadomić że nie rozmawiacie o niczym innym jak o jego pracy... jak to zauważy to może bardziej będzie się starał