netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

5 odpowiedzi5 407 wyświetleńzałożony przez kimkolwiek, 07.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Witajcie Kochani.

Chciałam Wam w skrócie opowiedzieć moją historię. (Od razu zaznaczam nie jestem jakaś gówniarą która zakochuję się regularnie co 3 miesiące i co 3 miesiące przezywa zawód miłosny, bardzo dużo w życiu przeszłam- rozwód rodziców, kilku letnią walkę o życie i wiele innych spraw, wydawało mi się ze jedyne czego teraz potrzebuję to miłości i stabilizacji).

Miałam przyjaciela, takiego najbliższego. Przyjaźniliśmy się 3 lata, zawsze mogliśmy na siebie liczyć. Jakiś czas temu zbliżyliśmy się do siebie jeszcze bardziej. Zawsze mnie fascynował i podobał mi się, jednakże nie myślałam, że może być z tego coś więcej, to on zrobił ten pierwszy krok. Zaczęło się bardzo niewinnie na jednej z imprez u naszych znajomych jak zwykle rozmawialiśmy, ale jakoś inaczej niż zwykle, patrzyliśmy na siebie też inaczej, aż w pewnym momencie nawet nie wiem kiedy doszło do pocałunku. Każde nasze kolejne spotkanie nie było już takie "przyjacielskie". Spotykaliśmy się codziennie, było cudownie, spędziliśmy wspólne wakacje z przyjaciółmi, wszyscy nam kibicowali, ale nie wtrącając za bardzo się w to, by dać nam przestrzeń. Tak jak mówię było naprawdę cudnie, czułam w nim takie wsparcie i siłę do zycia i wydaje mi się, że z siebie dawałam nie mniej niż on, aż pewnego dnia czar prysł, tak całkowicie z dnia na dzień. On nabrał dystansu, stał się zimny, oschły, a gdy chciałam z nim porozmawiać on unikał rozmów. Pewnego dnia w końcu zmusiłam go do rozmowy i powiedziałam, mu jak się czuję, ze boli mnie jego zachowanie, on praktycznie tylko wzruszał ramionami, doprowadziło mnie to do szału, powiedziałam, że jeśli chce by to był koniec to proszę bardzo i wyszłam. W głębi duszy miałam nadzieje ze on przemyśli swoje zachowanie i wszystko rozejdzie się po kościach, jednak tak się nie stało. Mimo wielu prób z mojej strony prawie przez miesiąc nie miałam z nim żadnego kontaktu, nie odbierał telefonów, nie odpisywał na sms totalnie nic. Po miesiącu w końcu spotkaliśmy się i porozmawialiśmy. Ja ze swojej strony powiedziałam mu co czuje, jak bardzo mnie to zraniło, a on niby przeprosił za swoje zachowanie ale bez większych emocji. Zapytałam mu co było powodem jego zachowania, stwierdził, że zazdrość, powiedział, że nie podobało mu się to, że moi przyjaciele płci męskiej są tak "blisko mnie". Nie wiedziałam jak to odbierać bo uważam ze granic przyjaźni nigdy nie z żadnym nie przekroczyłam, a on nie dawał oznak zazdrości, tak czy tak wydaje mi się, że to nie powód do rozstania, mógł ze mną o tym porozmawiać. Chciałam do niego wrócić, jednak on już nie chciał. Ustaliliśmy, że zostaniemy normalnymi znajomymi, że nie ma sensu sie kłócić i toczyć wojen. Dwa tygodnie temu oboje zjechaliśmy do miasteczka studenckiego. Od tej pory widuje go codziennie. Myślałam, że będzie miedzy nami już ok, ale ku mojemu wielkiemu zdziwieniu on udaje ze mnie nie zna. Mijając mnie nie odpowiada nawet głupiego "cześć". Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że on ciągle mnie obserwuje (ale nadal ze mną nie rozmawia) i nie zauważyłam tego tylko ja, ale również nasi znajomi. Gdy jesteśmy razem na jakiś imprezach on praktycznie nie spuszcza mnie z oka. Dyskretnie stara się być w tym samym miejscu co ja by móc widzieć co robię. Myślałam może, że trochę zatęsknił skoro nawet zbytnio się nie peszy, nasze oczy się spotykają. Więc wysłałam mu niezobowiązującego sms z zapytaniem "co słychać"- jednak bez odp. Naprawdę nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Z tego co wiem ostatnio bardzo oddalił się od swoich znajomych, wielu ludzi zraził do siebie. A ja? Ja nie daję sobie chyba już z tym rady, myślałam że jestem silna, ale to jednak mnie przerasta. Nadal go kocham i widywanie go co dzień, gdy on udaje że się nie znamy sprawia mi wiele bólu.  Ale przecież nie rzucę studiów przez faceta- to chore! Mimo tego, że robię wszystko by o nim nie myśleć i wypełniam swój plan dnia aż po brzegi, jednak ciągle wracają wspomnienia. Chciała bym do niego wrócić, ale nie mam pomysłu jak to zrobić. Zależy mi na nim bardzo bo nie dość, że straciłam faceta, to jeszcze najlepszego przyjaciela.


