netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotność przed 30tką

63 odpowiedzi18 148 wyświetleńzałożony przez anjess83, 04.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność przed 30tką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 64 ]

1 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2011-09-04 12:49:50)

Temat: Samotność przed 30tką

witam wszystkich użytkowników

Mam 28 lat, jestem z Lublina. Po studiach, pracująca. Przeglądam wątek ponieważ sama mam problem z samotnością.

Jest mi z tym tak ciężko, że czuję że nabawiłam się nerwicy. Nigdy nie chciałam być sama, jest to okropne dla mnie, ale mimo to większość życia byłam sama. Nie licząc jednego 4,5 rocznego związku, oraz drugiego który zepsuł mi dużo nerwów, i po którym nadal rozpamiętuję (minął ponad rok), byłam sama.

Ostatnio przeżyłam znowu zawód. Zaprosił mnie na wesele dawny kolega z klasy, który mi się wtedy bardzo podobał. Byłam szczęśliwa, poszłam, bawiłam się super... ale wyszło jak zwykle. On nie mieszka w Polsce, ale mieliśmy się spotkać jak znowu wróci, tyle że nie odezwał się (miał być pod koniec sierpnia, do tej pory już pojechał z powrotem).

To nie jest tak że nikt się mną nie interesuję, ponieważ dość aktywnie szukam. Ale jak ktoś się mną zainteresuje, to się mi zazwyczaj nie się podoba.  A z tymi co mi zależało, przy których czułam że chciałabym być - nic nie wyszło.

Wiem że mam wysokie  wymagania, zwracam uwagę na wygląd itp. Sama od 8 lat ćwiczę, staram się o siebie dbać, więc chciałabym żeby "ten ktoś" też to robił.

Mam dwie sprawy.
1) Doradźcie gdzie najlepiej szukać (dyskoteki i Internet nie przynoszą oczekiwanych rezultatów; na dyskotekach co lepsi przychodzą w parze, a w internecie w 99,9 proc. nieatrakcyjni). W pracy jeden mi się podoba, ale prawie go nie widuję, poza tym zobaczyłam na Facebooku że raczej zajęty (oczywiście).

2) Czy jakieś osoby z Lublina chciałyby nawiązać kontakt? Czasami nie mam z kim nawet wyjść na spacer... (Znajomych mam, ale większość zaabsorbowanych swoimi połówkami, ja mam dość tych tematów.

Pozdrawiam i czekam na odp

2

Odp: Samotność przed 30tką
anjess83 napisał/a:

witam wszystkich użytkowników

Mam 28 lat, jestem z Lublina. Po studiach, pracująca. Przeglądam wątek ponieważ sama mam problem z samotnością.

Jest mi z tym tak ciężko, że czuję że nabawiłam się nerwicy. Nigdy nie chciałam być sama, jest to okropne dla mnie, ale mimo to większość życia byłam sama. Nie licząc jednego 4,5 rocznego związku, oraz drugiego który zepsuł mi dużo nerwów, i po którym nadal rozpamiętuję (minął ponad rok), byłam sama.

skoro miałas juz wieloletni zwiazek ,to nie jest tak zle.ja jestem od Ciebie starszy i nie miałem rzadnego zwiazku ,wiec nie masz co rozpaczac



anjess83 napisał/a:

Wiem że mam wysokie  wymagania, zwracam uwagę na wygląd itp. Sama od 8 lat ćwiczę, staram się o siebie dbać, więc chciałabym żeby "ten ktoś" też to robił.

Mam dwie sprawy.
1) Doradźcie gdzie najlepiej szukać (dyskoteki i Internet nie przynoszą oczekiwanych rezultatów; na dyskotekach co lepsi przychodzą w parze, a w internecie w 99,9 proc. nieatrakcyjni). W pracy jeden mi się podoba, ale prawie go nie widuję, poza tym zobaczyłam na Facebooku że raczej zajęty (oczywiście).

2) Czy jakieś osoby z Lublina chciałyby nawiązać kontakt? Czasami nie mam z kim nawet wyjść na spacer... (Znajomych mam, ale większość zaabsorbowanych swoimi połówkami, ja mam dość tych tematów.

Pozdrawiam i czekam na odp

nie istnieje dobre miejsce na znalezienie partnera.ludzie wybredni zawsze maja problem z znalezieniem partnera.problem jest tym wiekszy jesli dana osoba sama nie jest atrakcyjna.sam jestem wybredny i nie tylko co do kobiecej urody ale nawet w ubieraniu sie.

3

Odp: Samotność przed 30tką
anjess83 napisał/a:

witam wszystkich użytkowników

Mam 28 lat, jestem z Lublina. Po studiach, pracująca. Przeglądam wątek ponieważ sama mam problem z samotnością.

Jest mi z tym tak ciężko, że czuję że nabawiłam się nerwicy. Nigdy nie chciałam być sama, jest to okropne dla mnie, ale mimo to większość życia byłam sama. Nie licząc jednego 4,5 rocznego związku, oraz drugiego który zepsuł mi dużo nerwów, i po którym nadal rozpamiętuję (minął ponad rok), byłam sama.

Ostatnio przeżyłam znowu zawód. Zaprosił mnie na wesele dawny kolega z klasy, który mi się wtedy bardzo podobał. Byłam szczęśliwa, poszłam, bawiłam się super... ale wyszło jak zwykle. On nie mieszka w Polsce, ale mieliśmy się spotkać jak znowu wróci, tyle że nie odezwał się (miał być pod koniec sierpnia, do tej pory już pojechał z powrotem).

To nie jest tak że nikt się mną nie interesuję, ponieważ dość aktywnie szukam. Ale jak ktoś się mną zainteresuje, to się mi zazwyczaj nie się podoba.  A z tymi co mi zależało, przy których czułam że chciałabym być - nic nie wyszło.

Wiem że mam wysokie  wymagania, zwracam uwagę na wygląd itp. Sama od 8 lat ćwiczę, staram się o siebie dbać, więc chciałabym żeby "ten ktoś" też to robił.

Mam dwie sprawy.
1) Doradźcie gdzie najlepiej szukać (dyskoteki i Internet nie przynoszą oczekiwanych rezultatów; na dyskotekach co lepsi przychodzą w parze, a w internecie w 99,9 proc. nieatrakcyjni). W pracy jeden mi się podoba, ale prawie go nie widuję, poza tym zobaczyłam na Facebooku że raczej zajęty (oczywiście).

2) Czy jakieś osoby z Lublina chciałyby nawiązać kontakt? Czasami nie mam z kim nawet wyjść na spacer... (Znajomych mam, ale większość zaabsorbowanych swoimi połówkami, ja mam dość tych tematów.

Pozdrawiam i czekam na odp

wiesz, mam znajoma; madra, inteligentna kobieta, elokwentna, dobra praca. Zawsze sama.  I wlasnie to samo pytanie mi zadala.Wszyscy w jej wieku juz albo zajeci, albo "nieudani".
Poradzilam jej , zeby sie raz z nami wybrala.I poznala kogos, madry , inteligentny, elokwentny, dobra praca. ;-)
I co ?
nic.
trwalo trzy tygodnie i sie skonczylo.
Tego chyba nie da sie zaplanowac, ulozyc. albo go spotkasz i bedzie pasowalo , albo...nie.

4

Odp: Samotność przed 30tką

Mam 27lat i pewnie zostanę sama, nigdy nie pomyślałabym, że spędzę samotnie życie, a jednak...Nie wiem czy to świat, mężczyźni się zmienili czy ja byłam taka zacofana i dopiero teraz widzę jak naprawdę jest.

5

Odp: Samotność przed 30tką
mensa napisał/a:

nie istnieje dobre miejsce na znalezienie partnera.ludzie wybredni zawsze maja problem z znalezieniem partnera.problem jest tym wiekszy jesli dana osoba sama nie jest atrakcyjna.sam jestem wybredny i nie tylko co do kobiecej urody ale nawet w ubieraniu sie.

Najgorsze właśnie że wymagania rosną ale samoocena leci na łeb na szyję jak się tak egzystuje samej. Ja się zastanawiam co ze mną nie tak. Jak ja kogoś nie chcę, to taka osoba jest zainteresowana, ale jak komuś okażę zainteresowanie ja, typu temu koledze na weselu to ZONK. Nie rozumiem dlaczego faceci tak postępują. Nie można już nikomu okazać że się podoba? Ten z wesela mówił mi komplementy, był mega miły. Po co to wszystko skoro potem wielkie nic? Nie ogarniam tego wszystkiego.

Najbardziej w życiu byłam zakochana w tym sprzed roku, a wykorzystał tylko moje uczucia i zostawił. Już moje koleżanki mają lepiej bo ich faceci są takimi niedojdami że nie mogą sobie nikogo nowego znaleźć i się spotykają z nimi, bądź wręcz wracają. A mi się zachciało Księcia z wyglądu to dostałam po tyłku. Myślę o nim często, tęsknię, a już dawno powinnam zapomnieć, mieć kogoś. Czasami mam takie wrażenie jakby był obok mnie, chcę mu coś powiedzieć, czuć go obok. Masakra.

