netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

27 odpowiedzi13 289 wyświetleńzałożony przez catherinna, 26.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Witam wszystkich...
mam dziś bezsenną noc. Powodem jest konflikt z moją córką z powodu jej nowej znajomości z mężczyzną starszym o 15 lat.
Mam 39 lat, moja córka ma lat 20. Do tej pory rozumiałyśmy się dobrze i byłyśmy nie tylko jak matka i córka ale jak dwie dobre przyjaciółki. Wszystko nagle uległo zmianie kiedy moja córka poznała mężczyznę w wieku 35 lat. Jest to nowa znajomość, trwa zaledwie 2 tygodnie ale potrafiła już wywrócić nasze stosunki... nie ufam temu mężczyźnie... uważam, że wykorzystuje moją córkę i buntuje przeciwko mnie... nie akceptuję przede wszystkim wieku w jakim On jest... na początku starałam się podejść do tego dość spokojnie, ów Pan poinformował, że jest zafascynowany moją córką ale za kilka dni wyjeżdża i chciałby spędzić z nią trochę czasu, być może to "właśnie ta kobieta". Ponieważ córka wcześniej wyjeżdżała na urlop uznałam, że nic złego by spędzili ze sobą niedzielę... sytuacja jednak uległ drastycznej zmianie kiedy to Pan poinformował, że przekłada swój wyjazd i namówił córkę do wcześniejszego powrotu z urlopu... zaproponował jej spędzenie wspólnego weekendu... oczywiście poprosił o spotkanie ze mną i akceptację pomysłu. Nie powiem, że byłam tym zachwycona, ale że jestem młodą mamą rozumiem chęci mojej córki... Pan dostał żółte światło... Miałam zaufanie do swojej córki i myślałam, że dalej będzie wykazywała się zdrowym rozsądkiem (jak do tej pory)... niestety... ów weekend zmienił wszystko. Córka wróciła odmieniona... cały jej świat kreci się teraz tylko i wyłącznie wokół owego Pana. Rano jedzie do pracy, po powrocie tuż za "tyłkiem" Pan zjawia się w naszym domu i za kilka minut wychodzą razem... dziś usłyszałam nawet, że córka nie ma zamiaru wrócić do domu na noc... oczywiście padło sporo przykrych słów... usłyszałam, że córka moja jest już dorosła i musi uwolnić się spod moich wpływów. Jest to jak dla mnie ewidentna manipulacja moją córką... Mam dziwne przeczucie, że to taka bajka o kopciuszku tylko bez happy end... usłyszałam wczoraj od swojego znajomego, że taka różnica wieku między kobietą i mężczyzną może bardzo negatywnie wpłynąć na psychikę młodej kobiety... coś w tym jest tylko jak mam dotrzeć do córki skoro ona nie słucha żadnych argumentów?? Obie przebywamy za granicą, wymyśliłam sobie, że najlepszym rozwiązaniem byłoby ją natychmiast odesłać do Polski aby ją z tego wyrwać ale czy to oby na pewno dobry pomysł??...

2

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Hm... mysle, ze przede wszystkim jest to dla Pani szok, ze corka zaczela zachowywac sie jak dorosla kobieta, a ta roznica wieku napewno sprawia, ze zachowuje sie doroslej niz jej rowiesniczki. Jestem w wieku Pani corki i szczerze nie zdecydowalabym sie na zwiazek z mezczyzna 15 lat starszym nawet gdybym naprawde sie zakochala. Wygralby rozsadek. Mialam sytuacje, ze zastanawialam sie, czy rozwijac znajomosc z chlopakiem 10 lat starszym, jednak stwierdzilam, ze musze uciekac zanim sie zaangazuje. Moze z Pani corka bedzie podobnie, moze przejrzy na oczy, zrozumie, ze ma jeszcze czas na znalezienie kogos innego. A jesli nie, to jedynym wyjsciem dla Pani bedzie zaakceptowac to, poniewaz klotnie nic nie dadza. A wsparcie napewno pomoze. Napewno jest to ciezka sytuacja, ale mysle, ze zakazy, wysylanie do Polski i jakakolwiek ingerencja moga jedynie zaszkodzic. Bo jesli zagrozi jej Pani odeslaniem do Polski, to moze byc tak, ze wyprowadzi sie z nim...

3

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Moim zdaniem trochę za bardzo panikujesz. Daj temu człowiekowi szansę. Nie twierdzę, że on na pewno jest święty, ale nawet nie dałaś mu okazji, by mógł Ci udowodnić, że nie ma złych zamiarów.

Moja siostra mając lat bodajże 21, poznała na wakacjach mężczyznę właśnie o 15 lat starszego od siebie. Ja i mama właśnie tak zareagowałyśmy - co to za facet, na pewno ma złe zamiary, a ona jest zaślepiona i go idealizuje. Myślałyśmy tak, dopóki go nie poznałyśmy. To wspaniały, łagodny, ciepły i odpowiedzialny człowiek, który do tej pory po prostu nie znalazł właściwej kobiety, z którą chciałby się związać na stałe. Teraz są 5 lat po ślubie, właśnie urodziło im się dziecko. Tworzą normalną, zdrową rodzinę. Myślę, że nie można generalizować i wrzucać ludzi do jednej szufladki.

