netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Jak z nim postępować?

8 odpowiedzi2 761 wyświetleńzałożony przez mihaśka, 07.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Jak z nim postępować?

Witam wszystkie Panie i Panów na tym forum. Przyznaje jestem nowa i nie do końca wiem jak poruszać się tutaj, ale do rzeczy.

Mam przyjaciela, który jeszcze 3 lata temu był moim facetem. Związek rozpadł się przez jego egoizm i zbytnią wiarę w siebie. Otóż byliśmy razem dobre 2 lata, ale niestety Filip zawsze uważał, że czego to on nie umie, czego nie wie, co to on nie jest i że wszystko powinno skupiać się na nim. Końcem końców uznałam, że nie mogę z nim więcej wytrzymać, gdyż przestałam się liczyć w tym związku co mnie strasznie bolało. Rozstaliśmy się w zgodzie jak na dorosłych ludzi przystało, żadne nie miało większego żalu do drugiej osoby itp. Po ponad roku milczenia zaczęliśmy się spotykać ale już na bazie przyjaźni (ja w tym czasie zaczynałam związek z facetem, który teraz jest już moim narzeczonym, a on też kogoś w tamtym czasie miał). Nasi partnerzy poznali się wzajemnie i ogólnie nie mieli żadnych zastrzeżeń gdybyśmy się od czasu do czasu spotkali, bądź utrzymywali kontakt telefoniczny.

Przechodząc do sedna.
Mój partner wyjechał na delegacje i przez dobry tydzień miałam zostać sama... Nie wiele myśląc zadzwoniłam do przyjaciela czy byśmy się nie mogli spotkać we 3 (ja, on i jego panna) któregoś dnia, jeśli naturalnie nie mają planów i wyskoczyli na pizze. On podjął pomysł i wieczorem przyszedł do mnie z pizzą i filmem na DVD mówiąc, że i tak ma do mnie sprawę, więc temu jest sam. Było miło, fajnie się bawiliśmy i w pewnym momencie Filip powiedział, ze potrzebuje pomocy w wyborze prezentu dla swojej połówki z racji urodzin. Umówiliśmy się, że na dniach wybierzemy się razem na zakupy, ja mu coś doradzę itp.
Przyszedł dany dzień, dzwonie do niego aby dowiedzieć się, gdzie i o której się widzimy i nie uwierzycie, ale zmieszał mnie z błotem! Uznał mówiąc z złości i z podniesionym głosem, że nie jestem jego właścicielem aby mogła wszystko wiedzieć co mi się chce, że nie podpisaliśmy żadnej umowy aby on był na moje zawołanie itp.
Przyznam, byłam w szoku! Przecież to on prosił mnie o pomoc, a nie ja jego. I nagle przypomniałam sobie, że gdy był ze mną w związku również się podobnie zachowywał... Musiało być po jego myśli, bo inaczej gromy szły jak podczas burzy. Jak coś nie tak powiedziałam czy coś - pokazywał jaki to on jest zajeb** i że jemu wolno się obrazić, poczuć urażonym, bo przecież jego honor został naruszony i że lepiej będzie jak będę go przepraszać... Dawniej to działało, bo miał mnie zakręconą wokół palca, ale teraz. Zadzwoniłam do mojego narzeczonego i prosiłam by jako facet wyjaśnił mi takie zachowanie. On nie umiał wyjaśnić, ale uznał, że lepiej będzie jak na jakiś czas wstrzymam się z kontaktem (wie, że jestem osobą, która nie lubi milczenia i zawsze pierwsza wyciągam rękę na zgodę), że to wyjdzie na lepsze, że może on zrozumie, że niepotrzebnie się unosił. Wiem, że mnie wspiera pomimo odległości i gdyby mógł to by wrócił dziś a nie dopiero w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Nie wiem co robić. Przyznam, że może to głupie, ale ciężko mi z tym... To jest moja pierwsza sprzeczka z przyjacielem od kiedy odnowiliśmy swój kontakt. Zawsze było spokojnie, nawet gdy przychodziły tematy, które mogły wywołać spięcie mogliśmy spokojnie porozmawiać, wyjaśnić. A teraz... Jestem zagubiona. Chciałabym poprosić o pomoc, jakąś radę aby wiedzieć co mam zrobić, jak postąpić, ewentualnie co napisać mu. Cieszę się, że odnowiliśmy znajomość i nie chce jej przekreślać, ale w tym momencie jestem zagubiona... Pomożecie?

