netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Męskie myślenie

20 odpowiedzi6 144 wyświetleniazałożony przez kobietkaa80, 28.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2011-04-28 13:52:24)

Temat: Męskie myślenie

Cześć Dziewczyny i Chłopaki! smile

Jestem nowa na tym Forum. Do zarejestrowania skusiło mnie to, że czytając Wasze posty zobaczyłam, że jest tutaj wielu mądrych ludzi z którymi można porozmawiać na wiele tematów oraz słowa powyżej strony zachęcające do rejestracji. smile

Ja mam problem, z którym borykam się od prawie 3 tygodni. Zostawił mnie chłopak po wspaniałym okresie początków naszego związku. Obydwoje jesteśmy sporo 20+ a znamy się od ostatnich wakacji. Nasza znajomość od początku jest na odległość bo on pracuje zagranicą. On od początku zafascynował się moją osobą i bardzo starał się kontynuować naszą znajomość. Były długie rozmowy przez telefon, gadu, skype. Gdy przyjechał po kilku miesiącach ponownie do kraju odwiedził mnie, poznał moją rodzinę. Przed tą wizyta u mnie powiedział mi, że tak na prawdę przyjeżdża po to żeby spotkać się ze mną. Czułam, że rodzi się między nami uczucie. W zimie poleciałam na kilka dni do niego zagranicę. On tego dnia gdy jechałam do niego dzwonił do moich rodziców żeby zapewnić ich, że się mną zaopiekuje i żeby się niczego nie obawiali. Później on znowu przyjechał do Polski i wtedy poznałam jego rodzinę. Widziałam, że myśli o nas poważnie. Mimo, że znamy się od wakacji to oficjalnie parą zostaliśmy w zimie. On pierwszy powiedział, że mnie kocha i o takiej dziewczynie marzył.

Ostatnio coś zaczęło się psuć. Nie w naszych rozmowach, ale w ich częstotliwości. Ja najchętniej rozmawiałabym z nim codziennie, ale nigdy go nie naciskałam itp. Kiedy mówił, że dzisiaj nie porozmawiamy z jakiegoś tam powodu to nie oburzałam się bo wiedziałam, że mogę mu ufać. Ogólnie nie jestem osobą, która stroi fochy. Codziennie w ciągu dnia pisaliśmy do siebie smsy. Natomiast wieczorami rozmawialiśmy na skype, ale nie codziennie. Ostatnio mniej było tych smsów. Powiedziałam mu, że czuję, ze coś jest nie tak. Rano zostawił mi wiadomość na gadu, że nie ma odwagi powiedzieć mi tego na skype, ale musimy się rozstać przez odległość. Nie napisałam wcześniej jednej ważnej rzeczy: obecna odległość jest tymczasowa, ale my również tutaj w Polsce mieszkamy daleko od siebie. Dzieli nas 300 km. Ja mam na miejscu pracę, którą lubię, on wie, że nie chciałabym się stąd wyprowadzać. Natomiast on po powrocie do kraju nie wyobraża sobie mieszkania gdzieś indziej niż jego rodzinne strony. To mi napisał m.in. jako uzasadnienie rozstania. Poza tym napisał, że nie wie czy po powrocie znajdzie pracę i bierze poważnie pod uwagę ponowny wyjazd i nie chce żebym czekała w nieskończoność. Myślałam, że ma kogoś innego, ale wiem, że nie. Rozmawialiśmy o tym wszystkim na skype, widziałam, że jest mu trudno. Kilka dni później napisał, że nie wie co ma dalej robić, że ciągle o nas myśli. Dałam mu czas do namysłu. Po kilku dniach napisał, że nie możemy być razem, że miłości trzeba być pewnym na 100%, że czegoś mu zabrakło. Nie wiem czego mu zabrakło bo zawsze mówił, że jest szczęśliwy, że już znalazł.

Na Święta przysłał mi życzenia i napisał, że jego uczucie nigdy nie było kłamstwem, ale nie chce mnie "jedynie jeszcze bardziej zawieźć w przyszłości".

