netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nowy facet

43 odpowiedzi8 523 wyświetleniazałożony przez noami24, 08.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Nowy facet

Hej wszystkim, potrzebuje rady odnosnie faceta, z ktorym sie spotykam od niedawna. Zaprasza mnie na randki, jest mnostwo tematow do rozmowy, jest chemia, czesto proponuje spontaniczne spotkania miedzy umowionymi wczesniej spotkaniami, czesto dzwoni, pisze wiadomosci. Jednak nie jestem pewna czy mu sie podobam i troche sie obawiam czy nie skonczy sie na przyjazni. Brakuje mi takiego flirtu z jego strony, okazania ze mu sie podobam. Chyba nie szuka kolezanki, prawda?

Jak ja mam rozumiec ta jego powsciagliwosc????

2

Odp: Nowy facet

Z tego co opisujesz nie wydaje się być powściągliwy, widać, że to on nalega na spotkania, pisze, dzwoni. Chyba ma wobec Ciebie jakieś poważniejsze zamiary, więc skąd ten pomysł, że szuka koleżanki? smile

3

Odp: Nowy facet
niunia21 napisał/a:

Z tego co opisujesz nie wydaje się być powściągliwy, widać, że to on nalega na spotkania, pisze, dzwoni. Chyba ma wobec Ciebie jakieś poważniejsze zamiary, więc skąd ten pomysł, że szuka koleżanki? smile

nie wiem, po prostu tak czuje czasami, sa spojrzenia, jakies dotykanie delikatne, raczej zaczepne, mozna powiedziec ze taki lekki flirt, nie potrafie tego rozgryzc... moze mu zalezy rzeczywiscie i dlatego woli metode malych kroczkow, naprawde wolalabym troche wiecej czulosci z jego strony, ale nie zamierzam sie z tym ujawnic

4

Odp: Nowy facet

Wiesz, po kilku zdaniach ciężko stwierdzić, dlaczego nie flirtuje, nie zachowuje się tak, jakbyś tego oczekiwała. Ale wygląda na to, że mu chyba na Tobie zależy.
Może generalnie zawsze był i jest powściągliwy. A może kiedyś otworzył się przed inną kobietą i wszystko poszło nie tak, jak trzeba?
Spotykacie się od niedawna. Nie napisałaś, jak długo, ale - jeżeli od niedawna - to daj mu trochę czasu.
Lepiej poznawać się powoli i dokładnie. Tak mówi moje moje doświadczenie. Ja i mój mąż poznawaliśmy się ponad miesiąc, zanim zaczęliśmy być razem. A rozmawialiśmy ze sobą codziennie.
Spokojnie smile
Życzę powodzenia smile

5

Odp: Nowy facet

No wiesz, gdyby mu na Tobie nie zależało, to raczej nie zabiegałby aż tak. Poza tym sama mówisz, że jest już delikatny flirt. Pewnie spotykacie się od niedawna, nie ma co niczego na siłę przyśpieszać. Na razie poznajecie się i ten etap także jest piękny, jak to się mówi co nagle to po diable, więc chyba jest ok smile

6

Odp: Nowy facet

A jak wyobrazasz sobie poczatek znajomosci ?
To , ze facet nie dobiera sie do Ciebie od razu , nie spieszy sie , to chyba dobrze o nim swiadczy ?;)
Dajcie sobie troche czasu , wtedy okaze sie , jakie ma plany.

7

Odp: Nowy facet
fammefatale napisał/a:

A jak wyobrazasz sobie poczatek znajomosci ?
To , ze facet nie dobiera sie do Ciebie od razu , nie spieszy sie , to chyba dobrze o nim swiadczy ?;)
Dajcie sobie troche czasu , wtedy okaze sie , jakie ma plany.

Nie chodzi mi o dobieranie sie do mnie, tylko o jakis jasny komunikat, ze mu sie podobam, choc oczywiscie jest mnostwo komunikatow na plaszczyznie niwerbalnej, ze tak jest. I naprawde milo spedzamy czas. Ja tez uwazam, ze nie trzeba sie z niczym spieszyc, bo to co sie zaczyna z szybkoscia blyskawicy zazwyczaj szybko sie wypala. Czasami tylko mam ochote, aby mnie przytulil lub pocalowal na pozegnanie. Tak lekko. Chyba to nie za duzo, mimo ze spotykamy sie od 2 tygodni, prawda? Dlatego, ze tego prawie nie ma, czuje, ze moze wszystko skonczyc sie na kolezenstwie, a nie chcialabym bo on mi sie podoba.

8

Odp: Nowy facet

Nie chodzi mi o dobieranie sie do mnie, tylko o jakis jasny komunikat, ze mu sie podobam,

Czy ty jesteś jego pierwszą dziewczyną, czy miał już kogoś przed tobą ? Może jest nieśmiały, bo ja np. nie wiedziałbym na co mogę, a na co nie mogę sobie wobec dziewczyny pozwolić nawet po 10 randce bez jasnych sygnałów z jej strony...

choc oczywiscie jest mnostwo komunikatow na plaszczyznie niwerbalnej, ze tak jest.

Sygnały flagowe...?? smile

Czasami tylko mam ochote, aby mnie przytulil lub pocalowal na pozegnanie. Tak lekko. Chyba to nie za duzo, mimo ze spotykamy sie od 2 tygodni, prawda?

Co to znaczy od dwóch tygodni ?? Dwa razy, trzy pięć, codziennie ??

Dlatego, ze tego prawie nie ma, czuje, ze moze wszystko skonczyc sie na kolezenstwie, a nie chcialabym bo on mi sie podoba

No to masz dwie możliwości, trzy w zasadzie

1) sama zainicjuj sytuację - weź go za rękę, przysuń się bliżej do niego, dlaczego to on ma wykonywać pierwszy krok. Jeżeli ci się podoba, to zadziałaj trochę sama, nikt nie karze ci zaciągać go do łóżka (:D), ale kilka drobnych posunięć mogą jemu rozjaśnić nieco pogląd na sytuację - może on nie wie na czym stoi i po prostu obawia się podjęcia działania, bo nie widzi szans na powodzenie,

2) porozmawiaj z nim o tym,

3) zostańcie przyjaciółmi.

