netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Pokolenie X kontra Y

4 odpowiedzi3 588 wyświetleńzałożony przez monyc, 13.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Pokolenie X kontra Y

Urodzeni przed 1980 rokiem to generacja X, a ci po to Y. Jakkolwiek by tego nie nazwać te pokolenia spotykają się w pracy i jest zgrzyt. Pokolenie X to pracusie, dla nich pozostanie w pracy 2 godziny dłużej to żaden problem, przedkładają karierę zawodową nad życie prywatne. Igreki (Y) to pokolenie, które ceni sobie równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Sami od siebie nie zostaną dłużej w pracy. Nie ma w tym nic dziwnego, kiedy po 1989 roku rynek pracy się otworzył wyznaczył się trend i standard: trzeba pchać się do przodu. Pokolenie to w wierzy w hierarchię, i w to, że trzeba ciężko walczyć o swoje. Igreki pojawiły się na rynku pracy, gdy właściwie było już pozamiatane. Co z tego, że znają języki, świat, nie mają kompleksów, jak co lepsze stołki są w firmach pozajmowane? Zresztą na korporacyjnej karierze im nie zależy, bo też sytuacja ich nie zmusza, żeby się rozpychać, mają rodziców, którzy się dorobili.

W pracy gdzie pojawia się zarówno pokolenie iksów, jak i igreków może dochodzić do spięć. Pracodawcy powinni być świadomi, że zarządzają innymi osobowościami. Igreki potrzebują krótkiej, rzeczowej informacji. Konkretów.To jest rezultat edukacji. Młodsze pokolenie większość egzaminów zdawało w formie testów i jest nastawione na wypunktowywanie informacji, starsze przeszło przez szkołę pisania esejów. To widać w korespondencji. Mail wysłany przez 20-latka będzie krótki, kilkuzdaniowy. Tę samą treść 30-latek przekaże w kilkunastu zdaniach, bardziej zadba też o formę wypowiedzi.

Jest wiele spraw różniących te pokolenia, np. sprawa korzystania z nowinek technologicznych. Młodzi na gruncie zawodowym chętnie korzystają z komunikatorów typu Skype, Facebook wykorzystują wszystkie nowości, a co za tym idzie, znakomitą większość spraw mogą załatwić nie ruszając się sprzed komputera. Ich trochę starsi współpracownicy niby są tak samo zaznajomieni z technologiami, częściej jednak zamiast komunikatora czy telekonferencji wybiorą rozmowę twarzą w twarz.

Jakie macie odczucia i jakie widzicie różnice między X i Y?

2

Odp: Pokolenie X kontra Y

Zgadzam się z tym. Należę do pokolenia Igrek, moi rodzice- wiadomo- iks i tu są ogromne zgrzyty jeśli chodzi o moją karierę zawodową. Pracuję jako doradca finansowy, uwielbiam tą pracę właściwie dlatego, że wpisuje się idealnie w moje pokolenie: mam elastyczny czas pracy, nie zasuwam 8 h dziennie,a i tak mam pieniążki, mogę poznawać nowe osoby, kształcić się na świetnych szkoleniach i kursach, korzystać z komunikatorów, mogę rozwijać języki, jeśli chcę rozszerzyć moją działalność na inne kraje. Co najważniejsze- lubię tą pracę, oraz wiem, że osobom, z którymi się spotykam nie wciskam kitu- przeciwnie- wiele klientow zadzwoni do mnie po prostu zapytać, co słychać, albo sami mnie polecają rodzinie, znajomym. Mam świetnego szefa, super managerkę i nikt nikomu nie zazdrości sukcesów, bo każdy pracuje na własny rachunek.

Niestety, starsze pokolenia w mojej rodzinie nie mogą i nie starają się przyjąć do wiadomości, ze wykonuję pracę tak samo, jak oni. Dla nich, jeśli nie przesiedzę 8 h w pracy, nie załatwię czegoś osobiście, zamiast przez internet, nie będę narzekać na to,że muszę pracować, to nie praca. Mój ojciec jest na wysokim stanowisku i sam nie wie, jak podejść do mojej pracy. Raz mnie popiera,bo widzi, że mam pieniądze, raz potępia, że nie pracuję tak klasycznie. Jedyne, z czym się nie zgadzam to to, ze Igreki nie zostaną dłużej w pracy same od siebie. Właściwie zależy to od środowiska i rodzaju pracy. Ci, co nie muszą, nie zostaną, skoro wypłata im wystarcza. Ci, którzy zarabiają minimum krajowe, z chęcią zostaną dłużej. To już nie jest zależne tylko od cech pokolenia, ale i od płacy, a wiadomo, z tym już różnie.

Co nie zmienia faktu, ze nowinki technologiczne ogromnie ułatwiają życie, a skoro życie może być prostsze, to czemu nie? smile Są zgrzyty, są między pokoleniami, ale wina leży po obydwu stronach- starsze wkurzają się na młodszych, bo ktoś robi coś inaczej, niż oni są przyzwyczajeni, a młodsi myślą, że pozjadali wszystkie rozumy, chociaż powinni wiedzieć, ze wiedza i mądrość to dwie różne cechy. Tu trzeba kompromisu  smile

3

Odp: Pokolenie X kontra Y

Wraz z rozwojem technologii,zwłaszcza komunikacji, sposób wykonywania pracy zaczyna się zmieniać. Osobiście uważam, że jest to świetny prognostyk dla nas młodych ludzi (jestem rocznik 82, można powiedzieć, że na granicy pokoleń X i Y). nie zdziwi mnie fakt, gdy za kilka lat wiele obowiązków będzie można wykonywać zdalnie, z domu. W dobie Internetu i telefonii komórkowej będzie i wilk syty i owca cała. Takie rozwiązania są wręcz idealne dla młodej mamy, dla osób, które mają ograniczoną mobilność lub mieszkają daleko od miejsca pracy.
Siedzenie od 8 do 16 w pracy nie jest jedyną słuszną drogą. Dużo zależy od predyspozycji konkretnej osoby. Jeden woli być ciągle w biegu, pracować nieregularnie, inny natomiast woli pracę o unormowanym trybie. Podobnie są sowy i skowronki.

"Walka" pokoleń była i będzie, i to nie tylko w tej kwestii. Myślę, że rzeczowe przedstawienie argumentów z obu stron pozwoli spojrzeć z większą wyrozumiałością na podejście do pracy.
A najprostszym argumentem jest stwierdzenie: praca jest po to by zarabiać i czuć satysfakcję. Jeśli te warunki są spełnione, to nieważne co, kiedy i jak wykonuję, ważne, że jestem zadowolony i mam za co żyć wink.

4

Odp: Pokolenie X kontra Y

Super wpis:) popieram w 100%.  Z plusów : podoba mi się to, że można działać czyli pracować wykorzystując właśnie internet i komunikatory, czyli po prostu pracować a nie harować. Niestety starsze osoby nie widząc przysłowiowego wychodzenia z domu rano i powrotu wieczorem ... nie traktują tego jak pracy...
Najważniejsze że są pieniądze i jest satysfakcja. Opiniami staram się nie przejmować - staram .. czyli czasem trochę zaboli..

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026