netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

34 odpowiedzi5 480 wyświetleńzałożony przez Ren, 10.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Witam,
Mam życiowy problem z ktorym osobiście sobie nie radzę proszę zatem o Państwa rady i sugesje.Przez ostatnie 6 lat prowadziłam postepowanie w sądzie o alimenty na córkę zrodzoną ze związku małżeńskiego z obcokrajowcem. Ex wynajął sztab adwokatów ( honorarium 50 tys) w postępowaniu działy się cuda. Przedstawił jakieś listy, które świadczyć miały że go zdradzałam w toku naszego związku, wynajął detektywa do śledzenia mojego obecnego męża i syna z drugiego małżeństwa. W toku postępowania wszytko bylo poruszane po za istotą sprawy. W trakcie postepowania twierdzil, że w Polsce za 500 zł mozna utrzymać rodzinę 4 osobową i odkladać na budowę domu.
W toku postepowania zarzucano mi uprowadzenie dziecka, uniemozliwianie kontaktów. Nerwy nie wytrzymały i sama osobiście założyłam sprawę o kontakty. EXMąż napisał meila do Sadu, że chce widywać dziecko ale idąc droga mądrości Króla salomona nie będzie dzielił dziecka na dwie połowy i zacytował fragment z Bibili. Dowiedziałam sie, że nie uznaje unieważnienia ślubu koscielnego a ja za to będę cierpieć za swoje czyny. Mowa byla o zastanianiu drugiego policzka. Teraz już przeszedł sam siebie. Od dłuższego czasu nie placi alimentow, a zarabia ok 20 tys ( jest wykladowcą na Uniwersytecie i ma 4-5 działalnosci gospodarczych)
Nie miam sił walczyć dalej o godne zycie dla corki. Sama tez nie moge zyc z poczuciem, ze cały ciężar obowiazku przerzuca na mnie. On chciał dziecka modlił się, zebym zaszła w ciąże.
Wniosłam sprawę w zakresie ustalenia władzy rodzicielskiej i pieczy nad dzieckiem jego osobie. Wierze, ze mozliwosci w skandynawii dla corki sa wieksze niz w naszej Polsce. Oczywiscie zastrzegłam sobie prawo do kontaktow z dzieckiem i alimentowania corki.
Proszę o madre opinie.

2

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

A z kim chce zostać dziecko? Bo to chyba tutaj dość istotne...

3

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

oddajesz mu dziecko? Co  z Ciebie za matka....

4

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Też mi się to nie podoba... Najważniejsze jest to, czego chce Twoja córka. A Ty nie napisałaś na ten temat nawet słowa hmm

5

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

ja walczyła bym do końca..
nie oddała bym dziecka za nic w świecie...

6

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

To jest Twoja córka i Ty ją urodziłaś.. Jak możesz się poddać.. Skąd wiesz co chce Twoja córka?  Dlaczego się nie liczycie z jej zdaniem?

7

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Moje drogie, większość matek wychowuje dziecko nie z miłości ale w obawie przed krytyka innych dla zasiłków. Mnie interesuje dobro corki. Moj ex ma pieniadze , mieszka w skandynawi. Corka jest "kujonem" podobnie jak jej ojciec kocha sie uczyc . Jest bardzo ambitna, boje sie ze przez moje braki finansowe nie uzyska tego o czym marzy. Ja ostatnio widze ze z moim zdrowiem nie jest najlepiej, lekarz zleca badania w kierunku nowotworu narzadow kobiecych. 
Moj ex  twierdzi, ze pragnie wychowywac dziecko, ale ja mu nie daje. To jego dziecko i jesli tylko chce dlaczego nie. Ciekawa jestem jak zareaguje na wniosek w przedmiocie władzy rodzicielskiej. Mam dosc jego zachowan " Pubic Relations " niech pokaze ze jest ojcem w istocie a nie ma papierze.
Prosze przegladnac w sieci , ilu ojcow skarzy sie ze zona nie pozwala widywac dziecka, ze chetnie by wychowywali dziecko ale żona , sad nie pozwala. Nauczyc rozumu i odpowiedzialnosc za słowa. Jestem matka i bezwzgledu na wszystko bede je kochac i dbac o niego nawet jak zamieszka u ojca i dziadkow Wikingow.

8

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Rena wciaz mowisz o swoim zdaniu, o swoich odczuciach a corka??
ma 13lat wiec jest juz na tyle duza aby ja zapytac co chce, czy chce kasy, innego kraju i tatusia, czy byc moze biede ale z matka?
porozmawiaj z nia i napisz jakie jest jej zdanie

9

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Zapytam zatem o co innego: gdzie mieszkaliście do tej pory? Obstawiam, że w Skandynawii. Jeśli tak, to logiczne, że córka wolałaby zostać tam, gdzie się wychowała. Kolejna sprawa: kim czuje się Twoja córka? Polką, czy Szwedką/Dunką/Norweżką? Którym językiem włada lepiej? A do reszty z komentujących mam inne pytanie: dlaczego niby ojciec ma mieć mniejsze prawa do własnego dziecka niż matka? Przecież to straszna dyskryminacja!

10

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

A właśnie, z kim chce być dziecko , z kim ma lepszy kontakt ? To też jest ważne.

