Nieraz zdarzało mi się zaglądac na to forum i wkońcu postanowiłem się zarejestrować. Kobieca psychika jest dla mnie najbardziej fascynującym zagadnieniem, którego niegdy do końca nie będę w stanie zgłębić. Z tym, że teraz nie chciałbym o tym pisać. Jest facetem w okolicach 40-stki, który trochę już w życiu przeszedł, a teraz został sam przez siebie zaskoczony tym, ze nie umie sobie poradzić z tymczasową samotnością tzn. Małżonka wyjechała z dziećmi na dłużej. Nie jesteśmy raczej doskonałym małżeństwem (bardziej takim z przypadku/rozsądku), i myslałem, że taka rozłąka nie zrobi na mnie wrażenia, ale ja nie umiem sobie z tym poradzić. Z kolei moja żona nie widzi żadnego problemu. Przypomina mi tylko abym dbał o dom, kosił trawę, doglądał kwiatów i to wszystko. Czy wszystkie kobiety po kilkunastu latach małżeństwa są takie małostkowe? Czy tylko ja mam takie szczęście? Będę wdzięczny za opinie. Pozdrawiam.
Podobne tematy
Myślę że poprostu przyzwyczaiłeś się do tego że zawsze jest ktoś w domu, chodzisz po pustym domu i szukasz śmiechu swoich dzieci i śladów ich zabawy. Żona która zawsze dbała by wam wszystkim niczego nie zabrakło i aby w domu panował ład i porządek a tu nagle pauza.
A czy ty mój drogi powiedziałeś jej że tęsknisz? czy chodz dałeś jej jakiś najmniejszy znak żeby tak pomyślała? Może właśnie dlatego że nie jesteście małżeństwem idealnym trudniej jest wam okazać sobie tęsknotę lub inne uczucia...
Są kobiety które czekają aż to ich mężowie poczynią kroki by się przytulić lub powiedzieć miłe słowo i komplementy ktore kobiety przecież uwielbiają.
A skad wiesz że nie widzi problemu w waszej rozłące?gdybyś powiedział jej że się za nimi stęskniłeś uwierz że w głosie usłyszałbyś miękkość a w słuchawce niczym w kamerce zobaczyłbyś jej uśmiech ![]()
Skoro nie jesteście wzorowym małżeństwem jak sam napisałeś z rozsądku to okazywanie sobie uczuc oboje zostawiliście na dalszym planie a może właśnie przyszedł odpowiedni czas na ich realizację?
Wykorzystaj ten czas na poprawę waszych relacji myślę że warto!
Napewno zostaniesz miło przyjęty ![]()
Mogę powiedzieć za siebie że ja okazuję uczucie tym którzy na to zasługują lub tak samo jak i ja je odwzajemniają.
Nie jesteśmy raczej doskonałym małżeństwem (bardziej takim z przypadku/rozsądku), i myslałem, że taka rozłąka nie zrobi na mnie wrażenia
Czy to nie jest odpowiedz? może ona włanie tak odczuwa, a może ma dużo spraw na głowie (nowych bodzców), że nie ma czasu myśleć ...