CZeść, nazywam się Krzysiek i mam pewnien klopot. Podoba mi się pewna koleżanka, ale niegdys dała mi do zrozumienia, że nic z tego. Ja jednak czuję <może to tylko moje złudzenie>, że moge miec szansę i chcę o nią powalczyć. Jako że teraz na wakacje pracujemy jakieś 120km od siebie, a ona na niebawem urodziny, wpadłem na szalony pomysł: chce jej kupić 21 róż <bo to będą 21. urodziny> i wyslać kurierem lub pocztą kwiatową, bo osobiścnie nie dam rady. Do tego dołożyc jakiś własny wierszyk z życzeniami.
Jak myslicie, czy to dobry pomysł ? Jak ona może się poczuć, co pomyśleć ? CZy moze ma ktos lepszy pomysł na prezent ?
pomóżcie, naprawde mi na niej zależy jak na nikim innym ...