Dziś na lekcji (daję korepetycję) mój uczeń (facet ok 35 lat, nie małolat:) powiedział "Dziś ciepło to NAPIJEMY się zimnej herbaty". A ja od razu pomyślałam ..MY... jak to fajnie brzmi. Bo zawsze tylko ja i ja:( Tak na marginesie =fajny facet , ale ja się boję pierwszego kroku zrobić.

ehh, dobrze tak wyrzucić z siebie te negatywne emocje...

6

Odp: Samotność przed 30tką

Anjess83 - Musisz sobie sama odpowiedzieć na pytanie, czy Twoje wymagania są zbyt wysokie. Moim skromnym zdaniem to dobrze, że masz jakieś. Wiele osób zbliżając się do pewnego wieku zaczyna rewidować swoje poglądy. Dlaczego? Ponieważ boją się samotności, a lepiej być z kimkolwiek niż być samotnym. Jeśli możesz to odpowiedz mi na jedno pytanie. Jaki facet jest dla Ciebie atrakcyjny. Postaraj się podzielić opis na wygląd i charakter. Wtedy jako facet odpowiem Tobie na ile Twoje oczekiwania są przesadzone. Jeśli w ogóle są przesadzone.

Na marginesie dodam jeszcze, że jako kobieta dbająca o siebie (masz na myśli pewnie przede wszystkim wygląd zewnętrzny) wymagasz, by facet też o siebie dbał. Uważaj, by wygląd zewnętrzny nie przesłonił Tobie innych, ważniejszych rzeczy. Z opinii wielu kobiet, które poznałem w swoim życiu wynika, że często młody bóg o ciele kulturysty nazwijmy to delikatnie nie prezentuje sobą zbyt wiele. Wygląd owszem atrakcyjny, ale może przesłaniać wiele innych rzeczy, które choć na początku mniej istotne, to potem stają się kluczowe. Podkreślam, że nie mówię tego, co sam myślę o takich  facetach, ale o tym co usłyszałem od innych kobiet. Choć oczywiście sam również posiadam negatywne zdanie na temat panów, którzy spędzają pół dnia w pracy, a drugie pół na siłowni, solarium i u kosmetyczki. Nie twierdzę, że dla Ciebie liczy się jedynie wygląd, ale jestem ciekawy jakbyś opisała typ faceta, którego poszukujesz. Ważne jest, by wiedzieć co kryje się np pod pojęciem "facet zadbany". Dla wielu kobiet to po prostu facet bez wielkiego brzuchola, zawsze czysty, z umytymi włosami i przyciętymi czystymi paznokciami i pachnący jakimś miłym zapachem. Ale są kobiety, dla których to co wymieniłem to jedynie minimum tak oczywiste, że nawet o tym nie rozmawiają smile

Pozdrawiam

7

Odp: Samotność przed 30tką
Rafix napisał/a:

Nie twierdzę, że dla Ciebie liczy się jedynie wygląd, ale jestem ciekawy jakbyś opisała typ faceta, którego poszukujesz. Ważne jest, by wiedzieć co kryje się np pod pojęciem "facet zadbany". Dla wielu kobiet to po prostu facet bez wielkiego brzuchola, zawsze czysty, z umytymi włosami i przyciętymi czystymi paznokciami i pachnący jakimś miłym zapachem. Ale są kobiety, dla których to co wymieniłem to jedynie minimum tak oczywiste, że nawet o tym nie rozmawiają smile

Pozdrawiam

Cześć Rafix, dzięki za długi komentarz

Właśnie! Czysty , ładnie pachnący, przychodzący na spotkanie ze mną zawsze na trzeźwo - szczególnie na początku, szczupły, wysportowany. Bardzo mi imponuje jak facet uprawia sport, typu: biega, jeździ na rowerze, pływa, gra w piłkę - coś takiego, coś co będzie robił bo to lubi i ma taki nawyk. Nie lubię włosów ściętych na łyso, niechlujnego ubioru, tatuaży



Ten uczeń, o którym pisałam mi się no podoba bo jest Ok z wyglądu a do tego się umie zachować. Jak raz padało to mnie odwiózł z lekcji samochodem do domu. Jak poszedł do garażu po samochód to dał mi parasol żebym nie zmokła. Po tamtym byłym, który był podłym chamem, to takie zachowanie od razu na mnie działa. Mógł mi tylko pożyczyć parasolkę, a się pofatygował.

Oj..:( Cieżko będzie. Jest też problem że jak już mi się ktoś podoba, to ja najchętniej od razu bym z nim poszła do łóżka, bo już taka wyposzczona jestem. A to nie jest dobry sposób na dłuższą znajomość. Może właśnie to zniechęciło tego z wesela. Jego ciotka nam pościeliła jedno łóżko i się trochę działo:/ niby na całość nie, no ale...

Co sądzicie? Za duże wymagania? Czy może właśnie to zachowanie moje złe? Co jest nie tak?


Pzdr

8

Odp: Samotność przed 30tką
anjess83 napisał/a:

Właśnie! Czysty , ładnie pachnący, przychodzący na spotkanie ze mną zawsze na trzeźwo - szczególnie na początku, szczupły, wysportowany. Bardzo mi imponuje jak facet uprawia sport, typu: biega, jeździ na rowerze, pływa, gra w piłkę - coś takiego, coś co będzie robił bo to lubi i ma taki nawyk. Nie lubię włosów ściętych na łyso, niechlujnego ubioru, tatuaży

To mają być wysokie wymagania, phi tongue Słabe coś. Spokojnie dałbym radę i nawet więcej. Czekaj, niechaj się sprawdzę:

Czysty - zaznaczam.
Ładnie pachnący - zaznaczam, dorzucam jeszcze zawsze ogolony (nie tylko na twarzy tongue), dbający o dłonie i ogólnie o kosmetykę ciała (ale bez przegięć, co by na męskości nie ubyło tongue).
przychodzący na spotkanie ze mną zawsze na trzeźwo - szczególnie na początku - dlaczego szczególnie na początku?, to później mógłbym przyjść nawalony? eee, słabo. Na spotkaniach zawsze trzeźwy (szacunek) ew. już na spotkaniu proponujący dobrą knajpkę i dobry alkohol. Nigdy nie upijający się na umór w towarzystwie kobiety.
szczupły - ja wiem czy szczupły, 180cm i 80kg, raczej proporcjonalny, ani szczupły, ani gruby. Szerokie ramiona (po 4 miesięcznym epizodzie z siłownią) i wąski tyłek.
wysportowany - sportowcem nie jest, ale chyba można by tak powiedzieć smile
biega - zaznaczam, od kilku lat, choć ostatnio za dużo pracuje i za mało biega.
jeździ na rowerze - brak roweru tongue, ale to się może zawsze zmienić wink
pływa - zaznaczam, co tydzień w niedziele o godzinie 19 wyjeżdża na basen, regularnie. Uwielbia pływanie.
gra w piłkę - nie zaznaczam, nie gra w piłkę, zawsze był cienki w piłkę, a nie lubi sportów, w których nie jest dobry tongue
włosy ścięte na łyso - nigdy, zawsze ścięte na krótko (ale nie tak krótko, aby na basenie ratownik się nie przyczepił do braku czepka tongue).
niechlujnego ubioru - nie ma takiej opcji.
tatuaży - brak, nie lubi i nie chcę szpecić swojego ciała.
potrafiący się zachować - potrafiący, też umiejący odwieźć po lekcji, niestety nie biorący żadnych lekcji, bo nabył umiejętność samonauczania, także troskliwy (motyw z parasolem), tutaj dorzuciłbym empatyczny - myślący o innych, przewidujący potrzeby innych.
idący do łóżka na pierwszej randce - no pójdzie, ale raczej niechętnie, bo lubiący wolniejsze tempo i czerpanie radości w nim z każdej fazy poznania drugiej osoby. Znajdujący satysfakcję nie tylko po osiągnięciu celu, ale także w dążeniu do niego (czasem większą w samym dążeniu wink).

Nie palący, nie pijący (tylko okazyjnie, rzadko) nie ćpający i już nie imprezujący, bo pracujący informatyk jako tzw. "Pogotowie komputerowe", robiący to co lubi, realizujący się w swojej pracy, kochający życie (nawet w tym pokręconym kraju), dla którego 24h w dobie to zdecydowanie za mało, przez co piszący tutaj o 5 rano smile

Mógłbym tak pisać długo o sobie, ale to wszystko i tak zakończy się słowem: samotny. Nie mam nawet jednej koleżanki w realu, tylko w necie, gdzieś daleko ode mnie. Moja ostatnia próba zakolegowania się z płcią przeciwną zakończyła się piosenką Strachy Na Lachy - Raissa.