4

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Nic nie poradzisz, bo Twoja córka jest pełnoletnia. Możesz z nią rozmawiać, ale nic nie możesz jej narzucić. Nie wchodź z nią w konflikt, bo może się od Ciebie odwrócić, a ważne jest przecież, żeby miała w Tobie wsparcie.
Ten mężczyzna ma 35 lat, nie jest starcem. Tak naprawdę jest młodym facetem. 15 lat różnicy między kobietą a męzczyzną to sporo, ale nie szokująco. Znam wiele małżeństw tak się różniących. Może córka jest jeszcze za młoda według Ciebie na poważny związek, ale przecież Ty sama miałaś 19 lat, gdy się urodziła, prawda? Może szokuje Cię wiek faceta, bo jest bardziej zbliżony do Twojego, niż do jej wieku?
Jesteś wstrząśnięta, bo córka powiedziała, że nie ma zamiaru wracać na noc do domu i że jest dorosła i musi uwolnić się spod Twoich wpływów. Uważasz, że to manipulowanie Twoja córką. Nie wiem, może. Ale faktem jest, że jest dorosła.
Ktoś Ci powiedział, że ta różnica wieku może wpłynąć negatywnie na psychikę młodej kobiety. Nie wiem skąd wziął taką teorię, co niby może się stać?
Moze nie napisałaś wszystkiego co Cię niepokoi? Kim jest ten mężczyzna? Masz podejrzenia co do jego intencji? Handluje narkotykami, czy może wyznaje islam? Co z nim jest nie tak?

5

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Rozumiem Twój niepokój o córkę. Każda (no, prawie każda) matka chciałaby, by jej dziecko było szczęśliwe. Również wtedy, gdy dziecko jest dorosłą, dwudziestoletnią kobietą.

Jednak nie widzę tego, klującego się związku, tak katastroficznie jak Ty. Zbyt mało jest informacji, a sam wiek partnera Twej córki, zbliżony do Twojego, nie jest żadnym argumentem. Może coś znaczyć, ale wcale nie musi.
Natomiast inne Twoje stwierdzenia wyjaśniają mi Twoje obawy i Twoje zachowanie:

catherinna napisał/a:

(...) byłyśmy nie tylko jak matka i córka ale jak dwie dobre przyjaciółki (...)

catherinna napisał/a:

(...) Wszystko nagle uległo zmianie kiedy moja córka poznała mężczyznę w wieku 35 lat. (...)

Taak, skończył się (przynajmniej na razie) układ dwóch przyjaciółek.

catherinna napisał/a:

(...)usłyszałam, że córka moja jest już dorosła i musi uwolnić się spod moich wpływów. Jest to jak dla mnie ewidentna manipulacja moją córką... (...)

catherinna napisał/a:

(...)uznałam, że nic złego by spędzili ze sobą niedzielę... (...)

catherinna napisał/a:

(...)wymyśliłam sobie, że najlepszym rozwiązaniem byłoby ją natychmiast odesłać do Polski (...)

Rozumiem, gdy Ty uznajesz, że córka może w określony czas spędzić niedzielę, to nic złego. Nie jest to manipulacją młodą osobą. To tylko troska. Podobnie z myślą o odsyłaniu jej, jak jakąś rzecz, do Polski. Jeśli, natomiast, ktoś mówi jej, że jesteś matką nadopiekuńczą, to jest to w ewidentny sposób manipulowanie Twoją córką.

Powtarzam raz jeszcze: rozumiem, Twoje pragnienie, by Twoja córka była szczęśliwą. Ale może, najwyższy czas, wypuścić smycz z ręki. Mimo, że to bolesne dla Ciebie. Może najwyższy czas na to, by Twoja córka podejmowała decyzje i ponosiła ich konsekwencje. Może najwyższy czas, by to ona dokonywała wyborów?


Trzymam kciuki. smile

6

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Ja również rozumiem niepokój o dziecko. Ale nie można skreślać człowieka póki się go nie pozna. A różnica wieku nie jest najważniejsza. Ja sama mam męża o 12 lat starszego. Zaczekaj, poznaj go lepiej, miej oczy otwarte, ale nie atakuj córki swoimi podejrzeniami. Póki jest zauroczona i tak Cie nie posłucha. A co gorsza może się od Ciebie oddalić. Lepiej przeczekać ten etap, różowe okulary każdemu w końcu kiedyś z oczu spadają. I wtedy dopiero zakochany człowiek zaczyna myśleć racjonalnie. I wtedy będziecie mogły dopiero poważnie porozmawiać.