Wiem, że dużo dla niego znaczyłam. Może znudziły go moje smsy pełne uczucia? To, że zawsze czekam i jestem gotowa żeby z nim porozmawiać?

2

Odp: Męskie myślenie

Jego słowa wydają mi się usprawiedliwieniem tego, że być może nic do Ciebie nie czuje czy znalazł inną, więc napisał to tak okrężnie. Oczywiście jednak może też Cię kochać i ja się mogę mylić.
Jeżeli Ci na nim bardzo zależy , to porozmawiaj z nim, skoro było Wam razem tak dobrze, to zawsze jest szansa , że może sie pogodzicie.

3 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2011-04-29 10:01:54)

Odp: Męskie myślenie
truskaweczka19 napisał/a:

Jego słowa wydają mi się usprawiedliwieniem tego, że być może nic do Ciebie nie czuje czy znalazł inną, więc napisał to tak okrężnie. Oczywiście jednak może też Cię kochać i ja się mogę mylić.
Jeżeli Ci na nim bardzo zależy , to porozmawiaj z nim, skoro było Wam razem tak dobrze, to zawsze jest szansa , że może sie pogodzicie.

Bałam się tego, że znalazł inną, ale wiem, że nie. Wiem jak wygląda jego życie tam, dla niego świętem jest i radością, że może się wyrwać na zakupy.

Pamiętam jak myślał nad tym, że mieszkamy daleko od siebie gdy był pierwszy raz u mnie. Wiele razy podpytywał czy wyjechałabym na trochę zagranicę. A ja mu ostatnio jeszcze powiedziałam o moich planach zawodowych, które wiążą się z moim miejscem zamieszkania.

Jego słowa, że "miłości trzeba być pewnym na 100%" chyba świadczą o tym, że on nie jest pewny. Tylko mnie się wydaje, że żeby móc w 100% powiedzieć, że się kogoś kocha to trzeba na prawdę poznać tę osobę, spędzić z nią więcej czasu niż my spędziliśmy. Mnie na nim bardzo zależy, ale też nie jestem pewna czy to jest miłość z mojej strony bo nasza znajomość od początku jest na odległość. Zafascynował mnie sobą, zauroczył... do tego wystarczył kontakt na odległość, ale do prawdziwej miłości potrzebuję bycia w codzienności. Chciałam dać nam szansę przekonania się tego wszystkiego po jego powrocie, kiedy nasze spotkania mogłyby być częste, a nawet przez dłuższy czas codzienne bo jest taka szansa.

Napisałam mu kilka dni temu mniej więcej to co Wam powyżej, ale nie odpowiedział na to jeszcze. Nie pisałam żeby wrócił, nie kontaktuję się z nim, nie pokazuję mu emocji. Nie wiem jak mam się zachować. Czy dać mu czas? Czy się odezwać? Nie wiem czy czas w takiej sytuacji działa na korzyść czy na niekorzyść.

PS. Dopiszę jeszcze bo może to jest istotne, że cała ta sytuacja z rozstaniem zaczęła się od odległości. Po jego wiadomości o rozstaniu rozmawialiśmy o tym dwa razy na skype i ja mu wtedy powiedziałam żeby to przemyślał, żeby przemyślał co czuje. I dopiero wtedy po tygodniu napisał o tej stuprocentowej pewności, którą trzeba mieć. Ja rozumiem, że on może nie czuć takiej 100% miłości bo ja sama takiej nie czuję, ale uważam, że uczucia, które wykształciły się między nami mimo tej odległości to i tak dużo i warto to kontynuować żeby się przekonać. On mi powiedział, że jest mu teraz trudno i dlatego lepiej teraz zerwać niż za jakiś czas gdy zaangażujemy się jeszcze bardziej i będzie jeszcze trudniej. Mieliśmy iść razem na wesela w tym roku i on powiedział mi coś takiego, że pójdziemy na te wesela, będzie nam ze sobą dobrze, ale co dalej?

Nie wiem co mam w tej sytuacji robić.

4

Odp: Męskie myślenie

Może rzeczywiście czegoś mu w tym związku zabrakło? Nie jest to koniecznie z Twojej winy, po prostu nie zawsze dwoje ludzi w związku szuka tego samego... i nie zawsze to znajduje...
Kocha Cie ale czegoś mu brakuje, nie tego oczekuje...