9

Odp: Nowy facet

Wiele razy inicjowalam sytuacje i odpowiednio na to zareagowal. Ale na pewno to nie ja bede wychodzic z inicjatywa caly czas, zeby facet mial poczucie, ze mi sie podoba. Mysle, ze to jest jasne, chociazby w tym ze przyjmuje jego zaproszenia i sprawiam ze jest milo w moim towarzystwie. Nie chce byc osoba, ktora o cos zabiega. Bo to za czym sie goni, ucieka sprzed nosa. Poza tym facet jest zdobywca i niech to on goni mnie. Nie zmienia to faktu, ze poczulabym sie przyjemniej jako kobieta, gdy by adorowal mnie bardziej otwarcie. Oczywiscie zwiazek buduje sie na przyjazni, ale nie chce byc jego przyjaciolka, bo mi sie podoba.



Anechoreta napisał/a:

Nie chodzi mi o dobieranie sie do mnie, tylko o jakis jasny komunikat, ze mu sie podobam,

Czy ty jesteś jego pierwszą dziewczyną, czy miał już kogoś przed tobą ? Może jest nieśmiały, bo ja np. nie wiedziałbym na co mogę, a na co nie mogę sobie wobec dziewczyny pozwolić nawet po 10 randce bez jasnych sygnałów z jej strony...

choc oczywiscie jest mnostwo komunikatow na plaszczyznie niwerbalnej, ze tak jest.

Sygnały flagowe...?? smile

Czasami tylko mam ochote, aby mnie przytulil lub pocalowal na pozegnanie. Tak lekko. Chyba to nie za duzo, mimo ze spotykamy sie od 2 tygodni, prawda?

Co to znaczy od dwóch tygodni ?? Dwa razy, trzy pięć, codziennie ??

Dlatego, ze tego prawie nie ma, czuje, ze moze wszystko skonczyc sie na kolezenstwie, a nie chcialabym bo on mi sie podoba

No to masz dwie możliwości, trzy w zasadzie

1) sama zainicjuj sytuację - weź go za rękę, przysuń się bliżej do niego, dlaczego to on ma wykonywać pierwszy krok. Jeżeli ci się podoba, to zadziałaj trochę sama, nikt nie karze ci zaciągać go do łóżka (:D), ale kilka drobnych posunięć mogą jemu rozjaśnić nieco pogląd na sytuację - może on nie wie na czym stoi i po prostu obawia się podjęcia działania, bo nie widzi szans na powodzenie,

2) porozmawiaj z nim o tym,

3) zostańcie przyjaciółmi.

10

Odp: Nowy facet

Spotykacie się od dwóch tygodni. W tym czasie:
1. zaprasza Cię na randki,
2. jest mnostwo tematow do rozmowy,
3. jest chemia,
4. często proponuje spontaniczne spotkania miedzy umowionymi wczesniej spotkaniami,
5. często dzwoni,
6. pisze wiadomości.

Ty, jednak mimo tego wszystkiego, masz wątpliwości czy się jemu podobasz. Brakuje Tobie bardziej namacalnych dowodów sympatii.
A może on w ten właśnie sposób okazuje Tobie swoja sympatię?
On, być może, też nie chce być w Twoich oczach osoba, która o coś zabiega.

Jak można jeszcze bardziej adorować?
Później już tylko jest miejsce na seks.

Ale faktycznie, to oburzające, że po dwóch tygodniach jeszcze nie rzucił się na Ciebie. Jakie to upokorzenie! wink

11

Odp: Nowy facet
Wielokropek napisał/a:

Spotykacie się od dwóch tygodni. W tym czasie:
1. zaprasza Cię na randki,
2. jest mnostwo tematow do rozmowy,
3. jest chemia,
4. często proponuje spontaniczne spotkania miedzy umowionymi wczesniej spotkaniami,
5. często dzwoni,
6. pisze wiadomości.

Ty, jednak mimo tego wszystkiego, masz wątpliwości czy się jemu podobasz. Brakuje Tobie bardziej namacalnych dowodów sympatii.
A może on w ten właśnie sposób okazuje Tobie swoja sympatię?
On, być może, też nie chce być w Twoich oczach osoba, która o coś zabiega.

Jak można jeszcze bardziej adorować?
Później już tylko jest miejsce na seks.

Ale faktycznie, to oburzające, że po dwóch tygodniach jeszcze nie rzucił się na Ciebie. Jakie to upokorzenie! wink

Oczywiscie, ze w ten sposob okazuje mi swoja sympatie. Jestem na tyle inteligenta, aby to zauwazyc i docenic. I zapewniam cie na razie nie ma mowy aby ktokolwiek rzucal sie na kogokolwiek. Nie zrozumialas o czym wyzej pisalam?!

12

Odp: Nowy facet
noami24 napisał/a:

Oczywiscie, ze w ten sposob okazuje mi swoja sympatie. Jestem na tyle inteligenta, aby to zauwazyc i docenic. I zapewniam cie na razie nie ma mowy aby ktokolwiek rzucal sie na kogokolwiek. Nie zrozumialas o czym wyzej pisalam?!

Zapewniam Cię, że zrozumiałam to, o czym wyżej napisałaś, aż nadto dobrze.

13

Odp: Nowy facet

Wiele razy inicjowalam sytuacje i odpowiednio na to zareagowal.

Czyli ty się do niego przytulałaś, całowałaś go w policzek, siadałaś bliżej mówiąc, że ci zimno, opierałaś głowę na jego ramieniu, mówiąc że jesteś zmęczona ??

A on nic ?? Jaka zimna ryba tongue

Mysle, ze to jest jasne, chociazby w tym ze przyjmuje jego zaproszenia i sprawiam ze jest milo w moim towarzystwie.

