Jak w temacie. Z byłym partnerem byłam przez niecałe 3 lata z tego związku mamy dwoje dzieci (Natan 15miesięcy i Nadia 2 miesiące). Mieszkaliśmy chwilowo u mojej mamy, ale mój partner zaczął wracać z pracy pod wpływem. wyrzuciłam go z domu ale wybłagał u mnie zgodę. Sytuacja się powtórzyła. Teraz jego matka mnie prowokuje żebym tylko się obciążyła i żeby mieli powód do odebrania praw rodzicielskich. Czy jeśli założę byłemu partnerowi sprawę o pozbawienie jego praw do dzieci to czy do czasu rozpoczęcia postępowania może w każdej chwili i bez mojej zgody przyjść do dzieci czy w takiej sytuacji mogę wyznaczyć mu termin spotkania? Będę wdzięczna za pomoc
Podobne tematy
Robisz to dla siebie czy dla dzieci? Dzieci potrzebują kontaktu emocjonalnego z ojcem, żeby prawidłowo się rozwijać, jeżeli nie robi on im żadnej krzywdy, to po co utrudniać mu kontakty z dziećmi?
Po pierwsze-pytanie brzmi dlaczego chcesz pozbawić byłego praw do dzieci. Moim zdaniem nie zachodzą ku temu żadne przesłanki. Sąd wydaje takie orzeczenie, jeśli rodzic władzy rodzicielskiej nadużywa bądź ją zaniedbuje. Wygląda na to, że tutaj ojciec się interesuje swoimi dziećmi, chce istnieć w ich życiu i współdecydować o nich, choć być może rozwija się u niego problem z alkoholem. Jednak to nie jest żaden powód do odebrania praw do dzieci. Nawet skazanie za przestępstwo nim nie jest, chyba że byłoby to przestępstwo stricte na szkodę małoletniego.
Po drugie-pozbawienie władzy rodzicielskiej nie odbierze ojcu dzieci prawa do spotkań. Nawet jeśli sąd wyda orzeczenie o jakie będziesz się starać, on będzie mógł nadal widywać dzieci na dotychczasowych zasadach. Tym bardziej będzie to mógł robić przed rozprawą.
Jeśli rzeczywiście uważasz, że spotkania w obecnym kształcie są na szkodę dzieci (nie Twoją!), możesz złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów ojca z dziećmi wskazując jak, kiedy i przez ile czasu chciałabyś aby się odbywały. Jednak potrzebne Ci będą twarde dowody na to, że obecna sytuacja jest nie do przyjęcia. Alkohol tu "nie wystarczy". Wniosek taki pozostaje niezależny od wniosku o pozbawienie władzy rodzicielskiej.
Zastanów się proszę nad tym co napisała Emilia. Może powinnaś wyciszyć w sobie urazę do byłego po to by móc spojrzeć bardziej obiektywnie na niego, jak na ojca swoich dzieci.
4 2011-06-08 02:00:45 Ostatnio edytowany przez celestynka1986 (2011-06-08 02:03:28)
pijany awanturuje się przy dzieciach, po pracy zamiast pobawić się z synkiem siada do komputera ( jest miłośnikiem "strzelanek") mały biega po domu i robi cały czas "pach, pach" to nie jest normalne... Samookaleczał się przy dziecku, kilka razy próbował popełnić samobójstwo, prawie wyskoczył z 4 piętra i ma zaburzenia osobowości... Wystarczy tych powodów? Nie chcę źle, może spotykać się z dziećmi pod moim nadzorem ale nie chcę żeby zabierał je sam na spacer po prostu...
Mam udokumentowane przez pogotowie jego ostatnią próbę samobójczą, pobyt w szpitalu psychiatrycznym i nadużywanie alkoholu.
Celestynka, w takiej sytuacji to co innego.
Trzeba sądownie uregulować kwestię wizyt, np. żeby odbywały się tylko w twoim domu w określonych godzinach.
Tak, takie powody to już zupełnie inna sprawa. Możesz wnioskować o spotkania ojca z dziećmi tylko w Twojej obecności czy pod nadzorem kuratora. Możliwe, że wobec dowodów na jego rozchwianie emocjonalne sąd nałoży na niego dodatkowe obowiązki.
Pamiętaj by taki wniosek był roszczeniem niezależnym od żądania pozbawienia władzy rodzicielskiej. Ale możesz oba zamieścić na jednym piśmie.
W pierwszym poście zbyt oględnie określiłaś sytuację, stąd taka moja początkowa reakcja. Życzę wytrwałości.
dziękuję bardzo za pomoc... Mam jeszcze jedno pytanie czy mam prawo odmówić widzenia się z dziećmi mojej niedoszłej teściowej?
Teoretycznie dziadkowie mają takie samo prawo widywania się z wnukami co rodzice z dziećmi. Jeśli jednak uważasz, że takie spotkanie zaszkodziłoby dzieciom-masz prawo zdecydować inaczej.