Wydaje mi się że jednak najważniejszym powodem jego odejścia jest dzieląca was odległość. Jeżeli obydwoje nie wyobrazacie sobie przeprowadzki, zmiany pracy, to moim zdaniem taki związek nie ma szans przetrwać . Owszem sprawdzaja się czasem takie związki ale Ci ludzie są gotowi pójść na kompromis i zmienić miejsce zamieszkania.

Spróbuj z nim porozmawiać i to najlepiej w realu, nie na skype czy GG. Może nie wszystko stracone, trzymaj się wink

5

Odp: Męskie myślenie

Moim zdaniem przyczyną jest jego niemoc i brak wiary we włsne siły... On ma swoje życie i chce zebys Ty do niego nalezała. Boi sie ze nie znajdzie odpowiedniej pracy i nie zapewni Ci dostatniego bytu. Mi tutaj raczej to wyglada na strach przed powaznymi planami od strony logicznej a nie emocjonalnej. MOja dziewczyna była ostatnio 2 miesiace we włoszech..... uczucie osłabło ale jednak przetwaliśmy.. nie powiem było cieżko, człowiek ma kogos codziennie z nim rozmawia ale jednak go nie ma....wkurwienie go bierze przez tą małą iskierke swiadomości ze ktoś chociaz tak blisko to jest i tak daleko od Ciebie. Pomimo ze tez dzieli nas spory dystans w samej polsce. Generalnie ostatnio sam mam podobne wahania... Wiesz w stylu czy bede w stanie dac jej godną przyszłość... nie chce jej zawieść... to lek przed postawieniem wszystkiego na jedną kartę i zaczeciem wszystkiego od nowa... Tyle ze od strony materialnej i przyszłosciowej. W psychologii zajmującej sie badaniem naszego mózgu coś takiego nazywa sie łamaniem strefy komfortu... Człowiek ma ją obok siebie jest przyzwyczajony do tego co robi i czuje sie bezpiecznie.... kazde wyzwanie kazda niepewna nowość jest jej łamaniem powoduje ze mamy obawy przed Tym co nieznane.... tak nas programuje świat,  otoczenie, takie działanie wymusza na nas dzisiejsza rzeczywistość. Problem jest logiczny (czy dam rade) ale jego źródło lezy w emocjach (lęk, obawa, co bedzie gdy)

6 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2011-04-29 21:47:11)

Odp: Męskie myślenie

Dziękuję za Wasze odpowiedzi.

Jak myślicie jak powinnam się zachować w obecnej sytuacji? Czy mam się odezwać? Czy dać mu czas? Nie chcę mu się narzucać i wystraszyć.

7

Odp: Męskie myślenie

Mi się wydaje, że on był szczery w tym co napisał.
Faktycznie bez kompromisu, czyli na odległość to nie ma szans.
Jeżeli Ci zależy to odezwij się wink

8

Odp: Męskie myślenie

Jestem za odzywem... jeśli jemu zależy a prolem lezy w tym co napisałem to wymaga to raczej motywacji. Moze on chce wygladac na silnego faceta w Twoch oczach i boi sie o tym mówić... Jeśli obydwaj chcecie to napewno coś poradzicie... Jesli nie przynajmniej bedziesz miała pewność

9

Odp: Męskie myślenie

Za długo to trwa,by tak po prostu zrezygnował.Wydaje mi się,że jest b.słaby psychicznie,nie wierzy że Wam się uda.Zadzwoń do niego,tylko określ się,przekonaj go,o tym,że chcesz być z nim.Walcz o niego,słyszysz!Jeśli go kochasz,to przeprowadż się do niego,powiedz o swoich zamiarach.Gdyby mój zechciał by z nim zamieszkać,to rzuciłabym pracę,która daje mi dużo satysfakcji,ale on jest najważniejszy.Mieszkam 300 kil.od niego.I myślę o przewróceniu życia,dla miłości.