To, że przyjmujesz zaproszenia jest dowodem kultury osobistej i być może przyjaźni, nic więcej.

Jeśli można spytać, co takiego robisz "że jest miło w twoim towarzystwie", bo na razie nie miałem okazji o tym przeczytać, tylko narzekania, że on nic nie robi ??

Nie chce byc osoba, ktora o cos zabiega. Bo to za czym sie goni, ucieka sprzed nosa. Poza tym facet jest zdobywca i niech to on goni mnie.

To znaczy, że ty nie jesteś nim zainteresowana, niech on zabiega i się stara, a ty w akcie wielkiej łaski, może, powtarzam może, zwrócisz na niego uwagę....suuuper, nie ma co, dziewczyna z klasą.

Nie zmienia to faktu, ze poczulabym sie przyjemniej jako kobieta, gdy by adorowal mnie bardziej otwarcie.

Może sygnały, które on odbiera nie są wystarczające by zrozumiał, że może zrobić kolejny krok i ciągle czeka na coś bardziej wyraźnego, jednocześnie starając się jak najlepiej zaprzyjaźnić, ale nie przekroczyć pewnej granicy, bo obawia się negatywnej reakcji ?

14

Odp: Nowy facet

..prawdę powiedziawszy mój facet nigdy nie flirtuje..
nigdy nie nazywa mnie kwiatuszkiem, słoneczkiem czy też żabcią
i pamiętam nasze początki kiedy zastanawiałam się"co jest! chciałam już czegoś więcej a On...stał w miejscu "
wiesz co?
rozmowa-rozmowa z Nim rozwieje Twoje wątpliwości. po prostu z Nim porozmawiaj..jak On to widzi..czy chce byście byli dla siebie kimś więcej.

15

Odp: Nowy facet

Anechoreta trochę mnie zirytowały Twoje komentarze. Czyli rozumiem, że Ty jesteś typem mężczyzny, który czeka aż to kobieta zrobi pierwszy krok i jeśli nie zrobi tego jednoznacznie, bezpośrednio to nie ma co liczyć na to, że Ty się "ruszysz". Gdyż wygląda z tego, że Ty jako mężczyzna gdybyś musiał się wysilić to Cię to obraża? Czy tak?

Prawdę mówiąc to tak wygląda, że jeśłi noami24 nic nie zrobi w stronę tego chłopaka to on sam z siebie też nic nie zrobi.

Napisałeś: "To, że przyjmujesz zaproszenia jest dowodem kultury osobistej i być może przyjaźni, nic więcej."

To w  takim razie to, że on ją zaprasza może też jest tylko wyrazem koleżeństwa i związanej z tym sympatii?

I nie zgodziłabym się z tym co napisałeś: "To znaczy, że ty nie jesteś nim zainteresowana, niech on zabiega i się stara, a ty w akcie wielkiej łaski, może, powtarzam może, zwrócisz na niego uwagę....suuuper, nie ma co, dziewczyna z klasą."

To nie chodzi o to Anechoreta, że ten chłopak ma się jakoś starsznie wysilać, a naomi robi mu jakomś łaskę...!!!

Tylko to normlane, że kobieta oczekuje, że to facet jest zdobywcą. Oznacza to, że jeśłi facet ją zaprasza i się gdzieś z nią umawia, to on chyba wie czego od niej chce i chyba potrafi to okazać?
A przynajmniej tak powinno być!
Tym bardziej, że gdyby ona nie była nim zainteresowana, uwierz na pewno by to zauważył!!!

A skoro on sam np. zachowuje się jak kolega to skąd ona ma wiedzieć czego on chce? Moze chce tylko koleżeństwa?

Czyli wynika z tego, że wy faceci chyba oczekujecie, że to kobieta was poderwie, ona Wam powie, że chce z Wami się spotykać, być w zwiazku itp. Wy będziecie się czaić i maskować. A ona ma za was wszytsko zrobić? czy tak?

Wy (faceci) przecież się boicie, ale ona (kobiety) ma wyraźnie powiedzieć czego chce?
Czy Ty Anechoreta zaryzykowałbyś i powiedział wprost dziewczynie jakie masz zamiary, czy byś sie czaił, aż ona wyśle Ci wystarczająco wyraźny sygnał?

Ja może "nie jestem nowoczesna" ale uważam, że to facet podrywa dziewczynę, a kiedy to robi to chyba wie czego chce? Tym bardziej, że np. naomi24 raczej wyraźnie daje chłopakowi do zrozumienia, że jest nim zainteresowana, zatem on powinien zdobyć sie na odwage!

Ja oczekiwałabym od faceta aby on był zdobywcą!
Nie chciałabym jako pierwsza np. całować...

Może jestem trochę wkurzona ale denerwuje mnie jak faceci nie wiedzą czego chcą. Niby coś robią i nic nie robią. To tak wygląda, że facet coś chce ale czeka, że to kobieta zrobi całą resztę. Albo ja mam takie "szczęście".

Wydaje mi sie, że wiem o czym pisze naomi24. Nie chodzi aby się spieszyć i zaciąganie do łóżka. Tylko o wyraźne gesty ze strony faceta pokazujące, że on chce z nią być. Pokazujące, że jest zainteresowany.

Wydaje mi się, że większość kobiet tak naprawdę chce "dawnego modelu" kiedy to mężczyzna podrywał, on pierwszy wychodził z propozycją. Kobietom dzisiaj wszystko wolno, nawet podrywać mężczyzn i często tak jest.

Jednak pewne rzeczy tak naprwdę się nie zmieniają. Myślę też, że mężczyzna nawet nieśmiały woli być zdobycwą. Z pewnoscią bardziej docenia to co upoluje.

16

Odp: Nowy facet

noami24 może też być tak, że jemu na Tobie bardzo zależy. Ta chęć spotykania się, spontaniczne zaproszenia itp. Może on woli Cię wpierw dobrze poznać, stwarza wam dogodną na to przestrzeń, nie chce on stwarzać żadnej presji itp. Może jego wcześniejsze doświadczenia pokazują, że ta bliskość psychiczna jest najważniejsza i on nie chce się z niczym spieszyć.

