Cześć, nazywam się Adam i mam 25 lat.
Przedstawię swoją sytuację w punktach:
-mieszkam z matką, jestem raczej z biednego domu. niestety ojciec nie żyje, a matka choruje. postanowiłem, że nie pozwolę, aby w przyszłości miało być jeszcze gorzej, ogólnie postarałem się zmienić swój stan rzeczy. Bywało, że jedzenie i opłaty za mieszkanie pochłaniały całą wypłatę matki, więc poszedłem do pracy na magazynie i na studia informatyczne. Moja matka choruje więc się ją opiekuję to także pochłania mi czas.
-jestem biedny finansowo, pracuję w IT, ale dopiero zaczynam więc zarabiam naprawdę mało. większość kasy leci na leki, jedzenie i mieszkanie i nie starcza już na nic. czasem kupię jakiś ciuch lub coś co jest niezbędne do nauki np. książkę.
-mam wadę wrodzoną, która trochę szpeci moje ciało, z twarzy wyglądam jak typowy Polak, staram się ćwicząc regularnie lub sam w domu, więc mogę powiedzieć, że gdyby nie patrząc na tę wadę to mam wysportowane i zdrowe ciało, chociaż wada rzuca się w oczy.
-nie miałem większego kontaktu z dziewczynami, zawsze byłem nieśmiały, a ponadto moje podboje zawsze kończyły się porażką, no ale nadal jakieś doświadczenie. ogólnie to nigdy nie miałem dziewczyny, nie widzę w tym wiele złego, ale słyszałem, że u wielu kobiet taki facet jest już zupełnie skreślony.
-nie umiem rozmawiać z kobietami i "stworzyć" chemii, ciężko mi rozmawiać na tematy ogólne. nie uważam bym był jakiś "wyrafinowanym" rozmówcą, zwyczajnie kiedy rozmawiam z kobietą to po jakimś czasie mam zupełną pustkę, objawia się to ciszą, o chemii nie ma co wspominać.
-mam niską samoocenę. obecnie chodzę do psychologa i jest ona większa niż kiedyś, ale nadal jest słabo. wiadomo, że nad poczuciem własnej wartości czeka ciężka praca.
-wiele dziewczyn jest już zajętych, szukałem na portalach randkowych, ale to zupełnie nie moja bajka. akurat trafiłem na dziewczyny, które bardziej szukały atencji, gąbki emocjonalnej lub sponsora - nie nie i nie. nawet przestałem mieć wymagania co do wyglądu, może wyglądać jakkolwiek, ale niech będzie chociaż w porządku.
Jak widzicie to co mam do zaoferowania kobiecie to naprawdę mało, nie mam nawet dobrej pracy, ani mieszkania (nawet wynajmowanego) mieszkam z matką, średnio wyglądam i nie umiem zbytnio rozmawiać z kobietami, wątpię by taki ktoś mógł zwrócić uwagę dziewczyny. Jakie jest Wasze zdanie? jakie są porady?