Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1 Ostatnio edytowany przez Delicious (2011-06-10 13:28:06)

Temat: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Witam,przepraszam,że tu mnie poznajecie,ale opiszę wam moja historię.
Mam wspaniałego chłopaka bardzo go kocham,ale nie wiem czy on nadal kocha mnie.
Było wspaniale do chwili ,gdy jego rodzice zginęli w wypadku.
Jest bardzo smutny i wogóle mało czasu ma dla mnie.
Czy może ze mną jest coś nie tak.Co z tym mam zrobić bo już niewiem jak mu pomóc.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-10 13:11:30)

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Śmierć rodziców, niezależnie od wieku, jest dużym szokiem i ciężkim przeżyciem. Tym bardziej, gdy śmierć tak bliskich osób przychodzi nagle, niespodzianie i gdy odchodzą oboje. Twój chłopak dostał więc od życia mocno po głowie.

Każdy śmierć swych bliskich przeżywa na swój sposób. Smutek i odrętwienie jest częstą reakcją. Zwykle proces ten trwa długo i podzielony jest na różne etapy. Nie mam teraz pod ręką żadnych notatek na ten temat, ale w literaturze (i w internecie) problem ten jest nieźle opisany. Spróbuję znaleźć informacje na ten temat.

Co masz robić?
Nic szczególnego, żadnych fajerwerków, na tym polega ta trudność.
Pozwól mu na smutek, na chwilowe wycofanie. Po prostu z nim bądź. Nie pocieszaj go na siłę.

Znalazłam.
To świetna lekarka, specjalistka od śmierci i umierania, psychiatra Elisabeth Kübler-Ross zdefiniowała tzw. pięć etapów żałoby.
Oto one:
    * Zaprzeczenie: "Brak akceptacji sytuacji jaka ma miejsce..."
    * Pytania i wina: "Dlaczego tak się stało, kto zawinił ?"
    * Targowanie się: "Składanie obietnic typu coś za coś..."
    * Depresja: "Całkowity stan zwątpienia i brak motywacji do działania..."
    * Akceptacja: "Pogodzenie się i akceptacja stanu straty, powrót do normalnej codzienności życia..."

Przeczytaj koniecznie jej książkę "Rozmowy o śmierci i umieraniu".

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


Wiesz to prawda to co napisałaś,ze wszystkim się zgadzam.
Ja jestem z nim staram się jak mogę tylko czasmi mnie to przeraża.
I myślę co będzie dalej.

4

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Trudno patrzeć na tragedię ukochanej osoby.

Trudno stać i pozornie "nic nie robić".

Trudno nie "zagłąskać".

Co będzie dalej? Po pewnym czasie tak głęboka żałoba minie. Ważnym, byś jej objawów nie brała do siebie. Jego reakcje, prawdopodobnie, nie mają nic z Tobą wspólnego. Często najbliżsi osób przeżywających żałobę stają się workami do wyładowania złości.

Trzymam kciuki za Ciebie i Twego chłopaka.


A książkę, naprawdę, warto przeczytać.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Musisz teraz pomyslec o Nim.. potrzebuje Cie. Stracil rodzicow i to na pewno dla niego ogromny cios i bol. Ni emysli teraz o sobie nawet w 1% ..skup sie tylko na nim. Bo kiedy czlowiek doswiadcza czegos tak strasznego jak Twoj chlopak ..moze sobie z tym nie poradzic.
Pokaz mu, ze moze na Ciebie liczyc.. ze moze z Toba szczerze porozmawiac wyzalic Ci sie wyplakac na ramieniu. Badz dla niego oparciem..a z  czasem wszystko powinno sie ulozyc

..czas to milosc..

6

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


To napewno przczytam.
Pewnie warto.
Wiesz to jest tak on właśnie często się złości.
Czasami nawet tak nagle,ze nie rozumim.
Ale masz rację to jest tak zwane wyładoawnie.
Tak jak napisałaś.

7

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

marzena_89


On o tym wie,że tak jest
że może w każdym momencie przyjść.
Tylko wiesz czasem faceci udaja twardych.
Tylko niewiem dlaczego tak jest.