Jakie są moje wymagania?
Właściwie mam tylko jedno: zakochać się tak prawdziwie z wzajemnością i założyć rodzinę, wszystko inne co przeżyłem przy tym jest malutkie. Wiadomo, że mile widziany byłby ktoś z podobnymi zainteresowaniami i światopoglądem, im więcej podobieństw tym lepiej, ale nie można być zbyt wymagającym tongue Zresztą nie potrafię wymagać więcej niż sam mogę zaoferować.

heh...gdybym był z Lublina to pewnie już pisałbym maila do Ciebie...a nóż..^^

Moja rada dla Ciebie: nie zmieniaj się na siłę, ani nie zaniżaj swoich wymagań względem drugiej osoby. Wciąż uważam, że lepiej przeżyć życie samemu niż z byle kim (czytaj: z kimś kogo nie kochasz). Dla mnie miłość może przyjść i po 60, grunt, aby kiedyś przyszła i była prawdziwa, choć przez chwilę...nawet jeśli nie będzie mi dane założyć rodziny.

Aaa no i wszystko jest z Tobą ok., bo wiesz, jeśli z Tobą by nie było ok., to wtedy ze mną też wink i motyw z ciotką ścielącą jedno łóżko - kapitalny! chciałbym mieć taką ciotkę he wink

Pozdrawiam.



p.s. I co najważniejsze umiejący pisać o sobie w trzeciej osobie, ha! tongue

9

Odp: Samotność przed 30tką

Anjess83 - Nie masz wygórowanych wymagań, raczej całkiem normalne. I co ważne zwracasz uwagę na pewne rzeczy, które dla wielu kobiet wydają się być oczywiste a takie być nie powinny w dzisiejszych czasach. Wielu jest bowiem facetów, którym etykietki dżentelmena przypiąć z pewnością nie można. Czuję się czasem jak z innej epoki w czasie zwykłej wyprawy do supermarketu z moją kobietą. Trzymanie za rękę, przepuszczanie w drzwiach, trzymanie parasola nad głową - to chyba jakieś wspomnienia minionych stuleci smile Fajnie więc, że zauważasz jak facet się zachowuje w taki sposób. Tym bardziej, że jak sama napisałaś Twój poprzedni partner był zupełnym przeciwieństwem. Większość z tego co napisałaś to moim zdaniem po prostu absolutne minimum. Niektóre to rzecz względna - dla jednej kobiety szczupły będzie taki kolega Mareczek, dla innej jakiś męski anorektyk ważący 55kg smile
Reasumując uważam, że nie powinnaś niczego w sobie zmieniać. Masz swoje oczekiwania wobec partnera i tego się trzymaj. Ewentualnie postaraj się nie dążyć zbyt szybko (na 1 lub 2 spotkaniu) do seksu. Wiem, że skoro jak piszesz jesteś wyposzczona to każdy atrakcyjny facet na Ciebie działa, ale dla swojego dobra powinnaś dłużej zwlekać z kontaktem fizycznym. Część facetów np nakręca sam proces zdobywania kobiety i jeśli idzie za łatwo to odpuszczają. Wiem to często błędne myślenie, ale jest taki mechanizm - skoro za szybko dotarło się do ostatniej bazy, to być może wielu przede mną tutaj dotarło? Taki paradoks życiowy - chcemy by kobieta nie była łatwa, ale z drugiej strony nie może być zupełnie niedostępna smile Mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli.
Podejrzewam, że kilku panów z tego forum się do Ciebie odezwie smile Już widzę pojawił się jeden interesujący kandydat.

Mareczek - Proszę, proszę co za ładna autoreklama smile A tak poważnie, to gratuluję podejścia do życia. Wiele osób z tego forum goni ślepo za jakimkolwiek związkiem. Choć głośno tego nie przyznają oni mają jedno wymaganie - być z kimś. A jak już z tym kimś są to zaczyna się pisanie wątków typu "mój facet mnie ignoruje", "moja kobieta woli spędzać czas ze znajomymi niż ze mną" itd. Niestety namiastka związku może dać tylko namiastkę szczęścia. Spodobało mi się jedno zdanie szczególnie - "lepiej przeżyć życie samemu niż z byle kim". Już to kiedyś słyszałem. Wiele osób powinno sobie postawić to zdanie jako życiowe motto. Niestety często strach przed samotnością przesłania zdrowy rozsądek. Życzę Tobie byś sobie poukładał życie tak jakbyś chciał. I to szybciej niż przed 60tką. A do autorki możesz zawsze napisać, w najgorszym razie zyskasz koleżankę smile

Pozdrawiam

10 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-09-08 10:46:48)

Odp: Samotność przed 30tką
anjess83 napisał/a:

Zaprosił mnie na wesele dawny kolega z klasy, który mi się wtedy bardzo podobał. Byłam szczęśliwa, poszłam, bawiłam się super

anjess83 napisał/a:

Jego ciotka nam pościeliła jedno łóżko i się trochę działo

anjess83 napisał/a:

byłam sama. Nie licząc jednego 4,5 rocznego związku, oraz drugiego

anjess83 napisał/a:

mam problem z samotnością

BUCHAHAHAHAHAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!

Samotna!?!? Też mi samotność.

Jeśli ty jesteś samotna to jaki jest mensa?

anjess83 napisał/a:

Czysty , ładnie pachnący, przychodzący na spotkanie ze mną zawsze na trzeźwo - szczególnie na początku, szczupły, wysportowany. Bardzo mi imponuje jak facet uprawia sport, typu: biega, jeździ na rowerze, pływa, gra w piłkę - coś takiego, coś co będzie robił bo to lubi i ma taki nawyk. Nie lubię włosów ściętych na łyso, niechlujnego ubioru, tatuaży

Takie wymagania to każdy głupek..
Tzn ja bym je spełnił.

Oczywiście ty masz wymagania takie jak każda kobieta, które są oczywiste i ich się nie mówi, bo są jasne, na tych którzy ich nie spełniają nie zwraca się w ogóle uwagi, nie nazywa nawet "facetem".
Dopiero potem masz te wymagania które napisałaś i które mogą odbiegać od preferencji innych kobiet, bo dla nich z kolei istotniejsze może być co innego.

11

Odp: Samotność przed 30tką
Mareczek napisał/a:

idący do łóżka na pierwszej randce - no pójdzie, ale raczej niechętnie, bo lubiący wolniejsze tempo i czerpanie radości w nim z każdej fazy poznania drugiej osoby. Znajdujący satysfakcję nie tylko po osiągnięciu celu, ale także w dążeniu do niego (czasem większą w samym dążeniu wink).

Hehe, zabawny jesteś Mareczek, i ze sposobu pisania widzę że błyskotliwy. No to może szkoda że nie jesteś z tego Lublina.

Pzdr

12

Odp: Samotność przed 30tką
Paweł24 napisał/a:

Samotna!?!? Też mi samotność.

Jeśli ty jesteś samotna to jaki jest mensa?

Nie wiem kto to Mensa...


A że czuję się samotna, to prawda. Nigdy bym nie napisała na takim forum gdyby tak nie było. To co było kiedyś się nie liczy. To że prawie się z kimś przespałam pod koniec lipca tez nic  nie zmieniło w tej kwestii. Od 1,5r. jestem bez bliskiej osoby i tyle.

Paweł24 napisał/a:

Takie wymagania to każdy głupek..
Tzn ja bym je spełnił.

Nie znam Cie więc mi ciężko powiedzieć coś na ten temat.

13

Odp: Samotność przed 30tką
Rafix napisał/a:

Wiele osób z tego forum goni ślepo za jakimkolwiek związkiem. Choć głośno tego nie przyznają oni mają jedno wymaganie - być z kimś. A jak już z tym kimś są to zaczyna się pisanie wątków typu "mój facet mnie ignoruje", "moja kobieta woli spędzać czas ze znajomymi niż ze mną" itd. Niestety namiastka związku może dać tylko namiastkę szczęścia. Spodobało mi się jedno zdanie szczególnie - "lepiej przeżyć życie samemu niż z byle kim". Już to kiedyś słyszałem. Wiele osób powinno sobie postawić to zdanie jako życiowe motto. Niestety często strach przed samotnością przesłania zdrowy rozsądek. Życzę Tobie byś sobie poukładał życie tak jakbyś chciał. I to szybciej niż przed 60tką. A do autorki możesz zawsze napisać, w najgorszym razie zyskasz koleżankę smile

Pozdrawiam

"lepiej przeżyć życie samemu niż z byle kim"
   U mnie nie ma opcji na byle kogo. Próbowałam niedawno związku "aby ktoś był" i padaka. Facet nie był zły, ale nie do końca mi pasował. I porażka. Mimo że chciało mi się seksu to z nim mi się w ogóle nie chciało, nie mogłam z nim zasnąć, wszystko mnie wnerwiało. Nie nie nie dla takiego czegoś

14

Odp: Samotność przed 30tką

Anjess83 - Młoda jesteś, znajdziesz kogoś bez problemu. Wiem oklepany tekst, ale przeważnie prawdziwy. Ważne by w kontaktach z facetami nie okazywać, choćby nieświadomie, desperacji. Faceci nie lubią zdesperowanych kobiet. Tak jak kobiety także nie przepadają za desperatami. A chodzisz na basen? Korzystasz z siłowni? Powiedz mi gdzie w ciągu tygodnia spędzasz czas. Wtedy ewentualnie można się zastanowić gdzie mogłabyś spotkać kogoś interesującego. Z resztą myślę że nie musisz szukać, sam Cie znajdzie.