10 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2011-05-22 21:42:59)

Odp: Męskie myślenie

Nie wiem co mam zrobić. Na razie tak na prawdę nic nie robię. Co jakiś czas zostawiam mu wiadomość na gadu. Nie proszę go żeby wrócił. Nie okazuję, że mi go brakuje, a nawet trochę przeciwnie bo pokazuję mu, że trudno, jego wybór. Nie wiem czy to dobrze, ale pamiętam jak była dziewczyna jego kolegi zachowywała się po rozstaniu. Pisała do swojego byłego, a nawet do mojego chłopaka żeby jej pomógł, a oni nie mieli dobrego zdania o tego typu zachowaniu. Dlatego ja nie chcę się tak zachowywać. Mam kontakt z jego kolegą. On często do mnie pisze, mimo, że nie zna mnie bardzo dobrze. Nie wiem czy pisze od siebie, z sympatii do mnie, czy może mój chłopak go o to prosi?

Ja mu dałam do zrozumienia, że jestem otwarta na kompromis w sprawie miejsca. Chciałabym żebyśmy w te wakacje dali sobie szanse pobyć razem. On za miesiąc wraca do kraju i wie, że ja chcę w wakacje tej szansy, ale nie wiem już czego on chce. I on sam czasami chyba tego nie wie. Co robić?

11 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2011-05-29 21:01:29)

Odp: Męskie myślenie

Czy możecie podpowiedzieć mi jak mam to rozegrać? Gdy zostawiam mu wiadomość na gadu to on mi odpisuje. Ostatnio napisałam do niego 2 tygodnie temu, odpisał wtedy, że może byśmy kiedyś pogadali na skype. Odpisałam mu, że dobrze. Ale od tamtej pory na razie nie kontaktujemy się. Nie wiem czy mam zadzwonić do niego na skype, czy poczekać aż on to zrobi? Nie wiem jak mam się zachowywać. Czy okazać trochę uczucia, tego, że mi go brakuje i tęsknię? Czy może tak jak do tej pory nic mu nie pokazywać? Dwa tyg. temu napisałam mu, że myślę o nim i jest to jak do tej pory jedyne dosłowne zdanie o uczuciach jakie mu od rozstania powiedziałam.

Pisałam wcześniej o tym, że jego kolega do mnie pisze. W rozmowach z tym kolegą nie pytam w ogóle o mojego eks i nie pokazuję, że jest mi źle.

Jak mężczyźni po rozstaniu reagują na ciepłe słowa eks, a jak na jej obojętność? I co lepiej pokazywać: uczucie czy bardziej chłód? Na prawdę nie wiem jak się zachować.

12

Odp: Męskie myślenie

Witajcie! Odświeżam wątek ponieważ potrzebuję neutralnego spojrzenia na moją sprawę. Powyżej opisałam pokrótce genezę obecnej sytuacji. Mój ostatni post jest z maja. Od tego czasu mam większy kontakt z nim. Pisałam wcześniej, że na początku lata miał wrócić z zagranicy, ale został tam jeszcze i wraca za kilka dni. Mimo to odległość nadal będzie. Mniejsza, ale będzie.

Na początku wakacji był na urlopie w Polsce i widzieliśmy się. Po spotkaniu przez jakiś czas codziennie do siebie pisaliśmy. On przyznał, że teraz wie jak tęsknił, że zależy mu na mnie. Później wrócił zagranicę, a wyjeżdżając napisał, że nie wie co dalej robić, że się boi tego związku i przeszkód. Na wesela poszłam z moim przyjacielem. Mój chłopak w dniu wesela już rano pisał smsy, pytał czy porozmawiam z nim na drugi dzień na skype. Ostatnio gdy napisał w przerwie z pracy odpowiedziałam mu, że rozmawiam z kolegą, a on już później informował sam z siebie gdzie jest, o której będzie w domu i pytał czy poczekam żeby z nim porozmawiać. Czekałam, ale zasnęłam przy komputerze. On gdy wrócił pisał do mnie, że już jest ale ja spałam. Byłam widoczna na skype, ale spałam. Gdy się obudziłam zostawiłam mu wiadomość, że zasnęłam lecz jego już nie było. To było przedwczoraj. Wczoraj popołudniu napisałam mu jeszcze smsa z zapytaniem czy będzie wieczorem. Nie odpisał. Był wieczorem na skype, ale się nie odezwał. Ja raczej zawsze jestem niewidoczna na skype więc on nie wie o tym czy go tam widzę. Zdarza się czasami, że na moje wiadomości odpowiada po kilku dniach. Nie rozumiem takiego zachowania. Nie wiem o co mu chodzi.:(

