Samotność przed pięćdziesiątką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność przed pięćdziesiątką

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 52 ]

Temat: Samotność przed pięćdziesiątką

Kiedyś był tu wątek dotyczący samotności po 40stce, ale nie wiem jak go teraz odszukać w tym natłoku nowych. Wtedy miałam 42 lata, teraz mam 48. Jeżeli możecie podzielcie się sposobami jak radzicie sobie z samotnością.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Czytałem Twoje wątki. Nie zmieniło się na lepsze?
Ja mam prawie 40. Co do sposobów, to dziś byłem w biurze matrymonialnym, ale jeszcze się do końca nie zdecydowałem. Chyba po prostu trzeba kogoś poznać, co w dzisiejszych czasach nie jest łatwe.

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

W sumie nic się nie zmieniło oprócz tego, że byłam dwa lata w toksycznym związku. Nadal jestem samotna.

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Smutne to że tak ciężko znaleźć kogoś do wspólnego życia. Im człowiek starszy tym mniej więcej nim nadziei na pozytywne zmiany w życiu :-(

5 Ostatnio edytowany przez spotkanie56 (2018-09-29 19:16:55)

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Witam. Macie rację, bardzo trudno poznać faceta wartosciowego,mądrego, i normalnego przedewszystkim. Też próbowałam różnie, przez internet głównie, ale klapa jak na razie, mam wrażenie że są tam tylko tacy, których kobiety nie chcą ze względu na wygląd albo w związkach szukający romansu. Nie wspominam nawet o innych typach. Jak wy myślicie?

6

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
samotna singielka76 napisał/a:

Smutne to że tak ciężko znaleźć kogoś do wspólnego życia. Im człowiek starszy tym mniej więcej nim nadziei na pozytywne zmiany w życiu :-(

Warto się wyzbyć takiej nadziei - wtedy nie jest się mniej samotnym, ale żyje się zdecydowanie łatwiej.

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
spotkanie56 napisał/a:

Witam. Macie rację, bardzo trudno poznać faceta wartosciowego,mądrego, i normalnego przedewszystkim. Też próbowałam różnie, przez internet głównie, ale klapa jak na razie, mam wrażenie że są tam tylko tacy, których kobiety nie chcą ze względu na wygląd albo w związkach szukający romansu. Nie wspominam nawet o innych typach. Jak wy myślicie?

Ja właśnie dwa lata temu poznałam toksycznego faceta przez portal randkowy. Byłam dwa lata w tym związku, popadłam w większą depresję, wróciłam do alkoholu, choć nie piłam już 8 lat i tyle mi dało poznanie faceta. Wolałabym mieć jakieś przyjaciółki, zamiast faceta. Facet to nie lekarstwo na samotność.

8

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Dlatego lepiej być samej, aniżeli z jakimś łajzą smile ...ale wychodzisz z nałogu?..missnowegojorku

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

9 Ostatnio edytowany przez Mami17 (2018-09-30 17:37:00)

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

smile

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Poznaję mężczyzn  z portali, ale właśnie jakoś ciężko mi się bardziej zangażować w relację z obawy przed porażką ze facet okaże się jakimś oszustem, człowiekiem z problemami psychicznymi ,nalogami itp.

11

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Właśnie na portalach jest mnóstwo ludzi z problemami i strach, że się trafi na kogoś takiego.

12

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

moim zdaniem to nie jest kwestia portalu. to z ludzmi w dzisiejszych czasach jest chyba cos nie tak. jak slysze o zwiazkach i co sie w nich dzieje, to mam wrazenie ze jestem z kosmosu. co wiecej juz coraz mniej rzeczy mnie dziwi. a nie sa to zwiazku zrodzone z neta:))) co do facetow i portali, tak macie racje ze w wiekszosci sa tam "odpady", ale wynika to z tego, ze ogolnie malo jest takich, z ktorymi mozna stworzyc fajny  zwiazek. zdarzaja sie rodzynki, ale do tego trzeba cierpliwosci...

