Jestem w zwiazku juz prawie 7 lat. Mieszkamy na "wyspach" i tu sie poznaliśmy na poczatku bylo super , pomagali wspierali sobie nawzajem jak mogli.Po 3latach znajomosci zaszlam ciaze (wpadka on nie był zachwycony) potem bo zdarzaly sie konflikty ale jakos sie sie ukladalo, moze tez ja sie czasami czepialam. W miedzy czasie wyszlo ze oklamal mnie co do jego wieku dokladajac sobie 8 lat (ja 30 nie spotykalabym sie z nim na powazne znajac prawdziwy wiek)Po macierzynskim nie wrocilam do pracy (byla mozliwosc pozalatwiania zailkow wiec finansowo nie bylo zle)ale jakos to wszystko szlo po rowni pochylej. On nie mial papierow (pozwolen na prace, prawo jazdy itp)pracowal na lewych papierach i prosil aby wziac slub to dostanie papiery co tez zrobilam w listopadzie zeszlego roku.on namowil mnie zeby nie zglaszac nigdzie dopóki nie dostanie papierow bo stracimy zasilki i z czego zyc, nie za bardzo mi to pasowalo ale sie z zgodzilam jak dostanie to zarejestrujemy.
Z przerazeniem widze jak mna manipuluje, wszysto przekrecic i obrocic na swoja korzysc, rozwala moje poczucie pewnosci siebie ,(awantury wyzwiska to moja wina)wpieranie poczucia winy , klamstewka wychodza mu jak z nut, obiecywanie zmiany zachowania co dziecka mnie i generalnie czegokolwiek ... codziennie bo widzi ze to zle (obiecanki cacanki)ale nic sie nie zmienia(bo ja nie chce sexu a dla niego to priorytet)
Papiery dostal w marcu i w ogóle nie rozumie czego sie czepiam po co rejestrowac tak wygodnie A kto sie o tym dowie!!!. A ze dla jego (mowiac lagodnie )nagielam prawo i to ja moge poniesc konsekwencje to nie obchodzi
prosze doradzcie co tutaj zrobic drania pogonic a zasilki zostawic czy i drugie jak to w PL to kwestie uporzadkowac
1 2011-07-16 04:56:22 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-07-16 12:01:37)
Temat: pogmatwane z poplatanym