netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Bardzo trudna miłość...Co dalej??

18 odpowiedzi3 764 wyświetleniazałożony przez karolciaa27, 11.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Witam..Sama nie wiem od czego zacząć, ale spróbuję od początku. Jestem po dwóch nieudanych związkach i mam 2 dzieci. Po długim okresie bycia singlem na mojej drodze stanął mężczyzna .. i to w dodatku z pracy. Nie zapowiadało się na nic ciekawego a jednak wybuchło wielkie uczucie i to trwa już 1,5 roku...ale... W momencie gdy go poznałam oznajmił mi iż jest żonaty, ma dziecko i tylko ze względu na swoje dziecko mieszka nadal z żoną,ale nic ich nie łączy. Chciałby dać córce to czego sam nie miał etc..Spotykaliśmy się,uczucie kwitło, rozumieliśmy się bez słów. W sumie nigdy z żadnym facetem nie miałam tak pozytywnych relacji jak z nim.W końcu we wrześniu nastąpił przełom i postanowił wprowadzić się do mnie,byłam wniebowzięta. Cóż trwało to niespełna  2 miesiące po czym powiedział, że traci kontakt z córką i na jakiś czas znów musi wprowadzić się tam..I co dalej? Czy to w ogóle ma jakikolwiek sens?Święta znów pewnie spędzę samotnie,Sylwestra pewnie też.. On twierdzi że takiej kobiety jak ja szukał,że kocha mnie bezgranicznie.No wszystko tak pięknie brzmi..Jestem zmęczona już tym wszystkim, nie wiem czy jest sens czekać na niego, czy faktycznie w końcu rozwiąże swoje sprawy.. Wiem że kocham go okrutnie mocno....

2

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Przede wszystkim pytanie po co zabierasz dziecku ojca??????Dla własnego szczęścia?Skoro wrócił do żony to może zostaw na razie faceta to niech rozwiąże swoje sprawy....Kurcze nie widzisz w tym nic złego ?Wiesz ja znam cholernie mądre przysłowie na cudzym nie szczęściu swoje nie zbudujesz!
Zastanów się nad tym, że skoro wrócił do żony to może jest jakaś szansa żeby się zeszli?
I jeszcze jedno ci powiem faceci czasem cholernie dużo mówią aby zaciągnąć babkę do łóżka i czasem słowa nie mają się ni jak do tego co jest. Kochasz go nie przeczę, ale skoro on ciebie kocha to dlaczego wrócił  do żony?I z tej miłości również sama będziesz na święta zastanów się nad tym czy warto bo według mnie żaden związek z żonatym facetem nie sensu bo przynosi tylko bóli rozczarowanie

3

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Widzisz, on wciąż twierdzi że nie wie jak córce powiedzieć o tym że chcę odejść z domu. Ona ma 12 lat. A jeszcze muszę dodać iż nim się poznaliśmy od pół roku był sam. Żona go zdradziła. Problem tkwi w tym że nie wie jak ma córkę do tego przygotować, tak żeby ona to zrozumiała..Tak mi się tłumaczy. Ja nie czuję się winna że im się nie ułożyło i nie czuje abym zabierała córce ojca. Jest dorosły wie co robi.

4

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

dorosły???????????? Dorosły facet się tak nie zachowuje. Dorosły facet zamyka jeden rozdział w swoim życiu i zaczyna nowy. Dorosły facet potrafi wziąć na siebe konsekwencje swoich decyzji, a nie mioteać się jak dzieciak. Córka ma 12 lat, nie jest małą dziewczynką z którą nie można porozmawiać, więc moim zdaniem nie o to tu chodzi. To jest po prostu tchórz....
Przepraszam, ze tak ostro ale wkurza mnie mówienie o kims takim DOROSŁY

5

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Dlatego jestem tutaj na tym forum, aby zapoznać się z Waszymi opiniami. Moim zdaniem powinien się na coś zdecydować. Jestem zmęczona już tym wszystkim. Z jednej strony chciałabym uwolnić się od tego wszystkiego z drugiej zaś nie mogę. Ciężko mi:((((

6

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

No właśnie, powinien się na coś zdecydować...
Powiem szczerze, jestem zdradzaną kobietą, więc kobiet które zabierają się za czyiś mężów nie darzę miłymi uczuciami, ale postaram się w tym przypadku o tym nie mysleć....