Przy czym pamiętaj, że były i jego rodzina mogą zarzucić Tobie utrudnianie kontaktów z dziećmi na rozprawie-będziesz musiała wówczas udowodnić, że kierowałaś się dobrem dzieci, inaczej może się to obrócić przeciwko Tobie (np. utrudnianie przez jednego rodzica kontaktów drugiemu może być podstawą do złożenia przez odrzucanego rodzica wniosku o ograniczenie władzy rodzicielskiej rodzicowi odmawiającemu spotkań).
Tak na dobrą sprawę wszelkie ograniczanie kontaktów dzieci z bliskimi bez orzeczenia sądu nie jest przez sąd mile widziane. Ale przecież nie do pomyślenia jest byś narażała dzieci.
Kieruj się po prostu dobrem dzieci, a do rozprawy gruntownie przygotuj się merytorycznie-argumenty i dowody.
Matka byłego do tej pory nie interesowała się wnukami starsze widziała tylko raz będąc drugi raz u swojego syna powiedziała (jak zaprosiłam ją do domu żeby zobaczyła wnuczka) że nie widzi takiej potrzeby. Czy muszę pozwolić żeby zabrali dzieci na spacer beze mnie?
Niestety tutaj prawo jest bardzo niedoskonałe (choć zależy, z której strony na to patrzeć), gdyż nawet ojciec dziecka nie pozbawiony władzy rodzicielskiej, jeśli przypomni sobie o dziecku po latach, ma prawo do swobodnych z nim kontaktów.
Podobnie z babcią. Dotąd się nie interesowała, ale nagle zaczęła. To według sądu będzie przesłanka pozytywna, nie negatywna.
Jeśli więc babcia nie jest dla dzieci żadnym zagrożeniem, a ojciec obecnie ma takie samo prawo decydować o dzieciach jak i Ty-owszem, zgodnie z prawem powinnaś pozwolić.
witam... Jestem po wizycie ojca dzieci... Oczywiście był płacz i interwencja policji. Ojciec dzieci chciał iść z nimi na spacer oczywiście się nie zgodziłam chyba że idę razem z dziećmi to były partner powiedział że 10 metrów za nimi. Czy w takim przypadku mogę nie wyrazić zgody na wizyty do czasu sprawy skoro on mnie nie szanuje? Babcia dzieci była ze swoim obecnym kochankiem zaznaczyłam że nie chcę żeby ten pan zbliżał się do moich dzieci a oni po złości zawołali go i pokazywali dzieci. Co ja mam z tym wszystkim zrobić proszę Was bardzo o pomoc...
Kochana, naprawdę chciałabym Ci bardziej pomóc, ale niestety to, że ojciec dzieci bardzo źle się do Ciebie odnosi to za mało by zabronić mu kontaktów z dziećmi, gdyż im konkretnie on niczego złego nie robi. Chodzi stricte o relacje ojciec-dzieci, a nie ojciec-Ty.
Jeśli na takiej podstawie zabronisz mu kontaktów, na sprawie obróci się to przeciwko Tobie. Jeśli stwierdzisz, że robiłaś to po to by chronić dzieci, sąd zapyta jakie są na to dowody, że ojciec dzieciom zagrażał. Jaki świadek to potwierdzi?
Złóż jak najszybciej wniosek o uregulowanie kontaktów i wedle uznania o pozbawienie lub ograniczenie władzy rodzicielskiej. Przed rozprawą zjawi się u Ciebie kurator sądowy i przeprowadzi szczegółowy wywiad. Będziesz mogła opowiedzieć o wszystkim co się dzieje, a raport kuratora ma duże znaczenie na rozprawie.
Wiem, że to trudne, ale zaciśnij zęby i działaj jak najszybciej na drodze formalnej. Bo szans na porozumienie bez sądu, jak widzę, żadnych nie ma.
W poniedziałek zawożę pozew o alimenty i wniosek o pozbawienie ojca praw do dzieci. Trzymajcie za mnie kciuki kochani... Dzisiaj była u nas pani z opieki społecznej, opiekunka z naszego rejonu. Miał jeszcze przyjść dzielnicowy, wciąż na niego czekamy... Ojciec dzieci był na tyle bezczelny, że udał się wczoraj nawet do pediatry maluszków w zapytaniem czy zostanie jego świadkiem na sprawie w sądzie. Będąc dziś po receptę na mleko dla maluchów najadłam się mega wstydu bo nagadał takie rzeczy na mnie że szok... No nic... dziękuję Wam Kochani:)
Ojciec ma prawo do kontaktów z dzieckiem i nie ma Pani prawa mu tego ograniczać. Koniec kropka. Sąd oczywiście może wyznaczyć formę i zasady takich spotkań.