netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Wyjazd...:(

12 odpowiedzi2 710 wyświetleńzałożony przez Ona9019, 09.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Wyjazd...:(

Dziewczyny... nie ukrywam, ze zależy mi na Waszej opinii i radzie...
ja i mój mężczyzna żyjemy w związku na odległość.. On przyjeżdża średnio co miesiąc na 10 dni... Zapytałam się go dzisiaj czy pojechalibyśmy razem kiedyś za granicę do pracy... ku mojemu zdziwieniu, odpowiedź brzmiała "nie"...Ponieważ ma tam dobrą płacę... coraz częściej narzeka że tam jest cholernie ciężko i że denerwują go, tak rzadkie przyjazdy... Chciał się nawet przenieść na inny dział, żeby częściej być w domu( to wiąże się z mniejszymi pieniędzmi)...ale firma może mu robić problemy...powiedział nawet, że jeżeli firma go nie przeniesie to się zwolni... nastawiona byłam na odpowiedź pozytywną, bo ciągle mówi, że mu zależy, że poszedłby za mną na koniec świata... no więc czy zmiana firmy w takiej sytuacji jest az takim problemem?
Pojechalibyśmy razem, może co prawda za troszkę mniejsze pieniążki, ale razem, tak?

Powiedzcie co o tym myśleć:( wiem, że może chaotycznie opisałam sytuację, ale nie wiem co myśleć...:(
pomożecie?

2

Odp: Wyjazd...:(

Ona9019

Ile już żyjecie w takim związku?
Gdzie wyjeżdża w te delegacje firmowe?

jesli to nie tajemnica.;)

3

Odp: Wyjazd...:(

jesteśmy razem 6 miesięcy... on wyjeżdża doholandii lub do belgii...
coś tak czuję, że musi pozostać tak jak jest... czyli on żyje swoim życiem, ja swoim...:( a szkoda, bo bardzo chciałam to zmienić... i jak widać tylko ja chciałam... nie mogę go przecież zmuszać prawda?

4

Odp: Wyjazd...:(

Zadałam Ci te dwa pytania w konkretnym celu.
Ja mieszkam kilkanaście lat w Niemczech.

Myślę,ze Twój facet nie chce ściągnąć Ciebie do siebie ze względu na prace(Twoja prace).
Wcale nie jest słodko z robota dla Polaków.
Jak coś jest to za marne grosze,a ubezpieczenie to podstawa.
Jemu płaci firma a Ty musiałabyś sama.


Znasz język?

5

Odp: Wyjazd...:(
Martica napisał/a:

Zadałam Ci te dwa pytania w konkretnym celu.
Ja mieszkam kilkanaście lat w Niemczech.

Myślę,ze Twój facet nie chce ściągnąć Ciebie do siebie ze względu na prace(Twoja prace).
Wcale nie jest słodko z robota dla Polaków.
Jak coś jest to za marne grosze,a ubezpieczenie to podstawa.
Jemu płaci firma a Ty musiałabyś sama.


Znasz język?

Zgodzę się z Marticą jak najbardziej. Musisz sobie zadać pytanie czy Ci się ten wyjazd będzie opłacał, nie tylko finansowo. Jeśli jesteś specjalistką w jakiejś dziecinie to może warto, ale wyjazd w ciemno przeważnie nie jest lekki. Ja też jestem z moim ukochanym pół roku, mieszka kilkadziesiąt km ode mnie a widuję go na pewno mniej niż 10 dni w miesiącu, gdyż jest inżynierem budownictwa i wysyłają go tu i tam...
Dodatkowo ja jeszcze teraz wyjeżdżam do pracy do UK wiec nie wiem czy zobaczymy się w ciągu najbliższego roku więcej niż raz. Nie wiem czy ten związek przetrwa. Bardzo się obawiam. A jak Ty widzisz swoje życie po przeprowadzce?

6 Ostatnio edytowany przez nell999 (2011-05-12 19:08:31)

Odp: Wyjazd...:(
SmakRozmarynu napisał/a:

Dodatkowo ja jeszcze teraz wyjeżdżam do pracy do UK wiec nie wiem czy zobaczymy się w ciągu najbliższego roku więcej niż raz. Nie wiem czy ten związek przetrwa. Bardzo się obawiam. A jak Ty widzisz swoje życie po przeprowadzce?

