Wyjechałam zagranice do mężczyzny poznanego na onet.pl zakochałam się , uwierzyłam, że to co mówi jest prawdą, a tak nie było. Od samego początku naszej znajomości mnie oszukiwał. Powiedział, że jest raz żonaty a był trzykrotnie,. Ale ja jaka stara taka głupia i naiwna. Po przyjeździe do niego na początku było ok, był ciepły, czuły , uprzejmy, ale był jeden problem nie miał przyjaciół, choc był 4 lata zagranicą już. Ale i wtedy ja byłam zafascynowana, zakochana jak podlotek choć miała 39 lat. Po killku miesiącach już wiedziałam, że miał 3 żony i nie trójkę dzieci jak mi mówił, lecz piątkę.Do tego doszło, że czasami jak popił był agresywny i typowy gbur.Miał nałóg komputer i wyszukiwanie kobiet przez internet, a później słowa -słonko-, skarbie itp., nawet wiersze pisał. W ten sposób zaczął mnie oszukiwać , a kłamca był okropny. Po 8 miesiącach od mojego przyjazdu zdradził mnie z pierwszą kobieta , zapraszał ją tez do Irlandii gdzie mieszkałam i sypiałam jakgdyby nigdy nic. Bo ja byłam nieświadoma tego co on robi na tym kompie. Ja szłam do pracy a on 8 godz siedział na kompie. Wyczułam jednak, że w naszym związku coś jest nie tak i on się wtedy przyznał, ale prosił o wybaczenie i mu wybaczyłam, i tak było może 3 może 4 razy. Po 2 latach naszego związku zaprosił tez kobiete i przyjechała a ja z nim zerwałam i wyprowadziłam się od niego. Jednak po tygodniu on zaczął do mnie wydzwaniac, pisac sms-y, przychodzić pod mój dom. Po jakimś czasie uległam i wróciła do niego. Choć zaczęłam do niego czuć odraze, ale sobie pomyślałam może się zmienił i mnie zagranicą we dwoje jest lepiej, nie czułam się taka sama. Ale znowu powtórka jest inna kobieta . A ja która utrzymywałam go bo niepracował od 2 lat i jeszcze miał 3 dzieci , które od roku z nami mieszkały, musiałam im prac, gotować . Poprostu byłam służąca. Ten facet ma na imię Robert i jest tak obłudny, fauszywy, że nikogo takiego do niego podobnego nie znam i nie chce znać.
Podobne tematy
To rozstałaś się z nim?
I słusznie.
On jak widzisz wykorzystywał Cię, żeby mieć wszystko pod nosem, uprane, ugotowane i jeszcze utrzymywałaś jego.
Dla niego to był raj. No i kochanki na boku.
Niestety takich facetów jest wielu. Mam nadzieję, że już nigdy nie dasz się tak pomiatać ządnemu facetowi , a dla innych kobiet ( czytających ten wątek) ta historia będzie przestrogą przed pozwalaniem , by facet je wykorzystywał , bawił się nimi.
Pamiętaj, trzeba mieć swoją godność, taki facet nie zasługuje na nic z Twojej strony ani ze strony jakiejkolwiek innej kobiety.
Witajcie nie wiem co robić. Ponad 3tyg temu rozstałam się z chłopakiem a chodziłam z nim tylko 3 tyg.
Nie wiem co mam robić bo nie odzywaliśmy sie przez kilka dni ale potem on napisał do mnie bo czuł że musi napisać. Wszystko było okej bo pisaliśmy czasem do siebie ja potem zaprosiłam go na wesele zgodził się aż tu po kilku dniach pisze mi że w ciągu 2 dni da mi odp bo może sprzeda maszynę i wyjedzie za granicę. Tak sie stało sprzedał maszynę i teraz mi napisał że raczej ze mną nie pójdzie bo wyjeżdża może za granicę w tym tyg co wesele to pow mu że lepiej bd jak zakończymy to wszystko że nie bd pisała do niego A on do mnie że nie możemy normalnie rozmawiać teraz ja już nie wiem co mam robić nie potrafię zakończyć z nim znajomości bo nadal mi się podoba i czuję coś do niego jestem załamana pomóżcie mi:(
barborella jak długo znałaś tego mężczyznę ? i jak wyglądał Wasz związek? jak często się spotykaliście ?
mam nadzieję, ze to już koniec definitywny i nie będziesz próbowała mu znowu wybaczyć kolejne świństwo, no cóż popełniłaś błąd, zakochałaś się, widać wiek nie zawsze uczy mądrości życiowej ... ![]()
Krysiu .. co masz zrobić ? zapomnieć jak krótki był ten "związek" to niech tak krótka będzie pamięć po nim, na wesele możesz iść z kolegą, albo z bratem jakiejś koleżanki, przede wszystkim baw się dobrze, myślę, że chłopakowi na Tobie nie zależało i ani przez moment nie traktował Cię poważnie, nie bądź głuptasem - przestań o nim myśleć ![]()
Krysiu - zostawić to tak, jak jest. Nie przejmować się.
barborella - nie jesteś może winna, ale zachowałaś się głupio. Wiersze i "słonko" przez internet wystarczają?