8

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Faceci udają twardych, ponieważ takie są oczekiwania społeczne. Od małego chłopcy słyszą: nie płacz, nie jesteś beksą. A później mają trudniej z okazywaniem uczuć.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


Właśnie to już od lat się
przyjęło że udają po prostu jak mogą.
Tylko to złę jest według mnie.

10

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

To pamiętaj o tym, gdy będziesz wychowywała własnych synów i córki. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

Napewno będę pamietała choć wprawdzie
dzieci jeszcze nie mamy.
Ale może kiedyś się postara o to.

12

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

Powiem ci,że nie pocieszam go na siłę
chciałabym aby był taki jak dawniej,ale
pwenie już taki nie będzie:((

13

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

chciałabym aby był taki jak dawniej,ale
pwenie już taki nie będzie:((

Podobno każdy z nas zmienia się z dnia na dzień i nigdy nie jesteśmy już tacy sami jak wczoraj. Panta rhei.

O czym myślałaś pisząc "chciałabym, aby był taki jak dawniej"?
Jaki? Czego Ci brakuje?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

14

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

Brakuje mi tego chłopaka co przedtym
co sie stało.
On był taki szczęśliwy i uśmiechnięty ,a teraz brak tego.

15

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

On był taki szczęśliwy i uśmiechnięty ,a teraz brak tego.

O rany!
Ile czasu minęło od śmierci jego rodziców?
Przypuszczam, że niedługo. Jak, w takim razie, może być szczęśliwy i uśmiechnięty?

Naprawdę, śmierć bliskich to duża trauma. 
Przytoczyłam wyżej etapy przeżywania żałoby. Jak myślisz, na którym etapie jest Twój chłopak?

To, że teraz jest smutny, opryskliwy nie oznacza, że takim będzie do końca świata.

Rozumiem, że brakuje Tobie jego uśmiechu, zajmowania się Tobą.
Teraz jednak jest inny czas.
To Ty masz zajmować się nim. On tego potrzebuje.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

wiesz nie dlugo bo pół roku.
Wiesz ja się staram jak mogę.
A on tak jakby wiesz miał żal do całego świata o
to co się stało.

17

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Pół roku to bardzo krótko.
Z Twego opisu jego zachowania wynika, że cały czas przeżywa pierwszy etap.

Takie obwinianie wszystkich i wszystko za to co się stało jest trudne do zniesienia dla osób najbliższych.

Ty również musisz mieć jakieś wsparcie, bo inaczej oszalejesz. Masz obok siebie kogoś takiego, komu Ty mogłabyś się odgadać? Kto Ciebie by wysłuchał i nie zanudzał tzw. dobrymi radami? Oczywiście z obszaru poszukiwań wytnij swego chłopaka. Nie możesz do niego odgadywać się na niego, na to jak trudno jest Ci towarzyszyć jemu w żałobie.

Mam takie powiedzenie: trzeba czasowi dać czas.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

18

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek



To prawda czasowi trzeba dać czas.
Tylko powiedz ile jeszcze tego czasu jemu trzeba.
Ja wiem,że może ze robię że czasem się złoszczę na niego.
Ale to dlatego ,że czasemj już mnie to przerasta.
Tak mam komu opowiedzieć o tym wszytskim.
Mam wsparcie u siostry,u przyjaciółki.

19

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

(...)
Tylko powiedz ile jeszcze tego czasu jemu trzeba.
(...)

Jestem mądrą osobą, ale przeceniasz moje możliwości - nie jestem wróżką. Ile jeszcze czasu mu potrzeba - nie wiem.
Wiem tylko tyle, że nie bez przyczyny żałoba w kościele katolickim trwa rok.
Czasami, gdy osoba, która przeżyła śmierć najbliższych i która nie radzi sobie w życiu codziennym, i nie może normalnie funkcjonować, wymaga psychoterapii po to, by poradzić sobie z własnymi uczuciami, by móc przeżyć stratę ukochanych.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

Niewiem czy on to przeżyje ,ale mam nadzieję że tak.
Bardzo bym chciała.
A co do pomocy miał psychologa.

