Czesc wam wszystkim
Jestem Kasia mam 22 lata ..mieszkam w malej wsi pod Lodzia.
Okolo miesiac temu na jednym z portali spoleczn.poznalam pewnego chlopaka ma 21 lat,pracuje w sluzbach mundurowych,jest Amerykaninem i mieszka za granica(europa).juz pierwszego dnia kiedy sie poznalismy (1 rozmowa na skype) zwrocil moja uwage,bardzo przystojny,super charakter ,romantyczny...On poxdczas juz 1szej rozmowy zaczal sie wywyzszac co to on nie jest...ale pomyslalam sobie moze on taki jest bo to amerykanin itd...stalo sie tak ze po kilku rozmowach za jego namowa zostalismy razem...ja sie bronilam..mowie mu badzmy przyjaciolmi itd..ale on zebym dala mu szanse ze przyjedzie do pl ze sie poznamy itd//...z biegiem czASU zakochalam sie w nim ...stal sie on wszystkim dla mnie..przyslonil on caly moj swiat tylko on dla mnie istnieje....
i powrcila szara rzezcywistosc...weekendy....no wlasnie on w piatek soboty jezdzi po klubach....:((( on ma tez skype na tell..zadzwonilam do niego na skype w nocy podczas gdy byl gdzies pozadomem....i to co slyszalam to glosna muzyke i dziewczyny smiejace sie i znim rozmawiajace...wpadlam w szok..nie moglam ptrzestac plakac:((((( i tak jest kazdego weekendu...:((rozmawialam z nim o tym...i on mowi ze lubi chodzic do klubow
((( to takie trudne dla mnie
(((to jest toksyczny zwiazek tak bardzo jestem o niego zazdrosna ....staram sie nie byc ale to jest silniejsze odemnie
(
on sam mi mowil ze dziewczyny za nim szaleja ;0 ale on jest tylko moj ;/;/;/
raz jest dla mnie taki milutki a innym razem taki zimny obojetny:((tak to boliii:(
obiecal mi ze na swieta przyjedzie do mnie na tydzien...i tu problem.... bo wiem ze jak odjedzie umre z milosci
( a i tak wiem ze razem nie bdz:(( ze to sie rozpadnie;( ale inaczej nie moge:(( chce zeby przyjechal:((
i mam prosbe do was..poradzcie mi cos bo ja nie potrafie byc tu obiektywna..
i jeszcze jedno jak on przeyjedzie do polski na tydzien to boje sie ze sie zanudzimy..:((
mieszkam w malej wsi...nie mam nic do zaoferowania...auta w domu nie mam,rodzice tez nie posiadaja takze nie bedziemy mogli nigdzie jechac;///
doradzcie jak moglabym zorga nizowac czas jak on do mnie przyjedzie...*(czAS w domu) mzoe jakies spacery bo wieksze atrakcje raczej nie wchodza w gre;/;/
po prostu co robic zeby nie zapamietal mnie jako nudziare?? aha obawiam sie ze on chce mnie tylko wykorzystac...ale sex w gre nie wchodzi ...prosze o rady i pomyslyyy..
on jest amerykaninem czyli calkiem inna kultura ..pewnie pomysli ze polska to nudna wiocha;/;/ niechce zeby tak pomsylal//...prosze o poradyyy .dziekuje