Mam problem zostałam zaproszona na przyjęcie pierwszokomunijne do siostry mojego byłego męża. Obecnie jestem już z innym od 6 lat on nie chce iść ze mną, bo to rodzina mojego byłego i źle jak mówi będzie się czuł w tej rodzinnej imprezie i może być tak, że jego rodzina może też to źle odebrać,
Chce iść bez niego, ale on z kolei twierdzi, ze zamiast z nim spędzić tą niedziele ważniejsze dla mnie jest rodzinne spotkanie byłego męża, na którym on też będzie. Jak mówi w tą niedziele źle by się czuł ze świadomością , że spotykam się w gronie rodzinnym byłego męża, gdzie i on też będzie.
Mój obecny facet nawet grozi odejściem mówiąc, że ważniejsza jest rodzina byłego, jak on.
Poradźcie co zrobić???
Podobne tematy
Czy utrzymujesz kontakty z siostrą byłego męża poza tym zaproszeniem na komunię? Jeśli tak - sprawa jest prosta. Były mąż to zamknięty rozdział, ale nie możesz automatycznie wykreślac z zycia wszystkiech ludzi, których poznałaś za sprawą swojego eks. Ludzie to nie zabawki - nie można ich odłożyc na półkę, bo się znudzili, źle się kojarzą itp. Siostra Twojego bylego męża to nie jest Twój były mąż - to zupełnie autonomiczna jednostka, którą poznałaś w pewnych okolicznościach i dalej ją znasz, niezależnie od tego jakie stosunki lączą Ciebie i byłego małżonka. Ona nie odpowiada za to, że Wam nie wyszło. Jeśli Cię zaprosiła - idź koniecznie. To tylko jedna niedziela. Komunia dziecka zdarza się tylko raz, niedziel jest ponad 50 w roku. Więc tę jedną możesz poświęcić, dla Twojego partnera zostanie przynajmniej 50. Zapytaj, czy ma pomysł, co będziecie robić przez pozostałe 50-kilka niedziel, skoro tej jednej tak żałuje?
Nie chodzi mu o tą jedną niedziele, ale o to, że ważniejsza jest rodzina byłego ( były też będzie) jak on sam. Sprawę postawił dość stanowczo i tu jest ważniejszy problem jak ta niedziela, mogę go stracić lub później będzie wypominanie.
Ja bym nie poszła. Postaw sytuacje odwrotnie jakby to Twój partner miał iść na impreze do rodziny swojej byłej....