netkobietyWszystkie działy
Psychologia

wszystko bez sensu

14 odpowiedzi4 325 wyświetleńzałożony przez smerf, 21.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » wszystko bez sensu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: wszystko bez sensu

Witam chciałam sie komus wygadac i tu jest chyba najlepsze miejsce. Zastanawiam sie czy z moim zyciem jest wszystko wporzadku poniewaz wciaz jest cos zle i tak byle jak. Zaczne moze od tego ze bardzo nurtuje mnie kazdy nowy dzien, codziennie pracuje po 12 godzin , wolne mam co druga niedziele, jest do praca u rodziny bliskiej ale to nic akurat nie znaczy. Mam wrazenie ze wlasnie przez to tak wyglada moj czas, ktore praktycznie nie mam . Jest bardzo słaba psychicznie i czesto sobie nie radze ze swoimi problemami. Jestem bardzo mloda 20 lat , nie dawno zmarła mi mama (rak) mieszkam obecnie z narzeczonym . Mamy psa ktory lubi szczekac gdy zostaje sam i sasiadow ktorym sie to nie podoba dwoje emerytów , pracuje blisko domu wiec przychodza mi do pracy i wydzieraja sie ze pies szczeka chwile jak my wychodzimy szczeka glosno. i z tego powodu chcielismy go oddac ale ja bardzo nie chce. I ciagle sie nad tym zastanawiam czy powinnam czy nie bo gdyby nie moja praca nie musial by szczekac , jak bym znalazlajakas prace na zmiane moze by nie zostawal sam. ciazko miz  podjeciem jakiej kolwiek decyzji w swoim zyciu. moze ktos cos moze doradzic w takiej glupiej sytuacji ;(

2 Ostatnio edytowany przez Mokczita (2011-07-21 14:43:12)

Odp: wszystko bez sensu

O której ten Twój psiak mniej więcej zaczyna poszczekiwać ?
Jeżeli od 22:00 do 6:00 siedzi cicho, to sąsiadów trzeba po prostu informować, że ciszy nocnej nie zakłóca i, że cały czas staracie się go wychowywać ;) Ale oprócz zasypywania staruszków takimi tekstami powinniście naprawdę wziąć się do roboty. Każdy chce żyć w swoim mieszkaniu w spokoju, szczególnie emeryci, rodziny z małymi dziećmi i wcale się im nie dziwię, że tarabanią z pretensjami. Może udajcie się do weterynarza, jakiegoś trenera ? Zasięgnijcie rady u specjalistów. Wyrzucenie psa jest najłatwiejszym sposobem, ale dla mnie również najbardziej nieodpowiedzialnym. Pies to nie zabawka, to żyjąca istotka z uczuciami.

3

Odp: wszystko bez sensu

Zastanawiam sie czy z moim zyciem jest wszystko wporzadku poniewaz wciaz jest cos zle i tak byle jak.

jak sama widzisz-złe sytuacje i 'bylejakość' ewidentnie wskazują, że nie jest w porządku.

Mamy psa ktory lubi szczekac gdy zostaje sam i sasiadow ktorym sie to nie podoba dwoje emerytów , pracuje blisko domu wiec przychodza mi do pracy i wydzieraja sie ze pies szczeka chwile jak my wychodzimy szczeka glosno. i z tego powodu chcielismy go oddac ale ja bardzo nie chce. I ciagle sie nad tym zastanawiam czy powinnam czy nie bo gdyby nie moja praca nie musial by szczekac , jak bym znalazlajakas prace na zmiane moze by nie zostawal sam. ciazko mi z  podjęciem jakiejkolwiek decyzji w swoim życiu. moze ktos cos moze doradzic w takiej glupiej sytuacji ;(