11

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

córka nie jest za moi pomysłem. Jednak jak wypowiedział się psycholog, w typowym dla niej wieku widzi świat w kolorach czarno-biały. Ktoś dla niej jest dobry albo zły. Natomiast jak wiemy świat najczęsciej jest w kolorach szarych. Nikt z nas nie jest do końca zły i do końca dobry. Moja córka nie darzyła do niedawno pewnej koleżanki ( rywalizowały z sobą o dobre stopnie, z przyjażn wspolnej koleżanki. ) W kierunku tej dziewczynki z ust mojej corki słyszałam jak najgorsze słowa. Jednak teraz się lubią , idą nawet do tego samego gimazjum. Podobnie było w przypadku mojej mamy do, ktorej podchodziła z rezerwą. Ale Ostatnio była u niej na wakacjach we Francji. Także te 13 latki w wieku dojrzewania to zmienny charakter.
Wracajac jednak do meritum sprawy, stwierdzam iż istotnie corka nie chce mieszkac w ojcem, bo go nie zna. Boi sie bariery jezykowej, zmiany otoczenia nowy dom. Nie do konca jestem przekonana natomiast czy ex chce faktycznie wychowyac dziecko, czy to tylko ma charakter robienia dobrego wizerunku wobec jego osoby.

12

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

z corka do Polski przyjechałam 10 lat temu. W Danii mieszkała bardzo krotko, w zasadzie ten kraj jest jej obcy. Poza paszportem. Corka czuje sie oczywiscie polka, tutaj przeszła bowiem dotychczasową całą drogę edukacyjna . jednak chcialabym aby byla ciekawa świata jak ja zawsze byłam i zwiedzałam ile mogłam. Mieszkałam juz w Anglii i Niemczech, zawsze kochałam podróżować. z reszta moj byly maz podzielał moja pasje. Chciałabym zaszczepić ta pasje w mojej corce, gdy widzimy inne kultury religie postrzegamy świat inaczej, nasz horyzont widzenia powieksza sie.
Dzieki niemu bedzie mogla realizowac siebie a na tym mi zalezy. Chce miec madra corke a nie wykształconą ktorej widzenie nie siega dalej niz jej nos.
Ostatnio nie wiedzac co mam zrobic siegnelam po srodki mniej oczywiste, i udalam sie po porade do wrozki.  Kiedy postawila mi karty stwierdzila, ze w moich kartach stoi rozwod, nie wyjasnione sprawy sprzed lat i ogromne poczucie zalu i bolu ex meza za rozpad małżeństwa. Dlatego przybiera taka defektywna pozycje w walce z moja osoba.
Mysle, ze tu tkwi problem. Napisalam list w wyjasnieniami do ex meza dlaczego sie musielismy rozstac, ze ja nie umialam juz dalej walczyc o jego milosc z jego rodziacmi. Po 10 latach od rozwodu, Wyjasniłam wszytko co było dobre a co byłe złe, chciałabym aby psychicznie sie uspokoił, i pogodził. Być może w tedy zrozumie, ze mścić się na corce za rozpad naszego małżeństwa nie ma celu. Gdy zaszłam w ciąże wszytko sie rozwaliło, zaczął zachowywać sie nie pojętnie. Rodzice nim szantazowali a on jako jedynak bał sie ich stracic. Wtedy był miedzy mlotem a kowadlem. Dlatego mnie zostawił 3 miesiacu ciazy.
Moja mame tez kiedys zostawił ojciec i nie byla dobra matka dla mnie i mojego rodzenstwa.
z kolei pradziadek ojczysty ( dziadek ojca) zostawił czworke swoich dzieci, i nikt tam nie miał dobrych wzorców zachowania. Moj ex zatem nikgdy nie mial milosci od ojca zatem i nie potrafil jej dawac dazyl wylaczenie do pieniedzy bo twierdzil, ze te dadza mu sile.
Summa sumarum wieze, ze jesli pomoge mu pogodzic sie z sytuacjia, zrozumiec jego zachowanie to on pomoze kiedys mojej corce. Pomimo tylku negatywnych  zachowan z niego strony, wierze w niego, i nie przemawia przeze mnie uczucie milosci do niego, bo onu juz dawno umarło ale wiara ze nikt nie jest do konca zły, a wszytko co robimy robimy ze strachu.
Mysle, ze na tym polega sens, jesli nie pokaze mojej corce ze jej ojcem jest ktos kto ma w sobie tez i dobro to ona sama bedzie myslala ze jest kims złym. Lęki naszych rodziców dziedziczymy. A ja chce to przerwać.

13 Ostatnio edytowany przez Elede (2011-08-12 11:08:48)

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Rozumiem, że jest ci cięzko z  powodów finansowych i zdrowotnych, ale czemu chcesz odesłac córkę do obcego dla niej kraju, do człowieka, którego nie zna??? Chcesz się trochę chyba zemścić na byłym, niech zobaczy, jak to trudno wychować dziecko... Wydaje mi się, że chcesz trochę 'pozbyć' się córki i jednoczesnie przenosisz na nią swoje pragnienia:


Ren napisał/a:

z corka do Polski przyjechałam 10 lat temu. W Danii mieszkała bardzo krotko, w zasadzie ten kraj jest jej obcy. Poza paszportem. Corka czuje sie oczywiscie polka, tutaj przeszła bowiem dotychczasową całą drogę edukacyjna . jednak chcialabym aby byla ciekawa świata jak ja zawsze byłam i zwiedzałam ile mogłam. Mieszkałam juz w Anglii i Niemczech, zawsze kochałam podróżować. z reszta moj byly maz podzielał moja pasje. Chciałabym zaszczepić ta pasje w mojej corce, gdy widzimy inne kultury religie postrzegamy świat inaczej, nasz horyzont widzenia powieksza sie.
Dzieki niemu bedzie mogla realizowac siebie a na tym mi zalezy. Chce miec madra corke a nie wykształconą ktorej widzenie nie siega dalej niz jej nos.

