Co zrobić jeśli nie podobam się sama sobie? Ludzie mogą mi mówić, że jestem piękna ale ja i tak uważam, że to puste słowa i mówią tak żeby mi miło było. Mam wrażenie, że ja po prostu wiem, że jestem brzydka, świadomość o tym mam strasznie zakorzenioną w sobie i chyba sama już nie wiem jaka jest prawda...
Podobne tematy
Proponuję małą zmianę np: zmień kolor włosów i fryzurę, może zmiana garderoby zmieni twoje nastawienie do samej siebie.
Jesli inni mówia ci że jestes ładna wierz w to, myślę że jest to prawda gdyż od tak nie prawi się komplementów szczególnie takich.
Uwierz w siebie pokochaj sie taka jaka jesteś a siła jaka bedziesz miała w sobie sprawi że nabierzesz jeszcze wiecej pewnosci siebie...
Sprecyzuj proszę w czym tkwi najwiekszy twój problem? co sprawia że czjesz sie mało atrakcyjna?
Fajnie, że masz wokół siebie ludzi, którzy Cię podbudowują zamiast dołować. Nie wiem ile masz lat i na ile masz mądrą i niezależną osobowość. Zadaj sobie kilka pytań. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu i dlaczego? Dlaczego to co mówią inni ma wogóle wpływać na to jak się czujesz? Co tak naprawdę jest bardziej atrakcyjne: wygląd czy osobowość i sposób bycia? Określony rodzaj atrakcyjności przyciąga orkeślonych ludzi, niekoniecznie tych, z ktrórymi będziesz czuła się dobrze. Atrakcyjność w swoich oczach to zupełnie co innego od atrakcyjności w oczach drugiego człowieka. Jest wiele sposobów na bycie bardziej atrakcyjnym. Każdy z nich wymaga pracy i wytrwałości. Jak bardzo chcesz być atrakcyjna?
zgadzam sie z elwira. zmien cos w sobie. to przede wszystkim. zajmij sie czyms co moze cie pasjonowac. dzieki temu bedziesz miala pasje, ktora mozesz sie pochwalic. porozmawiaj na ten temat z przyjaciolkami, rodzina. oni ci pomoga. najgorze to tlumic to w sobie
5 2011-05-09 15:19:35 Ostatnio edytowany przez sakura (2011-05-09 15:21:56)
chodzi o to, że nie podoba mi się moje ciało...całe.... chciałabym być tak atrakcyjna żeby podobać się sobie...
a jeśli chodzi o pasje to szybko się poddaje... robię coś co mnie naprawdę interesuję ale po jednym braku weny rezygnuje i wmawiam sobie że to nie jestem dla mnie i nie potrafię tego robić....
chodzi o to, że nie podoba mi się moje ciało...całe.... chciałabym być tak atrakcyjna żeby podobać się sobie...
a jeśli chodzi o pasje to szybko się poddaje... robię coś co mnie naprawdę interesuję ale po jednym braku weny rezygnuje i wmawiam sobie że to nie jestem dla mnie i nie potrafię tego robić....
Jestem facetem, jeśli piszesz tutaj, żeby się wyżalić, to jest to jak najbardziej ok, ale forumowiczki są do tego lepsze
Natomiast jeśli naprawdę chcesz coś zmienić, to mogę Ci pomóc, ale musisz tego chcieć i to właśnie z pasją, a nie o tym tylko marzyć. Sny bywają piękne, ale w końcu człowiek się budzi.
Jedyne do czego podchodzę z pasją to fotografia. Naprawdę chciałabym się tym zajmować i zgadzam się, że atrakcyjnym można być poprzez osobowość, sposób bycia i poprzez to co się robi. Chyba naprawdę atrakcyjnie i dobrze bym się czuła jeśli ktoś pochwaliłby moje prace i żeby ktoś był dumny, że podchodzę do tego z pasją i świetnie mi to wychodzi. Tylko kompletnie nie wiem czym się zająć... trochę tak jakbym nie znała sama siebie i sama nie wiedziała czego chce... może wypróbować wszystkiego i sprawdzić? może poznać siebie? Chyba że tu nie chodzi o pasje a raczej o wygląd a może chodzi o to jak podchodzę sama do siebie? może chodzi o nieufność do innych osób? a może o to co mi w głowie siedzi, o świadomość i wmawianie sobie, że jestem kiepska? a może wmawiam sobie to, żeby usłyszeć "wcale nie jesteś kiepska, jesteś świetna" i poczuć się lepiej? tyle pytań i nie wiadomo, które odpowiednie...
Sakura, fotografia to super zajęcie, mi niestety nie starczyło czasu ani samozaparcia i z finansami też było trudno... rozwijaj się w tym kierunku jeśli tylko masz możliwość - konkursy, dokształcanie się itd.
Jesteś młodą, zdrową, fajną i na pewno niebrzydką osobą - czym się martwić? Że nie wyglądasz jak z okładki? Nikt nie wygląda raczej... Poza tym uroda przeminie prędzej czy później, ciesz się nią teraz, bo młodość to najlepszy kosmetyk. A że tutaj jakaś krostka, tutaj fałdka - proszę cię kto na to patrzy? Krytykują to tylko ludzi pozbawieni własnej osobowości, z kompleksami, zagubieni w durnej popkulturze.
Każdy ma swoje słabe i mocne strony. Każdy. Ciesz się mocnymi, pracuj nad słabymi i nie bądź zbyt surowym krytykiem dla siebie.
Wiem, że łatwo mówić - sama mam masę kompleksów, ale obiecałam sobie, że już w życiu nie przesłonią mi one świata! Bo cóż przychodzi z zamartwiania się? Nawet najpiękniejszą, ale smutną kobietę przyćmi ta nieidealna, ale z szerokim uśmiechem.