Mam 19 lat mój facet 32 a jego córka 13. Jesteśmy ze sobą od 13.12.2013r . Na początku było świetnie akceptowalam ten fakt iż ma córkę , opowiadał o niej dużo same dobre rzeczy jaka jest ,że mają dobry kontakt ze sobąi jego uśmiech jak to mówił pamiętam . Mamy częste kłótnie i dochodzi do rękoczynów i w tedy najbardziej cierpię bo wiadomo usmiesniony jest , chodzi na siłownię i na boks a ja jestem małą niewinna myszką którą można rozgniesc . A jego córka mając psa , szczury i obowiązki nic z nimi nie robi. Przychodzi do domu o 20 i nawet nie zapyta mnie czy byłam z psem i czy wyjść nic tylko idzie do pokoju telefon i tyle . Jest bardzo wredna a ojca traktuje jak kolegę. Na wszystko jej pozwala , orginalne ciuchy bo przecież innych nie ubierze i dziecko będące w podstawówce do 22 czas ?? To ja o 19 na bajkę przychodzilam i kompac się jakiś film i spać . Nic w domu nie robi czy jest syf lub gary do umycia zupełnie nic. Jak jesteśmy razem i Ja coś mówię do swojego faceta ona Mi bezczelnie przerywa i ja idę z głową spuszczona bo on nawet nie zwrócił uwagi ,że coś do niego mówiłam . To boli nawet nie wiecie jak być tą 2 w związku. Jestem o nią zazdrosna nie mam ochoty nawet wychodzić w 3 bo zawsze jest tak jestem smutna nic się nie odzywam dla tego ,że kiedyś poszliśmy do lasu i wiecie co powiedziała " z mama było fajniej " zadała mi taki cios w plecy ,że chciało mi się płakać ale nie dałam po sobie tego poznać . Teraz napisała kartkę ,że chciała by stworzyć z nami rodzinę ale jak ? Jak nic w tym kierunku nie robi i nawet jak przychodzi gdzie kolwiek to nie mówi mi czzesc tylko ja pierwsza mówię . Pomorzcie mi co ja mam w takiej sytuacji zrobić czy go zostawic czy co ? Bo nie umiem żyć z nim i z jego córka :-(:-(:-(
Podobne tematy
Klotnie z rekoczynami?piszesz o tym zupelnie bez emocji.Co o tym sadzisz?
A Ty jesteś pewna, że córka tu jest największym problemem??
Nie ,że pisze o tym bez emocji tylko to nie jest tematem mojej histori . Sądzę ,że źle robi podnosząc na mnie rękę . Przeprasza żałuję tego i obiecuje ,że nigdy nie zrobi . Wiem ,że to głupie z mojej strony ale kocham go bardzo i jest coraz mniej takich akcji typu bicie bo wie ,że się wyprowadze. Czy corka jest największym problemem tak bo najwięcej jest kłótni o nią ,że w niczym mi nie pomaga traktuje mnie jak sprzataczke a ja mam 19 lat i też nie jestem matka żeby umieć wszystko ogarniac . Wrocic z pracy zrobić obiad posprzątać , wyjść z psem itp to jest dla mnie glopot bo też jestem młoda i potrzebuje chwili dla siebie
Krotko i zwiezlie: nie jestes matka tej dziewczyny i nie masz wplywu na jej wychowanie. Ale nie w tym problem. Ty masz 19 lat partner ma ponad 30, bije Ciebie ma Ciebie za sprzataczke, pomywaczke a wiec za tania sile robocza oraz za worek bokserski. Jesli go kochasz, to jest chora milosc i nie jest to normalne. Pomysl jak Twoje zycie bedzie wygladac za np 5 lat?
6 2015-06-02 15:07:26 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-06-02 15:10:59)
Burza, szkoda mi Ciebie, naprawde.
Dlaczego robisz sobie taka krzywde?
To facet po przejsciach, nie dla Ciebie,
Ty zaslugujesz na nowa niewinna milosc z chlopakiem ktory bedzie Cie zdobywal, przybiegal na randki, zrywal dla Ciebie kwiaty i czerwienil sie przy pocalunku ![]()
Tymczasem Ty mlodziutkie sloneczko zyjesz jak stara, znudzona zona, robota i problemami ktore w tym wieku nie powinnas miec na glowie,
zal mi Cie.
Mam trzy corki.
Radze Ci jak swojemu dziecku, odrzuc to wszystko od siebie i zacznij od nowa swoje fajne, mlodziencze zycie.
Witaj Burza..Nikt tutaj Tobie nie chce doradzic źle. .a ja dolaczam sie do powyższych postow.Pomysl o sobie. W tej relacji jesteś na trzecim miejscu..przemoc?Nie brnij w to dalej.Nie będzie lepiej, bedzie gorzej. Niedługo Twojego partnera córka wejdzie w nowy wiek i etap w zyciu...trudniejszy.Czy dasz wtedy radę? Skoro teraz jest źle.
