Dziewczyny,
mam problem, ktory spedza mi sen z powiek. Moj Maz mnie unika.
Nawet nie wiem jak to opisac... Kilka tygodni temu chcialam zainicjowac seks-Maz stwierdzil, ze jest zmeczony. Nie zaprzatalam sobie tym glowy. Minelo kilka dni-tak samo. Znowu kilka dni i scenariusz sie powtorzyl!
Pomyslalam sobie, ze moze to dlatego, ze zawsze nas seks jest 'taki sam'. No to poszlam do sklepu, kupilam naprawde cudna bielzne, ugotowalam obiad, zapalilam swieczki-ZMECZONY! no ranyyyyyyy! ale sie nie poddalam! Co kilka dni wymyslalam nowe rzeczy: a to wspolny prysznic, a to masaz, a to przez zabawe. No i zawsze to samo 'prosze przestan' 'jestem chory' 'zmeczony' 'pozniej'.
Weekendy spedzalismy w domu, pilismy wino albo piwo, jedlismy wspolnie... jak zawsze-i zawsze konczylo sie to w lozku, dobra zabawa. Od wlasnie tych kilku tygodnii ja ide spac a Maz siedzi na kanapie do rana.
Jakies 5 dni temu z ciekawosci przegladnelam historie wyszukiwarki (chcialam zobaczyc czy na jakies strony matrymonialne nie wchodzi (naczytalam sie troche tutaj!))-i okazalo sie, ze kazdego wieczoram moj niewinny zmeczony Maz oglada filmy pornograficzne. Poczulam sie jakby dostala w twarz! Wscieklam sie nie na zarty; czulam sie ponizona! Zapytalam wprost i powiedzial mi, ze to tak tylko z ciekawosci (akurat!).
Co ja mam o tym myslec? Woli jakies obrzydliwe pornograficzne dno niz przyjsc i poprzytulac wlasna zone?!!! Ryczec mi sie chce ze zlosci!
Jakies rady? Rozmowa nie pomaga! Pytalam lagodnie czy wszystko z nim okej, czy moze ma jakies pomysly i chce je zrealizowac, czy nadal Go pociagam itp za kazdym razem odpowiedz 'daj spokoj', 'skoncz z tymi bredniami, prosze Cie'.
Jacys faceci mogliby sie wypowiedziec tutaj... jaki jest powod tej naglej ozieblosci wobec mnie i co ma robic?
(aaa wczoraj odwrocil sie do mnie i doslownie skonczyl w 3 min, nastepnie odwrocil sie i spal dalej....)