7

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Nie jestem pewna czy panikuję. To nie pierwsza znajomość mojej córki z osobą starszą, tylko poprzednie znajomości nie "sunęły do przodu" w takim tempie. Teraz wszystko dzieje się moim skromnym zdaniem zbyt szybko. Poznanie w piątek, cała sobota spędzona z nowym znajomym, cała niedziela i odrobina poniedziałku (w poniedziałek córka wyjeżdżała na urlop)... teoretycznie nie byłoby nic w tym złego, ja rozumiem, że kiedy ludzie się spotykają i są sobą zafascynowani to chcą spędzić jak najwięcej czasu by się poznawać tylko... w tym czasie miałyśmy gościa z Polski, kolegę mojej córki.  Biedak zmuszony był spedzic weekend w moim towarzystwie bo moja córka nie miała dla niego czasu. Już wtedy nie spodobało mi się zachowanie córki jak i jej nowego znajomego, który nie potrafił uszanować faktu, że córka ma jeszcze inne zobowiązania. Rozmawiałam z nią o tym i później przyznała mi rację, ale to nie zmieniło faktu, że jej kolega czuł się bardzo niezręcznie. Następną rzeczą były namowy by jednak nie wyjeżdżała na zaplanowany urlop w poniedziałek a dopiero w środę kiedy ów Pan wyleci. Znów rozmowa i wtedy jeszcze moja córka wykazała się rozsądkiem. Ten kolega, którego gościłyśmy specjalnie przyjechał by zabrać córkę do Polski.Po rozmowie córka zdecydowała, że nie przełoży planów urlopowych. To ów Pan zmienił plany i oznajmił, że wylatuje tydzień później. Kilkanaście telefonów do Polski jednego dnia i pomysł by córka wróciła wcześniej i spędziła z nim weekend. Jak pisałam wcześniej przed tym wydarzeniem miałam okazję rozmowy z owym Panem. Nie do końca byłam przekonana, że to dobry pomysł by zabrał ją na cały weekend, ale wiem że nie mogę trzymać córki "na uwięzi" i jak wcześniej wspomniałam dałam mu żółte światło. Powiedziałam, m.in. iż z racji jego wieku ciąży na nim większa odpowiedzialność i moje wymagania również są większe. Kiedy rozmawialiśmy wspomniał, że ma za sobą dwa poważne związki... oba były z kobietami w wieku mojej córki, czy nawet ostatni rozpoczął się kiedy jego partnerka miała 18 lat. Może przesadzam a może nie, ale mężczyzna który interesuje się młodszymi kobietami nagle ma tak poważnie się ustatkować??  Będąc w wieku 25 lat ma partnerkę w wieku 20 lat... będąc w wieku 30 lat ma partnerkę w wieku 20 lat... mając 35 lat trafia na moja córkę... co będzie jak skończy 40?? 45?? 50?? to są moje obawy szczególnie, że za chwilę ów Pan wylatuje o tysiące km stąd...
Wracając do weekendu... jak wspomniałam wyraziłam na niego zgodę choć do końca nie byłam o tym przekonana... pozostała jeszcze jedna sprawa, mianowicie córka moja powinna w poniedziałek rano iść do pracy... jakoś umknęło jej poinformować pracodawce, że nie przyjdzie a kiedy jej o tym przypomniałam usłyszałam: "mamuś zadzwoń do Pani i powiedz, że nie dostałam biletu na niedzielę i że wracam dopiero w poniedziałek" - czy tak zachowuje się dorosła kobieta?? Niestety nie mogłam się dodzwonić do jej szefowej i w poniedziałek sama pojechałam za nią do pracy. (ale to inny temat)... Podczas pobytu weekendowego starałam się uszanować prywatność córki i nie wydzwaniałam jak szalona by pytać czy wszystko jest ok, to ona sama dzwoniła i opowiadała... wspomniała w którymś momencie, że podczas kolacji wypili wino i czuje się tak jakoś dziwnie... niby wszystko jest ok, ale... nie pierwszy raz piła wino tylko tym razem jakoś świat wygląda inaczej... zastanowiło mnie to, ale nie wszczęłam "akcji ratunkowej"... uznałam, że może zmiana klimatu, zmęczenie itp a do tego zauroczenie i nastrój... czekałam cierpliwie na powrót.
Powrót nastąpił w poniedziałek (10 dzień znajomości)... zaczęły się opowiadania jak było miło, wesoło... padło wiele słów a ja zaczęłam zwracać uwagę na niektóre... gdzieś w tych opowieściach pojawiło się, że za każdym razem kiedy córka zrobiła sobie makijaż (chce zaznaczyć, iż córka zawsze robi delikatny makijaż - odrobinę cienia na powieki i tusz do rzęs, nic więcej) musiała go zmyć, gdyż Pan preferuje tylko naturalność... pojawiło się również stwierdzenie, że powinna wyłączyć swój tel by nikt nie mógł się do niej dodzwonić, a jeśli ja będę potrzebowała kontaktu to mam nr do owego Pana... pojawiło się również, że kiedy jednak córka nie wyłączyła telefonu i zadzwonił do niej ktoś to Pan teoretycznie w żartach robił tyle hałasu, że córka chcąc, nie chcąc nie mogła prowadzić rozmowy... pojawiła się również propozycja szybkiego dołączenia do owego Pana, czyli wyjazd z około 3 tygodnie w miejsce w które On wylatuje... padło również pytanie-stwierdzenie z ust owego Mężczyzny: "jeśli zaszłabyś teraz w ciąże to przecież nie byłby to problem dla Ciebie?"... HALLO!!! Czy to wszystko jest normalne?? Córka ma plany... chce studiować, rozpoczyna kurs językowy od września... zaczęłam z nią rozmawiać i... rozpoczęła się woja pokoleń... wytyczone zostały armaty w postaci "Ty mnie nie rozumiesz... Ty mnie ograniczasz - wszyscy to zauważają... jacy wszyscy?? ów Pan i jego środowisko??... zostaw go w spokoju, on nie che dla mnie źle... a nawet jeśli się zdecyduję to na pewno nie będę miała z nim źle... ok, ale co ze studiami?? co z Twoimi planami??... studiować mogę wszędzie... możesz tylko po co teraz zapisujesz się na kurs języka, który w tamtym kraju nie będzie Ci do niczego potrzebny?? Znów chcesz stracić przynajmniej rok?? ... ty miałaś 19 lat jak mnie urodziłaś, ja sobie też poradzę... tak miałam i dlatego chcę Ciebie przed tym uchronić bo nie jest to łatwe wychowywać dziecko i studiować... mnie pomagała moja mama, a Tobie kto pomoże??... wyjedziesz tysiące km stąd, będziesz tam sama, Twój nowy znajomy pracuje czasem po kilkanaście godzin ciągiem, jak sama mówiłaś pomimo tego, że go na to stać nie pozwoli na żadną opiekunkę czy pomoc domową bo nie lubi jak ktoś obcy kręci mu się po domu, jak chcesz nad tym zapanować będąc tak daleko i nie mogąc liczyć na jakakolwiek pomoc??... nastąpiła faza obrazy... od wtorku dni wyglądają podobnie... rano do pracy, po powrocie dosłownie jeszcze butów nie zdjęłyśmy jak ów Pan stoi w drzwiach i zabiera córkę na miasto... powrót w późnych godzinach wieczornych, a przecież o 5 pobudka bo rano do pracy... w przelocie nagle słyszę... może pojechałbyś dziś na noc do koleżanki?? - to już przeważyło szalę, z całym szacunkiem do nowych znajomości ale to chyba jakaś pomyłka by córka mówiła do matki by ta wyszła z domu?? Po tym włąśnie usyszałam owe "ja dziś nie wracam na noc do domu"
Do tego Panu zaczyna brakować kultury... wydaje mi się, że jak już wkracza tak brutalnie do naszego domu i w nim zastaje nie tylko moja córkę ale i mnie to powinien wykazać się odrobiną taktu i poza zwykłym dzień dobry i do widzenia powiedzieć jeszcze coś... jakoś wcześniej mógł spotkać się ze mną i rozmawiać o wyjeździe na weekend a teraz to co?? jestem powietrzem?? ja nawet któregoś dnia by zatrzymać córkę w domu zaproponowałam mu kolację... Pan wchodzi do domu... mówi dzień dobry, siada i zaczyna przeglądać internet w tel, po czym jak córka jest gotowa wychodzi mówiąc do widzenia... wszystko w temacie... mam za duże wymagania??... a córka wraca późno, siada przed komputerem i śledzi nowe komentarze na facebook... odezwie się kiedy nagle ktoś zauważy jej zdjęcie i zapyta czy przypadkiem ów znajomy na zdjęciu nie jest deczko zbyt poważny jak dla niej... kiedy ja pytam w którym momencie znajdzie czas dla mnie by porozmawiać słyszę tylko... nie mamy o czym, ja jestem dorosła, szukam mieszkania i się wyprowadzę...
Sprawa osobnego mieszkania mojej córki była przez nas poruszona jakieś dwa miesiące temu... długo przed poznaniem owego Pana, ja nie jestem głupia, mam świadomość, iż moja córka staje się dorosła i nie mam zamiaru jej zatrzymywać w świecie dziecka ale chcę dla niej jak najlepiej (normalne)... mam pewne doświadczenia i próbuję jej to przekazać... ustaliłyśmy, że na dziś wynajęcie drugiego mieszkania jest zbyt kosztowne dla nas, szczególnie, że podejmując naukę córka musi zrezygnować z jednej pracy, tak więc stanęło że na razie mieszkamy razem, a jednocześnie szukamy spokojnie małego taniego mieszkania dla niej... teraz wszystko nagle natychmiast musi ulec zmianie... ??
Zapomniała tylko dodać, że... ów Pan jest tutaj na urlopie i z tego urlopu prosto wylatuje do nowej pracy... na prawdę mam wiele obaw i jak pisałam w pierwszym poście wygląda mi to na bajkę bez happy end...
dziś jest 14 dzień tej znajomości... jestem nadopiekuńcza?? nie rozumiem córki?? boje się zostać sama??
ktoś napisał, że chcę potraktować córkę jak rzecz i wysłać ja do Polski... nie, nie jak rzecz... po prostu pomyślałam, że odeślę ją do Polski by wyrwać ją z tego zamotania... niech idzie tam na studia nie tracąc już żadnego roku, niech spełnia marzenia a ta znajomość jeśli to przetrwa to... będę dumną i uśmiechniętą matką na ślubie swojej córki...