Dzisiaj mam jeszcze urlop i spędzę go chyba w łóżku bo jestem już tak przybita, że nie mam ani siły ani ochoty na cokolwiek. Coraz częściej przechodzę chwile załamania. Ten stan rozwija się od jakiś 3 lat kiedy bardzo przeżyłam pewną sytuację, a jego zachowanie teraz to pogłębia.

13

Odp: Męskie myślenie

Witajcie! Historia ta ma ciąg dalszy i proszę żebyście doradzili mi. Po powrocie mojego chłopaka do kraju, mieliśmy kontakt, ale on na miesiąc nagle przestał się kontaktować ze mną. Po miesiącu odezwał się i powiedział, że chciał przemyśleć, że nadal mu zależy, że chce się spotkać. Przez jakiś czas było fajnie. Tydzień po spotkaniu powiedział mi, że nic z tego, że odległość, że coś tam. Wkurzył mnie tym, przez prawie miesiąc nie kontaktowaliśmy się ze sobą. Po prawie miesiącu odezwał się do mnie. Kontakt narastał. Wreszcie po jakimś czasie powiedziałam mu, że nie odpowiada mi taka sytuacja bo mi na nim zależy. Powiedział wtedy, że myśli o tym czy dobrze zrobił zrywając ze mną. Na drugi dzień miał mi powiedzieć jak dalej widzi naszą znajomość. Ale nie umiał mi powiedzieć, poprosił żebyśmy rozłożyli te rozmowę na raty. Za dwa miesiące wyjeżdża zagranicę.

Do tego wiem, że ogląda profile dziewczyn na pewnym portalu, jakby szukał na siłę.

Nie wiem co mam zrobić. Czy mam z nim porozmawiać? Postawić sprawę na ostrzu noża? A może zacząć olewać? Ostatnio staram się go trochę olewać, ale to działa na niego tak, że rzeczywiście wtedy więcej się interesuje, ale jednocześnie robi to co ja. Kiedy zaczęłam odpisywać po dłuższym czasie to i on zaczął to robić.
Z jednej strony nie chcę naciskać na niego, ale z drugiej strony frustruje mnie to wszystko.

14

Odp: Męskie myślenie

Kochana....
Sprawdź datę pierwszego swojego wpisu tutaj, odnośnie tej sytuacji.
Nie szkoda Ci czasu na człowieka, który co 5minut zmienia decyzje?
Zajmij się sobą a jego "puść wolno".


Pozdrawiam

15

Odp: Męskie myślenie

Też tak uważam,facet jest niezdecydowany,szkoda życia,na pewno poznasz kogoś ciekawego

16

Odp: Męskie myślenie

I to jest taki problem ta odległość dla niego? mojego nie było 3 miesiące i był u mnie parę dni z 3 dokładniej i znowu pojechał na nie wiadomo ile 2-3 miesiące i jakoś dajemy rade. nie rozmawiamy codziennie  tylko 3-4 dzień i jedynie to parę smsów wieczorem, bo w dzień nie ma czasu gdyż pracuje. my jakoś dajemy rade a twój jak widzę sam nie wie czego chce. z jednej strony to chyba najlepiej by mu było jak jest w Polsce to z tobą a jak wyjeżdża to mieć wolną rękę. Więc sądzę że jeśli on nie wie czego chce to kto ma to wiedzieć? trochę się ciągnie to wasze zerwanie ale po co z tego co widzę zdania nadal nie zmienił więc ty nic nie możesz zrobić

17

Odp: Męskie myślenie

wow chochliczku!

chce ci się jeszcze na niego czekać? romantyczka z ciebie...