Na marginesie muszę dodać, że ten człowiek był kiedyś mocno zraniony, dziewczyna z która był 2 lata odeszła do jego najlepszego kumpla z którym znał się od dziecka. Od tej sytuacji minęło juz sporo czasu, więc myślę, że trochę się już pozbierał, zwłaszcza że od tej pory był juz w jednym związku przede mną.


Przepraszam że tak się rozpisałam, jednakże musiałam to z siebie wylać, jest to dla mnie okropnie bolesna sprawa, nie ma dnia żebym za nim nie tęskniła mimo tego że widzę go codziennie (niestety).

Proszę Was o wyrażenie Waszej opinii na temat tej "chorej" sytuacji, może macie dla mnie jakieś rady - bede bardzo wdzieczna.


Pozdrawiam Kim

2

Odp: Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Witaj... Przyznam, że nie masz za ciekawej sytuacji. Spotykanie codziennie byłego to ciężkie momenty. Niektóre z nas radzą sobie z tym używając gniewu wobec tej osoby, inne starają się olewać. Ale te, które jeszcze kochają próbują walczyć same ze sobą... Wiem, jak jest Ci trudno, gdyż ja mojego byłego również widuje codziennie... Zależy Ci na człowieku, który znaczy dla Ciebie naprawdę wiele, jemu najwyraźniej też, gdyż gdyby było inaczej nie starał by się być Twoim Aniołem Stróżem (że tak się wyrażę). Wydaje mi się, że nie należy wymyślać tutaj jakiś intryg itp tylko po prostu podejść do niego i zapytać wprost co ma znaczyć to jego zachowanie, czemu tak się wobec Ciebie odnosi, czy to jest kara, że Wam nie wyszło, czy może postać zemsty? I nie pozwól sobie wciskać jakiś bajeczek, gdyż faceci lubią mówić to czego my oczekujemy i nigdy prosto z mostu nie powiedzą swojego zdania na dany temat (a skoro Ty go trochę znasz, to będziesz wiedziała co on knuje). Chcesz do niego wrócić, ale na razie nie próbuj, dopóki nie macie wyjaśnionej sytuacji z jego milczeniem nie ma sensu zakasywać rękawy i cokolwiek w tym kierunku robić. A myśli - wybacz za zwyczaj same przychodzą i na nie wpływu (moim zdaniem) nie masz... Staraj się zachowywać tak, jakby to był TYLKO ZNAJOMY a nie Twój były, Twój przyjaciel... Po prostu znajomy, taki z którym nie masz dużego kontaktu a jednak sporadyczny - może to pomoże Ci do momentu, kiedy nie porozmawiacie.