Czemu jej nie słuchasz? To nie jest już małe dziecko, chyba już ma coś do powiedzenia w sprawie swojego życia. Z drugiej strony nie jest na tyle dorosła,żeby sobie radzić z tak dużą zmianą, zupełnie sama, jest w bardzo wrażliwym wieku. Przecież może podróżowac na studiach, sa programy wymiany. Jeśli jest mądrą, ambitną dziewczynką w Polsce też ma możliwości edukacyjne, ok, nie oszukujmy się, studia kosztują, ale przecież wtedy będzie już dorosłą osobą, może spróbować np. iść do pracy na część etatu lub do pracy na rok, potem studia.

Wysyłanie jej teraz do ojca to moim zdaniem to kompletnie bezsensowny pomysł.

A tak poza tym, to masz dziwne poglądy roll

"Moje drogie, większość matek wychowuje dziecko nie z miłości ale w obawie przed krytyka innych dla zasiłków"

Ja tam uważam, że większość matek wychowuje dzieci z miłości, a tylko niektóre "w obawie przed krytyka innych dla zasiłków".

14

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

sama mam córkę w wieku 12 lat i dla mnie byłoby niepojęte oddawac dziecko cłzowikowi który jest jedynie biologicznie  z nią związany..

nie zna kraju , języka , ojca..

zamieniłabyś materialne dobra na jej poczucie bezpieczenstwa???

a może ona nie chce tych wszystkich wycieczek , kolejnych elitarnych szkłó????
moze ona pragnie mamy która  nią porozmawia , będzie jej przyjaciółka..
nawet psa sie nie oddaje obcym ludziom a co dopiero własnego dziecka...

świat stanął na głowie nie pojmuję tego!!!!

15

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

REN nie umiem pojac twego punktu widzenia, czym sie kierujesz? dobrem dziecka, to nie ustalaj tego dobra tak jak ty to wyobrazasz, tylko posluchaj dziecka, chce byc z toba, chce byc w polsce to jest dla niej dobro a jesli jej sie zmieni to wtedy ja wyslesz, dobrze aby wiedziala ze moze mieszkac i z toba i z ojcem, ze ty nie masz nic przeciwko ale nie zmuszaj jej do tego "dobra" jakie ty chcesz jej zafundowac.
a szczeze mowiac to dla mnie wyglada jakbys chciala ja wypchnac z domu, mimo ze ona chce zostac ty i tak chcesz sie jej pozbyc, tak to wyglada. jesli chcesz dla dziecka dobra to posluchaj dziecka, ona nie jest wymozdzona i wie czego chce!
poza tym kasa, przemieszczanie sie, wielki swiat, krztalcenie na wysokim poziomie-ty tego chcesz, ty to lubisz a ona nie, wes to pod uwage ze ona moze byc szczesliwa w polsce zyc biedniej ale przy tobie

16

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Też odbieram Twoją postawę jako chęć "wypchnięcia" córki z domu i pewnego rodzaju zemstę na byłym. Uważam, że córka powinna zostać przy Tobie. Będzie chciała, to pójdzie na studia do ojca. Postaw się na jej miejscu, co byś pomyślała o takiej mamie? Ja bym do takiej mamy miała olbrzymi żal, a nie wdzięczność... to nie jest przedmiot, który można "przestawiać" z miejsca na miejsce bez żadnych konsekwencji...

17

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Ren: z tego, co napisałaś wynika, że Twój ex w ogóle nie jest zainteresowany córką, jaki jest więc sens ją tam pchać? Skoro wychowała się z Polsce, jest związana z Tobą, a jego nie zna: jak możesz w ogóle myśleć o wysyłaniu jej tam? Poczuje się przez Ciebie odrzucona, przez ojca pewnie też, skoro do tej pory nie okazywał zainteresowania nią, do tego nowe środowisko, z którym nijak nie idzie się porozumieć, bo duński to jednak pokręcony język... Trauma na całe życie gwarantowana... Nie rób jej tego. Dziwi mnie jedynie, że Twój ex ma aż taki wielki problem, żeby płacić alimenty, skoro ma dużo kasy. Tym bardziej sugeruje to, że ma córkę gdzieś.

18

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Mnie też nie podoba sie pokrętne tłumaczenie Ren.

"Nie chcesz na nią płacić, to ją zabieraj".

Jak można tak manipulować i traktować własne dziecko jak karte przetargową. Fe...

19

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Zgadzam się z poprzedniczkami.
Z Tobą ma świetny kontakt, on jej nie chce, ona nie zna kraju, nie będzie miała tam dobrze. Poczuje się niechciana, nie rób jej tego.

20

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Nie mozemy z gory stwierdzic, ze jej nie chce nie wiemy co mysli. Z skoro pisze we wszelakich pismach, ze chce wychowyac dziecko widywac dziecko . To ja nie widze problemu. Ma do tego pełne prawo jako ojciec.
Nie rozumiem jednak toku myslenia, schmetycznego myslenia kobiet. Urodziłaś dziecko, wykarmiłaś swoim mlekiem wiec musisz ją wychowywać to twoj obowiazek. Każdy z rodziców ma takie same prawa, owszem urodziłam, ale spłodziłam razem z mężem dwa lata po ślubie gdzie to ojciec dziecka nalegał. Wychowywałam dziecko przez  lata, na przysłowionej głowie stawałam zeby mu nic nie brakowało, chociaz momentami było ogromnie ciężko. Zamiast słowa dziekuje od meza słyszę cały czas zarzuty, oskarżenia z każdego działu w kodeksie karnym. Nie rozumie, ze pomimo rozwodu jest obowiazek na dziecko. Rozumiem jego bol ze odeszlam ale to było moje prawo.
Twierdzi, ze chce wychowyac dziecko jestem w stanie uszanować jego wole. Zatem nastepuje zamiana rol, ojciec wychowuje a ja płacę alimenty. Z pewnoscią moje poczucie obowiązku bedzie dojrzalsze niz nie jednego z mężczyzn . Ktorzy boja sie obowiazku za swoje dzieci. Byłam w Danii widziałam pewną mądrą wykształconą Dunke. Ona tak zrobiła, wtedy dziwiła mnie jest reakcja ale ona byla silna i wten sposob nauczyła rozumu swojego meza/chlopaka . Zobaczył sam jaki trud ona ponosi.