missnowegojorku - co to tych kolezanek, to mam inne zdanie. z kolezankami jest fajnie na poczatku i jak jestes im potrzebna. ja juz sie wieeeele razy nacielam. wiec jesli juz, to wole swoj czas inwestowac w szukanie faceta niz kolezanki, ktora dzis jest a jutro jej nie ma. oczywiscie z facetem moze byc tak samo:)), ale moim zdaniem oni sa pewniejsi:))

13

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Myślę, że zbyt negatywnie podchodzisz do życia. Wiele kobiet myśli, że tylko w związku będą pełnowartościowe, dlatego szukają faceta na siłę. A to coś trzeba zrobić ze swoim życiem, zaangażować się w coś, itd. Masz jakieś hobby?

14

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
Yenis napisał/a:

Myślę, że zbyt negatywnie podchodzisz do życia. Wiele kobiet myśli, że tylko w związku będą pełnowartościowe, dlatego szukają faceta na siłę. A to coś trzeba zrobić ze swoim życiem, zaangażować się w coś, itd. Masz jakieś hobby?

dokladnie! super jest miec fajnego faceta, ale zawsze powinno sie miec plan b. tnz. cos co go  (tego faceta) nie tyle co zastapi, ale co sprawi, ze nie bedzie on naszym zyciem.
to ze kobiety mysla, ze sa bez faceta malo wartosciowe to raczej wina naszej kultury. jeszcze nigdy od kobiety bedacej w fajnym zwiazku nie uslyszalam tyle glupich "zyczliwych porad" co od kobiet, ktore mecza sie z misiaczkiem. a to, ze pije, czasami zdradzi, odnosi sie bez szacunku...niewazne. wazne przeciez, ze jest:)))

15 Ostatnio edytowany przez spotkanie56 (2018-10-01 23:27:19)

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Witam. Dołączę sie do wypowiedzi annasowej☺, też uważam że koleżanki są dobre ale każdy pragnie jednak tej bliskości ukochanej osoby. Miałam kilka koleżanek ale każda raczej szybko znajduje sobie faceta byle tylko nie być samej.  A te które są same raczej prowadzą bardzo "domowy" tryb życia. Tylko rodzina daje poczucie spełnienia i radości.

16

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
rampampam napisał/a:
samotna singielka76 napisał/a:

Smutne to że tak ciężko znaleźć kogoś do wspólnego życia. Im człowiek starszy tym mniej więcej nim nadziei na pozytywne zmiany w życiu :-(

Warto się wyzbyć takiej nadziei - wtedy nie jest się mniej samotnym, ale żyje się zdecydowanie łatwiej.


.....wlasnie latwiej i komfortowiej. Mysle, ze dobrze jest nie opiewac zycia wylacznie na ...milosci do faceta. Jest wiele aspektow, ktore warto z zycia wycisnac jak cytrynke smile

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

17

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

No właśnie tłumacze, że byłam z facetem ostatnio przez dwa lata i tylko problemy z tego wynikały,  facet nie jest antidotum na samotność, przynajmniej w moim przypadku.

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2018-10-02 11:16:16)

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
missnowegojorku napisał/a:

No właśnie tłumacze, że byłam z facetem ostatnio przez dwa lata i tylko problemy z tego wynikały,  facet nie jest antidotum na samotność, przynajmniej w moim przypadku.