chyba gdy brałas psa , chyba wiedziałas świadomie, ze on nie siedzi cicho?
psy w samotności szczekają, niestety.
oddać? ja bym serca nie miała. wykluczone, jak tak można.
oddalabyś go, bo sąsiadom to nie odpowiada? a co,w  schronisku będzie lepiej, a może u obcych ludzi, jak będzie czekał na Ciebie choć Ty już nigdy nie wrócisz? chyba masz charakter i nie ulegniesz? ja tak samo miałam, ale...wzięłam drugiego psa i im raźniej i cisza jak nikogo w domu nie ma.
przechodząc do sprawy- mam pytanie do Ciebie, jakie masz wykształcenie?
12 godzin to chyba ciężko, prawda? czy to praca fizyczna?
a Twój partner, wspiera Cię? czujesz bliskość, obecność, pomoc?
chyba za dużo wymagasz na razie, masz pracę która zabiera Ci czas, jesteś wymęczona, pewnie zaniedbałaś zdrowie psychiczne przez to, ciągle zaczepki sąsiadów, trudna praca-jesteś zmęczona.
może poszukaj innej pracy?

4

Odp: wszystko bez sensu

A może serdecznie porozmawiaj z sąsiadami? może mogliby zaopiekowac się psem pod Twoją nieobecnośc?, a w zamian może umyjesz starszej pani okna, albo zrobisz zakupy, albo za drobną opłatę może by to robili? Zaproś na herbatkę i porozmawiaj :)Powiedz, że nie chcesz ich krzywdy i nerwów, ale też nie chcesz skrzywdzic zwierzęcia. Myślę że się zgodzą, albo coś doradzą smile

5

Odp: wszystko bez sensu

Witaj uważam jak danutka porozmawiaj z sąsiadami, na temat psa, szkoda było by go oddać,wiem że daje dużo ciepła,psy wyczuwają jak ktoś mu najbliższy,jest smutny. 
 
praca zmień ją.  u rodziny ani znajomych nie powinno się pracować. wykorzystują  jak mogą, a postawić się nie wypada.wiem to z własnego doświadczenia .
7 lat temu zaproponowano mi prace u siostry mojego faceta . na początku jak to w nowej pracy,godzisz się na wszystko praca po 10 godzin bez naliczanych nadgodzin oczywiście 1 sobota w miesiącu wolna. urlopu 10 dni.a do tego na czarno.( przez 1,5 roku) na szczęście  była kontrola z pip. zarejestrowali, skrócili godziny z 10 na 8,niestety soboty zostały ,a urlop wyciągam ile mogę.
tyle, że wraz nie przestrzegają  wszystkich zasad pracy.

więc znajdz drugą pracę puki jesteś młoda, i nie pozwalaj na takie wykorzystywanie.
praca to dużo w życiu, jak daje satysfakcje, czujesz się szczęśliwsza .
powodzenia smile

6

Odp: wszystko bez sensu
Mokczita napisał/a:

O której ten Twój psiak mniej więcej zaczyna poszczekiwać ?
Jeżeli od 22:00 do 6:00 siedzi cicho, to sąsiadów trzeba po prostu informować, że ciszy nocnej nie zakłóca i, że cały czas staracie się go wychowywać wink

Sorry ale istnieje jeszcze coś takiego jak uprzejmość sąsiedzka. Ja także mam sąsiadów, którzy maja psa. Wypuszczają go codziennie o 6 rano i szczeka sobie za ogrodzeniem. Jest to za moim oknem i nie obchodzi mnie cisza nocna, ani wychowywanie psa - jest sobota/niedziela. Ja zrobiłam z tym porządek. Nie rozumiem ludzi, którzy myślą "wolność Tomku w swoim domku."

Powinnaś jakoś "wychować" tego psa. nie zwalać winę na sąsiadów, bo oni są upierdliwi. Nie to pies jest uciążliwy.