Prosze mi wybaczyć osobistą refleksję ale my polacy jeszcze jesteśmy zabardzo sterereotypowi , bojmy sie opinii innych ludzi. ale nauczmy sie powoli innego postrzegania świata. Tu chodzi o dobro dziecka, o madre myslenie. a nie egoistyczne typu usunę ciąże ale nie dam ale nie oddam innej kobiecie , co bylaby ze mnie za wyrodna matka ktora oddaje dziecko. Lepiej usunac. Przepraszam za dobitne słowa ale mysle ze konieczne.

21

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

ty kobieto jesteś głupio nowoczesna!!!!!
miłość dziecka , jej poczucie stabilizacji zwyczajnie przedkładasz na własną wygodę!!!
jak dla mnie jesteś zwykła materialistką!!!
gdzie tutaj mowa o tym ze kochasz córkę????
ja wprost sobie nie wyobrażam takiej sytuacji!!!!
mogłabym ciebie tłumczayć gdybyś była śmiertelnie chora , czy miała tragiczną sytuację..
ale to mi tak wyglada
chcesz dopiec ojcu , udowodnic jak to jest ..
teraz gdy córka jest w najgorszym wieku gdy buzują w niej hormony ty zwyczajnie ją wywalasz jak mebel!!!
masz chory pomysł !!
sory za szczerośc , ale mi się to  w głowie nie mieści że masz tak poroniony pomysł!!!
widocznie nigdy nie byłas z córką blisko i nie miałas z nią zażyłych relacji skoro ot tak sobie wymyśliłaś i realizujesz chory plan!!!!

22

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Ren: skoro ex tak bardzo chciał wychowywać dziecko, to czemu tego wcześniej nie zrobił? Mówiłaś, że córka praktycznie nie zna ojca... Czyli co, spakowałaś walizki, zabrałaś dziecko i tyle? Nie miał szans się z nią widywać? Jeśli tak właśnie było, to mu się wcale nie dziwię, że chce przejąć opiekę nad córką, bo ma do tego takie samo jak Ty prawo. Tylko w zacofanej Polsce dzieci trafiają z automatu pod opiekę matki. Niech któryś ojciec spróbuje powalczyć o swoje prawa w sądzie, powodzenia! Nie wiem, zrób jak uważasz, ale pamiętaj, że najważniejsze jest dobro Twojej córki, a nie kłótnie między Tobą i ex. Chociaż to może dobrze, że córka pozna porządnie swojego ojca?

23

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.
kaisa_malene napisał/a:

Ren: skoro ex tak bardzo chciał wychowywać dziecko, to czemu tego wcześniej nie zrobił? Mówiłaś, że córka praktycznie nie zna ojca... Czyli co, spakowałaś walizki, zabrałaś dziecko i tyle? Nie miał szans się z nią widywać? Jeśli tak właśnie było, to mu się wcale nie dziwię, że chce przejąć opiekę nad córką, bo ma do tego takie samo jak Ty prawo. Tylko w zacofanej Polsce dzieci trafiają z automatu pod opiekę matki. Niech któryś ojciec spróbuje powalczyć o swoje prawa w sądzie, powodzenia! Nie wiem, zrób jak uważasz, ale pamiętaj, że najważniejsze jest dobro Twojej córki, a nie kłótnie między Tobą i ex. Chociaż to może dobrze, że córka pozna porządnie swojego ojca?

Dziekuje za opinie, miło że ktos widzi inna dojrzalsza strone. Chce aby dziecko poznało ojca, nauczylo sie języka. Nie jestem zazdrosna matka mszczaca sie na ex. Dziecko ma prawo do kontaktow z dzieckiem. wiele razy zdarza sie, ze dziecko niechce kontaktow z ojcem ale na sile sie do tego dazy, ojciec chce i tyle i Basta!
Chce uniknac sytuacji na przyszłość, ze ojciec zjawi sie w dorłym zyciu córki bedzie żadał kontaktu, pomocy i zaintersowania i wywoływał w niej poczucie obowiazku. Ona pewnie jak ja bedzie czuła ze to jej obowiązek, ze musi zrobic inaczej niz on w stosunku do niej aby nie byc taka sama jak on.

24

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

a wedlog mnie to ty wlasnie chcesz ja dac zeby zobaczyl jak czesto, tak jak napisalas aby go nauczyc...
grasz dzieckiem-dla mnie to tyle, zadne kierowanie sie jego dobrem, chodzi tylko ciebie, abys miala sopokoj z sadami, z ex
to nie chodzi o porod o karmienie, po prostu jak sie kogos kocha i ta osoba chce byc z toba to sie jest razem, mimo wszystko.
owszem, uwazaj ze powinien miec kontakt, moze zabirac na ferie na wakacje ale ja to bym umarla gdybym widziala swoje dzieci raz na jakis czas, dla tego nigdy nie oddam, nie mowmy o zazdrosci ale gdzie jest milosc?
ty niechcesz sie dzieckiem podzielic(przeciez moze dziecko uczyc sie w polsce a wszelkie wolne u ojca) ty chcesz mu oddac i placic-i tyle, niestety tylko tyle.
owszem, moze jestem zacofana ale nie umiem tego pojac i nei wazna jest plec nie rozumiem kobiet ani mezczyzn ktorzy rezygnuja z dziecka, wiem ze czesto blokuje sie spotkania, to jest chore i mimo ze ciezko trzeba udostepnic kontak(jesli nie jest krzywda) z obojgiem rodzicow ale jak mozna oddac?? nie rozumiem
napisalam to ja-zacofana

25

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Wybacz, Ren, ale powypisywałaś tyle bzdur, że wstyd czytać...

