Natknęłam się dzisiaj na artykuł o "Generacji 1500". Chodzi tutaj o to,że zdolni, młodzi, wykształceni Polacy zarabiają 1500zł i muszą niekiedy za tę kwotę utrzymać siebie i rodzinę,ledwo wiążąc koniec z końcem. Skrupulatnie i z ołówkiem w ręce planują każde zakupy, nie wyjeżdżają na wakacje, odmawiają sobie wyjścia do kina, na koncert. Zaczyna się tworzyć coś w rodzaju kultury "za grosze". Wiadomo z czym to się wiąże. Depresja, frustracja, ogólny brak chęci, bo i po co sie starać jak i tak nie da zarobić się więcej. Młodzi ludzie odkładają perspektywę założenia rodziny, bo czekają na lepsze czasy.
Czy macie wokół siebie takie osoby, które dosłownie walczą o przetrwanie mimo tego, że pracują?