18

Odp: Męskie myślenie

Wydaje mi się, że koleś ma ewidentnie coś nie po kolei w głowie, tak jak mu wygodniej, zajmuje się tobą. Na twoim miejscu dałabym sobie spokój.

19

Odp: Męskie myślenie

Tak to jest jak faceci nie potrafia sie okreslić..a niby oni tacy konkretni.. koles robi to co chce bo sama mu na to pozwalasz..wie że Tobie zależy i sie odzywa jak sobie o Tobie przypomni..Przegląda portale randkowe, bo widocznie kogos szuka..Jak znajdzie  to na pewno zapomni o Tobie...zerwij z nim kontakt definitywnie, bo tak o nim nie zapomnisz...szkoda Twojego czasu...

20

Odp: Męskie myślenie

Witam...

Chochliczku...I jakie jest zakończenie ...lub c.d twojej historii?

  Ja zdecydowałam napisać się tutaj bo mój przypadek jest nieco podobny.
Poznałam faceta na początku zeszłych wakacji. On jest austriakiem..., ale spotykaliśmy się, nasza miłość była naprawdę.
Codziennie rozmawialiśmy przez komunikator, dzwoniliśmy do siebie, lub rozmawialiśmy na fb.
On deklarował że jestem "miłością jego życia" pisał wiersze miłosne...itd...robiliśmy już plany na przyszłość...łącznie z zastanawianiem się nad przeprowadzką....ślubie...i dzidziusiu...
    Nasza znajomośc była naprawdę intensywna....codziennie wysyłaliśmy kilkaset widaomoci do siebie...itd

Jednak czar prysł..;(

Ponad tydzień temu napisałam mu (bo wydawało mi się że intensywnośc wiadomosci się zmniejszyła, że mam wrażenie się odsówamy od siebie i boję się że w naszej sytuacji spowoduje to że staniemy się obcy...) (a zaczęło się tak że miałam wrażenie że on to tez odczówa, bo napisał mi wiadomość że chciałby mi powiedzieć jak bardzo mnie kocha i jak wazna jestem dla niego czy ja to wiem...bo ostatnio ma dużo pracy i zaniedbał mie w pisaniu)..a on odpowiedział mi tylko...cyt" okey...dziękuje że mnie poinformowałaś"....I potem nastąpiła cisza

  Przeczekałam półtora dnia i napisałam mu "??????".....gdy on się nie odezwał zaczęłam dzwonić do niego...ale nie odpowiadał na moje telefony....przez cały dzien....nic....w końcu się wściekłam i napisałam mu smsa..typu.." fuck you"...nawet nie możesz naisać jednego słowa....i też cisza była....

    Gdy rano wstałam zobaczyłam że mam 1 wiadomośc na fb...to była tylko krótka wiadomość że jestem cudowna...ale on nie bedzie mnie wiecej niepokoił i życzy mi cudownego "mojego" życia...i dowidzenia...JUż nie mogłam odpowiedziec bo mnie zablokował...
Napisałm do niego kilkadziesiąt smsów...i wiadomości wyjaśniających z mojej strony sytuację...przec cały dzień znów dzwoniłam do niego...nie odpowiedział ani raz i nie odebrał telefonu....
   W zasadzie wydaje mi sie że mnie zablokował na każdej ścieżce do niego....pisząc smsa czy wiadomość na maila nawet nie wiem czy on go czyta czy nie bo mnie zablokował..;(

  Wpadłam w panikę...przez tydzień pisałam do niego kilka wiadomości na maila dziennie...codziennie dzwoniłam...wysyłałam smsy...nic...miłczał jak głaz.....i nadal jest cisza....
  wczoraj już nic nie zrobiłam...nie zadzwoniłam ani nic nie napisałam...nie wiem co robić w zasadzie w tej sytuacji...pozostawił mnie bez odpowiedzi...bez mozliwości wyjaśnienia ...

  Nawet zastanawiałam się czy nie pojechać do niego...ale czy to miałoby sens w takiej sytuacji?!... czy tylko strata dużej ilości pieniędzy..;(...heh....naprawdę jego ignorancja mnie zabija...

co myslicie o tym wszystkim?

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026