netkobietyWszystkie działy
Samotność

samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

50 odpowiedzi5 849 wyświetleńzałożony przez intrygantka, 25.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1

Temat: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Przede wszystkim chciałabym się przywitać. Wiem, że na innych forach znanych portali jest dużo osób w wieku 15-16 lat a one raczej mi nie pomogą. Postaram się w skrócie opisać sytuację.

Nie jestem brzydka, jakąś niesamowitą pięknością też nie. Od zawsze byłam nieśmiała i małomówna, jednak zmienia się to i może dzięki studiom otwarłam się na ludzi. Pierwszego faceta miałam jakieś ponad pół roku temu i bardzo mi zaimponował tym, ze słuchał tej samej muzyki, razem chodziliśmy na koncerty dzięki temu, był przystojny, zbudowany. Jednak nie czuł tego co ja więc się rozstaliśmy. Od tego czasu stałam się strasznie wybredna. Wokół mnie kręci się zawsze jakiś chłopak a nawet niejeden jednak gdy widzę że nie przypominają mi mojego pierwszego olewam ich. W ciągu całych wakacji olałam tak chyba 7 facetów.

Moim największym problemem jest to że najważniejsza jest dla mnie muzyka jakiej słucha chłopak, wiem dziecinne ale nie potrafię zainteresować się kimś kto jest moim przeciwieństwem. Próbowałam z takim który był przeciwieństwem ale nie wyszło i skończyło się na tym ze złamałam serce przyjacielowi który się we mnie kochał.
Teraz interesuje się mną sąsiad z akademika, wiem że to nie jest ten który spełnia moje oczekiwania, ale przecież nigdy nie znajdę ideału. Nie wiem co mam robić czy próbować kolejny raz czy poczekać na kogoś innego? Dodam że miałam tylko jednego chłopaka.
Zastanawiam się czy kiedyś w ogóle kogoś znajdę, z czasem moja lista oczekiwań się powiększa i jestem bardziej wybredna. niby mam dopiero 19 lat ale po prostu obawiam się samotności... ale też nie chcę nic na siłę.

2 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 01:22:11)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Co to za muzyka, której nikt prócz ciebie i tamtego nie słucha?
Zaintrygowałaś mnie Intrygantko.
big_smile
Skoro piszesz, że nikt inny nie spełnia oczekiwań a głównie dotyczą muzyki..to na tych koncertach byliście tylko we dwoje?
smile
Nie wiem nic o innych kryteriach, mogłabyś przybliżyć albo podać ich liczbę?
Na razie znam jedno a to wg mnie raczej małe wymaganie, choć może tam gdzie mieszkasz olbrzymie..
Ja na przykład słucham wielu gatunków muzyki oprócz..disco-polo i country.

3

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
młody-stary napisał/a:

Co to za muzyka, której nikt prócz ciebie i tamtego nie słucha?
choć może tam gdzie mieszkasz olbrzymie..

Co do koncertów, nie byliśmy tylko we dwoje ale  gdy chodziłam na nie z moim byłym to raczej się nie rozglądałam za innymi ;p
niestety tu gdzie mieszkam raczej koncertów nie grają, zazwyczaj muszę jeździć jakieś 60km dalej żeby czegoś dobrego posłuchać( i zazwyczaj wybierałam się właśnie z nim i jego znajomymi). Nie chodzi o to że nikt tego nie słucha (reggae) ale teraz ta moda na bednarka więc są to same małolaty.

teraz gdy studiuje w większym mieście mam możliwość koncertów ale nie znam tu nikogo kto by ze mną poszedł( akurat tutaj jak na złość fala bednarka nie doszła(?) więc nie mam żadnych znajomych którzy by zapłacili trochę za bilet i się ze mną bawili)

kolejne kryterium: dredy, blondyn - chociaż nie jest to konieczne
i żeby nie jarał i nie palił oraz żeby sie kształcił
Żeby się mną interesował ale nie do tego stopnia żebym czuła się prześladowana, bo taką sytuację też miałam...
Najgorsze było to ze gdy  poznałam bliżej faceta,  okazało się ze pochodzi z rodziny w której ojciec był alkoholikiem. Od razu wycofałam się ze względu na obawę ze w przyszłości może się okazać ze ma jakieś skłonności do alkoholu chociaż nic na to nie wskazywało. Ale jestem taka że wolę dmuchać na zimne.

Na dodatek jestem nadal trochę nieśmiała, nie potrafię zagadać do chłopaka który mi się podoba a oni nie zawsze zwracają na mnie uwagę. Może te wszystkie kryteria wynikają z doświadczenia z płcią przeciwną ale nie mam szczęścia do normalnych facetów... Zawsze jest 'coś' co mi nie pasuje wtedy daję do zrozumienia że nie jestem zainteresowana. Dlatego moje znajomości trwają najdłużej miesiąc.

4

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Dobrze ze masz wymagania. Samotności sie nie boj, masz sporo czasu. Zaangazuj sie w zwiazek jesli obustronnie cos poczujecie, Ty i facet smile

5

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Dredy, blondyn i MUSI słuchać tej samej muzyki, co ty (celowo z małej litery), bo wszystkie inne gatunki muzyczne są be.

Złamałaś serce przyjacielowi, teraz zabierasz się za sąsiada z akademika, choć już wiesz, że nie spełnia twoich oczekiwań, ale co tam, najwyżej złamiesz kolejne serce...

Skrzywdziłaś chłopaka po tym, jak dowiedziałaś się, że jego ojciec jest alkoholikiem. To co, że sam nie wykazywał żadnych skłonności do alkoholu i zapewne bardzo się w życiu nacierpiał przez takiego tatusia. Panieneczka zerwała z nim tak na wszelki wypadek...