Dobrze teraz powiedziałam sobie że mam go gdzieś a na wesele idę na szczęście z kolegą, który mi się kiedyś podobał. ![]()
I będę się dobrze bawić bo on fajnie tańczy i go lubię a może nawet coś do niego czuję już teraz sama nie wiem jestem w tym wszystkim tak zmęczona że masakra i tyle ale teraz to sie zmieni:):) Nie bd myśleć o nim tylko o sobie a on niech sobie robi co chce :)Tylko am jeszcze nadzieje że sie powstrzymam od pisania do niego:(
I będę się dobrze bawić bo on fajnie tańczy i go lubię a może nawet coś do niego czuję już teraz sama nie wiem
Kochana, przestań kręcić filmy ![]()
Bo zaraz kolejne rozczarowanie gotowe.
Nio tak masz rację ale na prawdę jestem tym wszystkim już zmęczona i nie wiem co mam robić.
I dla tego tak mi się w głowie już wali najchętniej to bym chciała mu zrobić tak na złość że aż poszło by mu w pięty i tyle, ale tego nie zrobię i tyle zostawię tak jak jest bd żyłą swoim życiem a co bedzie to bedzie:)
Kiedy dowiedziałaś się,że miał więcej niż jedną żonę i więcej niż jedno dziecko,już wtedy powinnaś od niego odejść,a jeszcze jak do tego wszystkiego doszła jego agresja i nieróbstwo,to aż się dziwię,że jeszcze raz dałaś się nabrać.Pewnie,że dobrze mieć kogoś bliskiego na obczyźnie,ale ten ktoś też coś od siebie musi dawać,a nie tylko brać.A Ty nie dość,że go utrzymywałaś,jego dzieci,prałaś,sprzątałaś to jeszcze Ci potwafił ubliżyć.Mam nadzieję,że już nie dasz się mu omamić i nie uwierzysz w jego zapewnienia,że się zmieni,bo to nie prawda,inny nie będzie nigdy.Może się zmienić i owszem,ale na gorsze.
Nio tak masz rację ale na prawdę jestem tym wszystkim już zmęczona i nie wiem co mam robić.
I dla tego tak mi się w głowie już wali najchętniej to bym chciała mu zrobić tak na złość że aż poszło by mu w pięty i tyle, ale tego nie zrobię i tyle zostawię tak jak jest bd żyłą swoim życiem a co bedzie to bedzie:)
W pięty to może pójść jednej osobie - TOBIE.
Kobieto - zajmij się sobą i swoim życiem.
Znaliście się tylko 3 tygodnie - czego Ty oczekiwałaś? Ślubu, dzieci i połowy królestwa?
Chłopak uczciwie napisał, że wyjeżdża - lepiej, żeby do końca Cię zwodził? Nie rozumiem...
My nie znaliśmy się 3 tyg tylko 8 miesięcy i dopiero po 8 miesiącach zaczeliśmy być razem. Ja nic nie oczekiwałam ale myślałam że bedzie nadal razem bo wszystko było dobrze dopóki, jego była się pojawiła i wszystko zwaliła ale teraz to już nie ma sensu zajmę się swoim życiem a reszta mnie nie obchodzi.
Krysiu - "dobrze" to nie jest wtedy, kiedy nie ma problemów i wszystko jakoś się trzyma, ale gdy ludzie trwają razem MIMO problemów. Poznać kogoś to wiedzieć, jak reaguje także w tych trudnych sytuacjach. Poznałaś tego pana i z drugiej strony, więc teraz chyba możesz przestać o nim myśleć? ![]()
Tak raczej potrafię ale mamy ostatnio taki zbieg okoliczności że jesteśmy na tej samej imprezie i on specjalnie przechodzi przez środek kółka w którym ja tańczę ale nie wiem po co ja staram się go olewać ale on tak robi żebym na każdym kroku go zauważyła jak sie bawi i jak przechodzi obok mnie nawet wysyła kolegę swojego żeby ze mną tańczył i jak można obczaić o co mu chodzi . Bo ja już tylko się załamuję tym i też mam wszystko w dupie.