Cześć dziewczyny. Mam problem jestem z facetem już prawie trzy lata. Od jakiegoś czasu stał się jakiś dziwny. Już nie pamiętam kiedy powiedział że mnie kocha, ciągle tylko pracuje widujemy się tylko rano przed praca i jak wróci ok 22. Przestaliśmy się wogóle kochać kiedy wróci to jest zmęczony i chce iść spać a jak przyjdzie weekend to wymysla wyjazdy do jego mamy siedzimy tam do pozna a jak wrócimy to już jest zmęczony. Ciężko nam się jest dogadać jak chce z nim pogadać to oczywiście jest zmęczony albo nie ma czasu. Jeśli pytam co się dzieje to odpowiada mi że ja oczywiście Wyolbrzymiam wszystko że mnie kocha itd. Dziewczyny ja nie wiem co o tym myśleć. Rozumiem że pracuje i że jest zmęczony ale chyba jeżeli się kogoś naprawdę kocha to zmęczenie nie przeszkadza w okazywaniu uczuć.
Podobne tematy
Nie czekaj a działaj
może zmęczony,może depresja,a może nuda ....tylko szczera rozmowa
Odpowiedź "wyolbrzymiam" jest odsunięciem problemu ![]()
Ale ja z nim rozmawiam pytałam co się dzieje to słyszę tylko odpowiedzi nic się nie dzieje, znów sobie coś wymyśliłas, przesadzasz. Zazwyczaj rozmawiam z nim spokojnie a on od razu z nerwami i oczywiście robi się masakryczna awantura
No chyba musisz z nim porozmawiać o co chodzi;) Nic nie zaszkodzi a będziesz wiedzieć co jest nie tak.
ile on ma lat ?
24 a ja 23
Już nie pamiętam kiedy powiedział że mnie kocha
Co robicie jak macie wolny czas ? pokazuje Ci inaczej uczucia,przytula,zabiera gdzieś,spędza z Tobą wolne chwile napisz więcej
Wiesz na takich milczków jest rada - on wie że Ciebie ma że cokolwiek burknie zrobi i tak jesteś przy nim,zrób tak żeby to on się pytał Ciebie co jest grane
musisz być króliczkiem faceci to zdobywcy.On Ciebie już dobył i mu się zwyczajnie w świecie nie chce.Zanudził się,żeby tylko od tego nie umarł biedaczek.
A może faktycznie jest przemęczony.A ty nie jesteś ? jaką ma pracę ? Z kłótni nic nie będzie.Powiedz mu czego oczekujesz,czego Ci brakuje - żeby później nie był zdziwiony.Bo w końcu pękniesz.Nie można prosić się drugiej strony o miłość to tak nie działa.Pozdrawiam
24 a ja 23
No to dziewczyno on powinien BIEC do Ciebie w PODSKOKACH jestem kilkanaście lat starszy od niego a latam
jak kocham ![]()
to słyszę tylko odpowiedzi nic się nie dzieje, znów sobie coś wymyśliłas, przesadzasz.
Te słowa zrozumie jak Cię zabraknie - nie martw się - jest za PEWNY CIEBIE
Przestaliśmy się wogóle kochać a mówi że mnie kocha
To zaprzeczenie jakieś a zwłaszcza w tak młodocianym wieku ,mówić to można dużo
Zaczaruj go czymś,zmień się w sypialni zobaczysz jak zareaguje bądź ponętna ![]()
Wcześniej owszem ciągle się przytulał całował zabierał gdzieś a teraz nic kompletnie nic... Jak mamy wolny czas to jedziemy do jego rodziców albo on wychodzi z kolegami grać w piłkę a jak wróci to oglądamy tv, bo np. Na spacer mu się nie chce iść.
Pracuje w firmie brukarskiej, nie mam mu za złe że długo pracuje i chce zarabiać pieniądze tylko że moim zaniedbuje
Wiesz jak on jest zmęczony teraz to co będzie za 10 lat - w weekend też jest zmęczony .... postaw sprawę jasno ....