Ty naprawdę jesteś studentką? Myślę, iż ta grupa wiekowa 15-16 lat, której opinii tak chciałaś uniknąć, to i tak by były za wysokie progi dla Ciebie. Jesteś dziecinna, pusta, płytka, próżna i, gdyby tu nie było cenzury, dodałabym jeszcze jeden wyraz na "p". A do tego OKRUTNA.

6 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-10-25 12:55:24)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Bez przesady -  dziewczyna jest mloda, ma czas na dokonanie wyboru...Nie musi brac pierwszego lepszego, który się w niej podkochuje, skoro ona nie czuje bluesa :-)

Dobrze robi, ze szuka podobienstw. Przeciwienstwa nie maja szans, bo zupelnie inaczej chca spędzać wolny czas. Dajmy na to - introwertyk -  z ksiazka w domu, ekstrawertyk - na spotkaniu ze znajomymi, na imprezie, fan regge/rocka - na koncercie, a fan disco - w dyskotece.
Zwiazek jest po to - aby dwie osoby przyjemnie spedzily czas, a nie meczyly sie ze soba.

Ja mam na karku ponad 30 lat ale tez bym nie chciała być z mezczyzna który słucha np. disco...co w tym złego...???

I teraz mozecie pisac o mnie ze jestem 15 letnia 30 latka ;-P

7

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

motylek absolutnie nie masz racji. JEsli bym chciala wybierac faceta tylko na podstawie muzyki ktorej slucha ty w zyciu bym sie na mojego A nie natknela bo jego gust muzyczny jest kompletnie rozny od mojego. I pewnie stracila zycie z jakims dupkiem tylko dltego ze slucha tej samej muzyki co ja. Przeciwienstwa moga wspolzyc calkiem niezle. Przyklad : ja i moj maz. Nie ma dwoch bardziej roznych ludzi niz my dwoje ale te roznice w ogolnym rozrachunku nie maja zadnego znaczenia.
intrygantka nigdy nie znajdziesz idealnego faceta. Szukaj jedynie kogos jak najblizej tego idealu. Teraz wyznacznikiem jest dla ciebie rodzaj sluchanej muzyki ale priorytety w zyciu sie zmieniaja. Jesli bedziesz chciala w przyszlosci zalozyc rodzine to czy bedziesz na sile z kims kto jej nie chce tylko bo bedzie sluchal podobnej muzyki? I odrzucisz kogos kto bedzie chcial stworzyc te rodzine z toba tylko dlatego ze bedzie sie interesowal innym niz ty stylem? Ej, dorosnij. I nie lam wiecej serc bo na gruzach cudzego szczescia swojego nie zbudujesz.

8

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

To najmniej istotne w zyciu jakiej kto słucha muzyki, chociaż byc może jest to najważniejsze w wieku 19 lat.
Moze tez się zdarzyć, że blondyn z dredami za parę lat bedzie......łysym blondynem, ale o tym tez się nie myśli w wieku 19 lat.
Intrygantko, jesteś bardzo młoda i czas zweryfikuje Twoje poglądy, jestem tego pewna.

9

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Sadie wyraziłam tylko moją opinie, opartą na obserwacji, z która nie musicie się tu zgadzać... Mnie związki z przeciwienstwami nie interesują - bo są męczące. Może wynika to z tego, że trudno się przystosowuje, wiem dokladnie co lubie a czego nie, jak chce spędzić czas, a jak nie. Szkoda życie na męczenie się z kims. Wiem ze moze to stanąc na przeszkodzie w zbudowaniu zwiazku wogole, ale nie umiem sie zmuszac (zbyt rozwinęłam moje "ja" - egozim, staropanieństwo, silna osobowośc,glupota - zwij jak chciej)

Ale oczywiście wybórów każdy dokonuje sam, według swojego rozumu.

10 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-10-25 13:30:32)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
marena7 napisał/a:

To najmniej istotne w zyciu jakiej kto słucha muzyki, chociaż byc może jest to najważniejsze w wieku 19 lat.
Moze tez się zdarzyć, że blondyn z dredami za parę lat bedzie......łysym blondynem, ale o tym tez się nie myśli w wieku 19 lat.
Intrygantko, jesteś bardzo młoda i czas zweryfikuje Twoje poglądy, jestem tego pewna.

Nie do końca masz rację. Osoby które słuchają disco, te które sluchają rocka i te które słuchaja muzyki powaznej maja inną wrażliwość... Także jest to sposób na poznanie czlowieka.

Dlaczego się mówi - "powiedz mi co czytasz a powiem tobie kim jestes"? Czy podobną  osoba jest ta co czyta Harlequiny i ta co czyta np. Borgesa?

Nie chodzi o to ze fan regge jest lepszym człowiekiem od fana disco, a ktos kto czyta harlequiny gorszym czlowiekiem od tego co Borgesa - bo to sprawa relatywna.


Zapytam inaczej zatem - Czy dopasowanie intelektualne w zwiazku nie jest dla Was istotne?

11

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
motylek79 napisał/a:

Zapytam inaczej zatem - Czy dopasowanie intelektualne w zwiazku nie jest dla Was istotne?

Jest ważne, nawet bardzo, ale nie najważniejsze.

Ale dobór partnera życiowego pod względem tego jakiej słucha muzyki, ech przepraszam jeśli kogoś urażę ale to dla mnie totalnie infantylne.

Tak samo to, że autorka wątku skreśliła od razu faceta, którego ojciec był alkoholikiem, to wręcz przykre... sama jestem dzieckiem alkoholika i nie uważam się przez to gorszą osobą.