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-26 13:09:30)

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Rozumiem, że chcesz dla Twej córki jak najlepiej.

Obawiam się jednak, że obrałaś złą metodę.  Zakazując, nakazując, pouczając, strasząc uzyskujesz efekt przeciwny do zamierzonego przez Ciebie. Póki co, pożar gasisz dolewaniem benzyny.

Proponuję, byś przekazywała córce różne opcje wyboru i informowała o konsekwencjach, z takich wyborów wynikających (i te negatywne, i te pozytywne). I najwyższa pora, by Twoja córka zaczęła ponosić konsekwencje swoich decyzji. Przykład? Rozkaz, byś Ty zadzwoniła do jej pracy. Nikt, kto wie, że jest odpowiedzialnym nie rozkazuje drugiej osobie. Ale też i ta druga osoba nie przejmuje odpowiedzialności. W tej sprawi obie zachowałyście się podobnie. Ona przerzuciła na Ciebie odpowiedzialność, Ty tą odpowiedzialność wzięłaś- stąd Twoja podróż do miejsca jej pracy. Chyba, że Ty jeszcze nie oddałaś córce jej odpowiedzialności za własne poczynania i ciągle Ty jesteś odpowiedzialna za nią.



Edycja:
Namawiam Cię jeszcze do powiedzenia córce o SWOICH uczuciach spowodowanych jej zachowaniem, czyli "obawiam się","niepokoję". Zamiast "powinnaś", "jak możesz", "w Twoim wieku". Te drugie wywołują agresję.

9

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Ty sama wychowujesz córkę ?? Jeśli tak to wydaje mi sie że  Twoja córka szuka w nim ,,ojca" takiego opiekuna który by sie nią zajał. Zreszta wielu psychologów potwierdziło że nastolatki które wychowywały sie bez ojca, czesto podświadomie wybierają sobie starszego faceta.  To jest Twoje dziecko i nie tłumacz sobie że nie chcesz wnikać w jej życie bo jest już dorosła. Jaka dorosła????? Ona wcale nie jest dorosła. To że skończyła szkołe i znalazła faceta wcale nie świadczy że jest już dorosła Kobietą. Ja bym nie pusciła dziecka z nim... Ona jest jeszcze młoda, on ma na nia wpływ jakiś... nie podoba mi sie..wogóle jej myślenie to co piszesz.. ja to widze tak że wyjadą, zrobi jej dzieciaka, on będzie robił pół dnia a ona będzie siedziała w 4 kątach  i przebierała pampersy a studia to już tylko przeszłość.. Musisz poprostu pokierować sie swoją intuicją. Nie podoba Ci sie to działaj. Ja moge napisac tylko tyle że moja Mama zawsze ingerowała z kim sie spotykam i zawsze dobrze mówiła. I teraz moge jej podziekowac że uchroniła mnie przed tyloma toksycznymi znajomościami. Pozdrawiam