21

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Ile macie lat?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

22

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

Ja mam 22 a on 23

23

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Jesteście bardzo młodzi.
Jednoczesna strata rodziców to dramat. A przeżywać stratę rodziców mając 23 lata, stojąc na progu dorosłego życia, to... brak mi słów.
Nie dziw się, że smutek Twego chłopaka tyle trwa i trwać czas jakiś jeszcze będzie.

I Tobie, i jemu, życzę otrząśnięcia się z tego wszystkiego. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

24

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek

Ja mówię jestem z nim,ale jak napisałaś wyżej też na siłe nie bede go zagadywać.
I chciałabym ,aby się to zmieniło.

25 Ostatnio edytowany przez girl90 (2011-06-11 12:27:31)

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Musisz go wspierać, być przy nim mimo wszystko. Zapewniać że go kochasz. To zapewne dla niego ważne. Jak już ktos napisał. Nie bierz jego złości do siebie. Jemu teraz jest bardzo ciężko, a wtedy właśnie wyżywamy się na kims bliskim. Zrozum go troche i bądź cierpliwa. W końcu się z tym pogodzi. To ile ten stan będzie trwał zależy tylko i wylącznie od niego i chyba też w jakimś stopniu od wsparcia jakie otrzyma od bliskich. Powiedz mi czy ma jeszcze jakieś rodzenstwo? dziadkow?. Śmierć jednego z rodziców jest ciężka, a co dopiero dwóch i to tak niespodziewanie. Jeśli dobrze się domyślam to mieli wypadek?

A i jeszcze nie pocieszaj go na siłe bo to może go jeszcze bardziej rozzłościć. Zobaczysz że jak już z tego wyjdzie to jeszcze bedzie Cie przepraszał za to jak sie zachowywa w stosunku do Ciebie w tym trudnym dla niego czasie, ale Ty pamietaj żeby mu powiedziec że nic sie nie stalo i ze go rozumiesz. Mozesz ewentualnie dodac ze bylo ci troche ciezko ale nie wiem czy to jest taki dobry pomysl. Szczesliwy i usmiechniety poki co nie bedzie. Z tym musisz sie na razie pogodzic i zaakceptowac.

26

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

girl90


Tak ma rodzeństwo starszą od siebie siostrę.
Tak dobrze się domyślasz,że to wypadek był.
Wiesz na siłę nie pocieszam go.
Ja mu cały czas mówię że go rozumiem.

27

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

wpisz w google: forum żałoba,strata , osierocenie
wyskoczy Ci na gazecie.pl własnie forum na którym osoby które takiej tragedii doświadczyły sie wypowiadają i maja wiele cennych uwag, na pewno pomogą, bo wydaje mi się że lepiej się zwrócić z pytaniami do osób które los tak doświadczył bo tylko one moge zrozumiec sytuacje,

z tego co wiem, to jesli komuś ginie bliska osoba i my mówimy tej osobie: wex sie w garśc, rozmumiem Cie.... to to jest dla nich bardzo denerwujące...tego przynajmniej dowiedziałam się z forum które Ci poleciłam

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

28

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

kasian833


Napewno zobaczę dziękuję.

29

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Z całym szacunkiem, ale nie mów, że go rozumiesz, bo zapewniam Cię, że go nie rozumiesz... W opinii psychologów to przepracowania żałoby potrzeba ok. 3 lat. Spotkałam się też z badaniami, że niekiedy ten czas może się wydłużyć do 5 lat. Niby na żadną śmierć nie można się przygotować, ale mimo wszystko jest troszkę łatwiej, gdy masz świadomość tego, że ktoś odchodzi. On nagle stracił dwoje ukochanych rodziców będąc tak naprawdę u progu dorosłego życia. I nadal powinien pozostawać pod opieką psychologa. Praktycznie się nie zdarza, żeby dobrze poprowadzona terapia po śmierci kogoś bliskiego trwała zaledwie pół roku.. Poza tym jemu też podsuń fachową literaturę. Ty jako Ty możesz mu najbardziej pomóc swoją obecnością. I nie wymagaj od niego, żeby się śmiał i opowiadał dowcipy. Jeszcze przyjdzie na to czas, teraz jest czas łez i żalu.