12

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
intrygantka napisał/a:

Przede wszystkim chciałabym się przywitać. Wiem, że na innych forach znanych portali jest dużo osób w wieku 15-16 lat a one raczej mi nie pomogą. Postaram się w skrócie opisać sytuację.

Nie jestem brzydka, jakąś niesamowitą pięknością też nie. Od zawsze byłam nieśmiała i małomówna, jednak zmienia się to i może dzięki studiom otwarłam się na ludzi. Pierwszego faceta miałam jakieś ponad pół roku temu i bardzo mi zaimponował tym, ze słuchał tej samej muzyki, razem chodziliśmy na koncerty dzięki temu, był przystojny, zbudowany. Jednak nie czuł tego co ja więc się rozstaliśmy. Od tego czasu stałam się strasznie wybredna. Wokół mnie kręci się zawsze jakiś chłopak a nawet niejeden jednak gdy widzę że nie przypominają mi mojego pierwszego olewam ich. W ciągu całych wakacji olałam tak chyba 7 facetów.

Moim największym problemem jest to że najważniejsza jest dla mnie muzyka jakiej słucha chłopak, wiem dziecinne ale nie potrafię zainteresować się kimś kto jest moim przeciwieństwem. Próbowałam z takim który był przeciwieństwem ale nie wyszło i skończyło się na tym ze złamałam serce przyjacielowi który się we mnie kochał.
Teraz interesuje się mną sąsiad z akademika, wiem że to nie jest ten który spełnia moje oczekiwania, ale przecież nigdy nie znajdę ideału. Nie wiem co mam robić czy próbować kolejny raz czy poczekać na kogoś innego? Dodam że miałam tylko jednego chłopaka.
Zastanawiam się czy kiedyś w ogóle kogoś znajdę, z czasem moja lista oczekiwań się powiększa i jestem bardziej wybredna. niby mam dopiero 19 lat ale po prostu obawiam się samotności... ale też nie chcę nic na siłę.

hej, ja poznałam mojego chłopaka w 20 roku życia, szybciej miałam ich sporo nie dlatego że byłam wybredna albo sie kimś bawiłam, tylko jeśli koleś był mną zainteresowany a ja nie miałam wiekszych oporów aby nie sprobowac to próbowałam w imie miłości ale że nic nie iskrzyło to kończyłam to delikatnie i w pokoju, nie potrafiłabym np kochać się z kimś do kogo nie czuje tego wyjątkowego uczucia bo nie jestem osoba ktora się oszukuje ze to miłość no i metodą prób i błędów znalazłam mojego M, jestesmy ponad 2 lata i kochamy się bardzo, zaczynamy rozmawiać już o ślubie. Więc na moim przykładzie żyje przekonaniem że jak nie próbujesz to nigdy sie nie dowiesz ale żeby próbować ten ktoś musi Ci choć w 20% imponować, podobać się, i rozumieć Twoj styl bycia...
To moje wyłacznie moje zdanie, a każdy jest inny więc może to niektórym nieodpowiadać-rozumiem. Pozdrawiam serdecznie

13

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
Aranjani napisał/a:
motylek79 napisał/a:

Zapytam inaczej zatem - Czy dopasowanie intelektualne w zwiazku nie jest dla Was istotne?

Jest ważne, nawet bardzo, ale nie najważniejsze.

Ale dobór partnera życiowego pod względem tego jakiej słucha muzyki, ech przepraszam jeśli kogoś urażę ale to dla mnie totalnie infantylne.

Tak samo to, że autorka wątku skreśliła od razu faceta, którego ojciec był alkoholikiem, to wręcz przykre... sama jestem dzieckiem alkoholika i nie uważam się przez to gorszą osobą.

Z tym ostatnim się zgodzę. Ojciec alkoholik nie rowna sie od razu syn alkoholik. Aczkolwiek nie da się ukryc ze sa zachowania/cechy/skłonności, które dziedziczymy po rodzicach, nawet nie zdając sobie czasem z tego sprawy. Takze, warto jednak poobserwowac rodzinę chłopaka/dziewczyny.

14 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 16:04:31)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Ło matko, rezygnowałaś z powodu, że ojciec był alkoholikiem?
Załamka.
Ja miałem ojca alkoholika a nie piję i nie zamierzam.
Jestem totalnym wrogiem alkoholu, choć dla dobra współegzystencji z ludźmi pijącymi staram się  przymykać oko.
Reszta wymagań w porządku.

BaboOsiadła, pewnie się nacyztała tych farmazonów psychologicznych zy jakichtam, że tak jest(a właściwie to nie jest zadna reguła i nie wiem na czym taka teoria jest oparta).
To trochę tak jak znajomego zostawiła kobieta bo gdzieś wycyztała, że powinna zarabiać więcej..
Nie ważne uczucia drugiej osoby tylko to co napisali.
Chętnie bym autorom powiedział co myślę o ich tekstach, które doprowadzają do rozpadu być moze szczęśliwego związku.

15

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Sądzę, że też zastanowiłabym się poważnie przez zaangażowaniem w związek z DDA.
Sama jestem dzieckiem alkoholika, sądzę, że dwoje DDA w jednym związku to za dużo traum i patologii na raz. Nawet, jeśli żadne z nas nie wypiłoby w życiu kapki alkoholu - bo w naszym przypadku nie o alkohol chodzi.

16

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
motylek79 napisał/a:

Z tym ostatnim się zgodzę. Ojciec alkoholik nie rowna sie od razu syn alkoholik. Aczkolwiek nie da się ukryc ze sa zachowania/cechy/skłonności, które dziedziczymy po rodzicach, nawet nie zdając sobie czasem z tego sprawy. Takze, warto jednak poobserwowac rodzinę chłopaka/dziewczyny.

