Cześć wszystkim
Nie wiedziałam w jakiej kategorii umieścić ten temat bo nie ma odpowiedniej ale ta jest przybliżona.
Chciałam wam przedstawić moją sytuacje i mam nadzieje że coś mi doradzicie bo ja jestem w tym momencie rozdarta pomiędzy miłością a przyjaźnią a obie te rzeczy są dla mnie ważne w życiu.
Tak więc w tym roku skończyłam szkołę i muszę obrać jakiś cel w życiu. Mieszkam w małym mieście w którym ciężko o dobrą prace, w sumie ciężko o jakąkolwiek prace niestety. Chciałam bym wyjechać gdzieś do większego miasta gdzie jest dużo więcej możliwości. Moja najlepsza przyjaciółka mieszka właśnie u swojej cioci w dużym mieście, miałyśmy z tym związane duże plany, że jak skończę szkołę pojadę tam wynajmiemy coś znajdziemy prace i jakaś szkoła studia zaoczne albo studium.
Tylko że ja mam tutaj chłopaka z którym jestem już prawie 3 lata. On wyjechał do pracy za granice nie tak dawno, myślałam że już nie wróci bo miał nie wracać, ale wrócił jednak i jesteśmy razem, raz jest lepiej raz gorzej jak to w związku, ale wiem że już nie zależy mu na mnie tak jak dawniej, teraz wydaję mi się żę woli wyjść z kolegami niż być ze mną. I nie jestem pewna czy przetrwamy.
Nie wiem co robić, przyjaciółka chcę żebym przyjechała ale jak pojadę tam to będzie koniec z moim chłopakiem, bardzo go kocham, ale nie wiem czy on kocha mnie czy się po prostu przyzwyczaił.
Moja przyjaciółka też się zmieniła i to bardzo odkąd tam jest. Trudno mi będzie tam wystartować na pewno jej nie bo ciocia jej we wszystkim pomaga, będzie jej płaciła za studia da jej prace. Wydaje mi się nie raz że ona chcę żebym ja tam przyjechała i żebyśmy zamieszkały razem bo nie chcę już mieszkać z ciocią bo ją ogranicza . A mnie potrzebuje tylko żeby miał kto z nią płacić za czynsz. Znalazła sobie tam chłopaka, praktycznie życie ma ułożone.
Dawniej jak mówiłyśmy o tym było inaczej, byłyśmy bardzo zżyte.
Nie wiem co robić? Pojechać tam i zaryzykować, pomęczyć się na początku bo początki są zawsze trudne, zostawić chłopaka którego kocham, ale w którego coraz częściej wątpię że kocha mnie...
Czy zostać tu w małym miasteczku z nim, rodziną, znaleźć jakąś prace i tak żyć?
Nie wiem jestem rozdarta. Proszę nie osądzajcie mnie. Pozdrawiam