W numerze jednego z czasopism z tego tygodnia znajduje się wywiad z prof. Zbigniewem Lwem-Starowiczem, który jest z pewnością jednym z największych polskich autorytetów w dziedzinie seksuologii. Pada tam ciekawa, w kontekście obecnych na tymże forum utyskiwań odnośnie tego, że "mam ileś tam lat i zawsze byłem sam" etc., opinia: " - Są różne badania, które mówią, że wiek inicjacji w Polsce spada. Czy to dobrze, czy źle? - Obniżanie wieku inicjacji seksualnej nie jest dobrym kierunkiem ze względu na to, że dojrzałość psychiczną i społeczną osiąga się obecnie w późniejszym wieku. - Jakim? - Na pewno po 20. roku życia. 22-25 lat - wtedy jest dobry czas. (...) Wczesna inicjacja seksualna nie jest zjawiskiem pozytywnym, bo przecież seks wiąże się nie tylko z seksem solo, tylko to jest seks we dwójkę, więc już współuczestniczy się w relacjach z drugą osobą. To już jest sprawa ryzyka zajścia w ciążę, kwestia relacji emocjonalnych, tego, jak seks wpływa na rozwój osobowości."
1 2011-05-19 13:01:09 Ostatnio edytowany przez ktoś (2011-05-19 13:01:53)
Podobne tematy
Patrząc w punktu dzisiejszego świata i rozwoju człowieka- oczywiście mówię tutaj o dojrzałości emocjonalnej to ten czas sporo przed 20 nie jest odpowiednim do zakładania rodziny (bo to jest skutek nieprzemyślanego sexu i ewentualnej wpadki). Ale gdyby porównać wiek w jakim takie pożycie zaczynało się jakiś czas temu albo i nawet teraz w społecznościach np. romskich to trzeba się zastanowić dlaczego to wszystko się zmienia. Najbardziej odpowiednim czasem dla kobiety aby urodzić dziecko jest wiek właśnie ok 20 roku życia ale widząc dwudziestolatkę z dzieckiem mówi się ogólnie, że zaszła przypadkiem, przez nierozwagę i ewentualną głupotę, bo nie może teraz studiować, pracować, rozwijać się tylko opiekować dzieckiem.
Jestem teraz w takim wieku, że to współżycie nie jest mi obce jednak będąc czternastolatką czy nawet osiemnastolatką nie przychodziło mi do głowy przymusowe zakładanie rodziny czy nawet w tym wcześniejszym wieku sex. Może jestem tylko wyjątkiem?
Chociaż przyszła mi do głowy taka myśl, że to wczesne współżycie i chęć dojrzałości emocjonalnej wynika z trybu życia. Z tego, że dzieci traktuje się coraz częściej jak dorosłych, którymi nie są. Społeczeństwo i miasta przepełnione całe erotycznymi sygnałami i seriale, filmy gdzie nastolatkowie żyją, jak dorośli w pełni dojrzali emocjonalnie ludzie wpływają na psychikę młodzieży, która próbuje naśladować.
Tak, próbują naśladować coś o czym nie mają pojęcia.
Co sądzicie o tej niedojrzałości wśród nastolatków i czy ta zmiana wieku "dojrzałości" jest dobra ?? ![]()
To dobrze, że ktoś mówi o takim zjawisku, choć na pewno nie wiele osób zwraca na to uwagę, tym bardziej, że Ci któzye decydują się na oczekiwanie na właściwego partnera, a nie idą z pierwszym lepszym do łóżka mogą mieć poczucie odrzucenia ze strony własnych znajomych, przyjaciół i rodziny. Nierzadko przecież spotkania z przyjaciółkami sprowadzają się do tego, że kobiety dyskutują o sprawach nie tylko sercowych, ale także łóżkowych. Na dziewictwo coraz gorzej zapatrują się także sami mężczyźni, którzy chcą w łóżku mieć doświadczone partnerki.
Wydaje mi się, że faceci boją się dziewic na zasadzie, strachu przed zrobieniem krzywdy. Nie polega to na tym, że chcą mieć bardziej doświadczoną ale taką trudniej zranić. Wie, już jak to się je i nie będzie cierpieć a dziewica się jeszcze zaangażuje itd. Jest taka nagonka na stracenie cnoty- słyszałam nawet o przypadkach, kiedy młode dziewczyny chcą sprzedać swoją cnotę.
Muszę się przyznać, że tego nie rozumiem. I mam nadzieje, że ktoś mi to przystępnie wytłumaczy. ![]()