Witam serdecznie-jestem wdową już 3 lata.Opiekuję się mamą(88lat)i niepełnosprawnym synem(37lat) .SamotnośĆ w moim wydaniu jest bardzo przykra,brakuje mi bratniej duszy komu można się zwierzyĆ zcodziennych problemów ,przytuliĆ się i poprostu żeby mnie pogłaskaĆ.NIE WIEM jak to dalej będzie.
Podobne tematy
Przytulam cię, niestety tylko wirualnie. Jesteś bardzo dzielną kobietą. Szkoda że ten świat taki niesprawiedliwy, jednym od nadmiaru szczęścia w głowach sie przewraca, a drudzy niosą przez swoje życie naprawdę pokaźnej wielkości krzyże.
NAWET NIE WIESZ JAK CI WSPOLCZUJE WIEM JAK CIEZKO JEST BEZ TEJ DRUGIEJ POLOWKI ALE MIEJ NADZIEJE ZE MOZE GDZIES SPOTKASZ JESZCZE TA SWOJA OSOBE,WSPARCIE A NA OTUCHE POWIEM CI ZE MOJ DZIADEK NIE DAWNO SIE OZENIL W WIEKU 74 LAT TEZ BYL SAMOTNY BO ZMARLA JEGO ZONA A MOJA BABCIA WIEC JEZELI JEMU TRAFILA JA NASTEPNA OSOBA TO MOZE LOS TEZ WYNAGRODZI CI TWOJE STARANIA TRZYMAJ SIE CIEPLUTKO TRZYMAM KCUKI ZEBYS TRAFILA NA TA JEDYNA OSOBE
Gabi? Czy w tym wszystkim nie masz przyjaciół? sąsiadki, która by przyszła do Ciebie na ploteczki w wolnej chwili? Czy naprawdę ludzie są tak zapatrzeni w siebie i nie widzą ile jest na tym świecie ludzi potrzebujących jedynie zwierzyć się ze swoich problemów? Zaglądaj do nas, porozmawiaj z nami, a na pewno każdego dnia będziesz chciała tu zajrzeć. Pisz co Cię trapi i co leży na sercu, na pewno Ci pomożemy.
Przytulam cię, niestety tylko wirualnie. Jesteś bardzo dzielną kobietą. Szkoda że ten świat taki niesprawiedliwy, jednym od nadmiaru szczęścia w głowach sie przewraca, a drudzy niosą przez swoje życie naprawdę pokaźnej wielkości krzyże.
Chcialam sie odnieść do twojego tekstu o tym ze jak poznajesz ludzi to zbliża cie to do zwierząt Tak nie mozna uwierz surowo cie potraktują za robienie z nich wyjscia awaryjnego.
Jestes wyjatkowa malo kto jest tak odważny i podejmuje sie takiego zycia. Zeby cie pocieszyć ze te osoby drugie w moim zyciu na ogol mnie raniły Tobie zycze tak wspaniałej osoby jak ty sama.