Paweł - Każdy ma prawo odczuwać samotność. Niezależnie od przeszłości. Nie wiem po co tak naskoczyłeś na autorkę. Forum jest duże, każdy wątek się zmieści. Uważasz, że każdy głupi spełnia te wymagania? Bardzo ciekawe. Mnie zastanawia, że słyszę od mojej dziewczyny, że jej jedna koleżanka po półtora roku związku nauczyła faceta myć zęby regularnie. Druga pilnuje swojego, by codziennie zmieniał bieliznę. Prawdziwe sukcesy wychowawcze. Na forum każdy może napisać, że jest taki czy siaki. A jak wyjdziesz na miasto to popatrz na tych młodych facetów. Ilu młodych facetów przed trzydziestką wygląda na 50tkę. Ilu ma nie tyle nadwagę co sporą otyłość. Ilu ubiera się jakby w życiu nie widzieli lustra. Palą, piją, a wolny czas spędzają leżąc na kanapie przed tv. Poczytaj wątki, posłuchaj co mówią kobiety między sobą i będziesz miał prawdziwy obraz. Jesteś dokładnie taki jak z opisu Anjess? Rewelacja. Ja nie spełniam kilku kryteriów. Nie lubię pływać i mam lekką nadwagę. Reszta w miarę pasuje.

Gratuluję Tobie, że nie tylko te kryteria spełniasz, ale do tego jeszcze uważasz, że to nic wielkiego. Jak widać jednak problem znaleźć takiego faceta i do tego wolnego w tak dużym mieście jak Lublin.

Anjess - Jeszcze kilku spełni kryteria i możesz robić casting wink

15

Odp: Samotność przed 30tką
Rafix napisał/a:

Anjess83 - Młoda jesteś, znajdziesz kogoś bez problemu. Wiem oklepany tekst, ale przeważnie prawdziwy. Ważne by w kontaktach z facetami nie okazywać, choćby nieświadomie, desperacji. Faceci nie lubią zdesperowanych kobiet. Tak jak kobiety także nie przepadają za desperatami. A chodzisz na basen? Korzystasz z siłowni? Powiedz mi gdzie w ciągu tygodnia spędzasz czas. Wtedy ewentualnie można się zastanowić gdzie mogłabyś spotkać kogoś interesującego. Z resztą myślę że nie musisz szukać, sam Cie znajdzie.

Młoda już taka nie jestem, dużo w moim wieku facetów żonatych, zajętych, rozwiedzionych itp.

Na basen nie chodzę ostatnio, siłownię też nie - ćwiczę codziennie co najmniej pół h w domu. W ciągu tygodnia to praca, spacery po parku, zakupy, czasami bar z koleżanką, czasami posiedzę u jakiejś koleżanki w domu. W weekend od wielkiego dzwonu dyskoteka (mam plan chodzić częściej-co tydzień).

Może i racja z tą siłownią, ale ja bym się wstydziła chyba przy facetach ćwiczyć na tych maszynach. Jak już to na aerobik bym poszła, w przeszłości dużo chodziłam, ale tam poznawałam same kobiety.

Ciężka sprawa.

Niech mnie znajdzie właśnie, bo czasami ciężko mi tak, że ledwo daję radę.

16

Odp: Samotność przed 30tką
Rafix napisał/a:

\ A jak wyjdziesz na miasto to popatrz na tych młodych facetów. Ilu młodych facetów przed trzydziestką wygląda na 50tkę. Ilu ma nie tyle nadwagę co sporą otyłość. Ilu ubiera się jakby w życiu nie widzieli lustra. Palą, piją, a wolny czas spędzają leżąc na kanapie przed tv.

Właśnie...


Ale widzę też na mieście fajnych , ładnie poubieranych, zgrabnych facetów. Przynajmniej popatrzeć się można

17

Odp: Samotność przed 30tką

Witam,

Też się zamartwiałam, że jestem sama i że już zawsze tak będzie. Studiowałam w Lublinie prawo, żaden chłopak ze studiów mi się nie podobał. No, może jeden,ale on był w innej paczce, nie miałam do niego dostępu. Poza tym ci, którzy byli w kręgu moich zainteresowań, nie interesowali się jakoś mną. Po studiach wróciłam do swojego miasta i dzięki internetowi poznałam chłopaka z osiedla obok. Szukałam na siłę to i znalazłam. Pobraliśmy się, mamy 2 dzieci a teraz się nienawidzimy i bierzemy rozwód.

Morał z tego taki, że szukanie na siłę nie popłaca.

18 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-09-08 15:24:56)

Odp: Samotność przed 30tką

Morał z tego może też być taki żeby nie szukać przez internet.
Inny morał - nie szukać chłopaka z własnego miasta.

matka_polka31 - związki się rozpadają, tak to już jest. Pytanie czy kochaliście się na starcie, czy też wcale go nie kochałaś, a związałaś się z nim na zasadzie - jest ok, to niech już będzie, może z czasem go pokocham.

Ale ja nie jestem ekspertem od związków.


matka_polka31 napisał/a:

Szukałam na siłę to i znalazłam.

Szukać na siłę można, wiązać się na siłę nie.

19

Odp: Samotność przed 30tką

Mam tego świadomość, że związki się rozpadają (nieważne czy poznana osoba jest w realu czy internecie, czy jest z tego samego miasta czy nie, oraz czy było się zakochanym czy nie). Tak zwane życie weryfikuje wszystkie uczucia, te prawdziwe zostają, a te "oszukane" nie.
Mój partner okazał się nic niewartym dupkiem, a może od początki taki był, tylko ja nie zauważyłam. Bo byłam bądź co bądź zakochana.

20

Odp: Samotność przed 30tką

Hej..skad ja znam te "Wielkie" chwilowe milosci..i chodz czlowiek myslal ze juz to jest to..to ktos okazuje sie innym czlowiekiem..myslicie ze warto zaufac jeszcze raz?

21

Odp: Samotność przed 30tką

Czy naprawde jest takie wazne, by facet biegał, chodził na siłownie itp....??
Rozumiem, że ma być zadbany w kwestii higieny i czystości (to sie rozumie samo z siebie) ale wygląd zewnętrzny naprawde nie jest wazny- dal mnie ( pisze szczerze) jest na ostatnim mijescu.
Sptykałam facetów przystojnych, bogactych, brzydkich.... różnych ale w żadnym sie nie zakochałam i żaden nie był dla mnie dobry.
Ja szukam faceta, który bedzie mnie dobrze traktował (o takich jest najtrudniej), który bedzie mnie kochał i bedzie dla mnie dobry- bo na to zasługuje.
A wygląd, basen, siłownia.....nie zwracam uwagi na takie drobiazgi, sama jestem atrakcyjną kobietą i to mi wystarczy...mój facet nie musi być ładny.

22

Odp: Samotność przed 30tką
matka_polka31 napisał/a:

Witam,

Też się zamartwiałam, że jestem sama i że już zawsze tak będzie. Studiowałam w Lublinie prawo, żaden chłopak ze studiów mi się nie podobał. No, może jeden,ale on był w innej paczce, nie miałam do niego dostępu. Poza tym ci, którzy byli w kręgu moich zainteresowań, nie interesowali się jakoś mną. Po studiach wróciłam do swojego miasta i dzięki internetowi poznałam chłopaka z osiedla obok. Szukałam na siłę to i znalazłam. Pobraliśmy się, mamy 2 dzieci a teraz się nienawidzimy i bierzemy rozwód.

Morał z tego taki, że szukanie na siłę nie popłaca.

Ja tego swojego exa popaprańca też poznałam w Internecie. I on tam z tego co widzę nadal grasuje na czacie

23

Odp: Samotność przed 30tką
NiobeXXX napisał/a:

Czy naprawde jest takie wazne, by facet biegał, chodził na siłownie itp....??
Rozumiem, że ma być zadbany w kwestii higieny i czystości (to sie rozumie samo z siebie) ale wygląd zewnętrzny naprawde nie jest wazny- dal mnie ( pisze szczerze) jest na ostatnim mijescu.

Może tak myślisz, ale na pewno coś w wygladzie musi Cię przyciągnąć, tyle że masz może gust inny niż większość.

Mam koleżankę, która zawsze mówiła "Ja mam  być ładna, nie facet" . I trzymała się tego, jej partnerzy nie byli przystojni, ale odkryłam co ją pociągało : pieniądze i gest. Jak facet jej umiał zaimponować kasą i pewnością siebie z tym związaną to się zakochiwała.

Nie wiem co przyciąga Ciebie NiobeXXX, nie mówię że akurat kasa, to był tylko przykład, ale coś na pewno.

24 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-09-08 21:23:59)

Odp: Samotność przed 30tką

Właśnie też mi to samo przyszło do głowy.

Ja mam taką teorię, im mniej dziewczyna leci na wygląd tym bardziej na kasę.

Podobno też kobietom bardziej zależy żeby facet miał kasę niż wygląd, ale ja uważam że na łatwość zdobycia partnera/partnerki najbardziej wpływa wygląd, co więcej uważam że ma kluczowe znacznie (większe niż wszystko inne razem wzięte).