Może np. jest bardzo niesmialy i czeka, aż wszystko samo jakos sie potoczy.

Albo czeka, az Ty wyraźnie powiesz mu czego chcesz. Czyli sam się nie ujawni dopóki Ty nie zrobisz tego pierwsza.

17 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2011-07-09 16:37:37)

Odp: Nowy facet

Czyli rozumiem, że Ty jesteś typem mężczyzny, który czeka aż to kobieta zrobi pierwszy krok i jeśli nie zrobi tego jednoznacznie, bezpośrednio to nie ma co liczyć na to, że Ty się "ruszysz". Gdyż wygląda z tego, że Ty jako mężczyzna gdybyś musiał się wysilić to Cię to obraża? Czy tak?

No, no, zaraz, zaraz, najpierw to musi mi przynieść piwo, najlepiej niepasteryzowane i jakieś zakąski. Powinna jeszcze mieć internet w telefonie, żebym sobie na randce meczyk mógł obejrzeć przy browarku smile

Prawdę mówiąc to tak wygląda, że jeśłi noami24 nic nie zrobi w stronę tego chłopaka to on sam z siebie też nic nie zrobi.

Może on też jej daje jakieś subtelne znaki, które są przez nią mylnie interpretowane i tak będą brnąć dalej, dopóki albo się nie rozstaną, albo jedna strona, uzna, że trzeba wreszcie "wyłożyć kawę na ławę" i tak, niestety, nie zawsze tą osobą musi być facet.

Ja nie mówię, że ona ma wszystko inicjować, ale mężczyźni z niskim poczuciem własnej wartości i małym doświadczeniem z kobietami mogą potrzebować takiego "kopa", żeby pomyśleć "ok, jest jakieś zainteresowanie, można by coś dalej robić" i wyjść z własną inicjatywą. Ja jestem przykładem takiego właśnie myślenia i jeżeli dziewczyna da mi wyraźny znak, że jest zainteresowana spędzaniem czasu z moją osobą, nie nudzę jej, czuje się dobrze w moim towarzystwie, nawet (może) podobam się jej, to z powodzeniem mogę ją zapraszać do kina, teatru, na romantyczne kolacje i/lub spacery, wyjazdy w plener, na koncerty czy zapraszać do siebie/do niej (tu jest problem, bo nie mam własnego mieszkania, ale coś by się wymyśliło)

To w  takim razie to, że on ją zaprasza może też jest tylko wyrazem koleżeństwa i związanej z tym sympatii?

Chyba to jest normalne, że zaprasza się znajomych do kawiarni czy restauracji, żeby sobie pogadać we dwójkę, bo się ma wspólne tematy albo lubi spędzać czas z daną osobą (bez podtekstów romantycznych) ?

A przynajmniej tak powinno być!

Obudź się, jest wielu facetów już na tym tylko forum którzy mają z tym problem, m.in. ja sam.

Tym bardziej, że gdyby ona nie była nim zainteresowana, uwierz na pewno by to zauważył!!!

I tutaj się mylisz, bo jeżeli jest taki jak ja, to naprawdę sam nie wiem, jak odczytać znaki dawane przez kobietę...oprócz tych które zaczynają wydawać z siebie "jazgot" jak mają zły humor, a reakcją na to z mojej strony jest ignorowanie lub oddalenie się możliwie jak najszybciej i najdalej.

Czy Ty Anechoreta zaryzykowałbyś i powiedział wprost dziewczynie jakie masz zamiary, czy byś sie czaił, aż ona wyśle Ci wystarczająco wyraźny sygnał?

Widzisz, ja ostatnio spotkałem w metrze fajną wizualnie dziewczynę, do tego czytała o Jakubie Wędrowyczu, ale nie zdobyłem się na to, by się do niej odezwać. Poszedłem jednak za nią do jej bloku i następnego dnia nakleiłem na drzwiach kartkę o następującej treści

Dziewczyno o blond włosach, nosząca fioletowe buty oraz przepastną torbę na swym ramieniu, która jechałaś metrem we wtorek, 28 czerwca, po godzinie 22, czytając o perypetiach Jakuba Wędrowycza, proszę o kontakt na adres maila:
***

P.S. Szanowni sąsiedzi oraz dozorco budynku, zwracam się z uprzejmą prośbą o pozostawienie tego ogłoszenia, chociaż przez kilka dni - obiecuję, że zostanie zdjęte, a szyba wyczyszczona !

Odpowiedzi się nie doczekałem, kartkę ktoś zdjął po pięciu dniach. Ale właśnie wtedy, gdy pojechałem tam zdjąć tę kartkę, natknąłem się na nią lub osobę łudząco do niej podobną i poszedłem z nią do metra, siadając naprzeciw. Przez całą drogę zbierałem w sobie odwagę by się odezwać i zrobiłem to, gdy wysiadła i szła w stronę schodów. Zapytałem, czy mieszka pod takim adresem, powiedziałem, że widziałem ją tamtego dnia. Oczywiście zaprzeczyła, cały czas idąc (nie zatrzymała się nawet na krok) i nie wyjmując z uszu słuchawek, tylko wyciszając dźwięk. Powiedziałem, że pewnie się pomyliłem, ale jeżeli nie ma nic przeciwko, czy dałaby się zaprosić na kawę. Popatrzyła na mnie jak na psychopatę i odmówiła. Przeprosiłem i poszedłem sobie. 

To był jak dotąd był szczyt zarówno odwagi jak i elokwentnej rozmowy w kontaktach z kobietami potencjalnie "randkowymi"

18

Odp: Nowy facet
Anechoreta napisał/a:

Wiele razy inicjowalam sytuacje i odpowiednio na to zareagowal.

