Dlaczego tak musi być? Jestem rok po ślubie, a mój mąż zamienił się w tyrana. Katuje mnie codziennie. Uważa, że nie spełniam jego oczekiwań, bo nie robię tego jak on by chciał . Mamy 2 synów, którzy nie są naszymi własnymi dziećmi. Jego dziecko jest naj ,a moje jest niedobre. Dokucza mojemu synkowi i każe go oddać do dziadków, bo go nie lubi. On mówi, że to jego dom i on jest panem ,a ja z moim dzieckiem mamy robić tak jak on chce pomimo tego, że dom należy do mnie. Za nie wykonanie tego co on chce wyzywa mnie i wyśmiewa .Już połamał mi rękę. Mam liczne siniaki i nie mogę iść do pracy .
Dla innych jest miły a dla mnie jest katem boje się odejść ,bo mówi że jak odejdę to mnie zniszczy ! Jedynym oparciem jest moje dziecko.
Zwracaj uwagę na pisownię, bo piszesz strasznie chaotycznie. Z tego względu Twój post trochę poprawiłam.
Moderatorka-apoteoza