10

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Tak, sama wychowuję córkę. Rozstałam się z jej ojcem kiedy córka miała 2 lata. Wiem coś o szukaniu ojca w starszych mężczyznach. Sama tego doświadczyłam i mam świadomość, że moja córka postępuje podobnie. Jak wspominałam wcześniej, to nie jest jej pierwsza znajomość z dużo starszym mężczyzną tylko ten jest inny od tych poprzednich. Pomijam fakt, że jest dość dobrze sytuowany - wszyscy poprzedni znajomi mojej córki mieli dość dobrą pozycję finansową więc to pod tym względem go nie wyróżnia, ale... wszyscy poprzednicy mieli za sobą już jakieś przejścia w postaci nieudanych małżeństw, dzieci a ów Pan nie. Prowadzi dość beztroski styl życia - przynajmniej teraz, rozumiem że przyjechał na urlop i ma do tego pełne prawo ale według mnie powinien zauważyć, że moja córka nie jest na urlopie i ma pewne zobowiązania choćby w postaci pracy. To jest właśnie to czego ja nie mogę zaakceptować... skoro już ma te swoje lata to powinien posiadać większą świadomość i odpowiedzialność... Dzwoni bardzo często, zarówno do południa kiedy córka jest w pracy jak i wieczorem kiedy już się rozstaną, pomijając czas który spędzają ze sobą... choćby dziś... miałyśmy chwilę tylko we dwie i próbowałam rozmawiać z córką a tu na przestrzeni 20 minut On zadzwonił 6 razy... jestem zła zarówno na Niego o to, że tak właśnie czyni jak i na moją córkę, że nie potrafi powiedzieć: przepraszam, rozmawiam teraz z moją mamą zadzwonię jak skończę... Jest to dla mnie ewidentne odciąganie jej ode mnie. Przecież spędza z nią cały jej wolny czas i dobrze wie, że praktycznie się nie widujemy przez ten tydzień i nie mamy czasu porozmawiać... jeśli córka wraca około północy a wstaje do pracy o 5 rano to kiedy mam z nią rozmawiać??... Do tego wszystkiego jeszcze obdarowuje ją dość drogimi prezentami... przepraszam, ale nie jest to dla mnie normalne.
Wielokropek, ja nie obrałam złej metody zakazów, nakazów czy straszenia... ja nie tak rozmawiam z córką, rzadko, bardzo rzadko coś nakazuję w trybie rozkazu... zawsze rozmawiam z córką spokojnie i przedstawiam jej swój punkt widzenia poparty przykładami i argumentami... moja córka od dawna wie, że jeśli wpadnie na "genialny" pomysł i chciałaby uzyskać moja zgodę musi poprzeć go stosownymi argumentami, takimi które mnie przekonają... nie zawsze jej się to udaje, ale często bywają sytuacje, w których jednak pomimo  wcześniejszych jej obaw uzyskuje moją akceptację.
Teraz moja córka mnie nie słucha, nie ma czasu na rozmowę ze mną, cały świat przesłonił jej ów Pan. Irytuje mnie to. Proszę wyprowadźcie mnie z błędu w moim toku rozumowania, iż ów Mężczyzna ma na nią nie najlepszy wpływ, że nią manipuluje i  odciąga ode mnie...

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-26 19:34:35)

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Cieszę się, że wyjaśniłaś sprawę nakazów, itd., po poprzednich Twoich postach miałam inne wrażenie.

Twoją irytację słychać, widać i czuć. W każdym słowie na temat córki i jej partnera. To samo widzi i Twoja córka, i jej partner. Z tego też względu Twoje argumenty, mimo że słuszne, mogą trafiać w próżnię.

Jeszcze jedno rzuca się w oczy. Twoja zazdrość. Wyraźnie jesteś zła, że nie Ty masz teraz wpływ na postępowanie córki.

Nie wiem, nie potrafię ocenić tego, czy partner Twojej córki nią manipuluje. Natomiast wiem, że każda nowa znajomość damsko-męska odciąga córkę od matki.

Proponuję, odzłość się przed próbą rozmowy z córką. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz podirytowaną, a przekazywać będziesz argumenty racjonalne - sprzeczne sygnały. Córka zareaguje na najbardziej widoczne, na Twoją złość i odpowie tym samym. Oprócz kolejnej kłótni, niczego tym nie wskórasz.

12

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Matkom rzadko podobają się związki ich dzieci ze starszymi partnerami. Tak to już chyba jest. Ale zabronić coś 20-latce, zwłaszcza gdy sama na siebie zarabia, to jest po prostu śmieszne. Większość moich koleżanek w tym wieku nawet nie mieszkało już z rodzicami i same się utrzymywały. I żadna nie spowiadała się matce z tego czy gdzieś jedzie czy nie. Człowiek może w tym wieku nie jest dorosły, ale jest pełnoletni. I niestety ma prawo sam kierować swoim życiem. I zgadzam się z tym, że każdy powinien ponosić konsekwencje swoich decyzji. Ludzie uczą się na błędach. I czasem warto je popełniać.