a moż namów go na jakiś urlob chociaż na pare dni powiedz ze Ci na tym zależy moze wtedy bedziesz miała szanse cos zmienic moze spokojnie porozmawiac
Hmmm ja widze tutaj znudzenie szarą codziennością i obojętność... Tak, nie, oki, spoko, nie chce mi sie. Macie siebie nawzajem i jemu to wystarczy ale Tobie nie. Dobry pomysł zmień coś w domu. Jak chcesz gdzieś iść a on nie chce spróbuj wyciagnąc kolezankę i idzcie same.. Wiesz troche wywoływania zazdrosci nie zaszkodzi.. Albo przyjmij jego taktykę... Bądź obojętna.... Zobaczysz Czy sie tym przejmie czy nie.. Stagnacja, lenistwo, szara codzienność zabijają zycie związku i zamieniaja go w ezgzystencję... MIłość, namietność przechodzą w obowiązek seksu i konieczność spedzania wspolnego czasu. Metody które proponowali Ci koledzy wyżej są fajne... Ale pamietaj ze przy tym wszystkim to Ty musisz byc dla niego interesująca a nie sypialnia i rzeczy... Jak to mówią wedkarze "rybe łątwo jest zwabic zanętą ale jak sie naje i odpłynie strasznie trudno jest ją nawet głoda spowrotem przywabić. Dużo pracy przed WAMI
Rozmawiam z nim wczoraj powiedziałam co mnie boli czego mi brakuje. Powiedział że jest przemeczony praca ale urlop nie wchodzi w grę... Powiedział że się zmieni. Pozostaje mi tylko czekać zobaczymy jak będzie... Aha i powiedziałam że nie chce żeby się zmieniał na siłę bo ja tak chce tylko jeśli naprawdę mnie kocha to wtedy niech się zmieni
To dobrze,teraz czekaj.Wie i dotarło.Zeby póżniej nie mówił,że jest zaskoczony.Powodzenia.
Spokojna rozmowa ...
Męczy mnie też jedna sprawa Oświadczył mi się jakiś czas temu (jakies 1,5 roku temu)ale to były tylko słowa bez pierścionka... Myślałam żeby poprostu oficjalnie zrobić zareczyny ale jak tylko o tym wspomnę od razu się denerwuje a o ślubie to nawet słuchać nie chce...
Męczy mnie też jedna sprawa Oświadczył mi się jakiś czas temu (jakies 1,5 roku temu)ale to były tylko słowa bez pierścionka... Myślałam żeby poprostu oficjalnie zrobić zareczyny ale jak tylko o tym wspomnę od razu się denerwuje a o ślubie to nawet słuchać nie chce...
BOI SIĘ CZY DA RADE
Jak to sie boji? To po co wogóle się oświadczal? Nie ,najlepiej jest żyć na kocia łapę bo biedaczek się boi Szok...
Ale ja z nim rozmawiam pytałam co się dzieje to słyszę tylko odpowiedzi nic się nie dzieje, znów sobie coś wymyśliłas, przesadzasz. Zazwyczaj rozmawiam z nim spokojnie a on od razu z nerwami i oczywiście robi się masakryczna awantura
Widać robisz/mówisz coś, co wywiera na nim presje (a z czego niekoniecznie zdajesz sobie sprawę). Faceci, z reguły, myślą logicznie i kojarzą fakty. Jeśli przechodzisz obok sklepu z ciuszkami dla niemowlaków i je podziwiasz, zachwycasz się maluszkami w wózkach, wzdychasz na komediach romantycznych na scenach ze ślubami/porodami i rzucisz tekstem w stylu 'że twoje koleżanki, które wyszły za mąż mają fajne, poukładane życie', to chyba każdy facet będący w stałym związku to odbiera jako presję.
Druga sprawa to fakt, że może być faktycznie przemęczony i zestresowany. Zamiast naciskać kolejnymi rozmowami, to daj mu odetchnąć od codzienności, która zapewne go w tym momencie przytłoczyła. Nie baw się w króliczka i zdobywcę. Nie w takim momencie, bo właśnie taką pogonią (za pieniądzem) jest zmęczony. To tylko zaowocuje pogorszeniem sytuacji. On potrzebuje zrozumienia, a nie gadania i marudzenia za uchem. Zorganizuj jakiś wypad do pubu, czy do kina, koniecznie w większym gronie znajomych. Ewentualnie kup mu czteropaka piwa i chipsy/orzeszki, wypożycz/kup/pobierz 'Terminatora', 'Gwiezdne Wojny' lub 'Indianę Jonesa', a jak zapyta o co chodzi, to powiedz, że to dla niego, żeby się nie nudził, bo Ty zorganizowałaś sobie 'babski wieczór' z koleżankami. Albo wypchnij go na piwo z kolegami, żeby sobie w męskim gronie posiedział. To faceta zawsze stawia na nogi. Może nie od razu, ale na pewno dodaje to siły.
Lat 20 z kawałkiem, to tak naprawdę pierwsze kroki w samodzielności. Na początku jest fajnie, ale w pewnym momencie przychodzi kryzys, bo rachunki trzeba zapłacić, posprzątać mieszkanie, zrobić zakupy, a jeszcze chciałoby się mieć na własne przyjemności itp. Widać w tym momencie mu się udzieliło i widać tak właśnie reaguje.
Aha to wychodzi na to że ja nie mam prawa na mówienie o tym czego pragne. To że chce żyć normalnie, mieć swoją rodzinę itd to to jest presja. A może to jest tak że on boji się że jednak to nie jest to. Nie jest pewien swoich uczuć... Że w każdym momencie może ot tak zrezygnować bo tak naprawne nic nas nie łączy i jeśli tak poprostu od kocha się to nie będzie problemu
Możesz i jak najbardziej powinnaś mówić o swoich uczuciach. Ale jest pewna zasadnicza różnica pomiędzy rozmową, a powtarzaniem tego samego monologu. Zauważ, że dopiero teraz wspomniałaś o rodzinie, a ja wyłapałem to już wcześniej. Skąd wiedziałem, że właśnie o to Ci chodzi? Skoro reaguje aż tak nerwowo, to znaczy, że nader często mu o tym przypominasz, można odnieść nawet wrażenie, że przytłaczasz go tym.
