netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

11 odpowiedzi2 681 wyświetleńzałożony przez Beata810, 13.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Witam. Jakiś czas temu już pisałam na temat byłej kobiety mojego ukochanego o zazdrości o nią,ale ze mną jest coraz gorzej. Jakieś 3 miesiące temu wyjechała do Holandii z nowym facetem,ale tylko po to,żeby on spłacił jej długi. Myślała,,że odetchnę w końcu od niej,ale jest jeszcze gorzej codziennie myślę o niej jak to napiszę do mojego faceta,jak będzie chciała się z nim umówić,wrócić itd. W końcu byli ze sobą 5 lat ona ciągle go zdradzała a on jej wybaczał, w końcu powiedział dosyć i się rozstali poznał mnie i tak się zakochaliśmy w sobie,mieszkamy razem od ponad pół roku jest nam razem cudownie,często mówi,że mnie kocha Uwielbia i nie chce innej,bo przy mnie w końcu doznał szczęścia,ale traf chciał i wczoraj musiałam dowiedzieć się czegoś co do dzisiaj nie daje mi żyć ona w rozmowie z naszą wspólną znajomą opisała mnie jako paszteta to normalne zazdrość,że ona nadal go kocha,że nie może patrzyć na nasze wspólne zdjęcia,bo ją ściska,że ma ochotę mnie udusić,że zabiję mnie jak spotka na ulicy bla bla ale jak tylko wróci z Holandii na czysto to napiszę do niego i może wrócą do siebie. Powiedziałam ukochanemu co mniej więcej wiem,że będzie starała się go odzyskać,a on powiedział,że nie wie co by musiała zrobić,żeby dopiąć swego i na pewno tego nie zrobi,bo on z nią już nie chce być i jej nie kocha ma w nią wyjeba.. za przeproszeniem,uspokoiło mnie to po części,ale i tak od dłuższego czasu nawet jak czymś się zajmuje to myślę o niej jak nam się wciska w związek jak to wszystko niszczy! mam takie w głowie już fanaberie,że nie wyrabiam,wykańczam się tylko psychicznie sad

2

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Komu wierzysz? Jej czy jemu? Gdyby nie chciał z Tobą być odszedłby już teraz. Tymczasem jest przy Tobie, kocha Cię, żyjecie ze sobą. Czego więcej byś chciała? Nie zostawi Cię smile Nie nakręcaj się sama, bo to Cię w końcu zgubi. Ciesz się, że go spotkałaś i żyj z nim, nie martwiąc się o jego byłą. On już zakończył tamten etap. Nie wróci do niej, bo kocha Ciebie! To z Tobą chce być, żyć. Są wakacje, może wyjedźcie gdzieś razem, chociaż na weekend, naciesz się nim i zapomnij o głupich wymysłach. Zaufaj mu smile

3

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(
Beata810 napisał/a:

Witam. Jakiś czas temu już pisałam na temat byłej kobiety mojego ukochanego o zazdrości o nią,ale ze mną jest coraz gorzej. Jakieś 3 miesiące temu wyjechała do Holandii z nowym facetem,ale tylko po to,żeby on spłacił jej długi. Myślała,,że odetchnę w końcu od niej,ale jest jeszcze gorzej codziennie myślę o niej jak to napiszę do mojego faceta,jak będzie chciała się z nim umówić,wrócić itd. W końcu byli ze sobą 5 lat ona ciągle go zdradzała a on jej wybaczał, w końcu powiedział dosyć i się rozstali poznał mnie i tak się zakochaliśmy w sobie,mieszkamy razem od ponad pół roku jest nam razem cudownie,często mówi,że mnie kocha Uwielbia i nie chce innej,bo przy mnie w końcu doznał szczęścia,ale traf chciał i wczoraj musiałam dowiedzieć się czegoś co do dzisiaj nie daje mi żyć ona w rozmowie z naszą wspólną znajomą opisała mnie jako paszteta to normalne zazdrość,że ona nadal go kocha,że nie może patrzyć na nasze wspólne zdjęcia,bo ją ściska,że ma ochotę mnie udusić,że zabiję mnie jak spotka na ulicy bla bla ale jak tylko wróci z Holandii na czysto to napiszę do niego i może wrócą do siebie. Powiedziałam ukochanemu co mniej więcej wiem,że będzie starała się go odzyskać,a on powiedział,że nie wie co by musiała zrobić,żeby dopiąć swego i na pewno tego nie zrobi,bo on z nią już nie chce być i jej nie kocha ma w nią wyjeba.. za przeproszeniem,uspokoiło mnie to po części,ale i tak od dłuższego czasu nawet jak czymś się zajmuje to myślę o niej jak nam się wciska w związek jak to wszystko niszczy! mam takie w głowie już fanaberie,że nie wyrabiam,wykańczam się tylko psychicznie sad

ale na jakich podstawach tak sie zadreczasz?
ze ktos cos komus powiedzial? Nie warto.
Ciesz sie zyciem i rozkoszuj. Nie mysl o innych, bylych czy jakich tam!

4

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Dziękuje Cerise smile Twoja odpowiedź postawiła mnie na nogi tak naprawdę i będę się tego trzymać smile,ale boję się tylko tego,że ona nie potrzebnie będzie ciągle pisać do niego,bo myśli,że coś osiągnie a ja mam nadzieje,że w końcu sobie szybko odpuści jak raz lub dwa zostanie olana smile w każdym bądź razie dziękuje naprawdę ! smile

5

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

pomaranczowa 1 na takich podstawach,że dostałam rozmowę z nią i naszą wspólną znajomą,ale to nie ważne już będę starała się w końcu spojrzeć na to wszystko pozytywnie a Pannę K wybić z głowy sobie raz na zawsze smile

6

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(
Beata810 napisał/a:

pomaranczowa 1 na takich podstawach,że dostałam rozmowę z nią i naszą wspólną znajomą,ale to nie ważne już będę starała się w końcu spojrzeć na to wszystko pozytywnie a Pannę K wybić z głowy sobie raz na zawsze smile

bardzo sensowna wypowiedz Beato, nie warto rozmyslac i psuc sobie szczesliwych chwil.
Nawet jak bedzie probowala go odzyskac, to i tak nic na to nie poradzisz. Pokusy sa wszedzie, codziennie , i sami decydujemy , wszedzie i codziennie.

7

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Nawet jeśli będzie chciała go odzyskać to nic nie zdziała tym,bo wiem,że on mnie nie zostawi dla niej i rozmawiałam z nim wczoraj na ten temat smile a jeśli coś będzie furczeć za dużo to ja delikatnie się z kontaktuje smile

8

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Podpisuję się pod powyższymi wypowiedziami, nie myśl o tym za dużo, tylko naucz się cieszyć tym, co masz... a jak sądzę, masz całkiem sporo:)
za dużo myślenia nie jest zdrowe, tak dla Ciebie, jak i dla relacji

9

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Beata co ma byc to bedzie ,ale dziewczyny maja racje ,gdyby ja kochal ,to juz teraz by do niej poszedl. Ale nie jest glupi,bo z Toba jest szczesliwy ,a z nia nie byl smile

10

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

april dziękuje smile

11

Odp: Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

@Beata810 - widzisz skoro Cię kocha jest z Tobą, ona może próbować, ale i tak nic nie wskóra smile Dobrze też, że porozmawiałaś o tym ze swoim partnerem. I cóż więcej pisać... powodzenia smile

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie potrafię już sama sobie z tym radzić :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026