Fajny facet 1500 km stąd - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Fajny facet 1500 km stąd

Grupo, chciałabym zasięgnąć waszej opinii. Półtora miesiąca temu poznałam mężczyznę, przez internet. On zaproponował spotkanie, było ich w sumie 3. Ostatnie spotkanie było tuż przed jego planowanym wyjazdem. Ów mężczyzna mieszka i pracuje poza Polską, najbliższe pół roku będzie odwiedzał Polskę sporadycznie, pewnie raz w miesiącu. Odkąd się poznaliśmy, codziennie mamy ze sobą kontakt. Na spotkaniach i po nich odniosłam wrażenie, że zależy mu na rozwoju naszej znajomości, starał się aranżować fajnie czas, zaskakiwał mnie małymi gestami. Nie było w tym ani popisywania się ani taniego podrywu. Nie mam jednak żadnego doświadczenia w podobnych sytuacjach, nie wiem jak to ocenić i jakie mieć wobec naszej znajomości nadzieje. Nasze sytuacje osobiste są dosyć zagmatwane, bo oboje jesteśmy w punkcie formalnego rozwiązywania relacji, w których byliśmy so niedawna, ale nie chciałabym wchodzić tutaj w szczegóły. Wydaje mi się, że moglibyśmy fajnie się dogadywać, mamy podobne zainteresowania, wrażliwość, ale boję się że za chwilę nie będzie pretekstu do codziennego kontaktu, bo ile można rozmawiać na komuniaktorach o tym co się zjadło na śniadanie. Co o tym myślicie jakie macie doświadczenia w podobnych sytuacjach?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fajny facet 1500 km stąd
Delia44 napisał/a:

Grupo, chciałabym zasięgnąć waszej opinii. Półtora miesiąca temu poznałam mężczyznę, przez internet. On zaproponował spotkanie, było ich w sumie 3. Ostatnie spotkanie było tuż przed jego planowanym wyjazdem. Ów mężczyzna mieszka i pracuje poza Polską, najbliższe pół roku będzie odwiedzał Polskę sporadycznie, pewnie raz w miesiącu. Odkąd się poznaliśmy, codziennie mamy ze sobą kontakt. Na spotkaniach i po nich odniosłam wrażenie, że zależy mu na rozwoju naszej znajomości, starał się aranżować fajnie czas, zaskakiwał mnie małymi gestami. Nie było w tym ani popisywania się ani taniego podrywu. Nie mam jednak żadnego doświadczenia w podobnych sytuacjach, nie wiem jak to ocenić i jakie mieć wobec naszej znajomości nadzieje. Nasze sytuacje osobiste są dosyć zagmatwane, bo oboje jesteśmy w punkcie formalnego rozwiązywania relacji, w których byliśmy so niedawna, ale nie chciałabym wchodzić tutaj w szczegóły. Wydaje mi się, że moglibyśmy fajnie się dogadywać, mamy podobne zainteresowania, wrażliwość, ale boję się że za chwilę nie będzie pretekstu do codziennego kontaktu, bo ile można rozmawiać na komuniaktorach o tym co się zjadło na śniadanie. Co o tym myślicie jakie macie doświadczenia w podobnych sytuacjach?

Ciężka sprawa. Ja przerabiałem związek na odległość 150 km w jedną stronę i nie było łatwo.  1500 km to już hard core. Przynajmniej dla mnie. Są tacy co tak żyją. Ale to nie dla każdego. Uświadom sobie swoje potrzeby i czy to się da z tym pogodzić. No i ewentualne scenariusze rozwoju sytuacji.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

3

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Związek to jedno, bo ciężko jeszcze o nim mówić. Póki co się poznajemy. Jest perspektywa, że za około pół roku będziemy oboje już w Polsce ale co do tego czasu? Częstotliwość spotkań w 4 oczy nie będzie zbyt częsta a na tak początkowym eypsie znajomości jest to chyba kluczowe żeby dowiedzieć się czegoś o sobie. Nie chcę też rezygnować z takiego powodu, bo są jakieś perspektywy na poprawę tej sytuacji.

4

Odp: Fajny facet 1500 km stąd
Delia44 napisał/a:

Związek to jedno, bo ciężko jeszcze o nim mówić. Póki co się poznajemy. Jest perspektywa, że za około pół roku będziemy oboje już w Polsce ale co do tego czasu? Częstotliwość spotkań w 4 oczy nie będzie zbyt częsta a na tak początkowym eypsie znajomości jest to chyba kluczowe żeby dowiedzieć się czegoś o sobie. Nie chcę też rezygnować z takiego powodu, bo są jakieś perspektywy na poprawę tej sytuacji.