Wiem, wiem słyszałam to wiele razy. Tak samo jak historie o DDA. Tak jestem DDA ale w żaden sposób nie tłumaczę swojego zachowania tym co mnie kiedys spotkało, czy tym jakie miałam dzieciństwo. Uważam, że każdy człowiek zyje tak jak chce i to własnie on ma ogromny wpływ na to kim jest, jak się zachowuje, czy skopiuje błędy rodziców i jaka podąży drogą. Jeżeli miałbym brać pod uwagę niektóre "rzeczy" panujące w rodzinie mojego partnera powinnam uciekać... ale on jest zupełnie innym człowiekiem i jest nam razem cudownie. Ale już koniec... nie róbmy OT.

17

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
maszkarada napisał/a:

Sądzę, że też zastanowiłabym się poważnie przez zaangażowaniem w związek z DDA.
Sama jestem dzieckiem alkoholika, sądzę, że dwoje DDA w jednym związku to za dużo traum i patologii na raz. Nawet, jeśli żadne z nas nie wypiłoby w życiu kapki alkoholu - bo w naszym przypadku nie o alkohol chodzi.

A tam. W moim wypadku niemal od razu był rozwód i nawet ojca nie pamiętam - odnośnie traum.
Nie pamiętam też tego co robił jak miałem te parę lat.
Co jeszcze uważasz za przeszkodę oprócz przeszłości, która powinna zostać przeszłością?

18

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Patrzeć na człowieka przez pryzmat OJCA ,   matki ,  rodziców.Co za okrutna dyskryminacja !!!!!
Dorośnij dziewczyno !
pfeeee  !!!!

19

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

..na rodzine partnera trzeba jednak zerknac - ja mam sporo cech po ojcu, tych pozytywnych i negatywnych, ktorych miec nie chcialam tez....a moj eks byl taki sama jak jego mamusia (niestety ;-)) - zatem jednak geny/wychowanie ?

20

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Tylko, że to nie jest reguła.
Nie wszystkie cechy się dziedziczy.
wink

Nie wiem jak geny, lecz jestem totalnym przeciwieństwem swego ojca a mamy po części i co?
Nie da się mierzyć wszystkich jedną miarką.

21 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2011-10-25 22:46:07)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

To twój wybranek naprawdę będzie musiał być ideałem. Poczekaj jeszcze spokojnie Japończycy kombinują cały czas jak zrobić kobietę robota jak im się uda to i robofaceci będą wtedy będziesz mieć chodzący ideał ze stopniem kompatybilności 99,9%.

Tak sam się zastanawiałem ostatnio nad tymi wspólnymi tematami, zajęciami, zainteresowaniami itp. I doszedłem do wniosku, że to bzdura do sześcianu jest. Fajnie jest próbować nowych rzeczy razem albo próbować tego co druga strona próbowała, a ty nie. Miło się też słucha o rzeczach, o których człowiek nie wie, a ten drugi aż za dobrze.

Gdybym spotkał dziewczynę, która zajmuje się fizyką kwantową to mógłbym jej godzinami słuchać chociaż sam mam o tym raczej znikome pojęcie, ale za to mam otwarty umysł na nowe i nieznane, a i nie jestem ignorantem jak spora część niestety, która nudzi się wszystkim w 10 min. Obejrzyjcie sobie film "Idiokracja" bo tak będzie wyglądać ludzkość niedługo.

Problem to polega na tym, że wszyscy czytają te pseudo poradniki pisane przez ludzi, którzy się z choinki urwali i później to tak wychodzi. Tak samo skreślanie kogoś bo jego rodzina jest taka czy inna, a co to ma do rzeczy. On to nie jego rodzina. Ja kocham sytuację, w której pytam nieraz dziewczynę: "Czym się zajmujesz ?", a ta nie jest w stanie odpowiedzieć na to, nie jest też w stanie odpowiedzieć na "Co lubisz robić w wolnych chwilach ?" Zazwyczaj prawda jest taka, że większość zajmuje się: oglądaniem telewizji, a w wolnych chwilach plotkami oraz tą gównianą częścią netu jak FB, NK itd.

Tak samo jest z facetami Ci co nie są wstanie odpowiedzieć na te 2 proste pytania zajmują się zawodowo podrywaniem kobiet, które również nie potrafią na te 2 powyższe odpowiedzieć, a że nie muszą za dużo mówić to kończy się to tam gdzie rozmowy nie są potrzebne.

22

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

A posiadanie pasji i hobby to coś złego? Wiedzieć dokąd się zmierza?

23 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2011-10-25 22:47:36)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
młody-stary napisał/a:

A posiadanie pasji i hobby to coś złego? Wiedzieć dokąd się zmierza?

Chyba z mojego postu wynika, że właśnie jest to bardzo pozytywne. Chyba, że oglądanie telewizji to hobby może być, a siedzenie na FB i NK pasja.

24

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
motylek79 napisał/a:
marena7 napisał/a:

To najmniej istotne w zyciu jakiej kto słucha muzyki, chociaż byc może jest to najważniejsze w wieku 19 lat.
Moze tez się zdarzyć, że blondyn z dredami za parę lat bedzie......łysym blondynem, ale o tym tez się nie myśli w wieku 19 lat.
Intrygantko, jesteś bardzo młoda i czas zweryfikuje Twoje poglądy, jestem tego pewna.

Nie do końca masz rację. Osoby które słuchają disco, te które sluchają rocka i te które słuchaja muzyki powaznej maja inną wrażliwość... Także jest to sposób na poznanie czlowieka.

Dlaczego się mówi - "powiedz mi co czytasz a powiem tobie kim jestes"? Czy podobną  osoba jest ta co czyta Harlequiny i ta co czyta np. Borgesa?