Czyli ty się do niego przytulałaś, całowałaś go w policzek, siadałaś bliżej mówiąc, że ci zimno, opierałaś głowę na jego ramieniu, mówiąc że jesteś zmęczona ??

A on nic ?? Jaka zimna ryba tongue

Dokładnie tak było i jak wcześniej napisałam odpowiednio na to reagował. Odwzajemniał moje gesty i okazywał, że to było dla niego miłe.

Mysle, ze to jest jasne, chociazby w tym ze przyjmuje jego zaproszenia i sprawiam ze jest milo w moim towarzystwie.

To, że przyjmujesz zaproszenia jest dowodem kultury osobistej i być może przyjaźni, nic więcej.

Jeśli można spytać, co takiego robisz "że jest miło w twoim towarzystwie", bo na razie nie miałem okazji o tym przeczytać, tylko narzekania, że on nic nie robi ??

To, że jestem sobą. Nie udaję kogoś kim nie jestem i mężczyźni z klasą to widzą i doceniają. Tak jest z Markiem. Nie napisałam, że facet nie robi niczego i na pewno nie narzekam. Poprosiłam tylko o radę.

Nie chce byc osoba, ktora o cos zabiega. Bo to za czym sie goni, ucieka sprzed nosa. Poza tym facet jest zdobywca i niech to on goni mnie.

To znaczy, że ty nie jesteś nim zainteresowana, niech on zabiega i się stara, a ty w akcie wielkiej łaski, może, powtarzam może, zwrócisz na niego uwagę....suuuper, nie ma co, dziewczyna z klasą.

Ja nic z wielkiej łaski nie robię. Jeśli bym nie chciała się z nim spotykać, to bym nie robiła tego. Ale spotykam się, bo mi się podoba. Jestem szczera, zwróciłam na niego uwagę, gdy walczył jak lew o mój numer telefonu, on podtrzymuje moje zainteresowanie jego osobą ........ 100% klasa

Nie zmienia to faktu, ze poczulabym sie przyjemniej jako kobieta, gdy by adorowal mnie bardziej otwarcie.

Może sygnały, które on odbiera nie są wystarczające by zrozumiał, że może zrobić kolejny krok i ciągle czeka na coś bardziej wyraźnego, jednocześnie starając się jak najlepiej zaprzyjaźnić, ale nie przekroczyć pewnej granicy, bo obawia się negatywnej reakcji ?

Nie jestem dzieckiem, tylko dorosłą kobietą. Moje sygnały są bardzo czytelne. Nie ma nic dwuznacznego w tym co robię lub mówię, gdy jestem z nim. Ale sama siebie nie będę zdobywać. On chciał mój numer!

19

Odp: Nowy facet
ksiezniczka bez korony napisał/a:

..prawdę powiedziawszy mój facet nigdy nie flirtuje..
nigdy nie nazywa mnie kwiatuszkiem, słoneczkiem czy też żabcią
i pamiętam nasze początki kiedy zastanawiałam się"co jest! chciałam już czegoś więcej a On...stał w miejscu "
wiesz co?
rozmowa-rozmowa z Nim rozwieje Twoje wątpliwości. po prostu z Nim porozmawiaj..jak On to widzi..czy chce byście byli dla siebie kimś więcej.

Dzięki za radę, ale myślę, że jest za wcześnie na rozmowę o tym. Wolę poczekać jak rozwinie się sytuacja. Wiesz nie znam go, nie umiem stwierdzić jaka mogłaby być jego reakcja. Nie chcę niczego psuć ani potem naprawiać, bo jest nam dobrze, gdy jesteśmy razem. Tylko mnie męczy ta niejasność sytuacji.

20

Odp: Nowy facet
enya napisał/a:

Anechoreta trochę mnie zirytowały Twoje komentarze. Czyli rozumiem, że Ty jesteś typem mężczyzny, który czeka aż to kobieta zrobi pierwszy krok i jeśli nie zrobi tego jednoznacznie, bezpośrednio to nie ma co liczyć na to, że Ty się "ruszysz". Gdyż wygląda z tego, że Ty jako mężczyzna gdybyś musiał się wysilić to Cię to obraża? Czy tak?

Prawdę mówiąc to tak wygląda, że jeśłi noami24 nic nie zrobi w stronę tego chłopaka to on sam z siebie też nic nie zrobi.

Napisałeś: "To, że przyjmujesz zaproszenia jest dowodem kultury osobistej i być może przyjaźni, nic więcej."

To w  takim razie to, że on ją zaprasza może też jest tylko wyrazem koleżeństwa i związanej z tym sympatii?

I nie zgodziłabym się z tym co napisałeś: "To znaczy, że ty nie jesteś nim zainteresowana, niech on zabiega i się stara, a ty w akcie wielkiej łaski, może, powtarzam może, zwrócisz na niego uwagę....suuuper, nie ma co, dziewczyna z klasą."

To nie chodzi o to Anechoreta, że ten chłopak ma się jakoś starsznie wysilać, a naomi robi mu jakomś łaskę...!!!

Tylko to normlane, że kobieta oczekuje, że to facet jest zdobywcą. Oznacza to, że jeśłi facet ją zaprasza i się gdzieś z nią umawia, to on chyba wie czego od niej chce i chyba potrafi to okazać?
A przynajmniej tak powinno być!
Tym bardziej, że gdyby ona nie była nim zainteresowana, uwierz na pewno by to zauważył!!!

Tak jak napisałam wcześniej to on chciał mój numer. Od dorosłego mężczyzny oczekuję tego, że będzie wiedział czego chce i będzie dążył do tego, z sygnałami czy bez sygnałów z mojej strony. I powtarzam nie dałabym mu zielonego światła, jeśli nie byłabym zainteresowana. Nie uprawiam gierek i podchodów z facetami, po prostu jasno mówię to, co czuję. I facet wie na czym stoi, czyli Marek nadal się stara.

A skoro on sam np. zachowuje się jak kolega to skąd ona ma wiedzieć czego on chce? Moze chce tylko koleżeństwa?