Czyż to nie najlepiej świadczy o tym, że najwyższa pora przestawić się z mówienia, na słuchanie? Czy nie lepiej zamiast osaczać go swoimi oczekiwaniami po prostu przyjść, przytulić się, pocałować w policzek i powiedzieć 'dziękuję, że ze mną jesteś' ? Tym bardziej, że powinien dostać zachętę za sam fakt, że chce się starać. Doceń to i doceń jego, bo odnoszę wrażenie, że ograniczasz jego rolę do spełniania Twoich oczekiwań, a gdzie w tym wszystkim jest on i jego potrzeby?
Właśnie o to chodzi że ja ciągle się przytulam całuje itp a on nic jak ją tego nie zrobię to o przytulaniu mogłabym tylko pomarzyć... Wiele razy chciałam gdzieś wyjść na jakąś imprezę rozerwać się ale on nie chce.
A pomyślałaś, że może za bardzo chcesz?
Skoro z nim już rozmawiałaś, to czekaj cierpliwie na efekty. Jeśli ich nie będzie, to wyciągnij wnioski - odejdź, skoro Ci nie odpowiada.
Ale może on taki jest,może tylko początki były inne gdy był zauroczony (dlatego był inny) ehhh nikogo na siłę nie zmienisz jeśli sam nie zobaczy,zrozumie,jeśli nie będzie miał chęci na sex,przytulenie,związek,ślub,samochód,motocykl i rower,sport,pracę i naukę
SAM musi dojść do tego CZEGO CHCE a czego ON CHCE ? nie tylko pracą człowiek żyje
czego Ty chcesz ? tylko czekać aż jemu się zachce
A może daj mu się wykazać inicjatywą.
Czyli prościej mówiąc - Olej go tak jak on olewa Ciebie. I poczekaj na rezultaty.
Albo się przytuli, gdzieś zaprosi albo nie. Spróbować zmienić postępowanie zawsze warto.
A tak - jak widzi, że Ty o wszystko dbasz, zabiegasz, no to on już nie ma o co. ![]()
Nie no normalnie ja go udusze! Od rozmowy było wszystko ok. Właśnie przed chwilą planowaliśmy co będziemy dzisiaj robić.(Pomijając to że ciągle podkreślał jak bardzo jest zmęczony i nie wyspany) Nagle zadzwonił kolega żeby przyjechał obejrzeć jego nowe mieszkanie zerwał się i od razu pojechał!
Jeżeli widzisz takie, a nie inne zmiany w jego zachowaniu... to faktycznie należy zacząc działac... Jeśli jestes pewna, że nie wyolbrzymiasz problemu to nie ma się nad czym zastanawiac, nie chciałabym tutaj niczego konkretnego sugerowac ale nic nie dzieje sie bez przyczyny... może wkradła sie do waszego zwiazku monotonia i powinnas go czyms zaskoczyc
Argument zmęczenia jest faktycznie nie do przyjecia, bo przeciez nie mozna byc wiecznie zmeczonym... Moja propozycja jest taka: Zanim wróci z pracy możesz mu przygotowac pyszną kolację przeciez nie odmówi Ci żebyscie zjedli ją razem, a wtedy bedzie okazja do rozmowy zrób cos czego wczesniej nie robiłas musisz go zaskoczyc faceci bardzo to lubią, ale też nie nadsakuj mu, bo poczuję sie zbyt pewnie. Powinas to rozgraniczyc on musi na nowo przekonac sie jaka jestes dla niego ważna. Oczywiscie rozmowa szczera rozmowa to najlepsze wyjscie z tej sytuacji
powodzenia ![]()
Wczoraj pojechaliśmy wkońcu do kina on chciał iść na film którego ja nie lubię więc postanowiliśmy że może jednak jakaś impreza ok podjechalismy pod bar już słychać muzykę mnie aż skręcało z radości że potańczymy itp Oczywiście dałam mu to poznać jak bardzo się ciesze, weszliśmy do środka nagle on oznajmił mi że nie ma ochotę na taka imprezę.Więc zaproponowałam domowkę. Przyjaciółka moja już od pół roku nie może się dośrość żebyśmy do niej i jego narzyczonego wpadli. Jak mu to zaproponowałam to stwierdził że nie chce tam iść bo nie przepada za tym chłopakiem. Ok bywa i tak. Więc pomyślałam żeby on może zadzwonił do jakiś swoich znajomych "za którymi przepada" Stwierdził że teraz to już jest za późno i nic z tego nie wypali. Wróciliśmy do domu przez całą drogę nie odezwałam się ani słowem.