Postaw mu ultimatum, wiem ze się pewnie boisz odpowiedzi ale nie masz wyjścia. On się bawi, a to że zakrywa się córką to taka gra, bo Ty też masz dzieci i wie, ze zrozumiesz....
Może się mylę, ale jak postawisz mu warunek albo ja albo rodzina przekonasz się o tym....

7

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Wydaje mi się że to będzie najlepsze wyjście z tej sytuacji. Mało tego ostatnio zrobił się zazdrosny,wiesz to taki pies ogrodnika- sam nie weźmie i nikomu nie da. Wielkim problemem jest to że chcę gdzieś wyjść, porozmawiać z kimś na gg etc.. No nie fajnie się robi.

8

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??
rozczarowana78 napisał/a:

Powiem szczerze, jestem zdradzaną kobietą, więc kobiet które zabierają się za czyiś mężów nie darzę miłymi uczuciami, ale postaram się w tym przypadku o tym nie mysleć....

Zabierają, zabierają... Jakby sam nie chciał to przecież nikt by go nie zmusił, nie? Ale to tak na marginesie...

karolciaa27 sama widzisz, że on chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Poznał Ciebie, teoretycznie kobietę, której szukał całe życie, żona go zdradzała więc jaki problem odejść? Córka? Wydaje mi się, że córka to tylko wymówka. 12 lat to zupełnie rozumne dziecko i ona doskonale wie co się dzieje, bo nie zauważyłaby, że tata zniknął z domu na 2 miesiące? Taki trochę pic na wodę Ci serwuje. Myślę, że ultimatum jest bardzo dobrym rozwiązaniem. A co do Ciebie, to jesteś bardzo młodą kobietą jeszcze i wierz mi, że jak nie z tym to na pewno z innym Ci się w końcu uda. Pamiętaj, nic nie trwa wiecznie, ale na szczęście ta zasada tyczy się też pecha i trudności życiowych smile

9

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Wydaję mi się że próbuje na mnie wymusić abym się zlitowała nad nim. Wciąż powtarza mi że córka jest z nim bardzo mocno związana emocjonalnie. I że 12 latka nie zrozumie... No jestem innego zdania.

10

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??
karolciaa27 napisał/a:

(...)ostatnio zrobił się zazdrosny,wiesz to taki pies ogrodnika- sam nie weźmie i nikomu nie da. Wielkim problemem jest to że chcę gdzieś wyjść, porozmawiać z kimś na gg etc.. No nie fajnie się robi.

Uważaj, bo pan próbuje zamknąć Cię w klatce.

A w jego zapewnienia, że nie potrafi wytłumaczyć sytuacji 12-letniej córce są zwykłą wymówką. Podobnie nie wierzyłabym w to, co mówi o żonie. Niektórym wygodnie jest mieć dwie kobiety. Te dwa miesiące u Ciebie, to być może pomysł żony o czasowej separacji, po to by pan zaczął inaczej ją traktować.

Zwiewałabym z takiego związku.

11

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Skoro facet nie ma rozumu to ty go musisz nauczyć tego nie może być tak, że tutaj ciebie zaklepie sobie ,a będzie mieszkał w w domu żony ty nie masz obowiązku trwać w zawieszeniu bo on tak chce.
Jesteś kobietą masz prawo do miłości i swojego życia jeśli on tego nie rozumie trudno jego wybór nie rób wszystkiego pod jego dyktando bo wyczuje ,że masz słabość do niego i wtedy będzie to wykorzystywał walcz o siebie też jesteś człowiekiem!A on jest tchórzem!

12

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??
Teo napisał/a:
rozczarowana78 napisał/a:

Powiem szczerze, jestem zdradzaną kobietą, więc kobiet które zabierają się za czyiś mężów nie darzę miłymi uczuciami, ale postaram się w tym przypadku o tym nie mysleć....

Zabierają, zabierają... Jakby sam nie chciał to przecież nikt by go nie zmusił, nie? Ale to tak na marginesie...