Nie chodzi o to ze fan regge jest lepszym człowiekiem od fana disco, a ktos kto czyta harlequiny gorszym czlowiekiem od tego co Borgesa - bo to sprawa relatywna.


Zapytam inaczej zatem - Czy dopasowanie intelektualne w zwiazku nie jest dla Was istotne?

A co masz na mysli mowiac o dopasowaniu intelektualnym? Bo ktos moze czytac Harlequiny ale byc piekielnie inteligentny. Ktos moze sluchac disco i byc wybitnym matematykiem. Zalezy co dla kogo intelekt i inteligencja. motylek dokonuj sobie wyborow opartych na dowolnych podstawach. Jesli tak ci dobrze to mnie nic do tego. Po prostu nie odrzucalabym faceta tylko dlatego ze slucha innej muzyki niz ja bo uwazam ze tak drobne roznice mozna pogodzic.

25 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 22:51:33)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
krewzalewa napisał/a:
młody-stary napisał/a:

A posiadanie pasji i hobby to coś złego? Wiedzieć dokąd się zmierza?

Chyba z mojego postu wynika, że właśnie jest to bardzo pozytywne. Chyba, że oglądanie telewizji to hobby może być, a siedzenie na FB i NK pasja.

Nawiązałem do tego, że nie wie czym się zajmuje i że to takie super.

ps. zgadzam się z Sadie
Poza tym Motylek mogłaby się zdziwić.
Raz myślałęm, że moi kumple słuchają tylko metalu(i tak się też ubierali) puściłem inną muzyke i też im się podobała albo myślałem, że tylko hh..więc wiesz.
To, że sprawiają wrażenie zamkniętych na inną muzę nie znaczy, że innej nie akceptują.

26

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Wiesz młody-stary gdybyś mi zadał te 2 pytania w dowolnym momencie moje go życia odkąd przestałem w pieluchę robić i nauczyłem się mówić to zawsze bym Ci odpowiedział. I sądzę, że z tobą jest podobnie.

27 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 22:53:58)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Wiem czym się zajmuję, wiem czym bym chciał, lecz patrząc w przyszłość jest to jednak nieco nieokreślone i to moja bolączka.
Gdyż chciałbym robić wiele różnych rzeczy..naraz.

28

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Ale młody-stary to pozytywny objaw bo jest jeszcze tego tyle, że ciężko ogarnąć. Gdyby nie to to nie wiem co bym począł ze sobą.

29

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

mlody-stary mialam podobnie z muzyka. Kiedys A puscil cos a ja stwierdzilam "lubie to". A kiedys ja puscilam cos i jemu sie spodobalo. Nie musze wszystkiego lubic co on mi przedstawia ale swiat sie przez to nie wali.

30

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Sadie, wybacz ale nie chce mi sie wierzyc ze jesli ktoś czyta wylącznie Harlequiny i oglada, dajmy na to, Mode na sukces jest WYBITNIE inteligentny?

31

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

intrygantko,

jesteś małomówną.
Jesteś nieśmiałą (?).
Jesteś samotną.
Przebierasz w chłopakach, jak w ulęgałkach.
Twój nick jest znaczący.

32

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Motyllku, ja bym w ogóle nie oglądał Mody na Sukces gdyby nie babcia oglądająca ją podczas jedzenie obiadu.
Czy zatem to ujmuje mej inteligencji?
Oglądałem z kolei z własnej woli jedną z telenowel brazylijskich(ta wyjątkowo zamiast nudzić strasznie mnie śmieszyła i mało nie pękłem ze śmiechu a pod sam koniec przypominała film sensacyjny). Nie byłem do niej przekonany, lecz myślę, że warto było obejzeć - ze względu na śmiech, a śmiech to zdrowie.
wink
Czyli co? straszny ze mnie głupek?
Intrygantko, wielbię Reggae i nawet mam możliwość osobistego spotkania z wykonawcami tej muzyki.
A mimo to potrafię słuchać i jazzu i soulu i rocka i popu i muzyki elektronicznej.
big_smile

33

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

hejka.moim zdaniem ludzie powinni miec jakies wspólne płaszczyzny zainteresowań , gdzie mogą podręać się w swoich pasjach , ale także jakąś część własnego świata, którym zawsze można sie podzielić(to zależy od takiej wewnetrzenej ciekawości i otwartości drugiej osoby).Tak jest ciekawiej.Tak naprawdę bedąc razem te "własne swiaty" zaczyaja sie przeniakć- i możemy dojsc do wniosku ze to co było tylko nasze fajnie robic wspólnie - tak miom zdanie pogłębia sie więź miedzy dwojgiem ludzi.

34

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

mlody - stary - jest chyba róznica jak ogladasz raz na rok z babcia niz jak ogladasz z uwielbieniem na okragło ? :-)

To sie tez przyznam do gustow muzycznych -heavy metal to moja milość od dziecka :-), a teraz jest i jazz, i pop i blues, i elektroniczna, regaee tez moze być :-)

A ten nick Intrygantka to chyba na wyrost, nie lepiej by było Poszukująca ;-)

35 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 23:45:32)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Raz na rok..
Kiedy ja z babcią między innymi mieszkam i trudno codzień nie jeść obiadów.
Lecz..nawet babcia już tego nie ogląda.
Moja mama słucha rocka i heavy metalu i techno.
big_smile
Ja mam taki wachlarz gustów muzycznych, że hej.
Nawet tego samego dnia potrafię słuchać różnych gatunków.
Pewnie z Intrygantką bym sobie tańczył pogo, więc tak ciężko fanów reagge jak widać nie trudno.
smile

36 Ostatnio edytowany przez intrygantka (2011-10-26 02:07:20)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
BabaOsiadła napisał/a:

Dredy, blondyn i MUSI słuchać tej samej muzyki, co ty (celowo z małej litery), bo wszystkie inne gatunki muzyczne są be.

