netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

dzieląca ich odległość.

12 odpowiedzi5 367 wyświetleńzałożony przez anya062, 09.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: dzieląca ich odległość.

Mam do was tzn. dziewczyn pytanie otóż czy poświęciłybyście się dla miłości przez internet i czy zdobyłybyście się na pokonanie dużej odległości drogi do chłopaka, poznanego przez internet.? Wiadome że w takich związkach dziewczyna nie zawsze musi robić ten pierwszy krok i przyjeżdzać do ukochanego chłopaka bo chłopak też może się poświęcić pokonując dzielącą ich odległość. No ale jeśli dziewczyna też chce.?

2

Odp: dzieląca ich odległość.

Jeśli dziewczyna też chce, to inteligentnie "zmusi" faceta by to on przyjechał. Piszesz, ze to internetowa znajomość czyli, ze nigdy nie widzieliście się w realu. A to, uwierz mi bardzo niebezpieczne. Pisząc tylko do siebie, nawet rozmawiając przez telefon potrafimy wyobrazić sobie daną osobę w samych superlatywach i często przy pierwszym poznaniu bardzo się rozczarowujemy. Absolutnie nie chcę Cię zniechęcić do tej znajomości bo jest internetowa. Pragne jedynie powiedzieć, że co zrobisz gdy właśnie podzas tego pierwszego spotkania czar pryśnie? Lepiej byś to Ty miała wtedy możliwość odwrotu i szybkiego powrotu do domu smile. Pomyśl o tym.

3

Odp: dzieląca ich odległość.

to chlopak powinien perwszy przyjechac.. i nie chodzi tu o zasady ale o bezpieczenstwo.. nie znasz go tak naprawde.. przynajmniej ja bym nie pojechala sama do obcego miasta, do obcego mezczyzny.. pomysl nad bezpieczenstwiem wink

4

Odp: dzieląca ich odległość.

A ja mam zaproszenie i bardzo chce pojechać, tylko moi rodzice... oni tego nie zrozumieją.:-(

5

Odp: dzieląca ich odległość.
kombinera napisał/a:

Jeśli dziewczyna też chce, to inteligentnie "zmusi" faceta by to on przyjechał.

święte słowa, lepiej bym tego nie ujęła smile

a poza tym Ty go nie znasz. Jeśli nie ma złych zamiarów, to przyjedzie pierwszy do Ciebie.

Btw, gdzie masz pojechać? Za granicę czy do innego miasta? Jaka to odległość? No i jaki czas "znasz" tego chłopaka?

6

Odp: dzieląca ich odległość.

Odległość jest spora to aż 420 km około sześć i pół godziny jazdy dodatkowo nie ma bezpośredniego połączenia w moim mieście do niego. Nie znam go dobrze napisał do mnie pierwszy bo znalazł w googlach mojego posta, którego napisałam na tym forum netkobiety.pl sam nie jest członkiem forum zaprzyjażniliśmy się i w dodatku totalna z niego dusza podróżnika więc kto wie... może kiedyś do mnie przyjedzie. Myśle o tym czy do niego nie pojechać, bo zanim on przyjedzie do mnie to minie cała wieczność. Nie chce tyle czekać. Mam tylko jeden problem myśle że się  po drodze gdzieś zgubie bo te rozkłady jazdy są totalnie odjechane brak mi też dobrej orientacji w terenie. Pozatym moja rodzina uzna że to szaleństwo i napewno nie pozwoli mi nigdzie wyjechać. Co więc robić?

7

Odp: dzieląca ich odległość.

Co robić? Skoro z niego taki podróżnik to niech to on odwiedzi Ciebie.
Patrząc na datę Twojej rejestracji na forum, wnioskuję, że znacie się maksymalnie 4 miesiące. To mało, tym bardziej że nie macie bezpośredniego kontaktu.
Ja bym nie ryzykowała. Ale to Twoja decyzja.

8

Odp: dzieląca ich odległość.

Wiesz wybór należy do Ciebie.

Ja ci mogę powiedzieć, że poznałam chłopaka przez internet. Mieszka na 800km odemnie. Po trzech miesiącach naszych wspólnych rozmów na gg odważyłam sie pojechać pociągiem do niego, prawie 13godz. Nie żałuję!
Utrzymujemy związek na odległość, tylko mnie to juz trochę męczy bo internet Cię nie przytuli.

