Witam drogie Panie
Potrzebuję się do kogoś zwrócić z pewnym tematem , historia jest dosyć długa mam nadzieję że ktoś znajdzie chwilę żeby się zapoznać i mam nadzieję coś doradzić
Otóż pracowałem w pewnej firmie w której poznałem pewna dziewczynę, szczerze mówiąc na początku nawet za sobą nie przepadaliśmy ale z czasem bardzo mocno się zakumplowalismy do takiego stopnia że nawet nie wiem kiedy zacząłem do niej czuć coś więcej niż tylko koleżeństwo, nigdy jej o tym nie mówiłem ponieważ jest zaręczona I myślałem że w swoim związku jest szczęśliwa więc nie chcialem wchodzić z buciorami w jej życie i nic psuć.
Zmieniłem pracę na lepszą i któregoś dnia dostałem zaproszenie od starych znajomych na ich imprezę firmowa z której skorzystałem i oczywiście ona też tam była. Kolezanka o ktorej pisze wypiła 3 piwka i w pewnym momencie poprosiła mnie abym ja odprowadził na co się zgodziłem bo nie chcialem żeby po drodze coś się jej przydarzyło. Po drodze się otworzyła zaczęła mówić że ona nie jest szczęśliwa, że jej facet wyzywa ja od dzi wek jak wypije, że nie chce z nią nigdzie wychodzic i w pewnym momencie mnie pocalowala. Spotkałem się z nią na kolejny dzień żeby o tym porozmawiać ale zrzuciła wszystko na alkohol i jakoś podcięło mi to skrzydła do dalszej rozmowy a chcialem wtedy wyznac co do niej czuje ale tego nie zrobiłem. Mówiła też że mam w sobie coś czego w jej życiu brakuje i dalej utrzymywała że jest nieszczęśliwa. Od tamtego momentu tylko o tym myślę bardzo mi na nie zależy i zakochalem sie w niej bezgranicznie i tu pojawia się pytanie czy wyznac jej swoje uczucia czy przeboleć choć nie ukrywam że boli jak cholera? Dodam też że nasza znajomość była dosyć bliska mianowicie łapała mnie za kolano pod stołem na różnych imprezach , patrzyliśmy sobie zawsze głęboko w oczy , rozmawialiśmy szczerze ale od pocałunku mam wrażenie że nasza znajomość stała się chłodniejsza
2 2024-04-21 11:54:18 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2024-04-21 11:56:43)
Najbardziej żałuję się czegoś czego się nie zrobiło w przeszłości a co mogło mieć później wpływ na naszą przyszłość.
Pani wcześniej była tylko zaręczona. Jakbyś jej wyznał wcześniej swoje uczucia to albo dostałbyś kosza albo to ona mogła być Twoja żoną.
Ale nie zaryzykowałes i teraz do końca życia nie będziesz wiedział czy coś do ciebie czuła i co by było.
A teraz ?
A teraz jest już za późno. Zapomnij. Ona już ma męża.
Nauczka na przyszłość. Ten kto nie ryzykuje ...
To że źle wybrała (co nie znaczy że miała wybrać Ciebie) nie znaczy że masz wchodzić butami do jej małżeństwa.
Pisałeś o tym wcześniej, po co więc nowy wątek?
Coś się zmieniło od tego czasu?
nasza znajomość była dosyć bliska mianowicie łapała mnie za kolano pod stołem na różnych imprezach , patrzyliśmy sobie zawsze głęboko w oczy ,
Widzisz to, co chcesz widzieć. Patrzenie w oczy, okazjonalne dotknięcie to są błahostki, które pojawiają się w każdej rozmowie. Ja też tak mam, bo jestem dość ekspresyjna i dużo gestykuluję.
Co do reszty to mam dla ciebie dwie sprawy:
1) wróć do szkoły, bo oczy krwawią od takiej ilości błędów. Interpunkcja ma ogromne znaczenie.
2) wyhoduj sobie parę jajec i jak masz zalegalizowaną etycznie okazję to działaj. Błogosławieństwo internetu ci potrzebne?
Szukaj jakiejś normalnej.
Od tamtego momentu tylko o tym myślę
Ponawciskała ci kitów, żebyś nie uciekł z jej orbity i ty tylko o tym myślisz.
No brawo panie kolego. Brawo.
Seejay, jak wyżej wspomniano - żałuje się rzeczy, których się nie zrobiło. Wiec do dzieła.
Jednak warto mieć na uwadze to, że ona od dawna zachowywała się w stosunku do Ciebie ale i swojego partnera dalece niepoważnie. Mając kogoś chwytać flirciarsko za kolano kogoś innego? No helloł. - Ciebie traktowała i traktuje przedmiotowo.