Dlatego właśnie sama musisz ocenić sytuację. Skoro uważasz, że daje to jakieś możliwości to ok.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

5

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

No tak.. Tylko czy znając się tak krótko i mając do dyspozycji kontakt jedynie internetowy i widzenia raz na nie wiem kiedy, pozwoli tej znajomości rozwijać się. To chyba moje głośne myśli, bo nikt mi przecież nie da gwarancji

6

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Jeśli potrafisz utrzymać z nim kontakt na odległość, ale jednocześnie nie angażować się, to próbuj. Inaczej to nie ma sensu. Tzn traktuj go jedynie jako kolegę, jeśli dasz radę. Nie radzę się angażować uczuciowo bo może z tego nic nie być, a serce - złamane... On może tam, na miejscu mieć trzy inne babki wink

7

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Hmm no tak, chyba taką mam teraz taktykę. Ale człowiek się przyzwyczaja do tego kontaktu i zainteresowania, siłą rzeczy. Szczególnie, że trochę czekałam na taką sytuację... A co myślicie o jego zachowaniu? Wyglądał na żywo zainteresowanego, starał się żeby ten wspolny czas był wartościowy i żebym była zadowolona. Nie chciał przygodnego seksu, ale z drugiej strony wiedział dokładnie kiedy wyjedzie i ja też, i że nie będziemy się niemal widywać przez najbliższe miesiące, a jednak chciał mnie poznać

8

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Patrz na to realnie. Jesli za pol roku oboje bedziecie w Polsce (wazne, aby taki zwiazek mial realna date na wspolne zamieszkanie w jednym miejscu), podobacie sie sobie, facet ci podpasowal, inicjuje spotkania i chce poglebiac znajmosc, to warto dac temu szanse. Ja tam lubie egzotyke i jesli nie ma jakis wielkich roznic (religia, stosunek do dzieci, duza roznica wieku, zbyt duza odleglosc bez szans na wspolne zamieszkanie, praca etc.) jestem przychylna zwiazkom miedzynarodowym smile. Powodzenia!

9

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Ja bym traktowała jak luźną znajomość i się nie zastanawiała co z tego może być ABSOLUTNIE. A jakby był już w Polsce to wtedy bym coś ewentualnie próbowała. Na odległość nie ma sensu. Kiedyś próbowałam na mniejszą, moje koleżanki również - no u nas efekt taki, że wszystko się porozpadało.

10

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Przeciez  z tego co zrozumiałam oboje jesteście w związkach, a On będzie przyjeżdżał  czy przylatywal raczej  raz na miesiąc. To materiał na romans, a nie na związek. W tej chwili przynajmniej
Ale jak wirtualnie  nie macie o czym pisać,  bo ile można o śniadaniu,  jak napisałaś, to chyba za mało energii  w tym, by te pół roku przetrwać.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

11

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Dzięki dziewczyny I chłopaki ☺️ daliście mi trochę innego spojrzenia na tę sytuację.
To nie chodzi o to, że nie mamy o czym pisać, tylko ja uważam, i to jest moja największa obawa, że jeżeli widziałam kogoś 3 razy w życiu, to prowadzenie dalej tej znajomości jedynie na stopie wirtualnej jest po prostu trudne i mało, hmm naturalne? Nie wiemy jeszcze wiele o sobie, znamy się z tylko z naszych opowiadań i tych kilku wspólnych godzin na żywo. W rozmowach przez internet bazujemy więc głównie na życiu codziennym, ale nawet ono w końcu się wyczerpie. To miałam na myśli. Co innego jak ma się już jakąś zażyłość, ma się wspólne sprawy, plany itd. Chyba muszę więc traktować to tak, jak sugerujecie, jako koleżeństwo, z ewentualną szansą na rozwój jak już sytuacja się ustatkuje. Wiem, że najprościej byłoby zapytać u źródła, ale zastanawia mnie jego motywacja. Chciał się spotykać i poznawać pomimo wiedzy o wyjeździe i tym jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość. Czemu? Ot tak, z ciekawości? Ale czy byłyby wtedy 3 randki i ciągły kontakt? Czy może chciał sobie "zbadać grunt" na czas jak już wróci tu na miejsce. Idiotycznie to brzmi, ale jednak mnie nurtuje.

12 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-09-17 11:42:14)

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Skoro tej znajomości pragniesz, a widzę, że tak jest, to ja na Twoim miejscu cieszyłabym się tym, co mam, ale z przytomnością umysłu, czyli świadomością, że marzenia a życie to dwie różne sprawy. A co z tego wszystkiego wyniknie, pokaże czas.
Dla mnie nawer 80 km to za dużo, bo liczę każdy grosz, mam też swoje obowiązki i wypełniony czas. I póki moje dziecko jest dzieckiem, absolutnie nie biorę pod uwagę przeprowadzki - a i potem niekoniecznie, bo dopiero niedawno porzuciłam koczowniczy tryb życia i niezmiernie mnie to uszczęśliwia.
Czyli wniosek: wiedz, czego chcesz i bądź przytomna.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

13

Odp: Fajny facet 1500 km stąd

Przecież pół roku to nie jest wieczność. Szybko zleci. A w tym czasie można się spokojnie poznawać, żeby potem zdecydować, czy i jak dalej widzicie Waszą znajomość. Tym bardziej, że w tym okresie także będzie okazja do jakiś spotkań. O brak pretekstów do rozmów to akurat bym się nie obawiała, bo życie nie zna próżni i każdego dnia coś się dzieje w nas i wokół nas, o czym warto rozmawiać z osobą, którą to interesuje.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018