Złamałaś serce przyjacielowi, teraz zabierasz się za sąsiada z akademika, choć już wiesz, że nie spełnia twoich oczekiwań, ale co tam, najwyżej złamiesz kolejne serce...

Skrzywdziłaś chłopaka po tym, jak dowiedziałaś się, że jego ojciec jest alkoholikiem. To co, że sam nie wykazywał żadnych skłonności do alkoholu i zapewne bardzo się w życiu nacierpiał przez takiego tatusia. Panieneczka zerwała z nim tak na wszelki wypadek...


Ty naprawdę jesteś studentką? Myślę, iż ta grupa wiekowa 15-16 lat, której opinii tak chciałaś uniknąć, to i tak by były za wysokie progi dla Ciebie. Jesteś dziecinna, pusta, płytka, próżna i, gdyby tu nie było cenzury, dodałabym jeszcze jeden wyraz na "p". A do tego OKRUTNA.

Po pierwsze mój nick nie ma nic a nic wspólnego ze mną, przypadkowa nazwa piosenki, która akurat leciała.
Mój ojciec też jest alkoholikiem, dlatego właśnie obawiam się związku z osobą z takiej rodziny (również ktoś tak samo mógłby pomyśleć o mnie) ponieważ wiem że często to 'choroba dziedziczna' i nie ujawnia się od razu ( tak jak to było w mojej rodzinie).
Ja sama siebie nie rozumiem i być może dlatego właśnie napisałam na forum, ponieważ nie wiem czemu przeprowadzam selekcję muzyczną a nie jestem nawet ciekawa jaki ktoś ma charakter.
Akurat ci z rodzin w których był alkoholizm byli jak dla mnie za bardzo natrętni, nie wiązałam się z nimi, więc nie mam jakiegoś poczucia winy. Od razu po kilku tyg. znajomości dałam do zrozumienia że nie jestem zainteresowana, więc nie łamałam im serc, bo to było za wcześnie nawet na zauroczenie.
Wolę związek oparty na podobieństwach, nie muszą być one zupełnie identyczne, w sumie zależy mi tylko na tej muzyce. Jestem na polibudzie i nie przeszkadzałoby mi że mój facet jest humanistą czy lekarzem, byleby się kształcił, chciał coś osiągnąć.

nie sądziłam że aż tak was zaintryguję, może to dlatego że jesteście już dojrzali? i wiecie co w życiu jest ważne a co mniej, ja się dopiero tego uczę i mimo moich 19 lat wcale nie czuję się dorosła

nie słucham tylko reggae wink rock, punk, ska, dancehall, dubstep( i uwielbiam pogo ;p)

37 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-26 02:36:08)

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Wiesz co? Natrętny będzie każdy kto jest bardzo młody i nigdy nie miał dziewczyny ani nie miał seksu - to nie tyczy się tylko ludzi z rodzin alkoholowych.
To nie jest zatem kwestia genów a bardziej hormonów.
big_smile
Cieszę się, że słuchasz też i innej muzyki. To może kiedyś zatańczymy pogo.
wink

ps. najbardziej zaintrygowała mnie selekcja na podstawie muzyki

ps. 2

Droga Pani.

To, czy alkoholizm u danej osoby jest lub nie jest dziedziczny, bardzo trudno jest stwierdzić. Są zwolennicy i przeciwnicy takiej teorii.

Alkoholizm nie zawsze wiąże się z bezdomnością, biedą, agresją, patologią. Tej chorobie ulegają ludzie z pierwszych stron gazet, naukowcy, zwykli ludzie, samotni i ci w związkach.

http://kobiecyporadnik.pl/advid,340,cid,1,porada.html?smjtticaid=6d442

Na pytanie postawione wprost, czy alkoholizm jest dziedziczny, naukowcy odpowiadają, że tylko podatność, skłonność do alkoholu. Nie jest dziedziczona sama choroba, czyli uzależnienie od alkoholu. Trzeba podkreślić, że część znawców tego tematu (np. Dick Selvig, Don Riley) twierdzą, że ?skłonność do alkoholizmu nie dziedziczy się bardziej niż zdolności do gry w koszykówkę, czy grę na flecie?.

Amerykański badacz alkoholizmu Marc Schuckit powiedział w wywiadzie dla tygodnika Focus (38/95), że 40 procent obserwowanych mężczyzn, których ojcowie byli alkoholikami, również wpadło w nałóg.

http://www.zsb.edu.pl/faq/czy-dziedziczymy-uzaleznienie-od-alkoholu/

Czyli większość nie wpada.
big_smile

ps.3

Alkoholizm znam od podszewki. Poznałam chyba jego wszystkie formy, tę z awanturami, terrorem psychicznym i fizycznym, tę z dwutygodniowym ciągiem i tygodniami trzeźwości, tę z zadbanym domem, czystymi i grzecznymi dziećmi. Umiem po samym zapachu odróżnić pijanego mężczyznę od pijanej kobiety. Po doborze słów, tematów, po zachowaniu potrafię bezbłędnie poznać nawet trzeźwego alkoholika. Znam podstępy stosowane przez nich, żeby zapewnić sobie pretekst i rozgrzeszenie do pierwszego kieliszka. Wiem, co się dzieje z alkoholikami na odtruciu...