30

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

kasian833


Napewno zobaczę dziękuję.

nie ma za co smile mam nadzieję SmutneOczyOna że tam Ci pomogą zrozumiec co on teraz przezywa, a sama udzielałam sie na tamtym forum (na szczęscie na chwile obecną tylko z racji tego że jestem wrażliwa i chciałam jakos słowem pomóc, i obym równiez nie musiała nigdy wsparcia tam szukac...) i sa tam naprawde rewelacyjni ludzie aczkolwiek bardzo ale to bardzo poranieni przez los sad , i tak jak tutaj nie zostawiają bez słowa i pomocy więc wierzę że Ci pomogą smile

ktoś kto tego nie przezył co Twój mężczyzna nie jest w stanie go zrozumieć niestety i naprawdę uważaj na takie słowa bo jego to pewnie doprowadza do szewskiej pasji, to tak jakby facet mówił kobiecie że wie co ona czuje gdy ma okres... wiesz co mam na mysli? to zbyt delikatna sprawa aby sie w sumie wypowiadać dlatego naprawdę polecam tamto forum smile

jest jeszcze forum mama wdowa gdzie kobiety które straciły męzów równiez opowiadają jak sobie radzą i się wspierają, wiem że te fora wydaja sie straszne i może nie powinnam tutaj o nich pisac ale żałoba i smierć to również częśc zycia i jestem zdania że nalezy o tym wbrew pozorom  głosno mówić

sama spotykałam sie z chłopakiem któremu 2 lata temu rodzice jedno po drugim zmarło, ale nie chciał o tym rozmawiac i nasza znajomośc skończyła się bo był że sie tak delikanie wyraże dziwny.... ale myslę że był jeszcze w którejś fazie żałoby i nie chciał w ogóle wsparcia, niestety nie udało sie nam , ale tak bywa

będzie dobrze smile

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

31

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
kasian833 napisał/a:
SmutneOczyOna napisał/a:

kasian833


Napewno zobaczę dziękuję.

nie ma za co smile mam nadzieję SmutneOczyOna że tam Ci pomogą zrozumiec co on teraz przezywa, a sama udzielałam sie na tamtym forum (na szczęscie na chwile obecną tylko z racji tego że jestem wrażliwa i chciałam jakos słowem pomóc, i obym równiez nie musiała nigdy wsparcia tam szukac...) i sa tam naprawde rewelacyjni ludzie aczkolwiek bardzo ale to bardzo poranieni przez los sad , i tak jak tutaj nie zostawiają bez słowa i pomocy więc wierzę że Ci pomogą smile

ktoś kto tego nie przezył co Twój mężczyzna nie jest w stanie go zrozumieć niestety i naprawdę uważaj na takie słowa bo jego to pewnie doprowadza do szewskiej pasji, to tak jakby facet mówił kobiecie że wie co ona czuje gdy ma okres... i wyobraż sobie wtedy kobiecą wściekłośc bo jak facet może nas zrozumieć w takiej chwili skoro tego nigdy nie przezył???wiesz co mam na mysli? to zbyt delikatna sprawa aby sie w sumie wypowiadać dlatego naprawdę polecam tamto forum smile

jest jeszcze forum mama wdowa gdzie kobiety które straciły męzów równiez opowiadają jak sobie radzą i się wspierają, wiem że te fora wydaja sie straszne i może nie powinnam tutaj o nich pisac ale żałoba i smierć to również częśc zycia i jestem zdania że nalezy o tym wbrew pozorom  głosno mówić

sama spotykałam sie z chłopakiem któremu 2 lata temu rodzice jedno po drugim zmarło, ale nie chciał o tym rozmawiac i nasza znajomośc skończyła się bo był że sie tak delikanie wyraże dziwny.... ale myslę że był jeszcze w którejś fazie żałoby i nie chciał w ogóle wsparcia, niestety nie udało sie nam , ale tak bywa

będzie dobrze smile

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

32

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

tatyana84


Tak masz rację.
Ja ogóle robie wszystko comoge jestetem z nim.
Może fakt nie rozumiem tego.
A wydaje mi sie że rozumiem.
I wiem,że to straszny ból stracic ukochanych rodziców tak nagle .

