netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Proszę o radę w sprawie rozwodu

7 odpowiedzi3 610 wyświetleńzałożony przez _ABI_, 23.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Proszę o radę w sprawie rozwodu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Proszę o radę w sprawie rozwodu

Witam, Opiszę w skrócie moją sytuację...
Jakiś czas temu rozstałam się z mężem , a właściwie to on wyprowadził się do kochanki .
Zostawił mnie i dziecko, rozpoczął nowe życie, nie interesował się tym, czy mamy co jeść, czy dziecko ma książki do szkoły itd. itp. ogólnie w ogóle go nie interesowałyśmy. Nie płacił alimentów, zostawił nieuregulowane należności .
Chociaż było mi bardzo ciężko -  a to jak bardzo - zrozumią  osoby, które były zdradzane i  w podobnej sytuacji.  Zaczęłam żyć na lekach , które zażywam do dziś , żyłam dla dziecka, bo ojca nie miało ( nadal nie ma , chociaż przynajmniej zaczął płacić groszowe alimenta ).
Chciałabym uwolnić się od tego paskudnego człowieka, od którego za wszystko co robiłam w związku dla rodziny , usłyszałam tyle przykrych słów - nie  życzę nikomu - a dzisiaj się zastanawiam za co tak mocno go kochałam, po co były te wszystkie moje poświęcnia i troski . Po tylu przeżytych razem latach , ciągle się zastanawiam, dlaczego miałam klapki na oczach ?  Myślę o rozwodzie z orzeczeniem o jego winie , ale jaśnie pan  powiedział, że się na to nie zgodzi . Dla wyjaśnienia : od roku zanim dowiedziałam się o zdradzie, zaczęło się między nami psuć  - chodzi o sex , wszystko inne było okey .Nie było żadnych kłótni, ani nieporozumień. Przypuszczam, że będzie w sądzie chciał sie tłumaczyć oziębłością i brakiem sexu z mojej strony, ale tak właściwie, to dlaczego  po ten sex nie przyszedł skoro był tak spragniony , a szukał go poza domem ?
Czy ktoś może mi doradzić,  czy  sąd może uznać tutaj moją winę , bo już sama nie wiem .
Jestem wykonczona , ten człowiek zrujnował mi życie

2

Odp: Proszę o radę w sprawie rozwodu

Zajrzyj na wątek "Mój wymarzony rozwód", "Jestem zdradzoną żoną" czy też "Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo" Znajdziesz tam wiele cennych wskazówek, ewentualnie pytaj, bo chyba nie ma sensu zakładać wątku o podobnej tematyce.
Powodzenia_ABI_

3

Odp: Proszę o radę w sprawie rozwodu
_ABI_ napisał/a:

...od roku zanim dowiedziałam się o zdradzie, zaczęło się między nami psuć  - chodzi o sex , wszystko inne było okey .Nie było żadnych kłótni, ani nieporozumień. Przypuszczam, że będzie w sądzie chciał sie tłumaczyć oziębłością i brakiem sexu z mojej strony, ale tak właściwie, to dlaczego  po ten sex nie przyszedł skoro był tak spragniony , a szukał go poza domem ?
Czy ktoś może mi doradzić,  czy  sąd może uznać tutaj moją winę , bo już sama nie wiem .

To może być dla Ciebie przykre, ale TAK - sąd może Cię uznać za współwinną rozpadu małżeństwa, jeżeli brak pożycia nastąpił z twojej winy. Czyli wyrok może zapaść z winy obu stron. Nie musi, ale może. Z tym, że NIE wyłącznie z twojej!
Popieram Betinkę - zajrzyj na proponowane przez nią wątki. Tam już omówiono wiele dylematów związanych z rozwodami, możemy podyskutować i o twoich wątpliwościach smile

4

Odp: Proszę o radę w sprawie rozwodu

Mysle ze masz duza szanse na jego wine, szczegolnie jak mieszka z inna kobieta... jednak zastanow sie dobrze bo orzeczenie o jego winie moze byc niezla katorga dla Ciebie...jezeli mu chcesz dokopac poporstu to ja bym odpuscil...bez orzekania winy jest opcja ze po 20 min rozprawy wyjdziesz wolnym czlowiekiem, a zycie gosciowi samo wyplaci...oczywiscie z orzeczenia jego winy plyna pewne profity, ale pytanie czy o to Ci wlasnie chodzi...proponuje porade prawna u pobliskiego speca od takich spraw (koszt miedzy 150-250 Pln)...

5

Odp: Proszę o radę w sprawie rozwodu

Dziękuję

6

Odp: Proszę o radę w sprawie rozwodu

Z tego co wiem rozwód bez orzeczenia o winie jest krótką formalnością. Z orzeczeniem raczej nie konczy się na jednej rozprawie. W tym też przypadku koszty rozwodu ponosi winny, który także jest w obowiązku płacenia alimentów nie tylko na dziecko ale równiez na ciebie.
Czytając opis Twojej sytuajcji wydaje mi się że możesz spokojnie złożyc pozew z orzeczeniem o winie.

7

Odp: Proszę o radę w sprawie rozwodu

jezeli bedziesz walczyc o wine jego a on o twoja licz sie z tym ze rozwod bdzie trwal minimum 2 lata

po 2 wina, nawet ejsli bedzie jego,a  ty bedziesz starc sie o alimenty dla siebie ( bo w szczegolnosci tylko po to potrzebna ejst wina w rozwodzie ewentualnie dla satysfakcji) musisz sie liczyc z tym, ze to etz jest ciezka walka, bez adowkata nie dasz rady.
sprawa o rozwod z orzeczeniem o winie 5 tys, pozniej ejzeli cos almienty okolo 3 tysiecy. bez adwokata ciezko walczyc

kolejna rzecz wg mnie istotna, korzystajac z tego, iz to bedzie jego wylaczna wina, jesli bedziesz chciala alimenty bedziesz now przechdozila przez "pieklo" sadowe, udowadniajac, ze twoja sytuacja ulegla znacznemu pogorszeniu po rozwodzie, oraz co bardzo wazne nawjaznijesza z przeslanek orzekajacych o limentach musiz wykazac iz znajdujesz sie w NIEDOSTATKU, z tym, ze znow, sad lub maz moze dazyc do tego, ze ty sama nie umiesz sobie w zyciu poradzic, a maz moze bronic sie tym ze ma nowa rodzine i nie stac go tobie placic alimentow....

wg mnie polskie prawo i sady sa bardzo "pokręcone"

jesli bedziesz chciala wiedziec cos wiecej pytaj

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Proszę o radę w sprawie rozwodu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026