Ren napisał/a:

pisze we wszelakich pismach, ze chce wychowyac dziecko widywac dziecko . To ja nie widze problemu. Ma do tego pełne prawo jako ojciec.

Dopiero teraz to wiesz, że ma prawo?? Dlaczego więc piszesz, że nie zna ojca...że była malutka, gdy go opuściłaś? Dotąd nie zgadzałas się na spotkania, a teraz poglady Ci sie zmieniły??

Nie rozumiem jednak toku myslenia, schmetycznego myslenia kobiet.

Bo Ty chyba w ogole kobiet nie rozumiesz, normalnych kobiet.Wychowywanie dziecka - owszem - to mój obowiązek. Ale równiez wola, prawo i ogromna radość posiadania go obok siebie. Moje dzieci sa już dorosłe, mają swoje domy...ale wciąż za nimi tęsknię i nadal chciałabym je mieć przy sobie. Bo dobre matki tak mają, Ren...

Każdy z rodziców ma takie same prawa,

To dlaczego nie dążyłaś, aby córka poznała ojca??? Teraz co? Chciałeś ją - to teraz ją sobie bierz??

Wychowywałam dziecko przez  lata, na przysłowionej głowie stawałam zeby mu nic nie brakowało, chociaz momentami było ogromnie ciężko. Zamiast słowa dziekuje od meza słyszę cały czas zarzuty, oskarżenia z każdego działu w kodeksie karnym.

Przecież to była Twoja decyzja? To Ty go porzuciłaś...

Nie rozumie, ze pomimo rozwodu jest obowiazek na dziecko.

Skoro nie był pozbawiony praw do dziecka, to Twoim obowiazkiem było umożliwić i ułatwić mu widzenia z dzieckie. Nie robiłaś tego.

Byłam w Danii widziałam pewną mądrą wykształconą Dunke. Ona tak zrobiła, wtedy dziwiła mnie jest reakcja ale ona byla silna i wten sposob nauczyła rozumu swojego meza/chlopaka . Zobaczył sam jaki trud ona ponosi.

Tobie zalezy na tym, aby go nauczyc rozumu?? I narzędziem jest córka, tak? Więc dlaczego wypisujesz, że pragniesz, aby córka tam sie uczyła, bo on ma pieniadze, będzie jej lepiej...Twoje krętactwo nieudolne widac gołym okiem, Ren...

Prosze mi wybaczyć osobistą refleksję ale my polacy jeszcze jesteśmy zabardzo sterereotypowi ,

Nie Ren...To nie my jesteśmy stereotypowe, ale TY...Drzesz koty z byłym mężem o kasę - a jak mu się nie podoba płacić, to niech sobie dzieciara zabiera...wolna droga.

Nie lepiej było od początku pozwolić, aby ojciec miał kontakt z córką? Wakacje mogłaby spędzać u niego...święta...ferie...Wtedy jednak nie byłaś na tyle "niestereotypowa", aby na to pozwolić...Myślałaś chyba mało nowocześnie;)
Być może korzystne by było, aby do niego pojechała na dłużej...może i na stałe...Ale nie w takim stylu, jaki przedstawiasz, udając nowoczesną kobietę, która jakiś tam czas była w Danii, więc myśli "światowo".

Szkoda mi tego Twojego dzieciaka, jest w trudnym okresie dojrzewania, a jeszcze fundujesz jej taki kwiatek...

Należny życzyć dziewczynie, aby sie w tym wszystkim połapała i nawiązała dobry (lepszy) kontakt z rodzicem.



Nie rozumiem, po co tu piszesz o usuwaniu ciązy? W jakim sensie to Ci sie wiąże z tematem watku??

26

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

widzisz mi też ręce opadają wychowywałam synka długo sama,od 3 lat na oczy nie widział swojego biologicznego tatusia i nie wyobrażam sobie teraz sytuacji,że miała bym mu oddac dziecko...
to nie są stereotypy tak jak napisalaś...
gdyby zażądał widzeń dziecka..szczerze?
po takim czasie nie zgodziła bym się...
powód tylko jeden-nie chcę robić małemu mętliku w główce..
owszem mały wie kto jest jego ojcem-tematu nie unikamy..
ale zanim bym się zgodziła na widzenia to najpierw sama bym musiał się z nim spotkać i omówic wszystkie szczegóły owych widzeń-jeśli to by nie pomogło,sprawa jest dla mnie prosta sądownie ustalamy widzenia(i jesli była by taka możliwośc to tylko w mojej obecności)
dlaczego?-otóż dlatego,że ja stworzyłam prawdziwy dom dla synka jego nie było..
twoj były mąz jest obcą osobą dla twojej córki..to tak jak byś oddała małą pierwszej lepszej osobie ustawionej finansowo ,którą byś spotkała na swojej drodze..żeby małej było lepiej..
a jej dobrze jest z wami...po co burzyć spokój dziecka?
dla pieniędzy?
rozumiem nie płaci alimentów-ale uwierz mi żadne pieniądze nie są warte cierpienia dziecka...
skromne zycie -nie oznacza złe życie!!
dziecko musi byc kochane..czuć się bezpiecznie..