------------------------------

NiobeXXX napisał/a:

bardzo dużą wage przywiązywałam do tego by mój facet był jak to sie mówi "przy kasie"

Rafix napisał/a:

Paweł - Każdy ma prawo odczuwać samotność. Niezależnie od przeszłości. Nie wiem po co tak naskoczyłeś na autorkę. Forum jest duże, każdy wątek się zmieści. Uważasz, że każdy głupi spełnia te wymagania? Bardzo ciekawe. Mnie zastanawia, że słyszę od mojej dziewczyny, że jej jedna koleżanka po półtora roku związku nauczyła faceta myć zęby regularnie. Druga pilnuje swojego, by codziennie zmieniał bieliznę. Prawdziwe sukcesy wychowawcze. Na forum każdy może napisać, że jest taki czy siaki. A jak wyjdziesz na miasto to popatrz na tych młodych facetów. Ilu młodych facetów przed trzydziestką wygląda na 50tkę.

zero

Rafix napisał/a:

Ilu ma nie tyle nadwagę co sporą otyłość.

bardzo niewielu

Rafix napisał/a:

Ilu ubiera się jakby w życiu nie widzieli lustra

niewiem

Rafix napisał/a:

Palą, piją

wspomniała tylko że mają ładnie pachnieć i przychodzić trzeźwo na spotkania z nią

Rafix napisał/a:

a wolny czas spędzają leżąc na kanapie przed tv

nie mam pojęcia, skąd mam to wiedzieć wychodząc na ulicę i patrząc na przechodniów

Rafix napisał/a:

Gratuluję Tobie, że nie tylko te kryteria spełniasz, ale do tego jeszcze uważasz, że to nic wielkiego. Jak widać jednak problem znaleźć takiego faceta

Żaden problem. Problem żeby ten facet był przystojniejszy (np. od 99,99% populacji osobników płci męskiej w internecie) i jeszcze te kryteria spełniał.

definicja słowa facet w rozumieniu kobiet - osobnik płci męskiej na tyle przystojny że można się z nim przespać

25

Odp: Samotność przed 30tką

Ja mam taką teorię, im mniej dziewczyna leci na wygląd tym bardziej na kasę.


Dobrze powiedziane, coś w tym jest i chyba jednak masz rację:)

26

Odp: Samotność przed 30tką
Loona84 napisał/a:

Ja mam taką teorię, im mniej dziewczyna leci na wygląd tym bardziej na kasę.


Dobrze powiedziane, coś w tym jest i chyba jednak masz rację:)

A znowu "kasiasty" facet chyba na byle co nie leci:) W takim razie czy facet leci tylko na wygląd?

27

Odp: Samotność przed 30tką

tak.
W 99%.

28

Odp: Samotność przed 30tką

Wiadomo, że każdy ma jakiś tam swój gust, ale może dowiem się czegoś więcej, na co mężczyźni najbardziej zwracają uwagę:)

29 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-09-08 21:49:49)

Odp: Samotność przed 30tką
Loona84 napisał/a:

Wiadomo, że każdy ma jakiś tam swój gust, ale może dowiem się czegoś więcej, na co mężczyźni najbardziej zwracają uwagę:)

młodość i taki klepsydryczny kształt ciała
i ładna twarz, a ładna to taka symetryczna i młodo wyglądająca (głównie po twarzy poznajemy wiek) po ciele znacznie trudniej to ocenić

------------
Wyglądać z twarzy:
- młodo
- delikatnie
Ciało:
- przede wszystkim zgrabna pupa
- raczej duże piersi, ale ważniejsza jest ich jędrność
- wcięcie w talii

I ogólna proporcjonalność, symetryczność, czyli brak jakichkolwiek odchyłów od normy, za wyjątkiem tych które wskazują na wyższą atrakcyjność (np. większe piersi niż średnia krajowa) ale nie dużo większe bo muszą się mieści w normie, muszą być naturalne, tak aby taka kobieta przypominała homo sapiens.

30

Odp: Samotność przed 30tką
Paweł24 napisał/a:
Loona84 napisał/a:

Wiadomo, że każdy ma jakiś tam swój gust, ale może dowiem się czegoś więcej, na co mężczyźni najbardziej zwracają uwagę:)

młodość i taki klepsydryczny kształt ciała
i ładna twarz, a ładna taka symetryczna i młodo wyglądająca (głównie po twarzy poznajemy wiek) po ciele znacznie trudniej to ocenić

Dziękuję za odpowiedź, ciekawe czy ja mam symetryczną twarz hehe:)

31 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2011-09-08 22:19:04)

Odp: Samotność przed 30tką
Paweł24 napisał/a:

------------
Wyglądać z twarzy:
- młodo
- delikatnie
Ciało:
- przede wszystkim zgrabna pupa
- raczej duże piersi, ale ważniejsza jest ich jędrność
- wcięcie w talii

I ogólna proporcjonalność, symetryczność, czyli brak jakichkolwiek odchyłów od normy, za wyjątkiem tych które wskazują na wyższą atrakcyjność (np. większe piersi niż średnia krajowa) ale nie dużo większe bo muszą się mieści w normie, muszą być naturalne, tak aby taka kobieta przypominała homo sapiens.

Ja mam budowę ciała bez bardzo zaznaczonej talii. Mimo że robię mnóstwo brzuszków  i skłonów w dól i na boki to tego nie zmienię. Pewnych rzeczy się nie da zrobić. Mam 170cm i ważę 55 kg. Gdybym miała taką klepsydrowatą sylwetkę to nawet mogłoby mi dojść parę kilo, a tak to się pilnuję.

Ale mam koleżanki, które mają większość / wszystko co pisze Paweł24 ale nie mają partnerów. Raczej każda jakieś tam wady u siebie widzi poza tym. Mi mówią że jestem szczupła, zgrabna i że mi zazdroszczą tego, a ja bym chciała byś taka bardziej kobieca:/

Co o tym kolega Paweł24 myśli?

32

Odp: Samotność przed 30tką

Co mnie pociąga w facetach:
- poczucie humoru (samam mam wiec wiem jak wazne)
- dystans do otaczajacej mnie rzeczywistości ( mam wiec wiem jakie to wazne)
- uczciwośc ( wiem , że to może brzmieć troche śmiesznie ale ostatnio przyciąggałam samych krętaczy)
- musi byc wysoki (lubie takich choc sama jestem dosc niska- to do kwestiii wygladu)
-odwaga ( ja jestem odwazna)
-lekka skłonnosc do szalenstwa (powaga jest nieco przereklamowana)
- nie lubie "ciepłych"kluch - to mój facet , którego opis wysyłam w siec , jesli taki istnieje niech złosi sie do Niobe ( i lubie duze nosy- bez erotycznych podtekstów)

Wszystko rozbija sie o charakter, ktos może byc piekny  jak Clive Owen ale jeśli wewnętrznie jest pusty lub przepełniony gniwem i agresja wtedy ani ten wygląd ani kasa nie pomoga.

33 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-09-11 16:11:56)

Odp: Samotność przed 30tką

Co to znaczy "ciepła klucha"? Może mi to ktoś wyjaśnić?
I niech mi ktoś zaznaczy czy jest to cecha fizyczna czy psychiczna.

Bo mi się zdaje że ja zostałbym prawdopodobnie sklasyfikowany jako ciepła klucha...

anjess83 napisał/a:

Ja mam budowę ciała bez bardzo zaznaczonej talii. Mimo że robię mnóstwo brzuszków  i skłonów w dól i na boki to tego nie zmienię. Pewnych rzeczy się nie da zrobić. Mam 170cm i ważę 55 kg. Gdybym miała taką klepsydrowatą sylwetkę to nawet mogłoby mi dojść parę kilo, a tak to się pilnuję.

Ale mam koleżanki, które mają większość / wszystko co pisze Paweł24 ale nie mają partnerów. Raczej każda jakieś tam wady u siebie widzi poza tym. Mi mówią że jestem szczupła, zgrabna i że mi zazdroszczą tego, a ja bym chciała byś taka bardziej kobieca:/

Co o tym kolega Paweł24 myśli?

Nie ma co komentować.

Jak dziewczyna ma ładną twarz i ładny tyłek to znajdzie chłopaka jeśli tylko będzie chciała.

34

Odp: Samotność przed 30tką

zgadzam się z przedmówcą.
Osobiście jak dla mnie ładnie wygląda kobieta w obcisłych dżinsach a wtedy szczególnie ładnie prezentują się nogi ;D Sukienki są mniej ponętne niż dżinsy. I chyba powoli odchodzą do lamusa. Co nie oznacza dziewczyny ,że faceci nie lubią popatrzyć jak nosicie mini wink

35

Odp: Samotność przed 30tką

niby ladnej kobiecie znalezc faceta latwo i to jest fakt. ale zakochac sie wcale latwo nie jest - i tu problem jest.
co do samotnosci - to co to ma znaczenie czy przed 30 stka czy przed 40 stka czy przed 50,60tka? Nie przesadzajmy, samotnosc ma wiele odcienie. Nie wierze w spotkanie takiej osoby ktora na tyle wypelnilaby zycie swoja miloscia do mnie ze uczucie samotnosci zniknelo by z mojego zycia na dobre...bo takiej osoby zwyczajnie nie ma i nie bedzie.