Skoro to już wiesz, to chyba bycie bez partnera, przynajmniej jakiś czas, to nie koniec świata dla ciebie? Można się skoncentrować na sobie, na własnym rozwoju, na realizacji jakiś długo odkładanych planów. Człowiek tak naprawdę większość swojego życia spędza w samotności. Nie brakuje związków, gdzie ludzie są ze sobą tylko dlatego, aby mieć do kogo usta otworzyć przy porannej kawie, a tak naprawdę niewiele o sobie wiedzą i wcale nie chcą wiedzieć. Mnie samotność nie doskwiera, wprost przeciwnie. I choć od jakiegoś czasu jestem z kimś, to wcale mi nie zależy, aby razem zamieszkać.  Dzieli nas spora odległość i spotykamy się gdy możemy, czyli rzadziej niż chcialby np. mój partner. Wyniosłam z życia pewna nauczkę;  Wspólne mieszkanie niszczy związek smile I teraz dobrze mi samej, choć czasem narzekam. smile
Taka samotność daje mi poczucie bezpieczeństwa, kontroli nad własnym życiem, spokoju i równowagi. Boję się to stracić, lub choćby narazić się na stratę. Nieraz myslalam o tym, czy gdyby mój partner postawił warunek że zamieszkamy razem, albo... To czy wybralabym jego smile Na szczęście nic takiego nie ma miejsca i mogę się cieszyć swoją samotnością:)

Czasem myslimy o tym, że ktoś zmieniłby nasze życie na lepsze, a po co? Skoro dotąd wcale nie jest źle smile Znajdź jakąs pasję, choćby sport, czy naukę czegoś co możesz w życiu dobrze wykorzystać, jakiś kurs czy szkoła, a znajomi sami się znajdą smile

19

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Chodzę na angielski i do dyskusyjnego klubu książki i znajomych jakoś nie znajduje, widać to nie takie proste jak piszesz. Łatwo rzucać slogami, gorzej ogarniać rzeczywistość.

20

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
missnowegojorku napisał/a:

Chodzę na angielski i do dyskusyjnego klubu książki i znajomych jakoś nie znajduje, widać to nie takie proste jak piszesz. Łatwo rzucać slogami, gorzej ogarniać rzeczywistość.

Aha...

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Też swego czasu byłam dość aktywna  (teraz jakoś mniej )kurs angielskiego, studia podyplomowe, kurs zawodowy, studium zawodowe. Ale co z tego jak wszędzie tam spotykałam ludzi mających rodziny i  jakoś nie byli oni chętni do przenoszenia znajomości poza mury uczelni? Albo ludzie sporo młodsi mający swój świat swoje towarzystwo.

22

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Dziewczyny, wy wciąż czekacie aż ktoś wam poda znajomych czy przyjaciół na tacy. Coś w stylu; Idź do kafelki na rogu, w mieście XX, koniecznie we wtorek o godz. 17.03. Tam, przy trzecim stoliku od drzwi będzie siedział rudy facet w pilotce. Jeśli obdarzysz go spojrzeniem, to rzuci ci się do stóp z różą w zębach i będziecie już razem, szczęśliwi po wsze czasy smile

Takiej recepty nikt nie ma, więc nie może wam pomóc. Jedno co chciałam przekazać autorce, jak i zawsze przy tego rodzaju tematach powtarzam, to że trzeba wyjśc do ludzi i coś z siebie dać smile Niewiele; żeby się ludzie dobrze z tobą czuli, żeby chciało im się z tobą gadać, po prostu. Nikt nie będzie zdobywał księżniczki w wysokiej wieży, bo to nie te czasy. Fakt, ludzie mają swoje sprawy, ale chętnie znajda czas na kawę z kimś, kogo lubią i z kim im się świetnie rozmawia. Przecież nie żyję na innej planecie i mam oczy. Wszędzie jest mnóstwo samotnych ludzi, którzy jak ognia unikają osób, które ich dodatkowo dołują, sama tak mam. Jednak do kogoś kto się uśmiecha,  jest uczynny, miły, otwarty i pomocny, ludzie sami się "kleją".

I sorry, jesli to są slogany smile

23

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Jestem miłą i uczynna i nikogo nie obarczam swoimi problemami poza tym forum. Jednak ludzie mają swoje życie i swoje sprawy i nikt nie jest zainteresowany spędzaniem wolnego czasu z Panią po czterdziestce. Owszem na zajęciach pogadaja, ale potem każdy idzie w swoją stronę, po rodziny, pracy, domu, bliskich znajomych i takie tam.