2

Odp: Jak z nim postępować?

Czesc. Mysle, ze powinnas porozmawiac ze swoim przyjacielem. Poprostu powiedziec mu ze ty tez jestes czlowiekiem tak samo waznym na tym swiecie jak on. Facet nie nabierze do siebie dystansu jesli tak poprostu mu wybaczysz i zapomnisz o tym. Moim zdaniem w przyjazni wazne jest zaufanie, szczerosc a przede wszystkim szacunek do drugiej osoby.Mam nadzieje ze szczera rozmowa wam pomoze.

3 Ostatnio edytowany przez niki (2011-10-07 14:00:16)

Odp: Jak z nim postępować?

Ja bym nic narazie z tym nie robiła. Jeśli Ty pierwsza wyciągniesz rękę, to utwierdzisz go w przekonaniu, że jest najważniejszy. Niech on to wszystko przemyśli i może wtedy dojdzie do wniosku, że przesadził

4

Odp: Jak z nim postępować?

No tak, ale mnie męczy taki milczenie i czekanie na gwiazdkę z nieba... Nie lubię siedzieć i czekać, aż on wreszcie coś łaskawie postanowi... Męczy mnie to strasznie... Lubię być w dobrych relacjach z ludźmi i takie milczenie mnie denerwuje, bo choć wiem, że ja mogę coś w tym kierunku uczynić to i tak musze czekac...
Jakieś inne propozycje??

5

Odp: Jak z nim postępować?

Naprawdę nikt mi nie pomoże?? zastanawiam się co mogłabym mu napisać, żeby zrozumiał, że zależy mi na naszej znajomości, ale lekko przesadził...

6

Odp: Jak z nim postępować?

Postanowiłam do niego zadzwonić i zapytać czy będziemy mogli się spotkać i pogadać... Ale odrzucił 3 moje połączenia... Przykre... Już nie wiem... Tak się przyjaciel nie zachowuje - prawda??

7

Odp: Jak z nim postępować?

Weź na wstrzymanie, co? Nie masz innych znajomych? przyjaciół? on jest JEDYNY?? Na razie olej go konkretnie, skoro tak się zachowywal kiedyś to widać mu nie przeszło. Nie daj się wciągnąć w takie gierki, bo będzie dalej myślał, że Ci na nim zależy. To taki wampir emocjonalny. Machnij ręką i się nie odzywaj, bo po co?

8

Odp: Jak z nim postępować?
mihaśka napisał/a:

No tak, ale mnie męczy taki milczenie i czekanie na gwiazdkę z nieba... Nie lubię siedzieć i czekać, aż on wreszcie coś łaskawie postanowi... Męczy mnie to strasznie...

Wiesz, nigdy nie byłam zwolenniczką spoufalania się z eks. Nie widzę w tym sensu, dobra, rozumiem, przeżyło się coś tam razem, ale mimo wszystko lepiej oddzielić przeszłośc grubą kreską i skupić sie na swoim życiu. W Waszym przypadku są relacje przyjacielskie, sama tak twierdzisz. Ja takich nie widzę. Widze natomiast, że facet może i jest w porządku, ale generalnie ma Cie gdzieś. To jest przyjaźn? Nie sądzę, wybacz.
Masz jakąs przyjemnośc z relacji z nim? Pomaga Ci, wspiera w trudnych sytuacjach? Nie zapytam czy możesz na niego liczyć, bo widac jak na dłoni, że nie.
Radzę na jakiś czas NIE SZUKAĆ KONTAKTU, patrząc jak on Cie traktuje, to byłoby nieco żalosne z Twojej strony.
Z tego co napisałaś, możesz o wszystkim pogadać ze swoim facetem, więc ten 'przyjaciel' nie jest Ci na dobrą sprawę potrzebny, bo jak juz napisałam, ta przyjaźn jest tylko z Twojej strony.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026