36

Odp: Samotność przed 30tką

To parwda Motylku, nie ma limitu wiekowego na miłośc 30-dziestka to nie zadna magiczna branica, po przekroczeniu której nic fajnego nas nie spotka a wszyscy porządni faceci sa juz zaobrączkowni. I nieprawda jest to, że nawet jesli spotkamy te własciwą osobe i odnajdziemy uczucie, to zabezpieczy nas przed samotnoscią, bo samotnosc jest czescią naszego zycia i nigdy do konca nie wyeliminujemy jej z życia, poza tym jest nieco przedemonizowana- to nie jest az TAK BARDZO ZŁA RZECZ i różne sa rodzaje samotnosci.
Nie bójcie sie tak jej.

37

Odp: Samotność przed 30tką
NiobeXXX napisał/a:

Wszystko rozbija sie o charakter, ktos może byc piekny  jak Clive Owen ale jeśli wewnętrznie jest pusty lub przepełniony gniwem i agresja wtedy ani ten wygląd ani kasa nie pomoga.

To działa w dwie strony smile

38

Odp: Samotność przed 30tką
NiobeXXX napisał/a:

to mój facet , którego opis wysyłam w siec , jesli taki istnieje niech złosi sie do Niobe ( i lubie duze nosy- bez erotycznych podtekstów)

ale gdzie Pani przyjmuje ? roll

39 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-09-14 00:55:58)

Odp: Samotność przed 30tką
Paweł24 napisał/a:
Loona84 napisał/a:

Wiadomo, że każdy ma jakiś tam swój gust, ale może dowiem się czegoś więcej, na co mężczyźni najbardziej zwracają uwagę:)

młodość i taki klepsydryczny kształt ciała
i ładna twarz, a ładna to taka symetryczna i młodo wyglądająca (głównie po twarzy poznajemy wiek) po ciele znacznie trudniej to ocenić

------------
Wyglądać z twarzy:
- młodo
- delikatnie
Ciało:
- przede wszystkim zgrabna pupa
- raczej duże piersi, ale ważniejsza jest ich jędrność
- wcięcie w talii

I ogólna proporcjonalność, symetryczność, czyli brak jakichkolwiek odchyłów od normy, za wyjątkiem tych które wskazują na wyższą atrakcyjność (np. większe piersi niż średnia krajowa) ale nie dużo większe bo muszą się mieści w normie, muszą być naturalne, tak aby taka kobieta przypominała homo sapiens.

Jak to fajnie, że jeden facet wypowiada się w imieniu wszystkich facetów, bezcenne big_smile.

Po twarzy w dużej mierze poznajemy wiek, ale i tak może być tak, że kobieta, która w Twoim odczuciu wygląda młodo ma kilka lat więcej niż sądzisz albo na odwrót.
I powiem Ci, że nie ma idealnie symetrycznych ludzi, ale to trochę offtopic.
Wiadomo jednak, że duże odchylenia zazwyczaj się nie podobają, lecz moim zdaniem, nie uprawnia Cię to do wydawania takich osądów.

Co do wątku, to rozumiem, że miło by było spotkać tę osóbkę, ale dobrze, że nie bierzesz byle kogo. Wygórowanych wymagań raczej też nie masz.
Rozumiem, że chcesz faceta wysportowanego, skoro sama ćwiczysz, to nawet nic dziwnego.
a reszta to już zależy, pewnie musi mieć to "Coś" czego się nie da zdefiniować wink.
Myślę, żebyś zaproponowała coś temu 35 latkowi, który ma u Ciebie korepetycje. Może coś z tego będzie ?

40

Odp: Samotność przed 30tką

Facetów z sieci przyjmuje w mojej skrzynce mailowej, jeśli Bellew masz jakieś namiary ślij śmiało:) bo skrzynke mam pojemna:)

41

Odp: Samotność przed 30tką
NiobeXXX napisał/a:

Facetów z sieci przyjmuje w mojej skrzynce mailowej, jeśli Bellew masz jakieś namiary ślij śmiało:) bo skrzynke mam pojemna:)

Namiary ?

42

Odp: Samotność przed 30tką

ale jazda.........?

43

Odp: Samotność przed 30tką

Bellew namiary na facetów,których opis zamiesciłam wyżej- bo może natura stworzyła takiego i błąka sie taki po swiecie szukając odpowiedniej kobietki, którą oczywiscie jestem ja:)bo wierze , że co pewien czas natura pokazuje, że zna sie na rzeczy i stwarza fajnego faceta.

44

Odp: Samotność przed 30tką

Dobrze wyślę smile

45

Odp: Samotność przed 30tką
anjess83 napisał/a:
mensa napisał/a:

nie istnieje dobre miejsce na znalezienie partnera.ludzie wybredni zawsze maja problem z znalezieniem partnera.problem jest tym wiekszy jesli dana osoba sama nie jest atrakcyjna.sam jestem wybredny i nie tylko co do kobiecej urody ale nawet w ubieraniu sie.

Najgorsze właśnie że wymagania rosną ale samoocena leci na łeb na szyję jak się tak egzystuje samej.

ja mam tylko wybredny gust co do urody ,nic wiecej.Moimi wymogami jest tylko brak nadwagi i madrosc



anjess83 napisał/a:

A mi się zachciało Księcia z wyglądu to dostałam po tyłku.

zachciało sie?? piszesz jak by to gust ludzie sobie sami wybierali,gust ma sie taki jak sie ma.


anjess83 napisał/a:
Paweł24 napisał/a:

Samotna!?!? Też mi samotność.

Jeśli ty jesteś samotna to jaki jest mensa?

Nie wiem kto to Mensa...

to ja Anjess:-)


anjess83 napisał/a:

A że czuję się samotna, to prawda. Nigdy bym nie napisała na takim forum gdyby tak nie było. To co było kiedyś się nie liczy. To że prawie się z kimś przespałam pod koniec lipca tez nic  nie zmieniło w tej kwestii. Od 1,5r. jestem bez bliskiej osoby i tyle.

no to ja i tak niezle.








Rafix napisał/a:

Z opinii wielu kobiet, które poznałem w swoim życiu wynika, że często młody bóg o ciele kulturysty nazwijmy to delikatnie nie prezentuje sobą zbyt wiele.

to opinia panujaca ogolnie wsrod ludzi ale niektorych ona krzywdzi np. mnie bo siłownia to 1/3 mojego zycia a brak intelektu jeszcze mi nikt nie zarzucił ,wrecz przeciwnie.ta opinia tyczy sie pseudo kulturystow nie widzacych swiata po za sterydami.Niestety to wiekszosc klijenteli polskich siłowni.



Rafix napisał/a:

. Dla wielu kobiet to po prostu facet bez wielkiego brzuchola, zawsze czysty, z umytymi włosami i przyciętymi czystymi paznokciami i pachnący jakimś miłym zapachem. Ale są kobiety, dla których to co wymieniłem to jedynie minimum tak oczywiste, że nawet o tym nie rozmawiają smile

Pozdrawiam

to akurat jest oczywiste minimum.


Rafix napisał/a:

Anjess83 - Młoda jesteś, znajdziesz kogoś bez problemu. Wiem oklepany tekst, ale przeważnie prawdziwy.

przepraszam za czepliwosc ale musi byc interwencja jak sie takie teksty czyta.to co napisałes jest nie prawda.to czy sie bedzie samemu czy nie nie zależy od tego czy sie kogos szuka.gdyby tak było to juz dawno bym miał z 11 dziewczyn a nie miałem rzadnej


Rafix napisał/a:

Poczytaj wątki, posłuchaj co mówią kobiety między sobą i będziesz miał prawdziwy obraz. Jesteś dokładnie taki jak z opisu Anjess? Rewelacja. Ja nie spełniam kilku kryteriów. Nie lubię pływać i mam lekką nadwagę. Reszta w miarę pasuje.

ale co to ma do rzeczy ,kryteria jakie wymieniła Anjess83 powinny byc oczywiste dla każdego chociażby dla dobrego samopoczucia i zdrowia.ja je spełniam w 100% i nic mi to nie ułatwia w podrywaniu kobiet a kobiaty jakos sie na mnie nie rzucaja











Paweł24 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Zaprosił mnie na wesele dawny kolega z klasy, który mi się wtedy bardzo podobał. Byłam szczęśliwa, poszłam, bawiłam się super

anjess83 napisał/a:

Jego ciotka nam pościeliła jedno łóżko i się trochę działo

anjess83 napisał/a:

byłam sama. Nie licząc jednego 4,5 rocznego związku, oraz drugiego

anjess83 napisał/a:

mam problem z samotnością

BUCHAHAHAHAHAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!

Samotna!?!? Też mi samotność.

