Witam Was po długiej nieobecności... Sporo czasu mnie nie było... Pojawiły się zmiany i biedna she zapomniała o swoich towarzyszach ![]()
Jaki jest tego powód? hmm Zmiany Zmiany Zmiany. Zmieniłam przede wszystkim pracę
z tego akurat się cieszę:D
Nawet pochwalę się, że poznałam Fajnego faceta
a tak narzekałam, że nie ma takich akurat dla mnie...
Ale żeby nie było, że jest tak pięknie, idealnie - jest mały kłopot - ma dziewczynę.... Moje założenie było, że nie będę się wdzierała w związki i postanowiłam odpuścić... Najgorsze jest to, że razem pracujemy. Podoba mi się , jest chemia , świetnie się czuję w jego towarzystwie - on w moim też sądząc po jego telefonach i dłuuuugich rozmowach niekoniecznie na tematy zawodowe, ale także na tematy przyziemne. Wiem, że jako kobieta mu się podobam. Kochani powiedzcie czemu tak jest ? spotykasz kogos kto wydawało by się jest twoją bratnią duszą, podoba ci się itp a tu taka przeszkoda - DZIEWCZYNA... jest dziwnie, z jednej strony świetnie się dogadujemy, gadamy przez telefon, flirtujemy a później cisza.. potem znowu to samo... Czy nie lepiej określić wprost, że np jest ktoś i chce z nim być niż tak kogoś podpuszczać?
Jak to nazwać ? pech ? czy może warto walczyć? albo dać sobie spokój?