Czyli wynika z tego, że wy faceci chyba oczekujecie, że to kobieta was poderwie, ona Wam powie, że chce z Wami się spotykać, być w zwiazku itp. Wy będziecie się czaić i maskować. A ona ma za was wszytsko zrobić? czy tak?

Ja nie zamierzam robić podobnych rzeczy. Oczywiście facetowi trzeba wysyłać komunikaty, aby wiedział, że nie wypadł z gry. I ja to robię. Ale nie poddam się mu jak na tacy. Miałam związki, gdzie to ja zdobywałam. I nie skończyło się to dobrze, bo na dłuższą metę facet po prostu mnie nie szanował. Teraz chcę, aby było inaczej. Chce mnie, niech się stara, zdobywa, uwielbia. Zasługuję na to!

Wy (faceci) przecież się boicie, ale ona (kobiety) ma wyraźnie powiedzieć czego chce?
Czy Ty Anechoreta zaryzykowałbyś i powiedział wprost dziewczynie jakie masz zamiary, czy byś sie czaił, aż ona wyśle Ci wystarczająco wyraźny sygnał?

Ja może "nie jestem nowoczesna" ale uważam, że to facet podrywa dziewczynę, a kiedy to robi to chyba wie czego chce? Tym bardziej, że np. naomi24 raczej wyraźnie daje chłopakowi do zrozumienia, że jest nim zainteresowana, zatem on powinien zdobyć sie na odwage!

Ja oczekiwałabym od faceta aby on był zdobywcą!
Nie chciałabym jako pierwsza np. całować...

Może jestem trochę wkurzona ale denerwuje mnie jak faceci nie wiedzą czego chcą. Niby coś robią i nic nie robią. To tak wygląda, że facet coś chce ale czeka, że to kobieta zrobi całą resztę. Albo ja mam takie "szczęście".

Wydaje mi sie, że wiem o czym pisze naomi24. Nie chodzi aby się spieszyć i zaciąganie do łóżka. Tylko o wyraźne gesty ze strony faceta pokazujące, że on chce z nią być. Pokazujące, że jest zainteresowany.

Dokładnie tak jest. Chcę mieć pewność, że mu się podobam. Dziękuję bardzo za zrozumienie.

Wydaje mi się, że większość kobiet tak naprawdę chce "dawnego modelu" kiedy to mężczyzna podrywał, on pierwszy wychodził z propozycją. Kobietom dzisiaj wszystko wolno, nawet podrywać mężczyzn i często tak jest.

Bywa to żałosne i również jestem zdania, że to mężczyzna jest zdobywcą i iniciuje. Przynajmniej na początku, potem w związku inicjatywa musi być po obu stronach.

Jednak pewne rzeczy tak naprwdę się nie zmieniają. Myślę też, że mężczyzna nawet nieśmiały woli być zdobycwą. Z pewnoscią bardziej docenia to co upoluje.

O to mi chodzi. Ja się cenię wysoko i chcę, aby czuł, że zdobył kogoś wyjątkowego.

21

Odp: Nowy facet

noami24 ja uwazam , ze powinniscie dac sobie czas.Z tego co piszesz, on jest Toba zainteresowany , a czy jako kolezanka , czy potencjalna partnerka dowiesz sie pozniej.
Po co sie spieszyc? smile Sama napisalas , ze spotykacie sie od niedawna.Moze glupio mu tak od razu pokazywac Ci , ze podobasz mu sie. Uwierz mi , poznalam takich , ktorzy od razu wykladali kawe na lawe : Podobasz mi sie , jestem Toba zainteresowany, chcialbym , zeby cos z tego wyszlo i.. ci ktorzy najwiecej mowili , najmniej robili smile

22

Odp: Nowy facet

Nie jestem dzieckiem, tylko dorosłą kobietą. Moje sygnały są bardzo czytelne. Nie ma nic dwuznacznego w tym co robię lub mówię, gdy jestem z nim. Ale sama siebie nie będę zdobywać. On chciał mój numer!

W każdym z nas jest coś dziecka i nigdy nie należy się z tym rozstawać smile

Bez urazy, odpowiadam tylko z mojego punktu widzenia, całkowicie subiektywnie, nie byłem świadkiem wydarzeń, które opisujesz, nie znam też ani ciebie, ani jego.

Myślę, że pozostałe forumowiczki dają trafniejsze rady w tej kwestii niż ja - poczekać i zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja.

Hej wszystkim, potrzebuje rady odnosnie faceta, z ktorym sie spotykam od niedawna. Zaprasza mnie na randki, jest mnostwo tematow do rozmowy, jest chemia, czesto proponuje spontaniczne spotkania miedzy umowionymi wczesniej spotkaniami, czesto dzwoni, pisze wiadomosci. Jednak nie jestem pewna czy mu sie podobam i troche sie obawiam czy nie skonczy sie na przyjazni. Brakuje mi takiego flirtu z jego strony, okazania ze mu sie podobam. Chyba nie szuka kolezanki, prawda?

Dzięki za radę, ale myślę, że jest za wcześnie na rozmowę o tym. Wolę poczekać jak rozwinie się sytuacja. Wiesz nie znam go, nie umiem stwierdzić jaka mogłaby być jego reakcja. Nie chcę niczego psuć ani potem naprawiać, bo jest nam dobrze, gdy jesteśmy razem. Tylko mnie męczy ta niejasność sytuacji.

Przepraszam, ale uznałem po prostu, że poznaliście się już do tego stopnia, że każde z was, a przynajmniej ty na pewno, wie co dalej chce robić z tą znajomością - w końcu wnioskuję, że tych spotkań trochę już było z tego co tu pisałaś smile

Jak by nie było, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie tej sytuacji !!

23

Odp: Nowy facet

ja cieeeee nie pierniczę..... facet na początku znajomości 'dobiera' się do kobiety to od razu źle, bo świnia, bo tylko jedno mu w głowie itd.
A jak trzyma ręce przy sobie, to od razu źle, bo nie zainteresowany.