33

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

kasian833



Powiem ciże on też jest dziwny.
Inny jak ty to napisałaś ,ale rozumiem to.
Bo tak naprawdę ja niewiem jakbym się zachowywała na jego miejscu.
Ja mam dwoje rodziców a on nie ma żadnego.

34

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

Ja mam dwoje rodziców a on nie ma żadnego.

No to do wielu różnych uczuć, które przeżywa Twój chłopak dochodzi jeszcze (pamiętaj, że uczucia są irracjonalne): zazdrość, że Twoi rodzice żyją i związana z tym złość.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

35

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


Wiem właśnie,że dochodzi
do tego zazdrość.Niestety to straszne al e tak jest.
choć to z tym trudno się pogodzić.
Ja go rozumiem bynajmiej staram się.
Ale nie wyrzywałabym się na kimś kto jest w pobliżu.

36

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

Ale nie wyrzywałabym się na kimś kto jest w pobliżu.

A skąd to wiesz, jak byś się zachowała po takiej wielkiej tragedii?
Skąd takie przekonanie, że nie zazdrościłabyś innym tego, że mają dwoje rodziców?
Skąd takie przekonanie, że byłabyś roześmiana i szczęśliwa (bo to są Twoje zarzuty pod jego adresem)?
Bo tak byś sobie postanowiła? Nie żartuj.

I nie ma nic strasznego w jego uczuciach, podobnie jak i w uczuciach innych osób. Uczucie to uczucie bez żadnych przymiotników.
I dlaczego Tobie jest się trudno pogodzić z jego zazdrością? Albo, jak piszesz, rozumiesz to, co on przeżywa i wówczas nie masz kłopotów z "godzeniem się", albo tylko tak piszesz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

37

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


To nie jest tak ze trudno
mi siepogodzic z jego zazdroscia.
Tylko ja bedac na jego miejscu nie traktowalbym go tak oschle.
Jak on traktuje mnie.

38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-12 19:41:28)

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

Wielokropek


To nie jest tak ze trudno
mi siepogodzic z jego zazdroscia.
Tylko ja bedac na jego miejscu nie traktowalbym go tak oschle.
Jak on traktuje mnie.

Powtarzam: skąd to wiesz?



I jeszcze jedno.
Odzłość się gdzieś, SmutneOczyOna, w jakimś bezpiecznym miejscu. Odzłość, bo z każdego Twego postu coraz bardziej wyziera złość (by nie nazwać tego bardziej dosadnie, ale to wulgaryzm) na Twego chłopaka. Oprócz złości pełno niechęci, rozczarowania, smutku i różnych niezbyt przyjemnych uczuć. Jeszcze trochę i się nimi udusisz w imię wspierania chłopaka.
I nie zastanawiaj się, czy to szlachetne czy nie; słuszne czy nie. Ważnym jest (dla Ciebie, ale i dla dalszych kontaktów z Twoim chłopakiem), byś nie chodziła jak ta bomba z opóźnionym zapłonem, bo wybuchniesz w jak najmniej sprzyjającym momencie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

39

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


zapewne masz racje.

40

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wiem, że (niestety) mam rację.

Wspieranie bliskiej osoby jest bardzo wyczerpujące.
Dlatego też kilka postów temu dopytywałam się o to, czy masz kogoś przy którym TY możesz się wypłakać z bezsilności, przy której możesz mówić różne głupoty bez obawy niezrozumienia, przy którym możesz się wyzłościć. Zrób to wszystko, bo inaczej będziesz kiepską osobą wspierającą.

Zastanów się, czy chciałabyś być wspierana przez osobę wściekłą na Ciebie?
Ja trzymałabym się od tej osoby z daleka, a na jej widok byłabym oschła (gdybym nie chciała zrobić jej krzywdy) lub zaczęłabym ją gryźć ze złości i po to, by dała mi spokój.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

41

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Wielokropek


Napewno bym nie chciała byc wspirana przez osobe ktora jest
na mnie zla.To zapewne.Rowniez trzymalabym sie od takiej strony
z daleka.Jak ty.Mam kogos komu moge sie wyplakac.
I zloszcze sie zazywczaj zeby on nie widzial.
ALe czasem mi to nie wcyhodzi.

