Witam,
mam 23 lata. W wieku 18 lat zaczęłam pracować, w pierwszej firmie poznałam kobietę... do tego czasu moje życie było poukładane, spotykałam się z przyjaciółmi, miałam partnerów. jednak potem wszytsko się zmieniło. nawet nie wiem jak to wszytsko się zaczęło... początkowo łączył nas tylko związek fizyczny.. jednak po ok 2 latach zaczęło chodzić o coś więcej.. zakochałyśmy się w sobie. tak mi się wydaje, nie wiem. ona jest sporo starsza, chce mieć dziecko. ja też pragnę normalnej rodziny. strzasznie się męczę w tym "związku". oczywiście wszytsko jest wielką tajemnicą. ja chciałabym zaryzykować, powiedzieć bliskim, jednak ona nie. ja czuję się "opuszczona". czuję się bardzo samotna, ona nigdy nie dostrzega moich potrzeb, a ja tak bardzo się staram. najgorsze jest to że próbowałyśmy zerwać znajomośc, ale się nie udało.. nie mogłyśmy wytrzymać. ja jednak chcę zacząć na nowo żyć normalnie, chcę kochającego faceta, rodziny. może któraś z Was miała podobną sytuację? co robić?? chcę normalności, ale czuję się "uwięziona i uzależniona"...
Podobne tematy
Jeżeli jak sama mówisz chcesz normalnego domu ,faceta ,rodziny to odetnij się od tej kobiet całkowicie zerwij kontakt przestań się z nią spotykać zmień num tel ....pocierpisz ,potęsknisz a z czasem zostanie to co było tylko wspomnieniem .banalne??owszem ale to jest jakieś wyjście....pozdrawiam
Seks dobry=częste orgazmy. Orgazm=oxytocyna. Hormon powodujący przywiązanie. U kobiet się wydziela on wlasnie, dlatego tak trudno się rozstać z mężczyzną... Albo kobietą, jeśli się ma z nimi seks...