Dziewczyny..
Do tej pory mało udzielałam się, na wątku Związek na odległość,.. Byłam częstszym gościem na panelu poświęconym Rozstaniu i zdradzie. Jednak dziś mam potrzebę, aby zasięgnąć waszej porady. Od jakiegoś czasu jestem zaangażowana w związek na odległość, dzieli nas 615 km. Znajomość ta bardzo szybko rozkwita, okoliczności jej zawarcia są dosyć nietypowe
parą jesteśmy 3 miesiące, a znamy się 8 miesięcy.. jednak nie chce poruszać tutaj aspektu , czy to długo, czy to krótko, czy jestem go pewna itd. ? nie oto chodzi.
Chcemy być razem i mamy taką możliwość,.. tzn ja mam możliwość wyjazdu do niego, zbiegiem okoliczności, już jakiś czas temu postanowiłam odejść z obecnej pracy, nie mam dzieci, żadnych zobowiązań tu gdzie mieszkam.. oprócz rodziców i tu tkwi mój problem, a może tylko jakaś paranoja i histeria, w każdym razie sprawa w moim wyobrażeniu urosła do niezwykłych rozmiarów.
Nie jestem córunią mamusi ani tatusia, wręcz przeciwnie ? jednak mieszkam cały czas z rodzicami, są to ludzie w wieku 65-70 lat, całkiem dobrze funkcjonujący jeszcze .. myślę, ze, jeśli nic złego się nie wydarzy, to przez parę lat może być całkiem nieźle. Bardziej martwię się nie o to jak oni sobie beze mnie poradzą tylko jak ja bez nich
Jednak staram się myśleć długofalowo i wiem, ze może nadejść taki moment, że któreś z rodziców zostanie samo i będzie nieporadne, moje rodzeństwo przebywa za granicą , więc nie ma na miejscu nikogo bliskiego, jeśli ja ułożę sobie życie na drugim końcu Polski ? praca, dzieci, mąż, to ciężko będzie mi przyjechać w odwiedziny,
a co dopiero doglądać, czy sprawować opiekę nad osobą starszą. Telefony nie wystarczą, pamiętam jak moja mama opiekowała się swoją matką na stare lata, łatwe to nie było, ale babcia mieszkała rzut beretem.
Dziewczyny, czy ktoś miał podobny dylemat, albo jest w podobnej sytuacji, nie ma rodziców przy sobie?
Nie mogę spać po nocach, jak o tym myślę ? Wielu znajomych mnie pyta co z rodzicami, sugerują, ze zostaną sami, z jednej strony wiem, ze musze myśleć o swoim życiu i mam okazję znowu być szczęśliwą , a życie do tej pory mnie nie rozpieszczało .. z drugiej strony co będzie potem..