Jestem DDA i z całą pewnością mogę stwierdzić, że alkoholizm nie jest dziedziczny! Ja, moja siostra, moje kuzynki, kuzyni i wiele innych osób jesteśmy na to przykładem.
Alkoholizm, to postawa życiowa, to sposób na przetrwanie, a nie geny!

http://www.coaching-efekt.pl/przemyslenia,Czy_alkoholizm_jest_dziedziczny,7.html

Może czas zweryfikować swoje wymagania?
Nie każdy syn jest taki jak ojciec, nawet alkoholik.
Nie wszędzie jest zgoda na alkohol.
Nie każdy słuchający heavy metalu jest ograniczony do tej muzyki.


i-ney
smile

38

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Trochę mnie to może 'uspokoiło', ale zawsze jest ta niepewność co do tego nałogu. Dzięki za odpowiedzi, rady, opinie a nawet oceny mojej osoby. Na pewno przemyślę to i postaram się nie pytać o muzykę przed poznaniem kogoś. Ale jak na razie wolę samotność bo nie warto pchać się w związki byleby tylko kogoś mieć. Wolę poczekać a może w tym czasie znormalnieję.

Pozdrawiam i żegnam wink

39

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
intrygantka napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Dredy, blondyn i MUSI słuchać tej samej muzyki, co ty (celowo z małej litery), bo wszystkie inne gatunki muzyczne są be.

Złamałaś serce przyjacielowi, teraz zabierasz się za sąsiada z akademika, choć już wiesz, że nie spełnia twoich oczekiwań, ale co tam, najwyżej złamiesz kolejne serce...

Skrzywdziłaś chłopaka po tym, jak dowiedziałaś się, że jego ojciec jest alkoholikiem. To co, że sam nie wykazywał żadnych skłonności do alkoholu i zapewne bardzo się w życiu nacierpiał przez takiego tatusia. Panieneczka zerwała z nim tak na wszelki wypadek...


Ty naprawdę jesteś studentką? Myślę, iż ta grupa wiekowa 15-16 lat, której opinii tak chciałaś uniknąć, to i tak by były za wysokie progi dla Ciebie. Jesteś dziecinna, pusta, płytka, próżna i, gdyby tu nie było cenzury, dodałabym jeszcze jeden wyraz na "p". A do tego OKRUTNA.

Po pierwsze mój nick nie ma nic a nic wspólnego ze mną, przypadkowa nazwa piosenki, która akurat leciała.
Mój ojciec też jest alkoholikiem, dlatego właśnie obawiam się związku z osobą z takiej rodziny (również ktoś tak samo mógłby pomyśleć o mnie) ponieważ wiem że często to 'choroba dziedziczna' i nie ujawnia się od razu ( tak jak to było w mojej rodzinie).
Ja sama siebie nie rozumiem i być może dlatego właśnie napisałam na forum, ponieważ nie wiem czemu przeprowadzam selekcję muzyczną a nie jestem nawet ciekawa jaki ktoś ma charakter.
Akurat ci z rodzin w których był alkoholizm byli jak dla mnie za bardzo natrętni, nie wiązałam się z nimi, więc nie mam jakiegoś poczucia winy. Od razu po kilku tyg. znajomości dałam do zrozumienia że nie jestem zainteresowana, więc nie łamałam im serc, bo to było za wcześnie nawet na zauroczenie.
Wolę związek oparty na podobieństwach, nie muszą być one zupełnie identyczne, w sumie zależy mi tylko na tej muzyce. Jestem na polibudzie i nie przeszkadzałoby mi że mój facet jest humanistą czy lekarzem, byleby się kształcił, chciał coś osiągnąć.

nie sądziłam że aż tak was zaintryguję, może to dlatego że jesteście już dojrzali? i wiecie co w życiu jest ważne a co mniej, ja się dopiero tego uczę i mimo moich 19 lat wcale nie czuję się dorosła

nie słucham tylko reggae wink rock, punk, ska, dancehall, dubstep( i uwielbiam pogo ;p)

Witaj Intrygantko (fajny nick smile ).

Jesteś jeszcze b. młodą osobą i teraz przechodzisz przez faze "szukam KSIECIA  Z  BAJKI"  to przypadłośc dosć powszechna u tak młodych dziewczyn, ja to miałam, moja siostra teraz przez to przechodzi ( ma około 20) i jej koleżanki (gdy słyucham o typie mężczyzny kazdej z nich uśmiecham sie w duchu).
Takie idealizowanie przyszłego faceta to normalne, później zaczynam mądrzec, zwracamy uwage na inne rzeczy i cechy u potencjalnego partnera.
Przejdzie Ci i na całkiem inne cechy niz muzyka, bedą wracać Twoja uwage w meżczyznach.

Co do DDA.
Mam w rodzinie kuzynki-siostry, których ojciec pije raczej nałogowo i one przy wyborze partnera kierowały sie przedwszystkim tym, by nie pił. Gdy rozmawiałyś o facetach, pierwszą rzeczą o ktrej  mówiły był akolhol.
Wybrały sobie niepijących, tyle, ze mąż jednej z nich miał inną wade; lubił bic kobiety a ona zwracając uwage tylko na to czy pije czy nie, nie zauważyła że gosć jest dosć agresywny (jej rodzice to widzieli, ale nie sądzili, ze sprawy zajdą az tak daleko) - jest po rozwodzie.

