Witam,
chciałabym prosić Wasze zdanie. W skrócie.
Moj facet często zagląda na strony pornograficzne. Nic w tym złego nie widziałabym dopóki nie rejestruje się na sex portalach randkowych. Zapytany przeze mnie po co? odpowiada, żeby pooglądać. Więc powiedziałam, że, aby pooglądać nie trzeba się nigdzie rejestrować, są strony bez rejestracji.
Ostatnio nawet zauważyłam, że zmienia nicki, a nawet dyskusje prowadzi z "koleżankami"
zapytany po co rozmawia, czy szuka kogoś innego, odpowiedział, że to one go zaczepiają, choc wiem,ze to bzdura.
Seks ma ile chce, w jakiej postaci. Nie wiem o co chodzi. Przestaje mu ufać, a do tego jak zaczynam temat to się bardzo wkurza, zaczyna wrzeszczeć i twierdzić, że "robie z niego kurwiarza".
Nigdy nic takiego nie powiedziałam. Strasznie mi zle z tego powodu.
Bo dodaje kolezanki sobie do ulubionych, a tam np ona ma jedno zjdjęcie to ile mozna do niego wracać. A najgorsze, ze to dziewczyny z "okolicy" a nie z całej polski. Boję się,że może nie mówi mi prawdy i spotyka się z nimi.
Naprawde przez takie durne zachowanie jego (żaden argument nie działa) tracę zaufanie. Już raz rozwiodłam się, bo własnie mężulek sobie z takimi kolezankami rozmawiał i ... wyszło jak wyszlo...
Nie należę do brzydkich kobiet (choć ponoc takich nie ma:))
Nie wiem co myśleć. Może dla nie go jestem tylko kobietą, która prowadzi dom, sprząta, gotuje itp, kochać się i uprawiać seks tez fajnie, ale to mu nie wystarcza...
Gdyby tylko oglądał to jeszcze ok, ale on pisze z nimi, nie wiem czy się nie umawia, nie wiem co robić
przecież nie będę za nim łazić i śledzić.
Wiem, ze lubi seks i kobiety (blisko mu do seksoholika) może jednak nim jest i nie umie być wierny?(choć twierdzi, że jest i tylko sobie ogląda).