27

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

cały czas dążyłam aby corka poznała swojego ojca, miałam nadzieje ze ja pokocha. Jednak kiedy zapraszalam go polski w celu odwiedzin. Widziałam że nie przyjeżdzał do niej a do mnie. Brak w tych odwedzinac było milości dla corki, oczywiscie kupił pare drobnostek dla corki za moja namowa ( wozek dla lalek, plecaczek i klocki ) Pozniej w postepowaniach sadowych nie zapomnial pokazac rachunkow. Jednak kiedy zorientował sie ze moim celem jest wylacznie kwestia umocnienia i zawiazania wiezi pomiedzy corka a jej ojcem, wyjezdzal obrazony wieczyscie na mnie. Słyszałam od niego, ze przyjechal tyle km bo był przekonany ze chce sporobowac z nim odbudowac małżeńtwo. A ja nie chcielam, pragnelam aby corka znała ojca. Zapraszalam dziadkow ojczystych do polski zawsze to wychodzilo z mojej incjatywy. Jednak nie przeszkadzało ex i jego rodzicom obrzucanie mnie ciagle zarzutami, ze nie daje mu sie spotykac z corka. W sadzie pokazalam nawet zdjecia ze spotkan. W zeznaniach przed sadem , okreslił ze chcial sie spotykac z dzieckiem ale moja niechec do niego, przeszkadza mu .
Robiłam co w mej mocy aby bylo inaczej. Jednak nie moglam byc juz z nim. Chociaz i za to obrywalam od wszystkich przed lata, bo jak to ja majac dziecko nie chce wrocic do meza. Uparłam sie i chociaz plakalam przy podpisywaniu pozwu w  8 miesiacu ciazy, wiedzialam ze nie zmienie slowa.

Prosze sobie wyobrazic, ze ex maz wynajmuje detektywow sledzi wasze obecne życie i najblizszych, szarga opinia. jak przy najgorszych sprawach majatkowych i rozwodowych. On jest zagrozeniem dla mojej obecniej rodziny. Czy to normalne ze ex maz sledzi obecnego meza, gdzie pracuje co robi , sledzi dziecko gdzie chodzi do żlobka jak wyglada. To nie jest normalne , tak sie nie da zyc. Prokuratura wszytstko umarza. Postepowania alimentacyjne trwaja latami. a wy musicie na glowie stac aby wytrwac finansowo w utrzymaniu dziecka.
Sad jednak przydziela sie do zdania pozwanego, bo przeciez adwokat robi wszytko  i w konsekwencji zasadza smieszne alimenty.
W koncu stwierdzacie tyle sie staralam wierzylam slepo w sprawiedliwosc, dobroc. Utracilam wiare w naczelne zasady , utracilam siłę . Popadłam w nerwice. Dopoki corka bedzie przy mnie, ex bedzie mial powod sie mscic ale tak naprawde wszystko i tak skondensuje sie na osobie mojej corki. Ja mam tez drugie dziecko o nie tez musze walczyc i dac mu dobry start. Nie moge wychowyac jedno dziecko kosztem drugiego a tak bylo do teraz.
Ojciec tez powinien brac odpowidzialnosc, nie zrzucac ciezaru obowiazku na matke a grac przed sadem dobrego.
Kazdemu cierpliwosc sie skonczy w pewnym momencie. Mozna byc dobrym jak w okolo sie widzi wlasciwe zachowania, jednak ja mam wrazenie ze w naszym panstwie nie mozna liczyc na sprawiedliwosc w sadzie, ojcowie graja stwarzaja pozory natomiast ja jako matka mam same ciezary na barkach.  Podkreslam, to jest zamiana rol. Miliony ojcow placi alimenty, utrzymuje konkakt z dzieckiem a matka wychowuje. Co w tym zlego, ze ja chce placic alimenty i utrzymywac kontakt z dzieckiem a ojciec piszac o checi wychowania bedzie mial mozliwosc realizacji swoich deklaracji?

28

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.
Ren napisał/a:

cały czas dążyłam aby corka poznała swojego ojca, miałam nadzieje ze ja pokocha. Jednak kiedy zapraszalam go polski w celu odwiedzin. Widziałam że nie przyjeżdzał do niej a do mnie. Brak w tych odwedzinac było milości dla corki, oczywiscie kupił pare drobnostek dla corki za moja namowa ( wozek dla lalek, plecaczek i klocki ) Pozniej w postepowaniach sadowych nie zapomnial pokazac rachunkow. Jednak kiedy zorientował sie ze moim celem jest wylacznie kwestia umocnienia i zawiazania wiezi pomiedzy corka a jej ojcem, wyjezdzal obrazony wieczyscie na mnie. Słyszałam od niego, ze przyjechal tyle km bo był przekonany ze chce sporobowac z nim odbudowac małżeńtwo. A ja nie chcielam, pragnelam aby corka znała ojca. Zapraszalam dziadkow ojczystych do polski zawsze to wychodzilo z mojej incjatywy. Jednak nie przeszkadzało ex i jego rodzicom obrzucanie mnie ciagle zarzutami, ze nie daje mu sie spotykac z corka. W sadzie pokazalam nawet zdjecia ze spotkan. W zeznaniach przed sadem , okreslił ze chcial sie spotykac z dzieckiem ale moja niechec do niego, przeszkadza mu .
Robiłam co w mej mocy aby bylo inaczej. Jednak nie moglam byc juz z nim. Chociaz i za to obrywalam od wszystkich przed lata, bo jak to ja majac dziecko nie chce wrocic do meza. Uparłam sie i chociaz plakalam przy podpisywaniu pozwu w  8 miesiacu ciazy, wiedzialam ze nie zmienie slowa.