42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-12 21:13:43)

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić
SmutneOczyOna napisał/a:

Witam,przepraszam,że tu mnie poznajecie,ale opiszę wam moja historię.
Mam wspaniałego chłopaka bardzo go kocham,ale nie wiem czy on nadal kocha mnie.
Było wspaniale do chwili ,gdy jego rodzice zginęli w wypadku.
Jest bardzo smutny i wogóle mało czasu ma dla mnie.
Czy może ze mną jest coś nie tak.Co z tym mam zrobić bo już niewiem jak mu pomóc.

Smutek, nawet załamanie po śmierci rodziców jest naturalny. Wyobraź sobie, że Ty ich stracisz... Rodziców ma się tylko jedynych i pustki po nich nie da się niczym wypełnić, ponadto łączy nas z nimi szczególna więź, a zwłaszcza z matką. Do tej pory miałaś np mamę, której mogłaś się zawsze poradzić, a teraz zdajesz sobie sprawę, że już nigdy z nią nie porozmawiasz. I co? Nie jest to smutne ? Ludzie z takich stanów często dzwigają się lata, wcale im się nie dziwię. Mój chłopak np 8 lat temu jakoś stracił psa i tak był do niego przywiązany, że nadal potrafi za nim uronić łzę. Dla mnie to normalne, gdy odchodzi ktoś bliski i nie wstydzmy się tego.
Wykaż się zrozumieniem i nie bądź egoistką, nie myśl w kategoriach,że Cię nie kocha. Na pewno kocha, ale jest tak załamany, że nie potrafi teraz myśleć o niczym innym. Jeżeli będziesz go strofować, to uzna, że jesteś egoistyczną zołzą, która nie rozumie tego co on czuje. Nie pocieszaj go na siłę, że będzie dobrze, bo to pusty i głupi frazes w tym przypadku , nie ukoi bólu. Po prostu daj mu czas, nie zmuszaj do spotkań, pokazuj, że zawsze może na Ciebie liczyć, przytul, gdy tego potrzebuje. Na pewno on to doceni i małymi kroczkami odbuduje siebie.

Nie licz na to, że zaraz znów będzie on uśmiechnięty. Na to naprawdę potrzeba czasu. Jeśli naprawdę nie potrafisz zrozumieć jaka dla niego to trauma i liczysz tylko by było jak dawniej nie myślać o nim, to tak jakbyś nie kochała go, tylko skupiała się na swoim ego. W związku nie zawsze jest kolorowo. Oczywiście cudownie, gdyby te motyle w brzuchu trwały całe życie, jednak życie jest też czasem okrutne i wtedy każdy związek przeżywa gorsze chwile. W żądnym, absolutnie żadnym związku nie ma wiecznej sielanki ,dlatego do związku trzeba dorosnąć, żęby potrafić we dwoje poradzić sobie z różnymi problemami, umieć wpierać się w trudnych momentach itp. Nie wiem jak w takim momencie jego życia możesz myśleć o sobie . No chyba, że po prostu Ci smutno z powodu jego smutku , ale to naturalny proces i jeszcze potrwa. Czas, czas i jeszcze raz czas dopiero pomoże mu się z tym pogodzić, chociażby przyzwyczai go do tego bólu - bo nie oszukujmy się w takich momentach ból nigdy całkiem nie mija.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

43

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

truskaweczka19

wiem ze smutek rozpacz i zalamanie jest sprawa naturalna i normalna
wiem to i rozumiem.
I naprawde niewiem co bym zrobila jak bym to ja
stracila rodziocw nawet nie umiem sobie tego wyobrazic szczerze mowiac.
Rowniez wiem ze rodzicow ma sie tylko jednych i nam nikt iny
nie jest w stanie ich zastapic niestety.
Tym bardziej ze on bardzo byl z nimi  zwiazany ze tak powiem.
Ja wykazuje sie zrozumieniem naprawde .

