Nie wiem co jest ze mną... Po rozstaniu z moim chłopakiem stałam się strasznie zazdrosna o wszystko, nie tylko o niego bo to już w ogóle mnie dobija, gdy wiem, że jest gdzieś w obecności dziewczyn to szału dostaje, no ale to normalne bo nadal go kocham. Ale jestem zazdrosna o wszystko. Ze moje koleżanki mają chłopaków, że lepiej zdały mature, Ciagle chciałabym być taka jak inni, nie potrafię być sobą. ;/ to mnie przytłacza. Ciągle się upodabniam do kogoś, nie wiem dlaczego tak się dzieje ;/ Nie wiem, to jest normalne , Wy też tak macie? Bo aj już nie wiem jak sobie z tym radzić.
Podobne tematy
Oczywiście, kiedyś strasznie przesadzałam z zazdrością. Nawet byłam zła, gdy Mój Partner spojrzał na inną kobietę czy ona na Niego. To było coś strasznego. Innym ludziom także zazdrościłam, bo mimo niewielu wiosenek na koncie nie miałam łatwo- niewielu znajomych, a więcej osób nielubiących mnie, często samotność dobijała, zazdrościłam innym kobietom lepszego wyglądu itp.
Dopiero potem zrozumiałam, że tak niszczę swoje życie. Chorobliwa zazdrość naprawdę może uprzykrzyć żywot człowiekowi. Dlatego warto z zazdrością walczyć.
Oczywiście ma ona swoje źródło w kompleksach, braku wiary w siebie, choć nie zawsze. Mnie udało się zazdrość w dużym stopniu zniwelować, dzięki czytaniu nawet literatury na jej temat czy na temat różnic między kobietami i mężczyznami. Jasne, zawsze zdawałam sobie sprawę, że nasze płcie się różnią, lecz ciężej było to zrozumienie wcielić w życie. W wielu aspektach zrozumiałam swojego chłopaka i to, że moja zazdrość wykraczała poza ramy zdrowej zazdrości, że trzeba coś z tym zrobić.
Pojęłam, że muszę uwierzyć w siebie, dlatego zaakceptowałam siebie wraz z moimi zaletami i wadami.
Kochana, nikt z nas nigdy nie będzie idealny. Jest wiele osób, które uważają się za cuda natury, myślą, że mogą mieć wszystko czego chcą, lecz rzeczywistość bywa bezlitosna. Nawet najładniejsza dziewczyna nie każdemu się spodoba, choć obiektywnie wszystko na swoim miejscu i nie musi mieć koniecznie usłanego różami życia. Musisz dostrzec, to co w Tobie piękne, np piękne oczy, włosy. Ja tak zrobiłam i wiem, że mimo że nie jestem urodziwa i nie oglądają się za mną na ulicy, to nie powinnam mieć kompleksów, taka już jestem, lecz nie jestem gorsza!
Spójrz w lustro, na pewno znajdziesz wiele pięknych cech. Pomyśl też o tym jaka jesteś, największe piękno jest w środku nas, naprawdę, na pewno jesteś cudowną dziewczyną, tylko nie wierzysz w siebie. Nawiązując do chłopaka, to jak jesteś z kimś, to jeżeli Cię kocha, to nie musisz się przejmować, nawet jeśli wokół Niego będzie stadko napalonych panienek, dlatego nie denerwuj się tym, bo zazdrość przesadna może więcej zaszkodzić niż pomóc.