24

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
missnowegojorku napisał/a:

Jestem miłą i uczynna i nikogo nie obarczam swoimi problemami poza tym forum. Jednak ludzie mają swoje życie i swoje sprawy i nikt nie jest zainteresowany spędzaniem wolnego czasu z Panią po czterdziestce. Owszem na zajęciach pogadaja, ale potem każdy idzie w swoją stronę, po rodziny, pracy, domu, bliskich znajomych i takie tam.

Czyli jednak idą do tych "znajomych"?
Kurcze, co takiego jest w tobie, że do nich nie należysz?

Jesteś ogarnięta i gadasz do rzeczy, więc gdzie tkwi problem? Spójrz na siebie krytycznie i znajdź go. Tutaj, zza monitora raczej trudno znaleźć przyczynę twojego problemu. Można ci podpowiedzieć, naświetlić i wskazać, ale o odpowiedź co z tobą  nie tak, że nie masz przyjaciół i koleżanek raczej trudno. To jak wróżenie z fusów, gdy się ciebie nie zna, nawet nie widziało na oczy. Jednak ta przyczyna gdzieś jest i postaraj się ją znaleźć.

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Salomonko ale problem polega na tym ze ja szukam znajomych np do wspólnych wyjazdow spędzania weekendów wakacji. A ciężko znaleźć kogoś takiego wśród osób mających rodziny czy będących w związku.

26

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
samotna singielka76 napisał/a:

Salomonko ale problem polega na tym ze ja szukam znajomych np do wspólnych wyjazdow spędzania weekendów wakacji. A ciężko znaleźć kogoś takiego wśród osób mających rodziny czy będących w związku.

To może się z missnowego... poznacie? Ona tez szuka kogoś, do wspólnego spędzania czasu? smile Może to nie był przypadek, że się tu "wpisałyście"?

27

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Nie umiem powiedzieć dlaczego tak jest, może w pewnym wieku ciężko jest znaleźć nowe znajomości, każdy ma znajomych sprzed lat i niepotrzebni są mu nowi ludzie.

28

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Witam wszystkie samotne, mnie również doskwiera samotność. Ostatnio nawet zaczęłam myśleć o portalach randkowych chociaż nigdy z nich nie korzystałam. Ale po przeczytaniu waszych postów znowu się zniechecilam. Jestem prawie rok po rozwodzie i zaczynam stawać na nogi. Nie chciałabym do końca życia być już sama. Jestem przed 40 i chyba małe szanse na poznanie faceta, poza tym nie wiem nawet jak się do tego zabrać, nie chcę szukać na siłę. Chciałabym poznać nowych znajomych w podobnej sytuacji. Nie jest tak że nie mam ich wcale ale wszyscy są w parach, jeszcze z czasów gdy i ja byłam mężatka. Czuję się przy nich jak piąte koło u wozu.

29

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Witam ...
Ja szukam osob z ktorymi mozna popisac .
Przez meila popisac o niczym i o wszystkim .
Jesli ktos chetny to prosze napisac moze znajdziemy wspolny temat do rozmow

30

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Kleosia
Nie myśl w ten sposób o sobie.Wszystko zależne jest od tego, czy jesteś osobą zamkniętą w domu.Jeśli zaczniesz angażować się w życie np uczestniczyć w wielu przedsięwzieciach, które oferuje kultura...to łatwiej kogoś poznać .Akurat tak się złożyło, że jestem też singielka...więc wiem co mówię smile

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

31

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
Kleosia napisał/a:

Witam wszystkie samotne, mnie również doskwiera samotność. Ostatnio nawet zaczęłam myśleć o portalach randkowych chociaż nigdy z nich nie korzystałam. Ale po przeczytaniu waszych postów znowu się zniechecilam. Jestem prawie rok po rozwodzie i zaczynam stawać na nogi. Nie chciałabym do końca życia być już sama. Jestem przed 40 i chyba małe szanse na poznanie faceta, poza tym nie wiem nawet jak się do tego zabrać, nie chcę szukać na siłę. Chciałabym poznać nowych znajomych w podobnej sytuacji. Nie jest tak że nie mam ich wcale ale wszyscy są w parach, jeszcze z czasów gdy i ja byłam mężatka. Czuję się przy nich jak piąte koło u wozu.