Na twoim miejscu wzięłabym pupę w troki i wiała gdzie pieprz rośnie.
Dziękuję wszystkim za te słowa . Tylko ,że mam serduszko takie ,że szybko wybaczam . I jak on przyjdzie zacznie płakać i przepraszać nie umiem mu powiedzieć ,że na mnie to nie działa i żeby wyszeedl . Dziękuję jeszcze raz postaram się być stanowcza i skończyć to monotonne życie starej baby . Dziękuję za otworzenie oczu
Zycze Tobie zebys dobrze zadecydowala. Cieszy mnie, ze rozumiesz i otwierasz oczy na to co sie wokol Ciebie dzieje i jaka tragedia Ciebie spotyka. Jeszcze cos... Wybaczac mozna - tak masz dobre serce jednak jesli ktos Ciebie bardzo zle traktuje, a tutaj tak ewidentnie jest to takiemu komus trzeba podziekowac bo wybaczynie nic nie przyniesie, to jest masochizm i brak szacunku do siebie. Popracuj nad soba aby nigdy cos takiego juz Tobie sie nie przydazylo. Zwiazek polega na milosci opartej na obopolnym szacunku bez jakiejkolwiek formy przemocy.
Dziękuję wszystkim za te słowa . Tylko ,że mam serduszko takie ,że szybko wybaczam . I jak on przyjdzie zacznie płakać i przepraszać nie umiem mu powiedzieć ,że na mnie to nie działa i żeby wyszeedl . Dziękuję jeszcze raz postaram się być stanowcza i skończyć to monotonne życie starej baby . Dziękuję za otworzenie oczu
Tylko, że wtedy jak tak robisz, to ten schemat cały czas się powtarza. Osoba, która bije zwykle właśnie przeprasza, między rękoczynami potrafi być bardzo miła, a potem i tak znowu uderzy. W końcu wpędzi Cię w poczucie winy i przy takim podejściu jakie masz zaczniesz pewnie myśleć, że to Twoja wina.... A tymczasem teraz doczytałam, że masz 19 lat, to tym bardziej nie dość, że jesteś z facetem, który ma córkę nastolatkę już można w sumie powiedzieć skoro ma 13 lat, a sama jesteś od niej zaledwie 6 lat starsza, do tego nawet jakbyś nie napisała o biciu, to widać, że traktuje Cię jak dużo mniej ważną, jak popychadło po prostu. Dziewczyno ratuj się i wyprowadź od niego, masz możliwość nawet do rodziców? Czy nie masz u nich wsparcia, masz złe relacje rodzinne i teraz powielasz schemat, że np w domu miałaś źle i teraz też masz źle? Zniszczysz sobie życie przy nim, on się nie zmieni, skoro tak Cię traktuje, tak nie traktuje nikogo osoba, która kocha. Do tego jesteście razem od 2013 roku, czyli miałaś wtedy 17 lat, on 30, już samo to pokazuje, że facet nie jest zbyt normalny w wieku 30 lat interesując się nastolatką, zwykle to w takiej sytuacji jest zbyt duża różnica, bo Ty dopiero wchodziłaś w dorosłość, on od dawna dorosły. Rzadko kiedy dojrzały facet w tym wieku interesuje się tak młodą osobą, a jak tak i jest to wtedy serio uczucie, to jednak zdarza się to rzadko, zwykle albo chce mieć nad nią kontrolę jak nad Tobą albo jest z nią tylko dla seksu. Zasługujesz na coś lepszego, jesteś taka młoda i jeśli to zauważysz możesz być szczęśliwa, dlatego radzę Ci odpuść go sobie.
Wróć do domu rodzinnego, zdaj maturę, pomyśl o studiach i zacznij korzystać z młodości. Za wcześnie zaczęłaś bawić się w dorosłość.
Trafiłaś w łapska damskiego boksera, zmarnowałaś już dwa lata, uciekaj.
Nie daj się nabrać na łzy i fałszywe przeprosiny. Żenujący facet, w wieku 19 lat zostaje ojcem, rozstaje się z jego matką (może uciekła, bo ją lał), a w wieku 30 lat wiąże się z 17-stką i też ją tłucze - margines społeczny?
Psychol zwyczajny ... Ma ogromne deficyty i frustrację z tego powodu rozładowuje na autorce ...
Współczuje Ci..
Masz dopiero 19 lat!
co Ty z nim robisz ?!
Uciekaj od tego psychopaty .
A ja mam wrażenie, że autorka niewiele z tym zrobi. .Chwilowa zalamka..do ukojenia przez tego zwyrodnialca.życze Tobie autorko siły. .bo nikt procz Ciebie nie ma szans Cie wyciągnąć z tego w czym tkwisz