3

Odp: Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Sprawa totalnie mnie przerasta, ciężko udawać ze ktoś jest tylko znajomym, skoro przeżyło się z nim najpiękniejsze momenty życia. Ja jestem już psychicznie wykończona, rozkładam rece i zaczynam ryczeć, czytałam wiele poradników jak uporać się z rozstaniem ale co z tego jak kazdy zaczyna sie słowami " Całkowicie urwij wszystkie kontakty z byłym" a u mnie jest to nie realne.  Dla mnie rozmowa z nim jest praktycznie nie realna, miesiac prosiłam o spotkanie i rozmowę bez ŻADNEGO odzewu, po miesiącu nie wiem jakim cudnem sie udało, przyjechał do mnie powiedziałam mu jak bardzo mnie tym zranił, on przeprosił za swoje zachowanie, powiedziałam że skoro nie chce tego już ratować to ja chce abyśmy zostali normalnymi zajomymi, żeby własnie nie było takich problemów jak są teraz, że spotkamy się na jakiejs imprezie u wspolnego znajomego i nasz konflikt rozwali cała atmosferę. Bo tak własnie jest jak pokazujemy się jednocześnie w jednym miejscu głównym tematem rozmów są moje relacje z nim. Gdy zaproponowałam mu znajomość on sie zgodził i nawet ucieszył, gdy wychodził z mojego mieszkania jeszcze mnie przytulił i pocałował w policzek, dlatego też jego teraźniejsze zachowanie jest dla mnie wogóle nie zrozumiałe.

4 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-29 04:50:41)

Odp: Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Dziwna sprawa, wpierw wyświetliły mi się wpisy w odwrotnej kolejności i bez rad Monii a jak się zalogowalem jest inaczej..

Lecz do rzeczy..
Trudno powiedzieć o zobojętnieniu czy olewaniu skoro patrzy i pilnuje..
Więc to nie to.

Na podobną sytuację  w innym miejscu internetu znalazłem takie podpowiedzi:

coś do cb czuje i udaje niedostępnego zebyś była zazdrosna
moze cos do cb czuje i jest mu glupio jak cie widzi dlatego moze ci sie wydawac ze cie olewa

I podobne zachowanie..olewa a patrzy..
http://www.netkobiety.pl/t25320.html

Może nie wie co powiedzieć?
Obserwuje może nie tylko dlatego by chronić, lecz by stwierdzić czy się zmieniłaś..zachowanie itp..
Może jest ciekaw twojej reakcji.
Jeśli na "głupie cześć" nie opdowiada to próba rozmowy z nim może wyglądać podobnie..niczym monolog.
Może opowiedz mu co czujesz tak jak nam i coś w nim się ruszy.

5

Odp: Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Historia zaczynała się podobnie jak u mnie : przyjaciel, wspólne imprezki, znajomi i zbliżenie się do siebie w pewnym momencie, potem z mojej strony głębokie uczucie, z jego - zabawa, odskocznia? Powiem Ci, że jeśli on nie pisze do Ciebie, nie chce się spotkać, unika Cię jak może to rzeczywiście albo strasznie go czymś zraniłaś (może coś przeoczyłaś?), a facet widocznie ma ogromną dawkę honoru w sobie, albo najzwyczajniej w świecie nie chce się już z Tobą spotykać.
Wiesz, kobiety mają taką dziwną przypadłość, że jak im zależy, a coś się psuje to zawsze obwiniają siebie. Kto Ci powiedział, że tak ma być? Mama? Babcia? Myśl o sobie dziewczyno ! Facet z dnia na dzień Cię olewa, nie podając nawet przyczyny, a Ty się zastanawiasz co zrobić. Uwierz, że jeśli dla niego nic to nie znaczy, to żadnymi zabiegami nic nie wskórasz. Zajmij się sobą, swoimi pasjami, studiami (dla mnie po zawodzie miłosnym nauka była doskonałą odskocznią:)), idź na imprezę, rób cokolwiek, ale dla siebie, na Boga, dla siebie, nigdy dla kogoś. Wiesz jak się kończy bycie za dobrą? Samotnością, zranionym sercem, brakiem szacunku u faceta, etc., itd., itp. ....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak mam normalnie funkcjonować, widząc codziennie byłego?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026