Witaj. Rozumiem twoje rozterki. Już w zasadzie mam je za sobą. Na wszystko jest banalna recepta: trzeba czasu... choć do różnych miejsc to nas prowadzi...

32 Ostatnio edytowany przez Mami17 (2018-10-04 20:33:44)

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

To może, żeby nie było niektórym tak smutno i samotnie to proponuje, aby wyjść na wspólną kawę w jakiejś białostockiej kawiarni. Kto chętny na pogaduchy przy kawie, zgłaszać się. Ustalimy termin, godzinę, miejsce. Od czegoś trzeba zacząć tę walkę z samotnością. Pozdrawiam

33

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
Mami17 napisał/a:

To może, żeby nie było niektórym tak smutno i samotnie to proponuje, aby wyjść na wspólną kawę w jakiejś białostockiej kawiarni. Kto chętny na pogaduchy przy kawie, zgłaszać się. Ustalimy termin, godzinę, miejsce. Od czegoś trzeba zacząć tę walkę z samotnością. Pozdrawiam

Tylko trzeba jeszcze np z Gdańska dojechać do Białegostoku.

34

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

no własnie ja z południa woj . pomorskiego wiec kawałek drogi ,
samotnos ma ja kazdy i kazdego dopada ja w wolnym czasie szydełkuje teraz etap swiatecznych ozdób

35

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Cześć kobietki, widzę że każda z innego rejonu, trochę szkoda. Ja z okolic Poznania. Chętnie bym poznała nowe osoby i wybrała się na wspólną kawę. Zazdroszczę tym co mają swoje hobby typu szydełkowanie, na pewno pomaga zapełnić pustkę. Ja niestety do tej pory nie znalazłam czegoś co by mnie aż tak wciągnelo. Poza czytaniem magazynów psychologicznych typu charaktery i wycieczkami bliższymi czy dalszymi, tylko na to już trzeba funduszy. W ostatnim czasie odwiedziłam przepiękny Wrocław, teraz na weekend planuje jakaś bliższa wyprawę, może Puszczykowo. Ma być piękna pogoda, też wybierzcie się na jesienny spacer w słońcu!

36

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką
missnowegojorku napisał/a:

Jestem miłą i uczynna i nikogo nie obarczam swoimi problemami poza tym forum. Jednak ludzie mają swoje życie i swoje sprawy i nikt nie jest zainteresowany spędzaniem wolnego czasu z Panią po czterdziestce. Owszem na zajęciach pogadaja, ale potem każdy idzie w swoją stronę, po rodziny, pracy, domu, bliskich znajomych i takie tam.

Dokładnie tak jest. I lepiej byłoby dla wszystkich samotnych czy niesamotnych żeby to zrozumieli a nie posuwali pierdoły o "wyjściu do ludzi, otwartości, chodzenia w różne publiczne miejsca".

poza tym uważam, że są ludzie którzy, cokolwiek by nie zrobili i jak się starali, zawsze będą samotni. Jakby ciążyło nad nimi jakieś fatum samotności.

37

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Szkoda, że takie odległości nas dzielą. A może trafi się ktoś z Białegostoku, wtedy się uda. Ewentualnie ktoś, kto lubi dłuższe wycieczki, np. do Białegostoku smile
Pozdrawiam wszystkich samotnych i tych zagubionych...

38

Odp: Samotność przed pięćdziesiątką

Tak to prawda , ze samotnosc jest rozna .
Nie raz niema gdzie wychodzic do ludzi .
Owszem mieszkajacy w miastach , maja kafejki czy jakies kluby .
Ale sa miejsca gdzie tego nie ma .
A z sasiadami to roznie bywa .

Posty [ 1 do 38 z 52 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność przed pięćdziesiątką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018