Piszesz jednak, że nie jesteście już razem. Na pewno ciężko się pogodzić, że wokół niego są nowe kobiety, tym bardziej, że pewnie nadal bardzo Go kochasz. W takim razie radziłabym Ci skupić się na sobie, nie na Nim. On niech żałuje, co stracił. Zadbaj o siebie, swoje hobby, odśwież kontakty i ciesz się życiem. Spotkasz jeszcze tego cudownego faceta i na pewno będzie Wam razem wspaniale
Trzeba myśleć pozytywnie, jeden rozdział w Twoim życiu się skończył, lecz może zacząć się nowy, tylko pozwól na to kochana
Nie pozwól, by uczucie zazdrości Cię wyniszczyło. Koleżanki lepiej zdały maturę ? I co z tego ? Na pewno jest wiele rzeczy , z których jesteś świetna, w wynik matury to rzadko wyznacznik prawdziwej wiedzy i inteligencji.
Bądź sobą, nie kreuj się na kogoś innego, bo zatracisz siebie! Każdy z nas jest inny i to czyni każdego z nas wyjątkową osobą, niepowtarzalną. Warto spojrzeć na to z takiej strony i nie myśleć o tym co ma ktoś inny, tylko skupić się na tym co mam ja. Zazdrościsz koleżance np ładnych włosów ? Ok , to pomyśl , że u Ciebie też są rzeczy, których ona może Ci zazdrościć
Nie ma sensu porównywać się do innych, bo to niepotrzebna strata nerwów. Zacznij żyć swoim życiem, cieszyć się z małych rzeczy, nie pożałujesz ![]()
Dziękuję za wspaniałe słowa... Wydaje mi się, że jestem lubiana wśród moich znajomych ale ja i tak ciągle czegoś zazdroszczę ;/ To jest takie dziwne uczucie ;/ ciągle staram się być lepsza od innych i w ogóle... Jak byłam z moim chłopakiem przez 2 lata czułam się taka wyjątkowa... Przy nim czułam się taka dowartościowana i kochana... Myślałam i uważałam się za najlepsza i w ogole... A odkąd nie jesteśmy razem moja samoocena spada ciąle w dółł i nie mogę jej podniesć... Może dlatego tak bardzo tęsknie za moim ex... Przy nim nie obchodziły mnie koleżanki i to wszystko żeby się stroić i w ogole, on mnie kochał taką jaka byłam, przez 2 lata mówił mi jaka jestem cudowna... Wiem to, że mnie kochał i może nadal kocha ale sprawy się pokomplikowały i nie możemy być już razem ;/
To wypunktujmy kochana :
1. Masz znajomych, którzy Cię lubią. To wielki skarb, niektórzy nie maja nikogo.
2. Zdałaś maturę ;-)
3. Jesteś wrażliwa, jak wnioskuję z opisu. Byłaś z chłopakiem 2 lata, na pewno wiesz jakie popełniłaś
błędy w związku, dlatego w kolejnym na pewno będzie łatwiej tego uniknąć.
Wiem, że teraz jeszcze ciężko Ci uwierzyć, że będziesz szczęśliwa. Skoro związek Twój i ex nie wypalił, to widocznie tak musiało być, bo jeżeli ludzie są sobie pisani, to naprawdę pokonają razem wszystkie przeszkody. Mam nadzieję, że sama niedługo to zauważysz i zaczniesz inaczej patrzeć na życie - bardziej optymistycznie, z wiarą na przyszłość ;-)
Blanka19,
a czy jesteś zadowolona z tego, jak wygląda Twoje życie? Często wracasz do swojego związku jako wyznacznika atrakcyjności, wartości, a jest to tylko jedna z wielu sfer, które wypełniają nasze życie. Choć rozstania nigdy nie są łatwe, zdarzają się nie raz w życie każdego. Warto budować wokół siebie inne bazy - życia towarzyskiego, naukowego, zawodowego, rodzinnego, pasje, marzenia, - do których można się odnieść, gdy zabraknie jednej z nich, np. zakończy się relacje z mężczyzną.
Z przykroscia stwierdzam ze ja tez jestem o wszystko zazdrosna... o szwagra mojego narzeczonego, o male dzieci ze wiecej spedzaja z nim czasu, o wszystko prawie... i przez to sa ciagle klotnie... chcialabym sie zmienic ale nie potrafie:(((