Wiesz jak z tobą rozmawia, jak się do ciebie odnosi. Zastanów się dobrze zanim podejmiesz jakieś kroki.
Bo mimo waszych wspólnych rozmów nie wiesz kto siedzi w drugiej str.
Ja się odważyłam i zaryzykowałam bo mnie życie znudziło i bardziej traktowałam to jak zabawę.
Oczywiście po drodze chciałam 5 razy wysiąść z pociągu he.

Mi się udało

9

Odp: dzieląca ich odległość.
malvin_a napisał/a:

Wiesz wybór należy do Ciebie.

Ja ci mogę powiedzieć, że poznałam chłopaka przez internet. Mieszka na 800km odemnie. Po trzech miesiącach naszych wspólnych rozmów na gg odważyłam sie pojechać pociągiem do niego, prawie 13godz. Nie żałuję!
Utrzymujemy związek na odległość, tylko mnie to juz trochę męczy bo internet Cię nie przytuli.

Wiesz jak z tobą rozmawia, jak się do ciebie odnosi. Zastanów się dobrze zanim podejmiesz jakieś kroki.
Bo mimo waszych wspólnych rozmów nie wiesz kto siedzi w drugiej str.
Ja się odważyłam i zaryzykowałam bo mnie życie znudziło i bardziej traktowałam to jak zabawę.
Oczywiście po drodze chciałam 5 razy wysiąść z pociągu he.

Mi się udało

Nie namawiaj do takich rzeczy,  bo jak koleś okaże się psychopatą i ją zabije to będziesz ją miała na sumieniu.

10

Odp: dzieląca ich odległość.

Absolutnie w żadnym wypadku nie namawiam. Opisałam tylko jak było ze mną. Nie ma w mojej wypowiedzi żadnej kwestii która by mówiła bezpośrednio "jedź" tylko zastanów się dobrze...

11

Odp: dzieląca ich odległość.

Hej;)może opowiem moją historie;)
Poznałam pewnego faceta na portalu randkowym od razu wydał mi się porządny i normalny ale wtedy na 100% tego nie mogłam wiedziec bo to było tylko pisanie...Miałam gorsze dni wszyscy mnie krytykowali nie mogłam znaleźć roboty miałam dość życia i że chcialabym sie gdzies wyrwac, tak tez jemu napisałam w rozmowie i zaproponował mi zebym przyjechała do niego a że wtedy nie myślałam co się mogło stac zdecydowałam ze pojade pomyślałam zreszta jak mi cos zrobi to nawet lepiej...Dzielilo nas prawie 200 km.Rodzicom powiedzialam ze jade do kolezanki bo pewnie by sie nie zgodzili i nie chciałam zeby sie martwili o mnie głupia byłam ze okłamałam rodziców ale warto w sumie było bo chłopak okazał sie naprawde w porządku a że starszy ode mnie koło 30-tki i po przejściach to naprawde mu zaufałam w jakimś stopniu i  gdyby miał mi cos zrobic to zrobiłby to wiele razy teraz jesteśmy razem moja rodzina go akceptuje on mi pomaga jest dla mnie oparciem i nawet myśli poważnie o naszym związku i chcialby żebyśmy z czasem razem zamieszkali;)Wiem ze to co zrobiłam było wielką głupota i drugi raz już bym tak nie postąpiła ale gdybym nie zaryzykowała to nie wiadomo czy byśmy się wogóle poznali.Czasem trzeba ryzykować ale z umiarem.

12

Odp: dzieląca ich odległość.

420km to spora odległość??? Szok!
Moja historia wszystko przebije. Ja pierwsza poleciałam samolotem na spotkanie chłopaka poznanego w internecie. A musiałam lecieć bo odległośc była zbyt wielka. 6000km. Poleciałam do Azji po 3latach znajomości internetowej od razu na ponad 3 miesiące. Nie żałuję niczego. Było to w 2009 roku. Potem on był u mnie i ja u niego też. Ale obecnie nie wiem, czy związek przetrwa, bo przechodzimy poważny kryzys.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026