Witam. Mam na imie Karolina mam 21 lat. Nade wszystko kocham swoją rodzinę i od tego właśnie zaczniemy.
Osiem miesięcy temu w domu już nie było pieniędzy nikt nie chciał nam pomóc.
Było coraz gorzej brakowało na wszystko nawet na chleb. Postanowiłam zmienić życie moich dziewczyn i swoje.
Zaczęłam prace w NIGHT CLUBIE. Teraz możecie myśleć co chcecie. Nie puszczam się nie sprzedaje uczuć. Zarabiam bardzo
dobre pieniądze, pomagam nadal mamie i to mnie niesamowicie cieszy, ale nie mam jednego miłości ;(
Pokochałam tu chłopaka który jest normalny nie jest zarobasem...przyszedl z kawlerskim do clubu tanczyłam dla niego przez cała noc siedzielismy razem...poszłam z Nim na wesele ponieważ nie miał partnerki. Tak sie zaczeła cała historia. Ciężko mi opisywać, dostawałam kwiaty pisał dzwonił teraz ma mnie gdzies. Tylu facetow o mnie marzy a on nie docenia tego ze chce zerwac z tym zawodem tylko jego kocham...po tygodniu nie widzenia nawet nie chciał się zobaczyc wolał posiedziec z szefem i sie najebac nie widze go tygodniami ja warjuje z powodu mojej pracy wykanczam sie!! Błagam niech mi ktoś pomoże chociaż rozmową ;(
Podobne tematy
Samotność zabija wszystko nawet duszę...
Daj sobie z nim spokój im prędzej tym lepiej dla ciebie.
to nie jest wcale takie łatwe
Rozumiem Cię
sama wiem że nie jest łatwe dać sobie spokój z kimś na kim Ci zależy
ja na Twoim miejscu próbowałabym porozmawiać z nim na temat tego czy mu zależy i czego od cb oczekuje i wg i jakby było warto zmieniłabym prace dla niego
miłość wymaga poświęceń...
wiem ale to nie jest łatwe
Oj dla Ciebie nic nie jest łatwe
ale chociaż spróbuj ja wiem że jest ciężko
ale nie ma rzeczy niemożliwych
jeżeli Ci na nim zależy i go kochasz to nie możesz ehhh co ja gadam nie masz prawa mówić że to nie jest łatwe
ty musisz sie wysilić i się o niego postarać
a jeśli tego nie zrobisz to będzie oznaczać że nic do niego nie czujesz
bo trzeba pielęgnować to co masz bo utracić osobę którą się kocha jest bardzo łatwo za to zdobycie jej jest o wiele trudniejsze ![]()
Obawiam się, że nic z tego nie będzie. "Jak Cię widzą, tak Cię piszą". Co byś mu nie mówiła i nie obiecywała to on będzie w Tobie widział tylko laskę wyginającą się na rurze.
Tak swoją drogą, to rozumiem, że NIGHT CLUB był ostatecznością i jedyną doraźną pracą, aby zarobić dobre pieniądze i np spłacić jakiś dług? Może teraz warto poszukać innej pracy? Takiej, która nie będzie negatywnie wpływała na Twój wizerunek? Zdajesz sobie sprawę, że będzie się to ciągnęło za Tobą baaaardzo długo??
Moim skromnym zdaniem tego chłopaka odstraszyła ta Twoja praca. Może mu zależy na Tobie ale każdy normalny facet nie byłby spokojny myślac co robi, albo robiła jego dziewczyna. Może zacznij od zmiany pracy a potem odezwij sie do niego...
...
Zaczęłam prace w NIGHT CLUBIE. Teraz możecie myśleć co chcecie. Nie puszczam się nie sprzedaje uczuć. Zarabiam bardzo
dobre pieniądze, pomagam nadal mamie i to mnie niesamowicie cieszy, ale nie mam jednego miłości ......ja warjuje z powodu mojej pracy wykanczam sie!! Błagam niech mi ktoś pomoże chociaż rozmową ;(
raz jest dobrze ,bo jest pieniądz ,który wyprowadził cie z dna finansowego ,a z drugiej strony ciąży ci to zajęcie;
niestety decydując sie na tą pracę przyjęłaś ją z tzw."dobrodziejswtem inwentarza";
teraz swiat bedzie patrzył na ciebie przez pryzmat twojej pracy a nie wartości jaką nosisz w sobie;
ponadto skoro mężczyzna byłby na prawde zainteresowany ,nie stanowiłoby to dla niego problemu czym sie pałasz;
najwidoczniej jeszcze muisz poczekać na kogoś dla ciebie;
a faceta z opowieści ,zostaw daleko za sobą!,nie warty jest twojej uwagi...po co sie zadręczać-skoro on zdania a twoj temat nie zmieni;
może nadejdzie i ten moment kiedy...zdecydujesz porzucić sie swoj fach!