Prosze sobie wyobrazic, ze ex maz wynajmuje detektywow sledzi wasze obecne życie i najblizszych, szarga opinia. jak przy najgorszych sprawach majatkowych i rozwodowych. On jest zagrozeniem dla mojej obecniej rodziny. Czy to normalne ze ex maz sledzi obecnego meza, gdzie pracuje co robi , sledzi dziecko gdzie chodzi do żlobka jak wyglada. To nie jest normalne , tak sie nie da zyc. Prokuratura wszytstko umarza. Postepowania alimentacyjne trwaja latami. a wy musicie na glowie stac aby wytrwac finansowo w utrzymaniu dziecka.
Sad jednak przydziela sie do zdania pozwanego, bo przeciez adwokat robi wszytko  i w konsekwencji zasadza smieszne alimenty.
W koncu stwierdzacie tyle sie staralam wierzylam slepo w sprawiedliwosc, dobroc. Utracilam wiare w naczelne zasady , utracilam siłę . Popadłam w nerwice. Dopoki corka bedzie przy mnie, ex bedzie mial powod sie mscic ale tak naprawde wszystko i tak skondensuje sie na osobie mojej corki. Ja mam tez drugie dziecko o nie tez musze walczyc i dac mu dobry start. Nie moge wychowyac jedno dziecko kosztem drugiego a tak bylo do teraz.
Ojciec tez powinien brac odpowidzialnosc, nie zrzucac ciezaru obowiazku na matke a grac przed sadem dobrego.
Kazdemu cierpliwosc sie skonczy w pewnym momencie. Mozna byc dobrym jak w okolo sie widzi wlasciwe zachowania, jednak ja mam wrazenie ze w naszym panstwie nie mozna liczyc na sprawiedliwosc w sadzie, ojcowie graja stwarzaja pozory natomiast ja jako matka mam same ciezary na barkach.  Podkreslam, to jest zamiana rol. Miliony ojcow placi alimenty, utrzymuje konkakt z dzieckiem a matka wychowuje. Co w tym zlego, ze ja chce placic alimenty i utrzymywac kontakt z dzieckiem a ojciec piszac o checi wychowania bedzie mial mozliwosc realizacji swoich deklaracji?

przyjeżdżał do ciebie nie do niej..

Brak w tych odwedzinac było milości dla corki, oczywiscie kupił pare drobnostek dla corki za moja namowa ( wozek dla lalek, plecaczek i klocki )

deklaruje chęć spotkania się z małą ale czy tak jest na prawdę?

sama piszesz,że nie zachowuje się normalnie sledząc was itd i takiemu człowiekowi chcesz powierzyć dziecko?

mała jest jak dla mnie PIONKIEM W WASZEJ ROZGRYWCE...

ina chce być z tobą..
kurde świat stanął na głowie teraz tylko pieniądze się liczą i nic więcej..
my żyjemy bardzo skromnie i w niczym nam to nie przeszkadza,dziecko ma dużo miłości,prawdziwy dom...jest szczęsliwy..codziennie nam mówi "KOCHAM WAS" i nie zamieniła bym tego na żadne pieniądze..
nie zabraniałaś swojemu ex kontaktów z córką,zachęcałaś do nich ...
ale on z niej zrezygnował..
ubezpieczył się w razie czego zdjęciami ,rachunkami..aby pokazac że jest dobrym ojcem..ale to zaledwie kilka zdjęć i jeden rachunek ...
czy na tej podstawie można stwierdzić,ze kocha dziecko?:(
jak dla mnie nie..
nie uczestniczył w jej życiu.
nic o niej nie wie.
nie zna waszej córki.
ona nie zna jego.
to tak jak byś rzuciła dziecko które nie umie pływać na głęboką wodę:(

29 Ostatnio edytowany przez Lexy (2011-08-13 12:21:23)

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Chcesz mu oddać córkę?? Chyba żartujesz!!
Ja miałam podobną sytuacje (ja jestem tą córką, miałam 14 lat), tyle, że mój ojciec jest polakiem a mieszka we Francji.
Ale mama za nic mnie nie chciała oddać. Powiedziała, że najpierw mam skończyć szkołę, a dopiero potem (jeśli będę chciała) korzystać z możliwości jakie może dać mi inny kraj.
Jakie tam są niby możliwości dla 13latki??
takie same jak w Polsce, musi skończyć szkołę i tak i tak.
Więc uważam, że lepiej by jej było tak jak mnie. Skończyć szkołę w Polsce, a jak ją skończy to będzie na tyle dorosła, żeby sama o tym zadecydować. Czy chce studiować w Polsce czy za granicą. Bo topiero w dorosływ wieku otwierają się jakiekolwiek możliwości.