Jeśli ty jesteś samotna to jaki jest mensa?

no mnie nigdy nie zaprosiła rzadna panna na wesele ,studniowke ani gdziekolwiek indziej.dziewczyne za reke trzymałem tylko na studniowce a całowałem sie jedynie w snach erotycznych.



Paweł24 napisał/a:

Morał z tego może też być taki żeby nie szukać przez internet./quote]

jesli kogos atrakcyjnosc fizyczna partnera oniesmiela to internetu skreslac nie moze.











matka_polka31 napisał/a:

Szukałam na siłę to i znalazłam.

Szukać na siłę można, wiązać się na siłę nie.

a na siłe to znaczy w jaki sposob??




NiobeXXX napisał/a:

Czy naprawde jest takie wazne, by facet biegał, chodził na siłownie itp....??

bardziej chodzi o brak nadwagi,brak tzw. brzuszka.po za tym wielu kobietom podobaja sie umiesnieni panowie tak jak panom kobiety z jedrnym biustem.



NiobeXXX napisał/a:

Rozumiem, że ma być zadbany w kwestii higieny i czystości (to sie rozumie samo z siebie) ale wygląd zewnętrzny naprawde nie jest wazny- dal mnie ( pisze szczerze) jest na ostatnim mijescu.

no dla Ciebie.dla przecietnego kowalskiego jest na pierwszym miejscu ,przecierz w innaczej firmy kosmetyczne dawno by splajtowały


NiobeXXX napisał/a:

To parwda Motylku, nie ma limitu wiekowego na miłośc 30-dziestka to nie zadna magiczna branica, po przekroczeniu której nic fajnego nas nie spotka a wszyscy porządni faceci sa juz zaobrączkowni.

chodzi o to ,ze szanse zdecydowanie maleja po 30stce



NiobeXXX napisał/a:

I nieprawda jest to, że nawet jesli spotkamy te własciwą osobe i odnajdziemy uczucie, to zabezpieczy nas przed samotnoscią, bo samotnosc jest czescią naszego zycia i nigdy do konca nie wyeliminujemy jej z życia, poza tym jest nieco przedemonizowana- to nie jest az TAK BARDZO ZŁA RZECZ i różne sa rodzaje samotnosci.
Nie bójcie sie tak jej.

z tego co tu jest napisane wynika ,ze non sens szukac partnera bo i tak sie bedzie samotnym.jedynie psycholog może pomoc w takim przypadku.Dla przecietnego człowieka samotnosc to brak partnera i o tym to forum jest.











anjess83 napisał/a:
matka_polka31 napisał/a:

Witam,

Też się zamartwiałam, że jestem sama i że już zawsze tak będzie. Studiowałam w Lublinie prawo, żaden chłopak ze studiów mi się nie podobał. No, może jeden,ale on był w innej paczce, nie miałam do niego dostępu. Poza tym ci, którzy byli w kręgu moich zainteresowań, nie interesowali się jakoś mną. Po studiach wróciłam do swojego miasta i dzięki internetowi poznałam chłopaka z osiedla obok. Szukałam na siłę to i znalazłam. Pobraliśmy się, mamy 2 dzieci a teraz się nienawidzimy i bierzemy rozwód.

Morał z tego taki, że szukanie na siłę nie popłaca.

Ja tego swojego exa popaprańca też poznałam w Internecie. I on tam z tego co widzę nadal grasuje na czacie

podpal mu drzwi od domu,pomoge CI






Loona84 napisał/a:

Wiadomo, że każdy ma jakiś tam swój gust, ale może dowiem się czegoś więcej, na co mężczyźni najbardziej zwracają uwagę:)

uroda,brak nadwagi,brak silikonu w biuscie,INTELIGENCJA I ZDROWY ROZSADEK,delikatny makijaż jesli w ogule jest jakikolwiek a wcale byc nie musi i ogulne podstawy dbałosci o siebie ,ktore wymieniła Anjess83 nie wymieniam ich bo one sa oczywista oczywistoscia dla obu płci.








motylek79 napisał/a:

niby ladnej kobiecie znalezc faceta latwo i to jest fakt. ale zakochac sie wcale latwo nie jest - i tu problem jest.
co do samotnosci - to co to ma znaczenie czy przed 30 stka czy przed 40 stka czy przed 50,60tka?

takie ma znaczenie ,ze po 30stce szanse na związek spadaja prawie do zera.



motylek79 napisał/a:

Nie przesadzajmy, samotnosc ma wiele odcienie. Nie wierze w spotkanie takiej osoby ktora na tyle wypelnilaby zycie swoja miloscia do mnie ze uczucie samotnosci zniknelo by z mojego zycia na dobre...bo takiej osoby zwyczajnie nie ma i nie bedzie.

jest roznica miedzy nie umiejestnoscia zakochania sie a nigdy nie posiadaniem partnerki.

46

Odp: Samotność przed 30tką
mensa napisał/a:
motylek79 napisał/a:

niby ladnej kobiecie znalezc faceta latwo i to jest fakt. ale zakochac sie wcale latwo nie jest - i tu problem jest.
co do samotnosci - to co to ma znaczenie czy przed 30 stka czy przed 40 stka czy przed 50,60tka?

takie ma znaczenie ,ze po 30stce szanse na związek spadaja prawie do zera.

Do zera? Czyli tylko kobieta po 30 stce nie ma szans na zwiazek, czy facet tez?
Ja mam to szczescie ze wygladam na 25 smile
A tak poza tym to nie o wyglad chodzi tylko o to ze ludzie z czase przyzwyczajaja sie do samotnosci, gnusnieja i tacy sa nijacy - ich wybor. ja zyje po swojemu, nie ogladam sie na innych :-)

motylek79 napisał/a:

Nie przesadzajmy, samotnosc ma wiele odcienie. Nie wierze w spotkanie takiej osoby ktora na tyle wypelnilaby zycie swoja miloscia do mnie ze uczucie samotnosci zniknelo by z mojego zycia na dobre...bo takiej osoby zwyczajnie nie ma i nie bedzie.

jest roznica miedzy nie umiejestnoscia zakochania sie a nigdy nie posiadaniem partnerki.

niezbyt rozumiem. Mozna posiadac byle jaka partnerke/partnera i nie byc zakochanym, ale bedzie sie w zwiazku. ja juz to przerabialam i dziekuje za takie szczescie, zeby sie z kims meczyc dla samej zasady - zeby byc  z kims a nie samemu. To jest szczescie?

47 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-09-17 11:45:16)

Odp: Samotność przed 30tką
mensa napisał/a:
Paweł24 napisał/a:
matka_polka31 napisał/a:

Szukałam na siłę to i znalazłam.

Szukać na siłę można, wiązać się na siłę nie.

a na siłe to znaczy w jaki sposob??

Na siło to mimo tego że nie bardzo nam się ta osoba podoba i my jej też sie nie zupełnie podobamy, ale tak nam zależy żeby kogokolwiek mieć że staramy sie nie zrwacać uwagi na wady/problemy tylko na zalety, i wmawiamy sobie że jakoś to wyjdzie.

mensa napisał/a:

przepraszam za czepliwosc ale musi byc interwencja jak sie takie teksty czyta.to co napisałes jest nie prawda.to czy sie bedzie samemu czy nie nie zależy od tego czy sie kogos szuka.gdyby tak było to juz dawno bym miał z 11 dziewczyn a nie miałem rzadnej

Zależy, tylko od innych rzeczy zależy bardziej.

48

Odp: Samotność przed 30tką

Mensa, przeczytałam Twój bardzo dłuuuuugo post, który w wiekszości polegał na cytowniu wypowiedzi innych i mam pytanie:
z którego wieku tu przybyłeś, skoro wyznajesz zasady i opinie, które zamiesciłeś w swoim poscie??
Straszna z Ciebie konserwa:)
Hello puka 2012!! a nie 1812:)

49

Odp: Samotność przed 30tką
NiobeXXX napisał/a:

Mensa, przeczytałam Twój bardzo dłuuuuugo post, który w wiekszości polegał na cytowniu wypowiedzi innych i mam pytanie:
z którego wieku tu przybyłeś, skoro wyznajesz zasady i opinie, które zamiesciłeś w swoim poscie??
Straszna z Ciebie konserwa:)
Hello puka 2012!! a nie 1812:)

Hello puka zainteresowany wyjaśnieniem, co takiego konserwowego jest twoim zdaniem w zasadach i opiniach Mensy ??

50

Odp: Samotność przed 30tką

Haha Tam gdzie Anechoreta to i ja tongue

Szkoda że właśnie wyjechałem z Lublina chętnie bym Cię poznał wink

51

Odp: Samotność przed 30tką

A ja uczę się żyć w samotności, chyba łatwiej ją oswoić, kiedy w życiu trzeba liczyć tylko na siebie. Mam ostatnio bardzo duże problemy i troski, rodzicom nie mogę się zwierzyć, bo mają swoje problemy, kumpelki tylko przychodzą, jak same mają problem, mnie niekoniecznie chcą wysłuchać, chłopakowi nie zawracam głowy (mam swoje powody), zatem nie zostaje mi nic, jak tylko nauczyć się żyć w samotnosci i ją pokochać. Pozdrawiam, rozumiejąc Twój stan.