7 Ostatnio edytowany przez Mokczita (2011-07-22 20:24:33)

Odp: wszystko bez sensu
Małgorzatka napisał/a:

Sorry ale istnieje jeszcze coś takiego jak uprzejmość sąsiedzka. Ja także mam sąsiadów, którzy maja psa. Wypuszczają go codziennie o 6 rano i szczeka sobie za ogrodzeniem. Jest to za moim oknem i nie obchodzi mnie cisza nocna, ani wychowywanie psa - jest sobota/niedziela. Ja zrobiłam z tym porządek. Nie rozumiem ludzi, którzy myślą "wolność Tomku w swoim domku."

Ależ z Ciebie tolerancyjna osóbka... Z dzieckiem sąsiadów też zrobisz porządek jak będzie miało kolkę np. o 3:00 w nocy?
Ludzie mieszkający w sąsiedztwie powinni chociaż próbować zrozumieć siebie wzajemnie i iść na kompromisy. Rozumiem, że ktoś chce się wyspać, zrelaksować w ciszy i spokoju po ciężkim dniu pracy... Ale nie jesteśmy sami i jeżeli komuś nie odpowiada szczekający pies sąsiadów, to najlepszym sposobem na święty spokój jest wyprowadzka na odludzie. Niekiedy na zmiany potrzeba po prostu czasu. Co innego, jeżeli sąsiedzi olewają sprawę i nic sobie z tego nie robią, wtedy zdenerwowanie jest uzasadnione i dzwoni się po straż miejską.

8

Odp: wszystko bez sensu

Podoba mi się rada danutki i wydaje mi się, że byłoby najlepiej gdyby twój problem udało się rozwiązać w ten sposób. Spróbuj. Szkolenie psa też na pewno nie zaszkodzi. Zapytaj swojego weterynarza czy nie mógł by dać ci namiarów na jakiegoś dobrego tresera. Albo poszukaj w internecie.  A co do pracy. Możesz zacząć szukać sobie czegoś nowego. Nie koniecznie informując o tym rodzinę, oczywiście dopóki ci się nie uda. Z resztą to zależy od tego jakie masz z nimi relacje. Może na początek wystarczy zwyczajnie z nimi porozmawiać. Ale jeżeli rozmowy nic nie dają nie wahaj się. Nawet jeśli nowa posada byłaby trochę gorzej opłacana to mieszkasz z narzeczonym. Razem dacie sobie rade. Bo założyłam, że on też pracuje. Życzę ci powodzenia. Wiem, że to trudne ale weź się w garść i zacznij działać a wtedy na pewno ci się uda. smile

9

Odp: wszystko bez sensu

A w dupie mieć takich sąsiadów też mam psa(labrador) i mój nie szczeka wcale ,taka łagodna krówka a tez przeszkadza .Mam taka dewotkę w bloku(na dziesiec rodzin tylko jej przeszkadza) mieszkam na 4 pietrze a to sierść na klatce przeszkadza, a to po deszczu ślady łap zostają (ostatnio kazała mi ze ścierka chodzić i psu łapy wycierać przed wejściem do bloku  .Na początku byłam miła starałam sie ale babsztyl zaczął sobie pozwalać na coraz więcej no to wkoncu nie wytrzymałam i taką wiązankę jej puściłam no bo skoro jej pies przeszkadza no to ja tez zostawiam ślady to co mam fruwać jak jej nie pasuje to niech kupi domek ogrodzi płotem 2 metrowym a na koniec dodałam ze musi być mocno nieszczęśliwa skoro ma takie nastawienie do zwierząt i do ludzi.Dodam iż dwa razy w tygodniu sprzątam klatkę od 4 pietra do parteru wiem ze pies zostawia sierść ale bez przesady.Od tamtej pory nawet dzień dobry nie mówię i mam z nią święty spokój .

10

Odp: wszystko bez sensu

Pies szczeka kolo 8,9 rano tak z 10 lub 20 min i pozniej jest cisza. A sasiadka to taka własnie dewota sama ma 3 psy ktore sikaja po calej klatce schodowej. Problem jest włąsnie w tym ze z nia sie nie da spokojnie rozmawiac ona odrazu wyzywa od najgorszych i wydziera sie . Na 30 lokatorów jej jednej tak przeszkadza mój pies, ze ciagle straszny policja i sadem . Dziwna kobieta. A pracuje u szwagra i moze dlatego to tak wyglada , wolne co druga niedziela.