Ja też denerwowałam się na rodziców, że ingerują w moje życie, w mój związek. Też wolałam spędzać czas z partnerem niż z nimi. Też wyjechałam z nim na wakacje gdy miałam 19 lat i za przeproszeniem, z brzuchem nie wróciłam. A kłótni było w domu, a było. Bo wieczna kontrola, wieczne traktowanie jak małe dziecko i mówienie co się powinno a czego nie, tylko zaostrza konflikty. Ale to nie oznacza, że odwróciłam się od matki, że nie korzystam z jej rad. Nie ma co na zapas panikować, że się dziecko od nas odwróci, bo ktoś je "buntuje". Mnie np. nikt nie buntował przeciwko rodzicom, sama się buntowałam. Ale jakoś nie wpłynęło to na nasze relacje.

Nie ma co trzymać dzieci na siłę przy sobie bo one i tak odejdą. Jeśli Twoja córka ma popełnić błąd, to pozwól jej na to. A jeśli go popełni nie mów "a nie mówiłam" tylko bądź dla niej oparciem.

13

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Kochana autorko wątku, Twoja córka robi to samo, co Ty kiedyś.
Niewykluczone, że będzie to robić to także Twoja wnuczka, jeżeli młoda powtórzy schemat, zwiąże się z tym panem, a potem sprawa się, kolokwialnie mówiąc, rypnie.

Oczywiście, można by to przepracować na terapii, jeśli tu jest jakaś dysfunkcja, tj. córka wchodzi w toksyczne związki, ma małe poczucie własnej wartości, etc. Ja, mając także skłonności do starych od siebie mężczyzn, zapytałam ostatnio o to swojego terapeuty i po długiej rozmowie doszliśmy do wniosku, że owszem, to echa braku obecnego ojca, ale na dzień dzisiejszy nie budzi to już obaw... Tyle, że mam dużo większe szanse trafić na egzemplarz pokaleczony życiem, skoro podobają mi się egzemplarze po 40stce.

Bo wszystko inne, o czym tu piszesz, nie budzi IMHO niepokoju; czepianie się tej różnicy wieku to lekka dulszczyzna.

14

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Catherinna
Nie daj się ponosić emocjom, bo to do niczego dobrego was obie nie zaprowadzi, daj jej szansę, ona musi uczyć się na błędach które popełni w życiu a ty musisz ją po upadku troszkę wesprzeć, nie spisywać na straty od razu wszystkiego , tylko dać szansę. Może to jakiś wartościowy facet? Co z tego że 15 lat starszy, mój jest o 13 lat starszy:)
i oprócz jednej wpadki jaką mi wywinął jest naprawdę czułym, opiekuńczym i zawsze ma czas jak go potrzebuje, a córka może to i lepiej że ma kogoś doświadczonego ,może tego jej potrzeba, nie chce jakiegoś cwaniakowatego podrostka tylko kogoś na poziomie, poznaj go , zbliż się trochę , zaproś ich oboje do domu np na obiad, i to nie jest tak jak myślisz że on córkę buntuje. To ona się buntuje sama bo masz do niej jakieś żale czy ale bo sobie znalazła jakiegoś starego konia

15

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Cóż... na ten temat mogę powiedzieć tylko tyle... im bardziej będziesz zabraniać, tym bardziej ona się będzie od Ciebie oddalać...

Niech Twoim głównym argumentem nie będzie wiek...

Moje koleżanki też żyją w takich związkach... jeden jest toksyczny... im bardziej Matka zabraniała tym ona bardziej się stawiała... wyszła za mąż w wieku 18 lat za 15 lat starszego mężczyznę... nie chce powiedzieć, że tylko na złość matce... ale jej zachowanie temu na pewno nie sprzyjało... a o
mojej koleżance nie można powiedzieć żeby była szczęsliwa...

Za to innym się udało...

Nie zmienisz jej decyzji... a jak tak, to chcesz żeby Ci to wypominała do końca życia?
Rozumiem, że ciężko Ci patrzeć na to co wyprawia córka...ale ona sama powinna zrozumieć...

Równie dobrze może trafić na super faceta 15 lat starszego jak i na jakiegoś dupka w swoim... nie ma reguły...

Może rzeczywiście potrzebuje starszego, doświadczonego faceta...

16 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-10-21 17:05:45)

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki
catherinna napisał/a:

Witam wszystkich...
mam dziś bezsenną noc. Powodem jest konflikt z moją córką z powodu jej nowej znajomości z mężczyzną starszym o 15 lat.
Mam 39 lat, moja córka ma lat 20. Do tej pory rozumiałyśmy się dobrze i byłyśmy nie tylko jak matka i córka ale jak dwie dobre przyjaciółki. Wszystko nagle uległo zmianie kiedy moja córka poznała mężczyznę w wieku 35 lat. Jest to nowa znajomość, trwa zaledwie 2 tygodnie ale potrafiła już wywrócić nasze stosunki... nie ufam temu mężczyźnie... uważam, że wykorzystuje moją córkę i buntuje przeciwko mnie... nie akceptuję przede wszystkim wieku w jakim On jest... na początku starałam się podejść do tego dość spokojnie, ów Pan poinformował, że jest zafascynowany moją córką ale za kilka dni wyjeżdża i chciałby spędzić z nią trochę czasu, być może to "właśnie ta kobieta". Ponieważ córka wcześniej wyjeżdżała na urlop uznałam, że nic złego by spędzili ze sobą niedzielę... sytuacja jednak uległ drastycznej zmianie kiedy to Pan poinformował, że przekłada swój wyjazd i namówił córkę do wcześniejszego powrotu z urlopu... zaproponował jej spędzenie wspólnego weekendu... oczywiście poprosił o spotkanie ze mną i akceptację pomysłu. Nie powiem, że byłam tym zachwycona, ale że jestem młodą mamą rozumiem chęci mojej córki... Pan dostał żółte światło... Miałam zaufanie do swojej córki i myślałam, że dalej będzie wykazywała się zdrowym rozsądkiem (jak do tej pory)... niestety... ów weekend zmienił wszystko. Córka wróciła odmieniona... cały jej świat kreci się teraz tylko i wyłącznie wokół owego Pana. Rano jedzie do pracy, po powrocie tuż za "tyłkiem" Pan zjawia się w naszym domu i za kilka minut wychodzą razem... dziś usłyszałam nawet, że córka nie ma zamiaru wrócić do domu na noc... oczywiście padło sporo przykrych słów... usłyszałam, że córka moja jest już dorosła i musi uwolnić się spod moich wpływów. Jest to jak dla mnie ewidentna manipulacja moją córką... Mam dziwne przeczucie, że to taka bajka o kopciuszku tylko bez happy end... usłyszałam wczoraj od swojego znajomego, że taka różnica wieku między kobietą i mężczyzną może bardzo negatywnie wpłynąć na psychikę młodej kobiety... coś w tym jest tylko jak mam dotrzeć do córki skoro ona nie słucha żadnych argumentów?? Obie przebywamy za granicą, wymyśliłam sobie, że najlepszym rozwiązaniem byłoby ją natychmiast odesłać do Polski aby ją z tego wyrwać ale czy to oby na pewno dobry pomysł??...