Tylko zastanów się czego Ty chcesz? Chcesz żeby się rzucił na Ciebie przy 3 spotkaniu i powiedział:
'Skarbie, chodźmy się pobzykać' ??? Nie wydaje mi się.

Więc daj chłopu spokój. Będzie chciał, to w odpowiednim wg. niego momencie zacznie Cię 'zaczepiać'.
No chyba,że kręcą Cię chamskie zaloty i zaczepki, to powiedz nam od razu.

24

Odp: Nowy facet
Juliette napisał/a:

ja cieeeee nie pierniczę..... facet na początku znajomości 'dobiera' się do kobiety to od razu źle, bo świnia, bo tylko jedno mu w głowie itd.
A jak trzyma ręce przy sobie, to od razu źle, bo nie zainteresowany.

Tylko zastanów się czego Ty chcesz? Chcesz żeby się rzucił na Ciebie przy 3 spotkaniu i powiedział:
'Skarbie, chodźmy się pobzykać' ??? Nie wydaje mi się.

Więc daj chłopu spokój. Będzie chciał, to w odpowiednim wg. niego momencie zacznie Cię 'zaczepiać'.
No chyba,że kręcą Cię chamskie zaloty i zaczepki, to powiedz nam od razu.

A ty to juz wogole nie zrozumialas o czym jest mowa.

25

Odp: Nowy facet

Macie racje, ze trzeba poczekac jak sie rozwinie sytuacja. Ja tez tak uwazam, ale jak powiedzialam meczy mnie niejasnosc sytuacji. Czasami wpadam w dyskonfort z tego powodu. Wczoraj rozmawialam z moim wspolokatorem i on stwierdzil, ze sa dwie opcje: albo mu zalezy coraz bardziej i nie chce tego popsuc albo chce kolezenstwa, ale stwierdzil, ze watpi w to, poniewaz nasze spotkania bylby mniej intymne, bardziej na neutralnym gruncie.
Bede czekala na rozwoj wypadkow, nic na sile. Na razie jestem szczesliwa, bo to sa moje pierwsze randki od lat i jest bardzo dobrze big_smile
Dziekuje wszystkim, ktorzy starali sie zrozumiec moje rozterki.

26

Odp: Nowy facet

To jest raczej pewne,że nie chce popsuć tego,co jest między Wami.Nie wie,czy może zrobić kolejny krok(też tak może być).Daj mu jakiś delikatny sygnał,żeby wiedział,że ma "zielone światło".
Może to jest taki typ faceta,że trzeba,to delikatnie zakomunikować,ale to Ty lepiej wiesz jaki jest.

Powodzenia.

27

Odp: Nowy facet

Daj mu jakiś delikatny sygnał,żeby wiedział,że ma "zielone światło"

"Ty być teraz z Brunhilda !! Brunhilda cię kochać i być mistrzyni swój land w zapasach i siłowanie na ręka !!" smile

28

Odp: Nowy facet

Anechoreta piłeś coś,czy się nie wyspałeś,bo Cię nie rozumiem.

29

Odp: Nowy facet

No cóż, z żalem muszę ci przyznać, że taki właśnie jestem naprawdę - gram w erpegi, słucham metalu i muzyki poważnej, nie potrzebuję alkoholu ani narkotyków żeby wymyślać i realizować przedziwne akcje (na szczęście nie za często smile), mam poczucie humoru wykręcone jak spiralka antykoncepcyjna (Pastor Dr. Martin Ssempa i Piotr Natanek towarzyszą mnie i moim kumplom przynajmniej raz w tygodniu big_smile), jak trzeba komuś pomóc, to pomagam, jak ktoś mnie urazi, to się obrażam, bardzo poważnie traktuje przyjaźń i jestem gotów poświęcić niejedną rzecz dla przyjaciela/-ciółki, jak zajdzie potrzeba oczywiście...

30

Odp: Nowy facet
Anechoreta napisał/a:

Daj mu jakiś delikatny sygnał,żeby wiedział,że ma "zielone światło"

"Ty być teraz z Brunhilda !! Brunhilda cię kochać i być mistrzyni swój land w zapasach i siłowanie na ręka !!" smile

Ma to choćby minimalny związek z moim postem?!

31

Odp: Nowy facet

Nie...

...ale w każdej sytuacji, szczególnie, gdy robi się naprawdę źle,  człowiek powinien pozwolić sobie na moment odprężenia i oderwania od problemu. To wpływa pozytywnie nie tylko na aktualny stan emocjonalny, ale czasami sprawia, iż pojawiają się nowe refleksje i otwiera się nowa, nieznana dotąd lub pomijana perspektywa spoglądania na zaistniały problem.

32

Odp: Nowy facet
Anechoreta napisał/a:

Nie...

...ale w każdej sytuacji, szczególnie, gdy robi się naprawdę źle,  człowiek powinien pozwolić sobie na moment odprężenia i oderwania od problemu. To wpływa pozytywnie nie tylko na aktualny stan emocjonalny, ale czasami sprawia, iż pojawiają się nowe refleksje i otwiera się nowa, nieznana dotąd lub pomijana perspektywa spoglądania na zaistniały problem.

