Witam:)
Poznałem przez internet pewną dziewczynę a dokładniej to ona do mnie zagadała ponieważ bardzo spodobał jej się mój profil. Ona w swoim nie miała umieszczonego zdjęcia. Zdecydowałem się jednak jej odpisać. Pisalismy ze sobą jakiś czas. Naprawdę super nam się rozmawiało. Po tygodniu rozmów przesłała mi swoje zdjęcie. Na zdjęciu nie wyglądała tak jak to sobie wyobrażałem. Nie była brzydka, po prostu nie w moim guście:( Stwierdziłem, ze to tylko zdjęcie i zdecydowałem się zaprosić ją na randkę. Spotkaliśmy się, bardzo miło spędziliśmy ze sobą czas. Jestem na 100% pewien, że ona się we mnie zabujała. Pisze do mnie dziesiątki smsów, itp. Z mojej strony tak nie mogę powiedzieć. Przecież na siłę nie da się w kimś zakochać. Jest to naprawdę fajna dziewczyna, ale brakuje tego czegoś, tej ostatniej iskierki.
To jest naprawdę bardzo bardzo wrażliwa osóbka po dużych miłosnych przejściach i nie potrafię jej tego powiedzieć, że może liczyć tylko na przyjaźń/koleżeństwo. Jak rozmawialiśmy przez internet to była naprawdę załamana tym, że już nikogo nie spotka, że ma pecha do facetów. Ja ją starałem się pocieszać i prawdę mówiąc mi się to udało. Ma też duży kompleks na punkcie swojego wyglądu a naprawdę nie jest brzydka. To wszystko może ją dobić. Wiem, ze jak ją będę zwodził to zapędzę się w kozi róg i dopiero wtedy zranię. Nie mogę się też wytłumaczyć tym, że nie jestem gotowy na związek ponieważ jasno jej powiedziałem, że szukam kogoś, że mam dość samotności. Mam 23 lata. Mógłbym postąpić jak większość facetów, tzn nie odzywać się/nie odpisywać, ale ja tego nie potrafię ponieważ ona na to nie zasługuje. Jest to naprawdę fajna osoba. Co poradzę na to, że nie potrafię się w niej zakochać:( Tak prawdę mówiąc to nie widziałem w życiu kobiety, która by tak za mną szalała, patrzyła na mnie takim zakochanym wzrokiem.
Chyba nie ma innej metody tylko zaprosić ją na jeszcze jedno spotkanie i prosto w oczy powiedzieć, że jest fajną osobą i jeszcze na pewno kogoś spotka, ale z mojej strony może liczyć tylko na koleżeństwo. Ale już wyobrażam sobie jej wyraz twarzy jak jej to powiem.
Nie wiem, poradzcie proszę:( A co w przypadku jak ona się we tylko mnie zabujała i jej po jakimś czasie przejdzie?