Rok temu, w wieku 31 lat poznałam mojego partnera, który jest ode mnie starszy o 16 lat. Moja mama miała podobne "ale" - nie podobał się jej wiek, była PRZEKONANA, że on chce mnie wykorzystać; że niby mogę szybko zostać wdową - hmmm... cóż -  niestety to moje pokolenie (30-latków) i młodsze są bardziej dziś narażone na przedwczesne odejście - obniża się wiek wielu problemów zdrowotnych chociażby, więc to żaden argument.

Pani córka jest ZAKOCHANA, ZAFASCYNOWANA. I przemawianie rozumem może na razie nie odnieść sukcesu.

Co do pozostałych Pani wątpliwości - niestety trudno cokolwiek tu powiedzieć - my (pozostałe osoby na forum) nie znamy ani pani córki, ani tego mężczyzny. Poza tym - powtórzę to, co tu już zostało powiedziane: Pani córka jest już (przynajmniej w świetle prawa) pełnoletnia. Wiem, że zawsze będzie Pani dzieckiem, dla którego Pani chce jak najlepiej, chce Pani ją uchronić przed błędami lub tym, co wg Pani jest błędem; niestety nie zawsze jest to możliwe.
Proponuję zapewnić córkę o Pani wsparciu w trudnych chwilach - może to ułatwi porozumienie i możliwość szczerej rozmowy.

17

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Nakazy i zakazy nic nie dadzą co już zostało napisane.
Nie znam ani tego pana ani pani córki więc trudno mi wyrokować.
Może być starszy a np. młody duchem.
Sam za 7 lat mogę być w jego sytuacji.
Nigdzie też nie jest zapisane, że związku muszą być z rówieśnikami.
Już oczami swojej wyobraźni widzę swoją znajomą ze szkoły.
Tylko ta nie chce się znikim wiązać, gdyż..nie zamierza zajmować się starym piernikiem(chyba myśli, że wiecznie będzie młoda a tylko facet się zestarzeje, no way).
Facet może się śpieszyć choćby z powodu szybko mknącego czasu i chce mieć kjjak najwieej czasu by się nacieszyć.
Chociaż fakt, że dziwne, iż tylko z młodszymi się zadaje.
Przecież w tym wieku(35 lat) to kobiety też są atrakcyjnie fizycznie.
Więc moim zdaniem przesadza.
Warto by się też dowiedzieć, dlaczego z tamtymi się rozstał(być może pod wpływem rodziców a być może te młode przejrzały na oczy).
Największym argumentem za nie byłoby gdyby przejrzały na oczy.
Z drugiej strony to oznacza szansę na to, ż ecórka też przejrzy.
Byleby do tej pory nie było dziecka.
Choć pewnie córka pod tym względem też może nie usłuchać..
A córka wie o poprzedniczkach? O swoich obawach też bym jej powiedział.
Może to bardziej dałoby do myślenia niż zakazy i nakazy.

18

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Ja bym jednak na Twoim miejscu bacznie uwazała na córkę, skoro ten Pan jest typem lekkoducha i był już prae razy w zwiazkach z mlodszymi od siebie dziewczynami. Mlodej i niedoswiadczonej dziewczynie b. latwo zakręcić w głowie. Nie mówię na 100 procent ze tak jest, ale nie miałabym do niego zaufania. Sprawdz dokładnie kim jest, jakich ma znajomych, rodzinę, pracę...Jestes inteligentną osobą i nakieruj córkę, iż najważniejsze jest dla niej zdobycie wykształcenia, a z Panami/chlopakami oczywiście nie zabraniasz jej się spotykać, ale z rozsądkiem. Wyjasnij jej ze najwazniejsze jest wyksztalcenie, samodzielność, a potem mezczyzni...Ja tak to widzę.

19

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Może to i dobre by sprawdzić tego pana, bo córce przecież ufasz, lecz czemu miałabyś jemu?
Co do wykształcenia..nie gwarantuje ono pracy.
Więc czy ja wiem, może tam będzie jakoś łatwiej?

20 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2011-10-22 13:22:54)

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki
młody-stary napisał/a:

Może to i dobre by sprawdzić tego pana, bo córce przecież ufasz, lecz czemu miałabyś jemu?
Co do wykształcenia..nie gwarantuje ono pracy.
Więc czy ja wiem, może tam będzie jakoś łatwiej?