Rozumiem, ale po przeczytaniu twojego wpisu nigdy bym do takiego wniosku nie doszła, ale dzięki, bo generalnie masz rację smile

33

Odp: Nowy facet

Opiszę dalszy ciąg sytuacji: po naszym ostatnim spotkaniu wyjechał na obóz sportowy. Wysłałam mu jednego smsa z pozdrowieniami. Na spotkaniu stwierdził, że zadzwoni jak wróci. Nie stało się tak odrazu, ale po mojej wiadomości odpisał we wtorek, że dopiero wrócił i że zadzwoni wieczorem i żebym mu dała znać jak już będę po zajęciach. Odezwałam się w środę, że czekam w takim razie na telefon od niego i życzę mu miłego dnia. Jest czwartek i do tej pory nie zadzwonił. Jak to rozumieć? Jest po prostu zajęty pracą czy rozmyślił się i już nie zadzwoni? Dziękuję za opinie

34

Odp: Nowy facet

Ech, jakby mu zależało, to by zadzwonił, albo chociaż wyjaśnił, dlaczego tego nie zrobił. Nie dzwoni? Nie pomyślał, żeby to zrobić, mimo napomnień. W takim razie nie jesteś na pierwszym miejscu w jego liście priorytetów i nie ma go co usprawiedliwiać. Powiedziałabym, że jest pozamiatane, ale... może złamał nogę, stracił przytomność i leży od środy w szpitalu? big_smile

35

Odp: Nowy facet

Albo jest bardzo zajęty albo jednak tak szalenie mu nie zależy.

36

Odp: Nowy facet
truskaweczka19 napisał/a:

Albo jest bardzo zajęty albo jednak tak szalenie mu nie zależy.

No tak możliwe są tylko te dwie opcje, ale co mogło się stać, jeśli mu jednak nie zależy, żeby przestać dzwonić? Ja w ostatnim smsie poprostu zapytałam czy powiedziałby mi, jeśli nie byłby zainteresowany kontynuowaniem naszej znajomości (bo ja mu taką szczerość obiecałam). Nic nie odpisał, tylko że zadzwoni we wtorek. Do tej pory cisza. Co powinnam zrobić? Czekać, ile dni jeszcze?

37

Odp: Nowy facet

Noami jeśli facetowi zależałoby na Tobie, to nie ma opcji żeby nie napisał.Nie ma czegoś takiego, jak zbyt zajęty, zawsze znajdzie się czas, aby napisać czy zadzwonić(jeśli komuś zależy).Widocznie na początku mu zależało,a później coś się musiało wydarzyć, że urwał kontakt,bo ewidentnie na znajomości z Tobą mu nie zależy.Trochę mi tchórzostwem zalatuje z jego strony, takie rzeczy wyjaśnia się od razu, a nie trzyma w niepewności tą drugą osobę.

Z tego, co opisywałaś, to on miał jakieś dziwne opory,choćby z pocałunkiem,więc może już tracił zainteresowanie Twoją osobą?Tylko on wie najlepiej, jak jest,ale coś nie się nie kwapi do wyjaśnienie tego Tobie.

38

Odp: Nowy facet

Ale co mogło się stać? I co powinnam zrobić? Sama zerwać, czy czekać, być może w nieskończoność? Raczej nie czekałabym, napisać do niego?

39

Odp: Nowy facet

Nikt Ci nie powie, co się mogło stać, tylko on to wie.Najlepiej będzie, jak napiszesz,może łaskawie się odezwie i Ci wyjaśni, a najlepiej do zadzwoń, jak nie będzie odbierał po kilku próbach, to sytuacja wg mnie będzie jasna i klarowna.

40

Odp: Nowy facet
tommy88 napisał/a:

Nikt Ci nie powie, co się mogło stać, tylko on to wie.Najlepiej będzie, jak napiszesz,może łaskawie się odezwie i Ci wyjaśni, a najlepiej do zadzwoń, jak nie będzie odbierał po kilku próbach, to sytuacja wg mnie będzie jasna i klarowna.

Napisałam i zerwałam znajomość. On nie odpisał. Nawet nie liczyłam na to za bardzo, no może troszkę. Nie ukrywam, że jest mi przykro i czuję się odrobinę zawiedziona. Najbardziej wkurza mnie to, że facet nie ma odwagi, aby powiedzieć mi wprost, że nie chce kontynuować znajomości. Zwłaszcza, że zapytałam go o to otwarcie. A on po prostu przestał dzwonić, choć powiedział, że zadzwoni. Po co to wogóle mówił skoro miał inne zamiary????? Źle mi z tym, że mimo iż ja mu obiecałam szczerość w naszych kontaktach sama zostałam potraktowana zupełnie bez szacunku. Wydaje mi się, że w kontekście naszych spotkań nie zasłużyłam na to sobie.

41

Odp: Nowy facet

Dobrze zrobiłaś,szkoda Twojego czasu na czekanie,aż się książe łaskawie odezwie,a i tak,nie doczekałabyś się.Cóż można powiedzieć....Widocznie nie zależało mu na Tobie,co z resztą było widać po tym,jak opisałaś całą sytuację.Tchórz,mięczak itd.

Szybko zapomnisz.Krótka znajomość-krótkie wpomnienia.Widocznie,to nie był TEN właściwy.Pojawi się ktoś lepszy,kto będzie o Ciebie zabiegał i któremu będzie zależeć i
pokocha Cię.Uszy do góry,będzie dobrze:).

Pozdrawiam i powodzonka życzę.

42

Odp: Nowy facet

Mogłaś jednak poczekać z urywaniem znajomości, bo powodów dlaczego się do Ciebie nie odzywa może być kilka... może zgubił tel, może coś mu się stało, albo jest bardzo zajęty ( chociaż uważam, że napisanie 1 sms to tylko chwila) albo po prostu nie zależy mu na Tobie. Mimo wszystko mogłaś poczekać na ruch z jego strony, a gdyby się nie odezwał do swojego powrotu wtedy kopnęłabyś go w tyłek tongue Uważam tylko, że warto poczekać co druga osoba ma do powiedzenia, nim zdecydujemy się zakończyć znajomość, bo jak powiedziałam, powodów może być kilka...

43

Odp: Nowy facet

Raczej myślę tak jak Tommy - przestało mu zależeć. Nadal jestem w szoku, bo facet sprawiał wrażenie, że wie czego chce. Nawet w jednym z moich postów nazwałam go facetem z klasą. Tymczasem okazał się kimś innym. Jak szybko wyrobiłam sobie pozytywny obraz jego osoby!!!!! Powinnam ufać bardziej swojej intuicji, która przyznam szczerze podpowiadała mi, że to nie ten facet. Było, minęło...

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026