52

Odp: Samotność przed 30tką

po 30 stce jest niestety tak, ze iskierek coraz mniej a zakochac sie coraz trudniej... a na sile z kims byc to tez nie tedy droga, dlatego jest faktem ze te  sprawy -zwiazek/malzenstwo powinno sie zalatwiac przed 30 stka........

53

Odp: Samotność przed 30tką

To prawda, ze gdy człowiek robi sie coraz starszy cieżej jest sie zakochać i to jest zwązane z tym brakiem iskierek. Gdy jest sie bardzo młodym na wiele rzeczy u potencjalnego parntera nie zwraca sie uwagi; nie zwracamy szczególnej uwgi na charakter, zaineteresowania, wady- najczesciej o weikszosci spraw decyduje look partnera i zycie jest proste.
Im bardziej posuwamy sie w latach, to wygląd spada na dalsze pozycje a zwraca sie uwage na w/w cechy , prace, zawód, wspólne zainetersowania, wspóne oczekiwania, to czy z jego wadami damy rade żyć i nie bedą nas zbytnio drażnić a to juz nie jest takie proste.
No i z wiekiem coraz trudniej jest zmieniac swoje przyzwyczajnia.

54

Odp: Samotność przed 30tką
NiobeXXX napisał/a:

To prawda, ze gdy człowiek robi sie coraz starszy cieżej jest sie zakochać i to jest zwązane z tym brakiem iskierek. Gdy jest sie bardzo młodym na wiele rzeczy u potencjalnego parntera nie zwraca sie uwagi; nie zwracamy szczególnej uwgi na charakter, zaineteresowania, wady- najczesciej o weikszosci spraw decyduje look partnera i zycie jest proste.
Im bardziej posuwamy sie w latach, to wygląd spada na dalsze pozycje a zwraca sie uwage na w/w cechy , prace, zawód, wspólne zainetersowania, wspóne oczekiwania, to czy z jego wadami damy rade żyć i nie bedą nas zbytnio drażnić a to juz nie jest takie proste.
No i z wiekiem coraz trudniej jest zmieniac swoje przyzwyczajnia.

Niektórzy nawet zaczynają zwracać uwagę na te rzeczy już w wieku 18 lat (albo i jeszcze wcześniej) smile I co wtedy?
Ja uważam, że to bardzo dobrze - można wejść w związek bardziej świadomie i wybrać bardziej odpowiedniego dla siebie partnera. Wtedy uczucie będzie trwałe. Nie jest się też tak podatnym na ''chwilowe zauroczenia'', spowodowane jakąś jedną cechą, podczas gdy innych wymagań już kandydat nie spełnia.

Można w bardziej odpowiedzialny sposób decydować i wybierać, bo wie się, czego chce od życia. Moim zdaniem takie myślenie to przejście z ilości na jakość smile Fakt, płaci się za to byciem bardziej wybrednym. To podobne uczucie, jak wtedy, gdy wracasz do ukochanej bajki z dzieciństwa i widzisz, że tak naprawdę jest nudna i naiwna..
Brakuje tego bycia bezkrytycznym. Ale nie chce się z tego zrezygnować, bo to tak, jakby człowiek chciał znowu nakładać sobie klapki na oczy.

55

Odp: Samotność przed 30tką
motylek79 napisał/a:

niezbyt rozumiem. Mozna posiadac byle jaka partnerke/partnera i nie byc zakochanym, ale bedzie sie w zwiazku. ja juz to przerabialam i dziekuje za takie szczescie, zeby sie z kims meczyc dla samej zasady - zeby byc  z kims a nie samemu. To jest szczescie?

no jesli sie jest z kims dla samego bycia ......no to tak sie zdarza w wieku nastu lat a nie 20 kilku czy 30 kilku.to dziecinne





Paweł24 napisał/a:
mensa napisał/a:
Paweł24 napisał/a:

Szukać na siłę można, wiązać się na siłę nie.

a na siłe to znaczy w jaki sposob??

Na siło to mimo tego że nie bardzo nam się ta osoba podoba i my jej też sie nie zupełnie podobamy, ale tak nam zależy żeby kogokolwiek mieć że staramy sie nie zrwacać uwagi na wady/problemy tylko na zalety, i wmawiamy sobie że jakoś to wyjdzie.

ja sobie takiego zwiazku nie wyobrażam.






Paweł24 napisał/a:
mensa napisał/a:

przepraszam za czepliwosc ale musi byc interwencja jak sie takie teksty czyta.to co napisałes jest nie prawda.to czy sie bedzie samemu czy nie nie zależy od tego czy sie kogos szuka.gdyby tak było to juz dawno bym miał z 11 dziewczyn a nie miałem rzadnej

Zależy, tylko od innych rzeczy zależy bardziej.

...czyli masło maslane.....



NiobeXXX napisał/a:

Mensa, przeczytałam Twój bardzo dłuuuuugo post, który w wiekszości polegał na cytowniu wypowiedzi innych i mam pytanie:
z którego wieku tu przybyłeś, skoro wyznajesz zasady i opinie, które zamiesciłeś w swoim poscie??
Straszna z Ciebie konserwa:)
Hello puka 2012!! a nie 1812:)

pomyliłas posty. przeczytaj jeszcze raz.



NiobeXXX napisał/a:

To prawda, ze gdy człowiek robi sie coraz starszy cieżej jest sie zakochać i to jest zwązane z tym brakiem iskierek.

na szczescie/nieszczescie mnie to nie dotyczy a dodam ,ze mam 31lat.

56

Odp: Samotność przed 30tką

na szczęście mensa, jakbym tak miał to pewno też bym do prostytutek nie chodził

57

Odp: Samotność przed 30tką

Ekhm..
Mareczku, a skąd jesteś big_smile

58

Odp: Samotność przed 30tką
infinity napisał/a:

Ekhm..
Mareczku, a skąd jesteś big_smile

info poszło na maila wink

59

Odp: Samotność przed 30tką
Mareczek napisał/a:
infinity napisał/a:

Ekhm..
Mareczku, a skąd jesteś big_smile

info poszło na maila wink

A ja na niego wczoraj rano odpisałam smile

60

Odp: Samotność przed 30tką

DO  MENSY:
Po napisaniu posta o konserwach (sorry wyraziłam sie ostrzej niż zamierzałam) przeczytałam raz jeszcze Twoje posty  i napisałam do Ciebie posta ( kobiecy punkt widzenia Twojego problemu), tyle, że nie pamiętam w jakim wątku.
Nie chciałam Cie urazić.

61

Odp: Samotność przed 30tką
Paweł24 napisał/a:

na szczęście mensa, jakbym tak miał to pewno też bym do prostytutek nie chodził

znaczy sie jak.....bo jakos nie załapałem:-)



NiobeXXX napisał/a:

DO  MENSY:
Po napisaniu posta o konserwach (sorry wyraziłam sie ostrzej niż zamierzałam) przeczytałam raz jeszcze Twoje posty  i napisałam do Ciebie posta ( kobiecy punkt widzenia Twojego problemu), tyle, że nie pamiętam w jakim wątku.
Nie chciałam Cie urazić.

spoks. nie obraziłem sie.

62

Odp: Samotność przed 30tką

Witam! Mnie też ostatnio ktoś zranił i z zalegalizowanego związku zostały tylko strzępy.Miotam się teraz między ludźmi, szukam zwykłej życzliwości i "liże rany". Wiem doskonale o czym mówisz. Człowiek musi mieć kogoś bliskiego, ale nie nastawiaj się na to że każdy którego poznasz od razu będzie tym"wyśnionym", w ten sposób sama się krzywdzisz i rozczarowujesz.Życzę szczęścia,pozdro

63

Odp: Samotność przed 30tką
neska24 napisał/a:

Witam! Mnie też ostatnio ktoś zranił i z zalegalizowanego związku zostały tylko strzępy.Miotam się teraz między ludźmi, szukam zwykłej życzliwości i "liże rany". Wiem doskonale o czym mówisz. Człowiek musi mieć kogoś bliskiego, ale nie nastawiaj się na to że każdy którego poznasz od razu będzie tym"wyśnionym", w ten sposób sama się krzywdzisz i rozczarowujesz.Życzę szczęścia,pozdro

Hej neska24


Najbardziej boli że jestem NIKIM dla byłego. Tak łatwo o mnie zapomnieć:/?

Sezon filmowy się zaczyna, jesień ..zima... Wczoraj włączyłam sobie dwa filmy i aż czasami mnie skręcało żeby się uśmiechnąć do kogoś, przytulić:(
 

Nie nastawiam się że każdy nowo poznany to książę z bajki dla mnie. Czekam na cud. Podobno jak się spotka tego właściwego to się to czuje... Może kiedyś , gdzieś , przypadkiem. Bo szukanie z neta to już tylko traktuję jak zabicie czasu. Bez nastawiania się. A z tym z wesela, faktycznie, za dużo sobie wyobraziłam jak się nasłuchałam obietnic i komplementów.

Pzdr

Posty [ 64 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność przed 30tką

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026