Od jakiegos tygodnia mam problem z mama. Poznalam chlopaka-jest 7 lat starszy ode mnie (pierwszy raz spotkalismy sie u mojej mamy znajomej-ktora ma 25 lat wiec jest duuuuzo mlodsza od mamy). Bardzo go polubilam. Zaczelismy spedzac razem czas ale nie tak jjak chlopak z dziewczyna tylko jako kumple. Dzieki niemu poznalam ludzi w swoim wieku. Sa niesamowici.
Pracuje pół roku, jesteśmy za granica. Przez ten czas siedzialam caly czas w domu-tylko praca dom praca dom. nic wiecej zadnych spotkan z ludzmi. Bylam wrakiem czlowieka- uwierzcie mi bo nigdy nie siedzialam w domu sama. Ciagle poza domem w biegu z przyjaciolmi. Uwielbialam to. I teraz wlasnie zaczęłam odżywać. Po pracy mam duzo wolnego czasu. Meczy mnie widok kiedy wracam do domu i widze ze mama ciagle przed laptopem. Nic wiecej. Ani pogadac sie nie da ani nic.;/ Wiec od kiedy poznalam go zaczelam wychodzic. Usmiech pojawil sie na mojej twarzy ale do czasu... Mojej mamie nie spodobalo sie to ze jest 7 lat starszy. W ogole oskarzyla mnie o rzeczy o ktorych nawet bym nie pomyslala... m.in o to ze sypiam z nim ;o ..;/ przykro mi bylo. krzyczala na mnie. przestala sie odzywac. I cisza caly czas w domu- tym bardziej nie chce mi sie w nim siedziec. nie wiem co zrobic mowi ze wyrzeklam sie jej dla znajomych. ale chcialabym zeby tez mnie zrozumiala bo ja wiem na co moge komu pozwolic. I jakie relacje nas lacza. .. Wychowala mnie dobrze. dziwi mnie ze mi nie ufa.. i jest mi przykro.. ![]()
w ogole chce dodac ze za granica gorzej jest o rówiesnikow w sensie: ty masz 20 lat i poznajesz kogos w wieku swoim. Tu jest mniejszość narodowa. Nie jest łatwo. Zawsze jest jakas roznica wieku ale to nie znaczy ze zaraz jakies zle rzeczy sie dzieją..;/ jestem świerzakiem i nie łatwo by mi było odnaleźć sie w angielskim towarzystwie..