Podpisuje się pod słowami Teo rękami i nogami. Nikt nikogo to niczego nie zmusza i skoro ktoś nas zdradza to oznacza, że sam tego chciał i nas nie kocha tak naprawde. Jak można być tak głupim i sądzić że zdradzająca osoba nie ma ze zdradzaniem nic wspolnego? Otoż ma i to bardzo dużo! Gdybym nie chciała nas zdradzic to mimo adoracji innych osob nic by z tym nie robila i olała osobe ktora ja adoruje. Oto cała prawda. Dziewczyny, obudźcie się! Sorki, ale musiałam zrobić mały OT bo mnie takie coś denerwuje.

karolciaa27
Dziewczyny mają racje. Postaw mu ultimatum. Jeśli naprawde Cie tak kocha i jesteś kobieta jego zycia to niech odejdzie od żony skoro mu tak z nia zle. Albo niech zostanie z nia i Tobie da spokoj. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Dziecko 12 letnie ma juz swoj rozum więc niech nie owija w bawełne. Mojego też była zdradziła i cały czas jest z tym gościem, mieszkają razem i mój K  potrafił wytłumaczyć 5 letniemu dziecku, że czasami tak jest że rodzice nie mogą być razem. Mały to w miare rozumie po tej rozmowie. Tylko, że my mimo wszystko, wszyscy żyjemy w zgodzie. Nie pozwól mydlić sobie oczu

13

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

A ja myślę, że on Cie po prostu robi w konia.

14

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

niewykluczone. ale pewnosci tez nie mozna miec w tej sprawie. Zrob tak jak mowimy, zobacz jak na to zareaguje i pozniej juz wszystko bedzie jasne

15

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

hi, hi wrócił do zony! Zdziwiona jesteś i tam zostanie, a więc
nie licz na więcej.

16

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Dla mnie to wygląda tak jakby facet chciał spróbować czegoś nowego. Może i nawet się zauroczył skoro zdecydował się na zamieszkanie z Tobą. Ale powrót do żony ze względu na tęsknotę za córką...mógł wymyślić coś bardziej oryginalnego. Sorki ale nie wraca się do żony której się nie kocha uciekając od kobiety która jest tą jego wymarzona połówką ze względu na dziecko. Pomieszkał z Tobą stwierdził, że to nie to i tyle.

17

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Skończyłam to wszystko... a teraz ból,smutek i przygnębienie:(

18

Odp: Bardzo trudna miłość...Co dalej??
karolciaa27 napisał/a:

Witam..Sama nie wiem od czego zacząć, ale spróbuję od początku. Jestem po dwóch nieudanych związkach i mam 2 dzieci. Po długim okresie bycia singlem na mojej drodze stanął mężczyzna .. i to w dodatku z pracy. Nie zapowiadało się na nic ciekawego a jednak wybuchło wielkie uczucie i to trwa już 1,5 roku...ale... W momencie gdy go poznałam oznajmił mi iż jest żonaty, ma dziecko i tylko ze względu na swoje dziecko mieszka nadal z żoną,ale nic ich nie łączy. Chciałby dać córce to czego sam nie miał etc..Spotykaliśmy się,uczucie kwitło, rozumieliśmy się bez słów. W sumie nigdy z żadnym facetem nie miałam tak pozytywnych relacji jak z nim.W końcu we wrześniu nastąpił przełom i postanowił wprowadzić się do mnie,byłam wniebowzięta. Cóż trwało to niespełna  2 miesiące po czym powiedział, że traci kontakt z córką i na jakiś czas znów musi wprowadzić się tam..I co dalej? Czy to w ogóle ma jakikolwiek sens?Święta znów pewnie spędzę samotnie,Sylwestra pewnie też.. On twierdzi że takiej kobiety jak ja szukał,że kocha mnie bezgranicznie.No wszystko tak pięknie brzmi..Jestem zmęczona już tym wszystkim, nie wiem czy jest sens czekać na niego, czy faktycznie w końcu rozwiąże swoje sprawy.. Wiem że kocham go okrutnie mocno....

Cierpliwości. Czas pokaże. Pamiętaj, że dla niego jesteś miłością, ale dziecko jest ważniejsze. Córkę kocha najbardziej na świecie, ale miłośc do dziecka jest przecież inna niż do partnerki labo partnera. Jeśli Ci to przeszkadza - a musisz się z tym pogodzić, to mu o tym powiedz. Ale jeśli każesz mu wybierac pomiędzy sobą, a córką, to raczej zostaniesz sama.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bardzo trudna miłość...Co dalej??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026