Co do tego zaufania - nawet do własnego, pełnoletniego już dziecka - ja rozumiem jego chwiejność u rodziców - każdy jest człowiekiem i popełnia błędy, nawet jeśli przez całe dotychczasowe życie "wszystko było OK".
Tak jak już napisałam - szczera rozmowa - bez zakazów i nakazów: o uczuciach, możliwości wsparcia, a potem bez oklepanego "a nie mówiłam!" - to może być niezły początek w rozmowach z córką; jest pełnoletnia i niestety tylko traktując ją jak pełnoletnią można zwiększyć szanse na szczerą rozmowę, która może przynieść pożądany (wg matki) skutek.

21

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

wiem jedno: zakazany owoc lepiej smakuje
moja mama kiedyś równiez mi zabraniała spotkan z moim chłopakiem , ale z całkiem innych powodów jak Ty
bała sie patologii , że wdepnę w g..
mówiłam , prosiłam , tlumaczyłam, ryzykowałam , kochałam
zakochana byłam okropnie
do tej pory trzyma:):0 chociaż były kryzysy
wiesz jak sytuacja się wyjaśniła???
mój chłopak poszedł beze mnie do moich rodziców , zapytac o powody dlaczego nie mozemy się spotykac
w ten sposób pokazał im że się nie boi nie ma nic do ukrycia , i że mu na mnie zalezy
na twoim miejscu zbagatelizowałabym różnicę wieku i cieszyła się że nie zakochała sie w ćpunie , alkoholiku , kryminaliście..
daj im szanse nie ograniczaj bo na tym zapewne ucierpią relacje twoje z córką

22 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-05-02 13:02:55)

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

szansa szansa, u mnie tez zapaliłaby sie bucząca czerwona, lampka ALARMOWA, gdyby pan zaządał wyłączenia telefonu od córki podczas ich wspolnego wyjazdu, beztrosko gadał o jej ciaży, nakazywal sie nie malować itp, i w dodatku zabierał ją gdzies daleko w tak szybkim tempie - 10 dni od poznania się? To może być łowca prostytutek - pan zauracza sobą, zabiera daleko, zabrania kontaktu, zabiera telefon i możliwośc kontaktu a potem ze słodkiego misia zmienia się w sutenera. Sprawdż PO JEGO DANyCH, CZY GDZIES NIE WYSKOCZY W GOOGLE.

23

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Na dzien dzisiejszy to Ty wygladasz na nadopiekuncza i manipulujaca matke.
Corka zle sie zacowuje wobec znajomego z Polski? Nie przeszkadza jej, ze jej znajomy Ciebie ignoruje/sama tez tak sie zachowuje? Na wychowywanie corki to juz deczko za pozno... To nie wina tego pana, ale samej corki.
Corka kazala dzwonic, ze na czas nie wroci do pracy, a Ty telefon chwycilas? Pobieglas za nia do pracy? Bez jaj. Trzeba bylo ja sama zostawic z JEJ problemem. A tak tylko pokazalas, ze cokolwiek sie nie stanie, zawsze bedziesz ja z tarapatow (w ktore ona sama na wlasne zyczenie wpadla) wyciagala.
Oczywiscie, pan moze byc sutenerem. Pan moze ja zaciazyc i zmarnowac zycie. Ale corka jest dorosla i jak widac nie za bardzo Ciebie slucha.
Na dzien dzisiejsz najbardziej przeszkadza Ci jego wiek: "Witam wszystkich...
mam dziś bezsenną noc. Powodem jest konflikt z moją córką z powodu jej nowej znajomości z mężczyzną starszym o 15 lat.
Mam 39 lat, moja córka ma lat 20. Do tej pory rozumiałyśmy się dobrze i byłyśmy nie tylko jak matka i córka ale jak dwie dobre przyjaciółki. Wszystko nagle uległo zmianie kiedy moja córka poznała mężczyznę w wieku 35 lat.". 
Powodzenia! Male dzieci, male problemy... :-)

24

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Ta córka teraz ma lat 27 i pewnie zupełnie inne problemy na głowie...

25 Ostatnio edytowany przez Summertime (2018-05-02 18:14:16)

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

buhaaaaaa a ja przed chwila taaki dlugi tekst napisalam, a niech, toooooooooooooooooooooooooooooo big_smile

26

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Ot taka historia. Ona i on, różnica wieku 20 lat, och co to będzie jak on umrze, będzie stary ona młodsza. Ona nie żyje, on został sam. Życie...

27

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Jako matka dzieci w tym samym wieku całkowicie podzielam twoje obawy. I nawet nie chodzi o tą różnicę wieku - choć on bardziej pasuje na Twojego partnera - ale o jego chore zachowanie. To co napisałaś o tym makijażu, telefonach, zagłuszania jej rozmów, idiotycznych komentarzy na temat ciąży i na koniec propozycji wyjazdu po 14 dniach znajomości, to z tym facetem coś jest nie tak.  Jeśli to nie jakiś sutener, jak tu ktoś sugerował to na pewno zapowiada się toksyczny , przemocowy związek. Nie patrz na konwenanse i zasady tylko zrób wszystko aby uchronić swoją corkę przed nim.  Nie miej skrupułów, bo chodzi o jej szczęście i bezpieczeństwo. Inna rzecz że zakazy mogą przynieść odwrotny skutek, więc jak ktoś już tu napisał może zamiast skupiać się na różnicy wieku spróbuj wytłumaczyć jej jak to niebezpieczny facet.

28

Odp: Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

A jeszcze do WIELOKROPKA. Twoje uwagi zawsze były celne . Co się stało, że zamiast konstruktywnej krytyki zacząłeś uprawiać bezrefleksyjne krytykanctwo?

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Konflikt z córką, powód: mężczyzna 15 lat starszy od córki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026