11

Odp: wszystko bez sensu

Witam wszystkich serdecznie!!Wlasniue sie zalogowalam tu,,dlaczego?bo nic nie ma sensu,,w zyciu.
Mam 53lata jestem pol roku po rozwodzie,,po 30latach malzenstwa,,byly w nim zdrady,obelgi,upokorzenia,,wreszcie zycie obok siebie,,nudne,przewidywalne i skrapiane czesto lzami samotnosci.Wreszcie nadszedl czas dojrzewania i podjecia decyzji-odejsc,zostawic wszystko,miec nadzieje na lepsze zycie,w milosc,w szacunku.
Tak zrobilam,,jestem rozbitkiem wsrod tysiecy ludzi,,ktorych mijam na ulicy,z ktorymi pracuje,,ktorzy nie wiedza nic o mnie,,co sie dzieje wewnatrz mnie,,ile mam upadkow a ile podniesien.Wynajmuje mieszkanie,,lape czeste doly,jednak mam nadzieje na milosc i szacunek,,gdzie jak jedna z was napisala nikt nie zasluguje na moje lzy,,a jesli zasluguje,to napewno nie dazylby do tego zebym plakala.
Jestem rozgoryczona na zycie,,moj ex maz nic z tego nie zrozumial,po 3 miesiacach od zalozenia sprawy o rozwod,poznal kogos nowego,mlodszego odemnie o 15lat i przyprowadzil do domu,,wiem ze nie moge ogladac sie do tylu,,musze patrzec do przodu,,ale jest mi ciezko,,bardzo ciezko,,,
Na dzien dzisiejszy znalazlam sie jak tysiace kobiet w tym kraju,obnizony standart zycia,,ledwo wiaze koniec z koncem(wynajmuje mieszkanie),ale jestem wolna  od awantur,obelg,ponizania,mam tzw,swiety spokoj,,i tak jak do tej pory bywalao,wieczory pelne lez.
Tu zalogowalam sie bo odczuwam chec i porzreba zwierzenia sie porozmawiania z kimkolwiek,,lecz nie potrafie zaufac nikomu,,nie mam przyjaciolki od serca,,jedynym moim przyjacielem jest moja corka,,ale ile mozna zyc zyciem dzieci?
mam nadzieje ze znajde tu przyjaciol wirtualnych,nikomu nie powiem jakie mysli mi chodza po glowie.

12

Odp: wszystko bez sensu
smerf napisał/a:

Pies szczeka kolo 8,9 rano tak z 10 lub 20 min i pozniej jest cisza. A sasiadka to taka własnie dewota sama ma 3 psy ktore sikaja po calej klatce schodowej. Problem jest włąsnie w tym ze z nia sie nie da spokojnie rozmawiac ona odrazu wyzywa od najgorszych i wydziera sie . Na 30 lokatorów jej jednej tak przeszkadza mój pies, ze ciagle straszny policja i sadem . Dziwna kobieta. A pracuje u szwagra i moze dlatego to tak wyglada , wolne co druga niedziela.

8,9 rano to nie jest wcale taki świt.
Powiedz, że jak chce zadzwonić na policję to bardzo proszę , tylko niech nie zapomni pochwalić się tym, że jej pieski również nie są idealne.

13

Odp: wszystko bez sensu

coz,nikt nie odpisal na moj post,,,samotnosc w sieci:)

14

Odp: wszystko bez sensu
jokooo napisał/a:

coz,nikt nie odpisal na moj post,,,samotnosc w sieci:)

Załóż osobny wątek nt. swojego problemu a z pewnością odzew będzie większy :)

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » wszystko bez sensu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026