Zalezy od pracy - mieszkam w UK i mam znajomego, ktory potrafi raz na 2 tyg poleciec do PL na 4 dni (ma dlugie weekendy co 2 tyg)
Dla chcacego nic trudnego - po prostu trzeba sie postarac.
Pozdrawiam

7

Odp: Wyjazd...:(

Jeżeli chodzi o język, to z tym nie ma najmniejszego problemu- znam angielski.
Ale mi właśnie o to chodzi... planujemy wspólne życie. a pracy też nie mam tutaj konkretnej..
Myślałam, że jak się zaręczymy, to będziemy mogli jechać razem, fakt, pieniążki byłyby troszkę mniejsze, ale pojechali byśmy w dwójkę, no i byłyby 2 wypłaty... dalej nie wiem co mam o tym sądzić... sad

8

Odp: Wyjazd...:(

Ona9019

Jeśli mogę Ci coś zaproponować to tylko szczera rozmowę z partnerem.
Powiedz mu o swoich odczuciach,pragnieniach co do wyjazdu.O tym jak Ty widzisz to wspólne życie.
Postaw sprawę jasno,ze chcesz wyjechać razem z nim.Pracować i prowadzić Wasz wspólny dom.
Ona takie decyzje nie są łatwe uwierz mi na słowo pisane.;)


Wasze życie zmieni się o cale 360 stopni.
Do Polski będziecie wracać tylko wtedy kiedy Wam na to urlopy pozwolą.(może Twój partner woli mieszkać w PL)
On pracując na delegacji może wracać do domu co kilka miesięcy,jeśli ty podejmiesz prace na początku możesz zapomnieć o urlopach tak częstych jak On.Bynajmniej przez pierwszy rok nie masz szans na powrót do rodziny(jeśli to nie będzie praca sezonowa).
Byc może Twój partner nie raz myślał nad Waszym wspólnym wyjazdem,ale jak po podliczał wszystko co trzeba by było zapłacić doszedł do wniosku,ze nie stać Go na sprowadzenie Cie do niego,bo na życie zostanie 200 euro.(teraz ma komfort bo firma płaci wszystkie rachunki)
Ona podstawa udanego związku jest rozmowa i akceptacja decyzji obojga partnerów nie tylko jednego.
Pieniądze na pewno są tu dużym problemem,ale myślę,ze jest jeszcze coś innego.
I Ty musisz się sama dowiedzieć co to jest.

PS.
W Holandii ciężko jest znaleźć inna prace niż ta na pol etatu czyli za niecałe 420 euro,bo firmy się wycwaniły i nie chcą płacić składek ubezpieczeniowych i bawić się w karty podatkowe.
Trzymam za Was kciuki.;););)


Moje motto:
Początki są bardzo trudne,ale to nie oznacza ,ze nie warto próbować;)

9

Odp: Wyjazd...:(

Martica, dziękuje... to bardzo budujące:)
Czuje, że rzeczywiście rozmowa będzie konieczna, ale zrobię to dopiero jak w naszym związku nastąpi kolejny etap, bo czuję, że to jeszcze za wcześnie...:)
Bo właśnie o to mi chodzi... żeby wspólnie wyremontować dom... itp, prowadzić normalne, dorosłe życie... w przyszłości ślub, rodzina... od rodziców na ślub nie chce brać... chce sama za to zapłacić...
a Ty Martica, też za granicą mieszkasz?

10

Odp: Wyjazd...:(

Jestem w De kupę lat.Teraz czuje się tu jak w domu,choć zawsze moim domem będzie Polska.
Ktoś mądry kiedyś powiedział,ze dom jest tam gdzie jest rodzina,szczęśliwa rodzina.
Ja swoja szczęśliwa stworzyłam tu w DE,ale mimo tego ciągnie mnie strasznie do PL.
Im starsza się robię tym częściej myślę o emeryturce,ale w Polsce;)
Wracając do tematu piszesz o remoncie domu rozumiem ze jest on w Polsce.
Moze i Twój partner chce bardziej tego niż dostatniego życia w Holandii.
Holandię traktuje jak inwestycje,żeby móc coś zrobić na miejscu gdzie jesteś Ty.

11

Odp: Wyjazd...:(

Tak... ja to wszystko rozumiem...
to co, uważasz, że powinnam odpuścić?

12

Odp: Wyjazd...:(

Odpuścić???
Nigdy w życiu.

Pamiętaj darzenie do celu to cel do życia.;)

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026