30

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

chore!!!!
piszesz ze  twój ex to facet niepoważny , wręcz że nieobliczalny bo  szpieguje twoje nowe życie..
nieobliczalnemu człowiekowi oddaabyś własne dziecko???
ja to odbieram tak:
masz  drugie dziecko ,  meza , nowe życie , córka nie jest ci potrzebna.. pocieszam sie ze takich wyzutych z uczuć matek nie jest wiele buuuu

31

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Wiesz co Ren, jak teraz to wszystko opisałaś to dziwi mnie, że chcesz mu córkę oddać. Nie możesz go zmusić, żeby ją pokochał. Skoro nigdy mu na niej nie zależało, to nigdy nie zacznie zależeć. Twoja córka ma w Polsce rodzinę, którą kocha, ma Ciebie. W Danii ma ojca, którego pamięta ledwo ledwo, bo kiedyś jej przywiózł klocki. Wiem, że życie nie jest fair, ale jeśli oddasz mu córkę, skrzywdzisz ją, bo ona nie zrozumie dlaczego ją oddałaś. Dlaczego nie możecie nadal tworzyć rodziny tak jak do tej pory? Dlaczego mówisz, że wychowujesz jedno dziecko kosztem drugiego? To nie jest kwestia pieniędzy, sama pamiętam, że jak byłam mała to nie mieliśmy pieniędzy i jakoś i ja i moja siostra nie chodziłyśmy głodne i traktowano nas w miarę równo. Więc w czym tak naprawdę tkwi problem?

32

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

ciężar odpowiedzialnosci za drugiego człowieka. Dwa lata temu moj ojciec zmarł na raka, walczyłam o niego jak mogłam bieganie po lekarzach świecie wierzyłam ze wyzdrowieje ze doczeka emerytury. kiedy pytał czy wyzdrowieje obiecywałam jemu i pewnie tak na prawde sobie ze z tego wyjdzie. Znałam swietnie rokowania, studiowalam kiedys medycyne. ale nie chcialam słuchac rozsadku moja podswiadomosc odpychala taka obcje. Zmarł, czułam ze przegrałam, ze ja przegralam bo obiecywalam ze doczeka 40 lecia swojej pracy. Moja matka zostawiła ojca, brat takze podobno nie byli z stanie patrzec jak tata wyglada. Ja zostawiłam dwoje dzieci jak stałam i 6 miesiecy bylam przy nim.
Dlaczego o tym wspominam , moja corka ma problem ze wzrokiem orzeczenie o niepelnosprawnosci do 16 roku zycia, inne schorzenia zdrowotne chociaz nie az tak powazne co prawda , ale spedzaja mi sen z powiek. Nie projektuje na corke zemsty do exmeza, nie projektuje wlasnych ambicji. Chce jednak aby byla zdrowa i wykorzystala swoje intelektualne mozliwosci, bo jeszcze 1 klasie SP byla najslabszym dzieckiem dzis ukonczyla SP z wyroznieniem. Jak byla mała 3 lata, prof. Gierek powiedziala ze dziecko straci wzrok przed 16 rokiem zycia.
Mysle, ze panstwo nie rozumieja problemu. Byc moze jest on zbyt głęboki dla takich powierzchownych dyskusji. Jednak dziekuje wszystkim serdecznie za wszystkie refleksje wpisane na ninijeszym forum. Zarowno te pozytywne jak również negatywne, wszystkie pokazuja powszechny tok myslenia  Dla tych ktorzy oskarzyli moja osobe o materializm, powiem jedno rozstawilam exmezowi po rozwodzie dom, samochor, akcje, srodki na koncie. Ostatnio widzac ze egzekucja srodkow nie przyniesie rezultatu , napisalam w pismie procesowym ze nie nie chce zaległym alimentow , licze jednak ze jego uczuciwosc nakaze mu oddac te pieniadze corce kiedys na przyszlosc. Chcialam pokazac ze pieniadze nie sa dla mnie wazne a uczucia , ktorymi obdarzamy innych.
Decyzja moja odnoscie wniosku w zakresie zmiany władzy rodzicielskiej zostanie niezmienna, uzupełniajaco dodam ze kieruje sie takze swoim stanem zdrowia, gdyż ostatnie badania pokazuja ze rozstroj zdrowia i nerwica , ktora przeszłam wywolała poważne następstwa w moim organizmie o nienajlepszych rokowaniach. W takim stanie nie bede miec sił daleki walczyc z ex mezem, lepiej spozytkowac ten czas na pokazanie mojemu ex mezowi i corce. ze w kazdym z nas jest dobro nalezy go tylko odczukac. Chce wykazac ze moze bylo w nim cos dobrego i pragnie wychowac dziecko ale boi sie byc zranionym, nie wie jak kochac swoje dziecko. 
Rozumiem jednak ze moja postawa jest niezroumiana, jedynie psycholog z ROD stwierdził, w opinii ze mam niekonwencjonalne wartosci i ze jestem osoba o innym spojrzeniu swiata.
Jeszcze raz dziekuje za wspolna dyskusje.

33

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Fakt, że Twoja córka ma problemy zdrowotne nie jest tu bez znaczenia. Jeśli nie masz pieniędzy na jej leczenie: faktycznie lepiej dać ją pod opiekę ojcu, który mieszka w Danii, ma mnóstwo kasy i dostęp do porządnej opieki medycznej. A jeśli chodzi o krytykę: cóż, opisałaś wszystko w bardzo niejasny sposób, bez szczegółów, więc w sumie mogłaś się spodziewać odpowiedzi potępiających Twoją decyzję. Ale tak czy inaczej: mam nadzieję, ze wszystko dobrze się skończy, z korzyścią dla Twojej córki.

34

Odp: Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.
Ren napisał/a:

Rozumiem jednak ze moja postawa jest niezroumiana, jedynie psycholog z ROD stwierdził, w opinii ze mam niekonwencjonalne wartosci i ze jestem osoba o innym spojrzeniu swiata.

A co Ci miał napisać?? Że jesteś pozbawiona uczuć rodzicielskich, masz zaburzone emocje i jesteś zdolna do podejmowania patologicznych decyzji???

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacje pomiedzy 13 letnia corka a jej ojcem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026