40

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

No to chyba jestem ideałem.
big_smile
Nie piję, nie biję, nie palę i lubię reagge.
Tylko zapewne jestem za stary i za daleko mieszkam.
smile

41

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Ja tez kierowalam sie muzyka, jaka ja lubie. I upss, moich trzech facetow sluchalo hip-hopu, gdzie ja wole rocka, metal czy reagge wlasnie. wink I co? Jajco, super sie dogadywalismy, nie bylo sipiny, ze ja slucham mocniejszej muzyki, a dany facet rymowanki z k.... co drugie slowo.
Jako ze nie oni nie lubili moich klimatow, a ja ich, to nie molestowalismy sie nimi. Fakt, jeden z nich mial kilka kawalkow rokowych, ktore lubil, ja kilka hip-hopowych i generalnie sluchalismy ich, albo calkowicie innej muzyki.
Uwazam, ze troche przesadzasz. Ktos, kto slucha innej muzyki nie musi oznaczac, ze jest beznadziejny. A, i przy okazji chlopaka, ktorego ojciec jest alkoholikiem. Mojego obecnego faceta tatus tez czesto zagladal do kieliszka. Na poczatku tez mialam obawy, ze on bedzie taki sam. Jak sie okazalo- jez zupelnie inaczej. Fakt, lubi sobie strzelic jedno czy dwa piwka, ale wie kiedy trzeba przystopowac. I jak stwierdzil: "nie chce byc taki jak on, bede robil wszystko, by nie zalewac smutkow i niepowodzen w alkoholu."
Takze, moja droga, nie ma reguly. Ale jak tak bardzo Ci zalezy, to szukaj slodkiego blondyna z dredami, ktory slucha tylko i wylacznie reagge.

42

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
motylek79 napisał/a:

Sadie, wybacz ale nie chce mi sie wierzyc ze jesli ktoś czyta wylącznie Harlequiny i oglada, dajmy na to, Mode na sukces jest WYBITNIE inteligentny?

To nie wierz. Monopolu na racje tez nie masz smile

43

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
melita napisał/a:

hejka.moim zdaniem ludzie powinni mieć jakieś wspólne płaszczyzny zainteresowań , gdzie mogą podręać się w swoich pasjach , ale także jakąś część własnego świata, którym zawsze można się podzielić(to zależy od takiej wewnętrznej ciekawości i otwartości drugiej osoby).Tak jest ciekawiej.Tak naprawdę będąc razem te "własne światy" zaczynają się przenikać i możemy dojść do wniosku ze to co było tylko nasze fajnie robić wspólnie - tak moim zdanie pogłębia sie więź miedzy dwojgiem ludzi.

No nareszcie padło naprawdę konstruktywne stwierdzenie.

44

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
młody-stary napisał/a:

Wiesz co? Natrętny będzie każdy kto jest bardzo młody i nigdy nie miał dziewczyny ani nie miał seksu - to nie tyczy się tylko ludzi z rodzin alkoholowych.
To nie jest zatem kwestia genów a bardziej hormonów.

Ale żeś przywalił ja tam młody nie jestem, co do dziewczyn i seksu to fakt nie miałem co nie znaczy, że jestem natrętem, który wbije Ci się
na siłę w życie albo do łóżka.

Hormonów jest to faktycznie przyczyna jednak jesteśmy ludźmi nie zwierzętami więc powinniśmy te instynkty kontrolować.

45

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Wg biologii jesteśmy zwierzętami a co do powinności..wiele rzeczy ludzie powinni a nie robią.
Czlowiek chce mieć nad wszystkim kontrolę, lecz nie nad wszystkim moze np. siłami natury/żywiołem.
W przypadku swoich zachowań do kontroli potrzebna jest dosć silna wola, lecz przecież są ludzie i ze słabą.
Poza tym trudno kontrolować tłamszone emocje/uczucia i nie każdemu się udaje.
A przynajmniej nie od razu.

46

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
młody-stary napisał/a:

No to chyba jestem ideałem.
big_smile
Nie piję, nie biję, nie palę i lubię reagge.
Tylko zapewne jestem za stary i za daleko mieszkam.
smile

Stary-Młody ja tyle lat szukam ideału i wreszcie staje na mojej drodze!!!!!!!
Sam sie zareklamowałes, wiec nie ma "zmiłuj sie" smile smile smile smile

47

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?
Sadie napisał/a:
motylek79 napisał/a:

Sadie, wybacz ale nie chce mi sie wierzyc ze jesli ktoś czyta wylącznie Harlequiny i oglada, dajmy na to, Mode na sukces jest WYBITNIE inteligentny?

To nie wierz. Monopolu na racje tez nie masz smile

Motylku stwierdzeniem, że B&B oglądają tylko kłony obrażasz ludzi smile smile smile  oglądam ten serial od kilku lat (nałóg jeszcze ze studiów smile smile ) a mojej inteligencji nie mam nic do zarzucenia smile a Harlikinki też zdarza mi sie czytac, szczególnie gdy wracam zmeczona z zajec, czy lekoratu- nie wymagaja duzej uwagi , odpreżaja smile mam różnoraki wachlarz zainteresowań.

PS .Kocham B&B, powinni załozyć grupe wsparcia dla ludzi uzaleznionych od tego serialu smile

48

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

To wybacz, nie chciałam nikogo obrazić....
Jeśli chcesz to czytaj i oglądaj, ja nie będę :-)

49

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

....

50

Odp: samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

[...]Pierwszego faceta miałam jakieś ponad pół roku temu i bardzo mi zaimponował tym, ze słuchał tej samej muzyki, razem chodziliśmy na koncerty dzięki temu, był przystojny, zbudowany.[...]



to co wy na tych koncertach robiliscie,ze facet dzieki temu byl zbudowany??? ;D WOW JAKAS NOWOSC NIE SLYSZALAM O KONCERTACH przez ktore m ozna stac sie przystojnym smile ajjj dla mnie mnie masz dziecinne myslenie ...wiele jest zwiazkow gdzie ludzie nie sluchaja tej samej muzyki a jednak sie dogaduja chyba nie to co slucha ktos ma Cie urzec>?

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność z wyboru czy zbyt wysokich wymagań?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026