44

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

A jak radzi sobie z tym jego siostra? Masz z nią jakiś kontakt? może zadzwoń do niej. Może powinien z nią porozmawiać, jeśli ona mniej dotkliwie to przeżywa i powinna mu wytłumaczyć. Wydaje mi się że to jest jedyna osoba której może posłuchać bo sama przeżywa dokładnie to samo i on ma pewność że ona go rozumie. Jeśli chodzi o Twoją osobę to tej pewności nie ma bo mówić że się rozumie można, a jesli nigdy nie byłaś w takiej sytuacji to tak naprawde go nie rozumiesz.

45

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

girl90


Jego siostra też to przeżyła,ale ona jakos inaczej
nawet nie umiem tego wytlumaczyc.
Moze dlatego ,ze ona ma już swoją rodzine dzieci męża.
Ona już z nim rozmawiała wiele razy.
Powiem ci że jakos tak efetów to nie dało.
Choć też mieli dobry kontakt razem.

46

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

a Ty masz z nią jakiś kontakt? może pogadaj z nią o nim. powiedz że sie bardzo o niego martwisz.

47

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

girl90


Mam kontakt telefoniczny.
Wiesz nie raz juz rozmawiałam.
Powiedziała że on musi sie pogodzic i takie tam
Ze mu minie.
Al  watpie w to szczerze mowiac,

48

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

To nie wątp. Bądź silna, dawaj mu swoje wsparcie, dzięki temu na pewno z każdym dniem będzie lepiej, choć wiadomo rodzice na zawsze pozostaną w jego pamięci i na pewno zawsze już będzie za nimi tęsknić.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

49

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

truskaweczka19

Powiem ci ,że nawet dziś mi powiedział,że
ma wszystkiego już dość.

50

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

To nie pozostaje nic innego jak tylko czekać. Nie poddawaj się jeśli naprawde go kochasz. Faceci czasami tak mają że wolą odtrącić dziewczyne ktora bardzo kochaja żeby przez nich nie cierpiała, żeby nie widziała jak oni cierpią. Ale Ty się temu nie poddawaj! pokaż mu że też równie mocno go kochasz, że może na Ciebie liczyć i że zawsze przy nim bedziesz. Nawet jak bedzie bardzo źle wink

51

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

girl90


Jestem przy nim nawet jeśli jest zle.
Nie zostawaim go w tej złej chwili.
A właśnie wie,że tak jest że faceci czasem wolą odtrącić
po to ,aby nie cierpieli najblizsze oosby.
Taki jest ich chyba urok jak to się mówi.

52

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Dlatego trwaj przy nim i badz cierpliwa. Nie złość się że się nie uśmiecha, nie śmieje. Skoro nawet rozmowy z siostra nie pomogły to daj mu czas. Nic innego chyba już nie można zrobic. Może jakas rozmowa z psychologiem ale watpie zeby sie zgodzil, chociaz go nie znam wiec tez nie powiem Ci na 100%.

53

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Jestem tu pierwszy raz, mam nadzieję że ktoś mi pomoże. Mam 18 lat, i 3 lata temu straciłam mamę. Do tej pory nie mogę sobie z tym poradzić, a na dodatek psuję swój zwiazek z chłopakiem którego bardzo kocham. Dzisiaj sie rozstaliśmy, on już nie wytrzymał.Ciągle go obwiniałam, kłóciłam się, aż wszystko padło. Obwiniałam go o to że tak się stało, czepiałam się o wszystko. Proszę pomóżcie mi, co mogę zrobić żeby go odzyskać i żeby więcej nie popełnić żadnych błędów?

54

Odp: Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Szukasz sposobów na odzyskanie chłopaka?
Nie ma żadnych zaklęć, żadnych czarów. Jedyne na co masz wpływ, to Twoje własne zachowanie. Odpowiedz sobie na pytania:
Jakim prawem tak podle traktowałaś chłopaka?
Dlaczego zrobiłaś z niego worek treningowy?

Możesz zmienić swe postępowanie, możesz zmienić swój sposób myślenia o sobie, możesz uwierzyć, że nie jesteś osobą bezkarną, a śmierć mamy nie jest żadnym usprawiedliwieniem Twego niegodziwego zachowania. Możesz. Czy to zrobisz?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Śmierć jego rodziców jak sobie z tym radzić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018