netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

czy to wyłudzenie?

5 odpowiedzi9 910 wyświetleńzałożony przez dzewko, 06.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: czy to wyłudzenie?

jestem studentką 1 roku.
we wrześniu szukałam pokoju razem z koleżanką.
trafiłyśmy do mieszkania - fajnego, blisko uczelni, w miarę tanio.
i dziewczyna, która nas wpuściła, powiedziała, że teraz nie ma właściciela i że ona przytrzyma/przypilnuje nam ten pokój jeśli damy jej kasę w wysokości 1 czynszu (czyli 300zł na osobę). Zgodziłyśmy się. Nawet jest na to papierek (spisany ręcznie).
Ale dopiero niedawno zorientowałyśmy się, że te pieniądze nie poszły ani do właściciela, ani do innych współlokatorek...
I zaczęłyśmy się zastanawiać...
Poszłyśmy wreszcie do właściciela. Nic nie wiedział.
Rozmawiałyśmy z tą koleżanką. Najpierw się wykręcała, ale później przyznała się... Ale nie jesteśmy pewne, czy odzyskamy te pieniądze. Dla studentki 300zł to bardzo dużo.

Czy to było wyłudzenie?
Czy mamy szanse w sądzie?
Proszę o radę.

2

Odp: czy to wyłudzenie?

Wyłudzenie czy inaczej oszustwo to przestępstwo skodyfikowane w kodeksie karnym w art. 286 par. 1, który brzmi:

"Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."

Co jest istotne-aby można było mówić o fakcie popełnienia owego przestępstwa konieczne są dwa warunki: sprawca działał w celu oszukania drugiej osoby, tzn. miał zły zamiar, a nie zrobił tego przypadkowo. Drugi warunek to wprowadzenie w błąd osoby pokrzywdzonej.
Moim zdaniem w Waszym przypadku oba warunki zostały spełnione, jednak zgłaszając podejrzenie popełnienia przestępstwa przez ową dziewczynę na policji czy w prokuraturze należałoby wskazać jakieś dowody na to, ze miała ona od początku zamiar oszukania Was. Jest to zawsze najpoważniejszy problem, który prowadzi do umorzenia postępowania przez organy ścigania-trudno jest udowodnić komuś złą wolę.
Mogłybyście wskazać właściciela mieszkania jako świadka, zostanie wówczas wezwany do złożenia zeznań. Jednak kto wie, czy nie działa w zmowie z ową dziewczyną... Myślę jednak, że warto spróbować. Macie umowę czy też pokwitowanie na piśmie (mam nadzieję, że podpisane przez tę dziewczynę) i możecie mieć zeznania właściciela o tym, że nic nie wiedział, czyli wskazywałoby to na złą wolę osoby, która pieniądze wzięła.

Poza tym można również dochodzić swoich roszczeń na drodze powództwa cywilnego. Zawarłyście z ową dziewczyną swoistą umowę, która istnieje na piśmie, a więc dokonałyście czynności prawnej. Czynność prawna jest nieważna jeśli dokonana została pod wpływem błędu, podstępu i innych niedozwolonych czynników. Można więc  napisać pozew o stwierdzenie nieważności czynności prawnej dokonanej na skutek podstępu. Do tego roszczenie o zwrot spełnionego przez Was świadczenia wraz z odsetkami ustawowymi. Tu oczywiście również potrzebne są dowody-umowa, świadkowie. Jeśli sąd stwierdzi nieważność tej czynności, zobowiąże dziewczynę do zwrotu pieniędzy z odsetkami oraz obciąży ją kosztami postępowania.
Dochodzenie swoich roszczeń w tym przypadku proste nie będzie, ale warto próbować, gdyż po to istnieje prawo by osoby je łamiące nie czuły się bezkarnie. Możliwe, że dziewczyna widząc samo wezwanie na przesłuchanie czy na rozprawę cywilną wystraszy się na tyle, że odda pieniądze bez gadania.

3

Odp: czy to wyłudzenie?

dziękuję, naprawdę bardzo dziękuję za pomoc.
Jeśli nie dostaniemy pieniędzy w najbliższym czasie, powiemy jej, że zastanawiamy się nad napisaniem pozwu. Myślę, ze to wystarczy, żeby oddała nam kasę.

PS też lubię happysad wink

4

Odp: czy to wyłudzenie?

Cieszę się, że mogłam pomóc.
P.S. Podobno już jestem na nich za stara tongue

5

Odp: czy to wyłudzenie?

Ja mam podobny problem, choć inny... w lutym 2007 roku zakończyłam pracę u jednego prywaciarza. W lipcu 2007 wystawił mi faktury za braki towarowe na sklepie, na podstawie odpowiedzialności materialnej. Odmówiłam zapłaty i sprawa skończyła się w sądzie. Po 2 latach zakończyła się moją wygraną, bo nie spełnił warunków koniecznych do podpisania odpowiedzialności materialnej. Mniejsza z tym, w każdym bądź razie wygrałam.
Teraz raptem tydzień temu dostałam do domu korekty do tych faktur na podstawie których opierał cały swój przewód sądowy. Jedna na kwotę 118,71zł a druga na kwotę 214,34zł Razem 333,05zł. Sprawdziłam numery faktur itd i wszystko jest zgodne: to korekty do tamtych z przewodu sądowego. Napisałam grzeczne pismo prosząc o odpowiedź jakie są w związku z tymi fakturami oczekiwania w stosunku do mojej osoby, bo poza żądaniem zapłaty na fakturze chciałam mieć to jasno czarno na białym. Jeszcze nie odpisał... Teraz chciałabym wiedzieć, czy mogę zgłosić sprawę o próbę wyłudzenia pieniędzy, jak również o nękanie... Tamta sprawa trwała 2 lata i po kolejnych 2 znów mnie nachodzi listownie. Faktury są opieczętowane i podpisane przez prezesa firmy.
Nadmieniam, że jest to dla mnie z jednej strony śmieszne, bo w moim rozumieniu facet nie wie co robi, ale też stresujące i to bardzo... Na dodatek jestem w 7 tygodniu ciąży i już wiem, że jestem w grupie ryzyka, zagrożona nadciśnieniem i/lub cukrzycą. Czekałam na tę ciążę dobre kilka lat, walczyłam o nią, wydałam naprawdę duże pieniądze, przeżyłam wiele stresów, kilkakrotnie byłam bliska załamania nerwowego już... Sama ciąża przyszła totalnie niespodziewanie, kiedy wcale nie liczyłam na nią...
Czy w związku z tym mogę jeszcze próbować domagać się odszkodowania, choćby za stres na jaki mnie naraża. Bo po tym wszystkim co przeszłam przez niego jest mi obojętne, czy zostawię tego pana w skarpetkach... Ma dwóch dorosłych już synów, więc dzieciom chleba nie zabiorę od ust.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026